Wyszukiwarka
Zaloguj się
Your English ABC. English Course for Children, 5 kaset magnetofonowych
Pięć kaset magnetofonowych wyprodukowanych w czasach "firm polonijnych", czyli w okresie schyłkowego PRL-u. Tradycyjny kurs dla dzieci, a więc dużo tradycyjnych piosenek i wierszyków. Kasety towarzyszyły podręcznikowi, który gdzieś się nam zapodział. To już tyle lat, kiedy dzieci uczyły się "języka lengłydż"...
Peter Hingston, Wielka księga małego biznesu
Księga tytułem zapowiada swoją wielkość, ale w istocie jest całkiem normalnych rozmiarów. Jednak dla kogoś, kto zaczyna działalność może okazać się pełną informacji, a więc "wielką" edukacyjnie. To są dwie jej zalety: w skondensowanej formie przekazuje w zasadzie całą wiedzę, jaką musi zdobyć zaczynający działalność gospodarczą. I choć czasy zmieniły się informatycznie i legislacyjnie, to przecież ogólne zasady startowania z biznesem pozostają niezmienne. Indeks tematyczny na końcu książki pozwala wykorzystać ją jako praktyczny podręcznik.
Polski samolot myśliwski PZL P.7a. answer Modele Kartonowego Fana, 3-4 2008
Samolot, który w 1933 roku sprawił, że polskie lotnictwo wojskowe było pierwszym na świecie całkowicie wyposażonym w metalowe, jednopłatowe myśliwce. Ale czas płynie szybko, a sanacyjne błędy polityczne, strategicznie i gospodarcze tak przyspieszyły skutki jego upływu, że już w sześć lat później, w 1939 roku, myśliwiec okazał się być tragicznie przestarzałym i rozpaczliwie bezradnym wobec w zasadzie wszystkich, nowoczesnych niemieckich samolotów.
O. Leon Knabit OSB, Nie samą pracą żyje człowiek
Zapis rekolekcji adwentowych z początku XXI wieku. Sędziwy mnich w roli religijnego celebryty, doskonale dopasowującego się do oczekiwań współczesnego, zmaterializowanego i zlaicyzowanego świata, a więc spełniający gorliwie rolę kapłana sekty ekumenicznej. Z wiarą katolicką mają dywagacje benedyktyna mało wspólnego, natomiast są doskonałym przykładem nowomowy posoborowej, której głównym celem jest protestantyzacja nauki Kościoła Katolickiego. Aż dziw bierze, że ten obdarzony niewątpliwym czarem osobistym mnich zapomniał prawie wszystko, czego był uczony za młodu i całkowicie jawnie unika przekazywania podstawowych prawd wiary, zastępując nawet elementarne nauki katechizmu własnymi, boleśnie publicystycznymi opiniami. Zapomniał, a może...? Tak czy inaczej, zawarte w książce elementy nauki katolickiej zestawione z ekumenicznymi z ducha komunałami i przypadkowymi cytatami biblijnymi czynią całe dziełko chaotycznym i smutnym przykładem pomieszania posoborowego. Zamiast z dumą przekazać bogactwo dwóch tysięcy lat nauki Kościoła Katolickiego (a jest z czego wybierać, bo o pracy mówili chyba wszyscy święci) sekta ekumeniczna odwraca się od tradycji i chce sprawiać wrażenie, że przed "drugim watykańskim" nie było nic, a jeśli nawet coś było, to "dla współczesnego człowieka" nie ma wartości, co jest oczywistym obłędem. Świat nadprzyrodzony wyparował, albo został sprowadzony do obrzędowego ornamentu świata doczesnego. Naturalizm zdaje się być jedyną "religią oświeconych". Gazetowe psychologizowanie i fantazjowanie społeczno-polityczne mają zagubionym duszom współczesnym zastąpić "mądrość przedwieczną"? Publicystyczne utyskiwania nad wadami mają zastąpić naukę o grzechach, a więc niestety również - co o wile bardziej dewastujące - o cnotach? Zamiast zachęty do heroicznego "naśladowania Chrystusa" jakieś banalne pocieszenia o tym, że "Chrystus każdego kocha", co jest rozumiane jako bezwarunkowa akceptacja każdego takim, jaki jest, oczywiście razem z jego wszystkim "wadami" (pojęcie grzechu wyparowało z tej "religii dobrego samopoczucia"). Zamiast tradycji Kościoła jakieś mgliste odwoływanie się do... "starszych braci z Izraela". Zamiast, zamiast, zamiast. Wszystko jest "zamiast". Zamiast zatem trawić czas na śledzenie "katolicko-podobnych" refleksji O. Leona należy działać po katolicku, czyli kierować się rozumem: a mówi on, że wiarę poznaje się przez czytanie katechizmu i poznawanie tradycji katolickiej (modlitwa, sakramenty, pokuta, uczynki miłosierdzia, itd.- bez nich oczywiście nie ma wiary, ale nie o nie chodzi w tym kontekście) a nie przez towarzyskie pogaduchy o wszystkim, nawet jeśli gawędzi mnich-celebryta (a może właśnie pomimo?).
Tony Scott, The Traditional Jazz Studio, Boomerang, płyta winylowa
Jeden z dowodów na wszechstronne, można też dodać, że "wszechświatowe" zainteresowania muzyczne multiinstrumentalisty jazzowego Tony'ego Scott'a. Jazzman lubił przekraczać muzyczne granice, również w sensie dosłownym, co zaowocowało wędrówką do Czechosłowacji i nagraniami łączącymi tradycyjnie-jazzowo wschód z zachodem.
Wzory umów w obrocie krajowym z komentarzem
Pomimo nieustających zmian prawa związanego z działalnością gospodarczą książka - o dziwo! - zachowuje swój niezwykły praktyczny i edukacyjny charakter. Jedna z obowiązkowych pozycji w bibliotece biznesmena. Spis treści na zdjęciach.
Rena Rolska śpiewa. Płyta winylowa "czwórka"
"Czwórka", czyli - według profesjonalnej nomenklatury - płyta 7", 45 RPM, EP. Oczywiście nagranie jest mono. Cztery piosenki: "Nie wolno mi", "Dziś jest kto inny", "Pocałuj mnie choć jeden raz" i "Zwykła rzecz", czyli: slow-rock, duina, twist i slow fox - jednym słowem prawdziwa uciecha dla miłośników tańców z ubiegłego wieku. Choć "slow-rock" powinien przerzucić mosty między pokoleniami rockmanów: dziadkowie i wnuki połączeni rytmem podskoków. Muzyka to jedno, ale okładka stanowi prawdziwe wyzwanie. Na osiołku wdzięczy się jakaś PRL-owska pin-up (nie jest to pieśniarka Rena Rolska), odziana w modny wówczas kostium plażowy bikini, a osiołek nosi słomkowy kapelusz. Nowy kierunek w sztuce PRL: socsurrealizm zamiast socrealizmu.
Ewangelia według Świętego Mateusza, Marka, Łukasza, Jana - wydania kieszonkowe
Novus Ordo Mundi potrzebuje Novus Ordo Missae, a w istocie Nowej Religii, naturalistycznej namiastki stworzonej na potrzeby współczesnych niewolników codzienności. Oto książeczki, które są jednym z kroków w stronę "religii braterskiej ludzkości" i jej "kultu rozumu". Samo nowe tłumaczenie Ewangelii na polski to za mało, trzeba jeszcze wytłumaczyć co zostało przetłumaczone, dlatego objaśnienia tekstów Ewangelii zajmują więcej miejsca, niż sam tekst podstawowy. Taktyka stosowana przez "reformatorów religijnych" sprowadza się do niszczenia wiary katolickiej poprzez systematyczne, choć powolne i ostrożne, zastępowanie jej elementów elementami wierze tej przeciwnymi. A to zmieni się dotychczasowe tłumaczenie "by lepiej oddawało ducha współczesności", a to w komentarzu podsunie się interpretację "ekumeniczną", czyli w zasadzie protestancką, heretycką i rabiniczną, a wszystko będzie się wprowadzać delikatnie, powoli, ale wytrwale i uparcie, dzięki czemu coraz mniej będzie i jest "katolicyzmu" w religii kościelnych reformatorów. Ekumenizm synodalny okazuje swoją prawdziwą, antykatolicką naturę - wszak jako jedyną drogę realizacja nakazu Naszego Pana Jezusa Chrystusa, by nauczać inne narody, wymusza na swoich wyznawcach anihilację katolicyzmu i rozpuszczenie go w protestantyzmie i rabinizmie. Zaiste, niszczenie własnej tradycji i podlizywanie się herezji - bardzo to "katolickie". Kapitulacja, zdrada i zaprzaństwo w imię "bezkonfliktowego współistnienia" na czas budowy "duchowości nowego człowieka", zanim ogólnoświatowa namiastka religii nie stanie się "duchowym elementem" życia - czyli w istocie niewolniczej wegetacji. Oto nowy święty ekumeniczny na czas przebudowy, nowy święty posoborowej sekty ekumenicznej: Święty Spokój (no i Zdrówko, bo Zdrówko jest najważniejsze).
RC Przegląd Modelarski nr 11 2009 (48)
RC Przegląd Modelarski nr 11/2009 (48). Spis treści i zawartość pisma na zdjęciach.
Joseph Haydn, Harmoniemesse, płyta winylowa
Płyta wydana jako oficjalny hołd Hungarotonu dla "wielkiego węgierskiego dyrygenta Janosa Ferencsika" z okazji jego 75-tych urodzin.
Leon Knabit OSB, O radości
Kawiarniana pogaducha (książka jest zapisem rozmowy z Wojciechem Bonowiczem) z czarującym guru-celebrytą sekty posoborowych ekumenistów. Sekta ta, popadająca w coraz większą schizmę z Kościołem Katolickim, bazując jednakże - przynajmniej językowo - na wierze katolickiej (w książce są elementy katolickie), lansuje jednak "dostosowaną do wymogów współczesności" nową religię człowieka i ubóstwienia doczesności. Światem ludzkim, celem ludzkich zabiegów, ma być to, co naturalne, przyrodzone, świat nadprzyrodzony natomiast ma być dodatkiem, uzupełnieniem i wzmocnieniem całkiem potocznych starań o dobre, miłe i przyjemne życie w "powszechnym braterstwie". Temu ma służyć religia. Religia ma przemienić się w pociechę psychologiczną. Ciekawe, że postępowi ekumeniści, przyznający się do katolicyzmu, z uporem maniaka lansują teorię "dostosowania Kościoła do świata" jako... panaceum na chaos i bezsens tego świata! Czyli świat zwija się w chaotycznym danse macabre, bałagan i bezsens osiągają coraz wyższy poziom, a Kościół, który przez dwa tysiące lat w swojej stałej i niezmiennej prawdzie, w bezkompromisowym głoszeniu niezmiennej Dobrej Nowiny, widział jedyny ratunek dla ogłupiałej ludzkości drgającej w konwulsyjnych skurczach ma teraz, "w imię postępu", sam zastąpić swój katolicki porządek posoborowym nieporządkiem! Zamiast jednej Ofiary i jednego uświęconego języka i jednej nauki Kościoła Katolickiego cały wachlarz posoborowych "form uczestnictwa i sprawowania uczty eucharystycznej", poplątanie języków i nieskończona mnogość indywidualnych interpretacji, doktryn, nauczań, wystąpień, etc. Zaprawdę: zamiast panaceum wychodzi pacaneum. Jak można w ogóle nie dostrzegać, że dodawanie do istniejącego bałaganu następnego bałaganu i chaosu (ekumenicznego i synodalnego rzecz jasna) jest jak dolewanie oliwy do ognia? A może o to chodzi - powiedzą niektórzy... . Kto szuka prawdziwej, czystej wiary katolickiej, prawdziwej, niezmiennej nauki Kościoła, "Mądrości Przedwiecznej", kto chce poznać prawdę głoszonego i przechowywanego przezeń depozytu wiary, temu lepiej sięgnąć po mądrość prawdziwą, nauki głoszone przez niezliczonych świętych przedsoborowych oraz po Magisterium Kościoła (chociażby encykliki przesoborowyuch papieży) oraz po Różaniec. Kto natomiast przywiązany jest do gazetowo-telewizyjnej rzeczywistości i w kreowanym tam świecie znajduje swoje miejsce niech nie łudzi się, że w czas kryzysu pouczenia Mnicha-Celebryty sprowadzą nań tytułową "radość". Lektura niewątpliwie sprawi przyjemność zadowolonym z siebie "kulturalnym ludziom wykształconym", czerpiącym w czasie prosperity radość z naturalnych, popularnych i powszechnych aktywności oraz rzeczy. Natomiast w czasie trwogi prawdziwej książka - poprzez swój naturalizm - nie przyda się raczej na nic.
Angielski samolot myśliwsko-bombowy De Havilland Mosquito Mk. VI FB, Mały Modelarz 10-11/2000
Model w tradycyjnym, przed-komputerowym opracowaniu Romana Staszałka.
Nowe przygody Krecika, kaseta VHS Hi-Fi
"Nowe przygody Krecika" (były "nowe" w latach 1995-1998; kasetę wydano w 1998 roku) zawierają następujące filmy: "Krecik i przyjaciele", "Krecik i kaczuszka", "Krecik górnikiem", "Krecik na urodzinach", "Krecik i robot", "Weekend Krecika", "Krecik i grzyby", "Krecik i bałwanek", "Krecik i narodziny zajączków" (Uwaga! narodziny pokazane bez osłonek!), "Krecikowe metro", "Krecik i zajączek", "Krecik i powódź". Choć kasetę wydało niemieckie wydawnictwo (ale kaseta jest po polsku! Polskie napisy i polski lektor), to jest to kaseta z "normalnego świata": np. kiedy krecik marznie w zimę, to kopie węgiel i pali nim w piecyku, każdy z bohaterów wie kim jest i nie przeżywa niepewności "na temat swej tożsamości", zwierzątka zajmują się różnymi pożytecznymi, ciekawymi i zabawnymi pracami, a nie gapieniem się w telefon i "edukacją seksualną".
Koszyk