Menu
Wyszukiwarka
Zaloguj się
MiG-29, skala 1:33, Mały Modelarz 7-8/2002, model kartonowy
0
Opis
MiG-29, skala 1:33, Mały Modelarz 7-8/2002, model kartonowy. Model nowy.
Produkty powiązane
MiG-21MF Fishbed J, Trumpeter 02218, 1:32 scale
Model plastikowy w skali 1:32, z wnętrzem, silnikiem, kabiną, załogą i obsługą. Zestaw do samodzielnego sklejenia. Model najwyższej jakości.
MiG-17PF Fresco D, 1:48 scale, model plastikowy Hobby Boss
Bardzo dokładny model - z pełną makietą silnika.
MIG-23S FLOGGER-B, sowiecki myśliwiec odrzutowy, skala 1/72, Academy 1321
Model ze zmienną geometrią skrzydeł i z bogatym uzbrojeniem.
MIG-21 PF (Early) Phantom Killer, 1/72 scale, Fujimi 1500 H-26, 27026
Sławny samolot z wojny w Wietnamie. W starannym i dokładnym opracowaniu firmy Fujimi.
MIG-29 FULCRUM-A, Scale 1:72, Italeri No 184, model plastikowy
Zawiera kalkomanie dla lotnictwa sowieckiego i jugosłowiańskiego.
MiG-3, sowiecki samolot myśliwski z II wojny światowej, 1:48, ICM 48051 Hi-Tech, model plastikowy
Dla jednych jest to latająca legenda, dla innych "latająca trumna Stalina". Bez względu na ocenę oryginału, z oferowanego zestawu można zrobić wyjątkowy model: z pełną makietą silnika, uzbrojeniem, kabiną pilota. Do zestawu dołączona płytka z elementami fototrawionymi (ostatecznie jest to zestaw Hi-Tech).
MIG-15 Fagot, skala 1:33, Hobby Model 1/2009, Nr kat. 99, model kartonowy
Sowiecki myśliwiec o dobrym, niemieckim rodowodzie, choć ze słabym niemieckim silnikiem. Potem były znacznie lepsze, angielskie silniki Rolls Royce,a (które sowieci oczywiście wreszcie skopiowali i produkowali jako swoje, najlepsze, radzieckie). Ciekawe, co o Anglikach myśleli piloci amerykańscy zestrzeliwani przez sowieckie MIGi? Model bardzo dokładny. Farba, którą wydrukowano model, doskonale imituje metalowe poszycie samolotu.
MiG-21F-13 Fishbed C, Sigmund Jahn, 1:72, Revell 04346, model plastikowy
MiG-21F-13 Fishbed C. Model w pudełku to samolot, na którym latał NRD-owski pierwszy (i już wiadomo, że na pewno ostatni) kosmonauta Sigmund Jahn, ale kalkomania umożliwia też budowę samolotu sowieckiego lub fińskiego. Revell reklamuje ten model nowymi, dokładniejszymi formami oddającymi wszystkie szczegóły powierzchni samolotu, kabiny, luków podwozia, uzbrojenia, dysz silnika, mechaniki skrzydła itp.
MiG-15bis Fagot, 1:72 Scale, HobbyBoss 80263, model plastikowy
Sowiecki internacjonalizm w praktyce: słynny samolot myśliwski, w którego konstruowanie zaangażowani byli (podobno) niemieccy inżynierowie, i który napędzany był silnikiem skonstruowanym na podstawie silnika stworzonego przez angielskich inżynierów, a latali na nim chyba wszyscy piloci: sowieccy, polscy, algierscy, niemieccy, egipscy, indonezyjscy, kubańscy, mongolscy, ugandyjscy, sudańscy, chińscy, koreańscy, czechosłowaccy, rumuńscy, węgierscy, jugosłowiańscy... Na pudełku zdjęcie wykonanego modelu (zamiast pięknego, malowanego, obrazka).
MIG-15 Soviet Fighter, 1:72 Scale, Dragon - Italeri No 033, model plastikowy
MIG - 15 Fagot, lotnictwo sowieckie, Korea 1951.
MiG 31, 1:33, Fly Model Nr 97, model kartonowy
MiG 31, czyli sowiecki supersamolot - ciężki myśliwiec przechwytujący w bardzo starannym i dokładnym opracowaniu.
MiG 15 bis, 1/48 scale, Tamiya 61043*2000, model plastikowy
Model wyjątkowy, bo z całkowitym silnikiem: można zbudować wersję z odsuwanym ogonem (specjalny wózek serwisowy), dzięki czemu widać jak na dłoni to, co zwykle jest ukryte:)
MiG 29, skala 1:33, Fly Model Nr 66, model kartonowy
Bardzo dokładny i realistyczny model, choć z epoki przedkomputerowej.
MIG-29, skala 1:33, Model Kartonowy DESIGN
W czasach, kiedy model został wydany był całkowitym zaskoczeniem dla modelarzy przyzwyczajonych do standardu "Małego Modelarza". Zaskakiwał bardzo dokładnym opracowaniem (również opisu samolotu), ogromną ilością części, kalkomanią. Nawet dzisiaj, w epoce komputerowego mnożenia szczegółów, z tej wycinanki można zbudować bardzo udany i ciekawy model.
Mig-15 & F-86 "Sabre", skala 1:33, Fly Model Nr 56, wydanie w folii
Mig-15 i F-86 "Sabre" z Wojny Koreańskiej. Kartonówki z "epoki przed-komputerowej", ale opracowane tak, że zawsze można zbudować dwa bardzo ciekawe i udane modele.
Su-47 "Berkut", skala 1:33, Hobby Model 4/2007, Nr kat. 95, model kartonowy
Eksperymentalny samolot - łabędzi śpiew sowieckiego, wojskowego przemysłu lotniczego.
SU-30MK, skala 1:33, Hobby Model 01/2002, Nr Kat. 75, model kartonowy
Jeszcze jeden model tego słynnego samolotu, tym razem wydany przez Hobby Model (opracowanie Michała Grabowskiego). Opracowanie historyczne, więc przedkomputerowe, a zatem miłośnicy linii cienkich, tak, że prawie niewidocznych oraz nie mniej niewidocznych i tak mikroskopijnych, że prawie niewykonalnych elementów będą zawiedzeni, ale miłośnikom sowieckiego przemysłu lotniczego i amatorom modelarstwa kartonowego typu "vintage" ten model sprawi na pewno dużo uciechy.
Jak-17 "Feather", skala 1:33, Modelik Nr 18/04, model kartonowy
Hitlerowski silnik Junkers Jumo w sowieckiej obudowie. Ciekawy przykład współpracy niemiecko-rosyjskiej.
Okręt Jego Królewskiej Mości WODNIK, skala 1:100, Mały Modelarz 3/2004
Okręt z 1626 roku, z bitwy pod Oliwą, gdzie flota Szwedzka dostała łupnia, a "słońce zaszło w południe" (zatopiony szwedzki galeon nazywał się "Solen", czyli "Słońce"). Piękny model.
Pancernik "Bismarck", skala 1:300, Mały Modelarz 4-5-6/2005, model kartonowy
Pierwsze wydanie modelu, który ponownie wydano w 2011 roku (zmieniona okładka i układ rysunków montażowych).
Messerschmitt Me 110 C, skala 1:33, Mały Modelarz 7/91, model kartonowy
Jeszcze jeden model tego samego samolotu. Choć wydrukowany w czasach najgorszych dla "Małego Modelarza", to jednak ma bardzo dobry karton, nawet prawie nie stracił białego koloru.
Pancernik brytyjski "Rodney", skala 1:300, Mały Modelarz 10-11/91, model kartonowy
Klasyka "Małego Modelarza" z okresu przed-komputerowego.
HMS "Victory", skala 1:200, Mały Modelarz 10-11-12/2005, model kartonowy
HMS "Victory", okręt, na którym poległ admirał Nelson.
Kliper herbaciany Cutty Sark, skala 1;150, Mały Modelarz 1-2/2004, model kartonowy
Słynny żaglowiec - rekordzista. Bardzo ładny, choć trudny, model.
Junkers Ju 88 A-4, skala 1:33, Mały Modelarz 7-8/2000
Słynny samolot w opracowaniu nie mniej słynnego autora Małego Modelarza. Konstrukcja bardzo udana. A model? Cóż, model też... z ery przed-komputerowej.
Sopwith F.1 Camel, skala 1:33, Mały Modelarz 6/2004, model kartonowy
Piękny samolot i równie piękny model, również pięknie wydrukowany. "Mały Modelarz" klasy premium.
Japoński samolot myśliwski Mitsubishi J2M3 "Raiden", skala 1:33, Mały Modelarz 3/96
Jeszcze jeden japoński samolot, który miał być myśliwski, a stał się łowny, albo samobójczy. Przegrał najpierw konkurencję z ZERO, a potem z przeznaczeniem, jakie przypadło Japonii.
Japoński bombowiec nurkujący Yokosuka D4Y4 "SUISEI", skala 1:33, Mały Modelarz 12/93
Japoński pokładowy bombowiec nurkujący Yokosuka D4Y4 "SUISEI". Bardzo dobry samolot i jednocześnie bardzo zły samolot bojowy: brak opancerzenia sprawiał bowiem, że miał bardzo dobre własności lotne, ale jednocześnie można go było zestrzelić nawet z broni małokalibrowej, więc strzelano do tych samolotów jak do kaczek. Ogromne ofiary poniesione dla przegrania wojny...
Samolot pościgowy PZL-38 Wilk, skala 1:33, Mały Modelarz 4-5/2000
Samolot pościgowy PZL-38 Wilk. Silny i zwarty, a co najważniejsze - państwowy przemysł lotniczy był w stanie stworzyć w przededniu wojny dwa prototypy Wilka. Jeszcze jedna smutna historia jeszcze jednego nieudanego projektu. Za ciężki, zbyt słabe i do tego prototypowe silniki, zbyt drogi. Wilk miał ścigać, szturmować i bombardować, ale okazał się nielotem. W zasadzie nic dziwnego: od kiedy to wilki latają?! Aha, no i ciekawostka: kabina tylnego strzelca wyposażona była w komplet urządzeń sterowniczych. Jakby co, to tylny strzelec mógł obrócić fotel w kierunku lotu (normalnie fotel obrócony był do tyłu samolotu) i pilotować. Ciekawe, jaką miał widoczność...
Japoński samolot myśliwski Mitsubishi J2M3 RAIDEN, skala 1:33, Mały Modelarz, marzec 1984
Mitsubishi J2M3 RAIDEN, myśliwiec do zadań specjalnych, w tym wypadku do przechwytywania na dużych wysokościach Superfortec B-29. Jak zawsze u przegrywających wojnę: cudowna broń, która pojawiła się za późno i było jej - w związku z tym - za mało.
Statek Pasażerski TS/S Stefan Batory, Mały Modelarz 10-11 1970 r., model kartonowy
Model w skali 1:200. Dawne modele były w pewien sposób genialne: autorzy potrafili znaleźć rozsądną granicę między wiernością oryginałowi, a uproszczeniem modelarskim, dzięki czemu można było zbudować piękne rzeczy w kilka, albo kilkanaście dni, a nie w kilka, albo kilkanaście lat, czego wymagają współczesne, komputerowo opracowane modele. Komputer umożliwia zaprojektowanie każdego detalu, a obecna moda modelarska każe budować nawet te detale, których nie widać. Znajomy Antykwariatu, który zbudował setki (!) modeli papierowych, plastikowych, modeli latających prawie nas przekonał, że współczesne popisywanie się, że "ja zrobię więcej szczegółów" i komputer niszczą radość z modelarstwa. A jeśli tak, to modele klasycznego, "starego" "Małego Modelarza" nadają się doskonale na przeżycie kilku relaksujących, miłych chwil. Dużo radości daje już nawet oglądanie samej okładki - wiadomo: Adam Werka.
Odrzutowy samolot bombowy Ił-28, skala 1:50, Mały Modelarz 9/1976, model kartonowy
Sowiecki bombowiec skonstruowany w 1948 roku, w lotnictwie PRL od 1953 roku. W 1956 roku brał udział w walkach na Węgrzech, zarówno po stronie sowieckiego okupanta, jak i wojska węgierskiego. Podobno Korea Północna używa nadal tych samolotów.
Galeon "Golden Hind", skala 1:100, Mały Modelarz 1-2-3/2009, model kartonowy
Mamy cały rok 2009 Małego Modelarza, ale przecież miłośnik żaglowców nie musi mieć szwabskiego bombowca ani angielskiego pancernika i może chcieć z całego rocznika tylko jedną wycinankę. Oto propozycja dla tych, którzy kochają żaglowce. Zwłaszcza pirackie. Teraz dużo Polaków wyniosło się do Anglii, więc gnani nostalgią mogą skleić polski model, a powodowani lojalnością wobec miejsca pracy mogą go pokazywać nowym ziomkom - na pewno się spodoba - angole są przecież bardzo dumni z tej zbójeckiej tradycji:)
Niemiecki pancernik "Bismarck", skala 1:300, Mały Modelarz 10-11-12/2011, model kartonowy
Niemiecki pancernik "Bismarck": legendarny i smutny przykład niemieckiej pychy i buty. Lata budowy, usuwania usterek, szkolenia załogi. 19 maja 1941 roku wypływa z Gdyni w dziewiczy rejs, a już 27 maja podziurawiony jak sito idzie na dno. Niemiecki sen o panowaniu na Atlantyku trwał bardzo krótko: w zasadzie tydzień. Z 2221 marynarzy uratowało się 115 rozbitków i czarny kot, który przeżył zatopienie "Bismarcka". Kot przeżył też zatopienie dwóch angielskich okrętów (niszczyciela "Cossack" i lotniskowca "Ark Royal"), których załogi przygarnęły "maskotkę z Bismarcka". Uznano wreszcie, że kot przynosi pecha, więc wysadzono go na ląd i... opiekowano się nim, aż spokojnie zdechł ze starości w Belfaście, w 1955 roku. Morskie opowieści...
Czołg średni T-34/85 "Rudy", skala 1:25, Mały Modelarz 1-2/2005
Model najsłynniejszego czołgu PRL-u, który istniał tylko w telewizyjnej bajce. Modelarstwo fikcyjne.
Samolot myśliwski Me - 109 E, skala 1:33, Mały Modelarz 7/90, model kartonowy
Model z roku 1990 - nie powala jakością, ale na pewno onieśmiela wydrukowaną ceną: 2400 zł! Ciekawe, czy w przyszłości egzemplarze zachowane osiągną taką cenę w antykwariatach...
Galeona Zygmunta Augusta Smok, skala 1:100, Mały Modelarz 1-2/2000, model kartonowy
Galeona Zygmunta Augusta "Smok" miał być początkiem polskiej floty, ale nigdy nie wypłynął w morze. Król umarł, a razem z nim umarł projekt polskiej obecności na morzach.
Macchi C.200 "Saeta", Mały Modelarz 8/1985
Model-ciekawostka. Samolot-dziwo: pokraczna sylwetka, odkryta kabina, słaby silnik i wyjątkowo słabe uzbrojenie. A mimo wszystko prawdopodobnie byłby - ze względu na konstrukcję - mistrzem walki kołowej, gdyby właśnie nie wady napędu i uzbrojenia.
Krążownik włoski "Rajmondo Montecuccoli", Mały Modelarz 4/1968
Mały Modelarz z 1968 roku, więc okładka wygląda stosownie do swych 55 lat, ale środek w stanie (oczywiście również jak na swoje 55 lat) bardzo dobrym.
Samolot Ił-62, model kartonowy, Mały Modelarz 1/1979
Zeszyt "Małego Modelarza" wydany na 50-lecie PLL LOT. W zeszycie model "transkontynentalnego samolotu pasażerskiego Polskich Linii Lotniczych 'LOT' - Ił-62" oraz Berliet Jelcz PR-100.
P-38 Lighting, Mały Modelarz 7-8, 1968
Legendarny model legendarnego samolotu w legendarnym wydaniu. Samolot Małego Księcia: na takim samolocie latał i zginął w 1944 roku Antoine de Saint-Exupery.
Statek kosmiczny "Sojuz-30", Mały Modelarz 4/1980
Rakieta, którą wystrzelono w kosmos Mirosław Hermaszewskiego. Był rok 1978. Akt wystrzelenia obwieszczały wszystkie gazety, dzienniki radiowe i telewizyjne tytułami: "Pierwszy Polak w kosmosie!". Mamy rok 2023. Do tej pory następnego nie wystrzelono...
Pe-2, skala 1:33, Mały Modelarz 1/1978
Najliczniej produkowany bombowiec sowiecki z II wojny światowej. I tym właśnie, czyli ilością, a nie jakością konstrukcji, tworzył przewagę w czasie walki. To była zresztą wspólna cecha sowieckich konstrukcji: ilość, nie jakość. Ale Pe-2 wyróżnił się czymś wyjątkowym: wśród jego ofiar był także jego konstruktor, Władimir Petlakow. Zginął w katastrofie Pe-2, lecąc jako pasażer, 12 stycznia 1942 roku, w trzy lata po oblataniu prototypu.
Polski samochód osobowy Polonez, Mały Modelarz 10'1979, model kartonowy
Polonez, o którym napisano we wstępie zeszytu, że jest to "samochód opracowany całkowicie przez polskich konstruktorów o bardzo nowoczesnej i spokojnej linii nadwozia."
Śmigłowiec BŻ-4 "Żuk", Mały Modelarz 12/1975, model kartonowy
Śmigłowiec BŻ-4 "Żuk" był śmigłowcem polskiej konstrukcji - rzecz wyjątkowa i bardzo ciekawa. Jedyny egzemplarz do obejrzenia w Muzeum Lotnictwa w Krakowie.
Samolot turystyczny RWD-13, Mały Modelarz 1/1983, model kartonowy
Słynny, wspaniały polski samolot i piękny model w skali 1:25.
Westland Whirlwind, skala 1:33, Mały Modelarz 5/93
Westland Whirlwind - pierwszy dwusilnikowy, jednomiejscowy samolot myśliwski użyty bojowo. Ciekawa konstrukcja, jednak jej wady okazały się tak samo groźne dla pilotów latających na tych samolotach jak ataki przeciwników.
Niszczyciel "Burza", skala 1:200, Mały Modelarz 12/1984
"Ciotka Burza" w jednym z wielu wydań Małego Modelarza. Tym razem produkt gospodarki po "reformach" stanu wojennego, więc obarczony jakością, jaką charakteryzowały się ówczesne wszystkie produkty.
Holk gdański z 1400 roku, Mały Modelarz 3/2003, model kartonowy
Gratka dla miłośników historycznych okrętów. Model zaprojektowany według najnowszych badań historycznych, opracowany komputerowo i pięknie wydrukowany.
Amerykański kuter torpedowy klasy ELCO, Mały Modelarz 6/92
Model opracowany w skali 1:50 i ma takie rozmiary i taką wyporność, że można go zbudować jako model pływający. Rzecz zupełnie wyjątkowa w "Małym Modelarzu": redukcyjny model pływający.
Włoski pancernik "Vittorio Veneto", Mały Modelarz 11-12/1983
Ciekawy i rzadko spotykany, kartonowy model. Włoski pancernik, który nie zasłynął - co prawda - z wielkich wyczynów bojowych, ale za to przez osiem lat miał dziewięciu dowódców. Wreszcie pocięli go na złom (może zabrakło wolnych komandorów?)
Radzieckie działo samobieżne ISU-152, Mały Modelarz 2/1980
Radzieckie działo samobieżne ISU-152, czyli działo zrobione z ciężkiego czołgu "Józef Stalin". Model wydany z okazji 9-tego maja - kolejnej, 35-tej rocznicy objęcia okupacją sowiecką całej Polski, zwanej w artykule wstępnym "największym od czasów Grunwaldu zwycięstwem orężnym narodu".
Okręt patrolowy Wojsk Ochrony Pogranicza, Mały Modelarz 5/1978
Okręt patrolowy Wojsk Ochrony Pogranicza do "walki z wrogą agenturą usiłującą przeniknąć do naszego kraju oraz do zmagań z przestępcami" - jak napisano we wstępie do wycinaki. O skali modelu nie wspomniano - czujność przede wszystkim: kto wie jaki użytek zrobiłaby z tej informacji "wroga agentura"?
Me 262 Schwalbe, skala 1:33, Mały Modelarz 9/91, model kartonowy
Model z najgorszego chyba okresu "Małego Modelarza". Kiepski papier (już pożółkł), niechlujne wydanie (wycinanka wystaje poza okładkę i strony z opisem), opracowanie modelu uproszczone... To wszystko prawda, ale rozum swoje, a serce swoje: to przecież nie jest zwykły model, tylko "Mały Modelarz", więc liczy się jakość kolekcjonerska, a ta jest bez zarzutu.
Krążownik "Nurnberg", skala 1:200, Mały Modelarz 10-11/93
Hitlerowski, niemiecki krążownik, który dużo kosztował (pieniędzy i wysiłku), nic się nie nawojował, a po wojnie stał się sowieckim okrętem "Admirał Makarow". Niemiecka mądrość i efektywność: narobić się, a potem oddać ruskim. A przedtem wziąć jeszcze w skórę:))
Samochód pancerny "Putiłow-Garford", Mały Modelarz 10/1980
Samochód pancerny z czasów przewrotu bolszewickiego. Ciężki i ze słabym silnikiem, więc doskonały na dobre drogi, których - jak wiadomo - było bardzo dużo w Rosji, dewastowanej przez wojnę domową 1917 roku. Idealny do stworzenia "żywej dioramy" dla antysowieckich fundamentalistów: zrobić i podpalić.
MQ-1 Predator UAV, skala 1:33, Modelik Nr 14/09, model kartonowy
MQ-1 Predator UAV, amerykański współczesny bezzałogowy samolot wywiadowczy. No właśnie - po co ludzie? Niech walczą maszyny. Coraz doskonalsze, żeby coraz lepiej walczyły - w wojnach prowadzonych przez ludzi. Aż któregoś dnia zaczną walczyć nie dla ludzi, tylko z ludźmi. Bo po co ludzie? Ale to są sprawy, które nie należą już do modelarstwa - zainteresowanych zapraszamy do innego działu: do literatury sci-fi.
Myśliwiec doświadczalny XF-85 Goblin, Orlik 1/2007, Nr kat. 037, model kartonowy
Jeden z najdziwniejszych projektów lotniczych, który spędził w powietrzu zaledwie 2 godziny i 19 minut, ale za to amerykański podatnik zapłacił za nie 3210664$ (co skwapliwie przypomina Wydawca tego niekonwencjonalnego modelu).
Tornado GR.1, skala 1:33, Kartonowy Arsenał 1-2/2000
Tornado - "cud" europejskiej techniki, przestarzały już w czasie powstawania, drogi w produkcji, nieekonomiczny w eksploatacji oraz uciążliwy i skomplikowany w obsłudze. Model w malowaniu z czasu agresji na Irak, kiedy niemieckie, włoskie i angielskie lotnictwo wspomagało siły inwazyjne "pokój miłujących" USA. Wszystkie powody napaści na Irak i powody jego zniszczenia okazały się kłamstwem, ale kto sądzi zwycięzców? Jak wyglądałby Bliski Wschód, dyby te same kryteria stosowano do państwa "Starszych Braci w Wierze" co wobec Iraku? Tu wystarczyły kłamstwa amerykańskiej propagandy, tam nawet najstraszniejsza prawda jest bagatelizowana i usprawiedliwiana. Widać, że panem tego świata jest "ojciec kłamstwa", a ci, co mu służą, zaślepieni mamoną, łudzą się, że są bezkarni - aż przyjdzie sąd prawdziwy, niewrażliwy na ludzkie argumenty, sąd, który przecież czeka każdego. I wtedy "pierwsi" tego świata dowiedzą się, że są "ostatnimi", "wyrzuconymi w ciemności zewnętrzne", i będzie "płacz i zgrzytanie zębów".
Samolot wielozadaniowy An-2, Orlik Model Kartonowy 1/2011, Nr kat. 075
An-2 pojawił się w świecie kartonowych modeli po raz pierwszy w "Małym Modelarzu", w listopadzie 1959 roku. Występował wówczas jako "radziecki samolot uniwersalny", choć model miał PRL-owskie oznaczenia cywilne. Wycinankę zaprojektował Andrzej Karpiński w skali 1:40. Mały Modelarz, zanim przyjął - jako standard dla samolotów - poniemiecką skalę 1:33 (w takiej bowiem skali rozwijało się przed II wojną światową młodzieżowe modelarstwo paramilitarne w III rzeszy, tzn. oswajające hitlerowską młodzież z bronią i wojną), eksperymentował z różnymi skalami. Była skala 1:24, były modele ze skalą nieokreśloną, była również próba z 40-krotnym pomniejszeniem. Model "Orilka" jest oczywiście w skali uświęconej Mało-Modelarzową tradycją, czyli w skali 1:33. Pierwszy An-2, ten z 1959 roku, miał ok. 40 części, więc dało się zbudować miniaturę w ciągu kilku godzin. Model "Orlika" poraża komputerową drobiazgowością i ma... kilkaset części! Dodatkowo wiele części wymaga zegarmistrzowskiej precyzji i porządnego szkła powiększającego. Ile modeli z "Małych Modelarzy" mógł zbudować mały modelarz dawnej, a ile modeli może zbudować dzisiaj? Odpowiedź jest prosta: dużo wówczas, dzisiaj ani jednego. "Mały Modelarz" uczył modelarstwa i cierpliwości, przygotowywał do wkroczenia w świat "dorosłych modelarzy" i w świat techniki. Nowoczesne wydawnictwa kartonowe natomiast są rozrywką dla fanatyków szczegółów, mistrzów technik modelarskich, na pewno nie są tworzone w celu wprowadzania młodzieży w świat techniki jako takiej. Modelarstwo kartonowe ewoluowało i stało się polem zmagań między fanatykami miniaturyzacji, polem walki o zakasowanie konkurentów-modelarzy. Poczatkującym, młodym modelarzom pozostały albo stare Małe Modelarze, albo... na właśnie - zawsze i wszędzie to samo: smartfon, czyli pusta i nie ucząca niczego jałowa rozrywka, czysta strata czasu. Ojcowie tracą miesiące na drobiazgowe odtwarzanie w miniaturze wnętrza silnika, kabiny, itp., czyli "trzewi", których i tak na koniec, kiedy model jest skończony, nie widać, a syn, jako jedyne ćwiczenie i prace rozwojowe, doskonali ruchy kciuka po ekranie. W czasach prostego "Małego Modelarza" pracownie modelarskie były pełne, a chłopcy chcieli zostać inżynierami. W czasach komputerowych subtelności pracowni modelarskich już prawie nie ma, a chłopcy nie tylko nie wiedzą kim chcą zostać, ale nawet kim są.
Koszyk