Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Zdenek Fibich, Symphony No.2, Supraphon 4 10 2165, płyta winylowa
Płyta jest stereofoniczna w dwójnasób, czyli kwadrofoniczna, co było przez pewien czas szczytem wyrafinowanego hi-fi. Na płycie II Symfonia Es-dur op. 38 (nie ma "Poematu", ale to, co jest, to też przyjemna rzecz).
LWS (RWD-14) "CZAPLA", skala 1:33, model kartonowy DESIGN
Samolot, który był przestarzały, zanim trafił do seryjnej produkcji, już kiedy odbywał próbne loty. Jednak, tuż przed wojną, trafił do armii w "przymusowym zastępstwie" nowocześniejszej "Mewy" - więc był efektywny jak na takiego archaicznego zastępcę przystało. Samolot przeszedł, mimo klęski militarnej, do historii - na podobieństwo całego ówczesnego uzbrojenia: wszak był on jednym z ostatnich świadectw przemysłu i myśli technicznej Polski niepodległej i smutnym świadkiem bohaterskiej, choć beznadziejnej, obrony wolnej Polski.
16,42 zł
Kalina Magdalena Klein, Podręczny słownik łacińsko polski dla prawników
Książka wydana w 1956 roku - od dwunastu lat "prawo" służy bezprawiu, jest narzędziem zbrodni. Sądy gwałcą maksymę wyrytą na frontonie gmachu głosząca, że "Sprawiedliwość ostoją Rzeczypospolitej". Wszak PRL to państwo zbudowane na niesprawiedliwości i gwałcie. Terror, więzienia, obozy pracy, mord - oto prawdziwe fundamenty, na jakich wspierało się "państwo robotników i chłopów". Nazywanie zbrodniarzy sądowych "prawnikami" było jeszcze jednym okrutnym gwałtem, tym razem na języku i na fundamentalnym poczuciu sensu. Niniejsza książeczka jest świadectwem, jak sowiecki aparat usankcjonowanej państwowo zbrodni włączano do "postalinowskiej odwilży", do "odnowy socjalizmu": oprócz języka rosyjskiego (i polskiego) "pracownik wymiaru sprawiedliwości socjalistycznej" może już znać łacinę. Oczywiście nie po to, by studiować i stosować paremie prawa rzymskiego - czymś po prostu trzeba było uzupełnić zestawy egzaminacyjne po usunięciu najbardziej zideologizowanych przedmiotów studiów, a łacina doskonale spełniała rolę kamuflażu. Skoro jest łacina, to znaczy, że PRL-owskie "prawo socjalistyczne" jest prawem prawdziwym!
Kalejdoskop Techniki, 2 (178)/1972
Kalejdoskop Techniki - pismo dla młodzieży (chłopców), z czasów, kiedy interesowali się światem, techniką, majsterkowaniem, elektroniką, przyrodą, podróżami, itd. (oczywiście nie wszyscy, bo byli i tacy, którzy - jak Tytus w Pierwszej Księdze - cały dzień siedzieli na murku). Pismo dla młodzieży, ale że to młodzież hodowana w PRL-u, więc jest i poemat opiewający wspaniały świat, jaki zostanie zbudowany dzięki "VI zjazdowi partii". Jak widać każde pokolenie ma swój "zestaw obowiązkowy" idiotyzmów, ale przecież ważne jest nie to, co głupie i złe, ale to, co dobre, które się mimo złego robi, nawet jeśli jest to tylko (a dla dzisiejszej młodzieży - aż) "najprostszy wzmacniacz tranzystorowy" (str.21).
Piotr Gontarczyk, Najnowsze kłopoty z historią
Piotra Gontarczyka nienawidzi pewna gazeta, która z walcząc z "mową nienawiści" i w imię "szeroko pojętej tolerancji" wszystkimi metodami (również wykorzystując swoje wpływy polityczne i "niezależne sądy") dąży do wyeliminowania wszystkich, których jej zakompleksiony redaktor generalny uzna za swoich wrogów. Historia współczesna jest doskonałym polem tej walki. Oto z jednej strony beneficjenci niemieckiej i sowieckiej okupacji Polski, którzy obchodzą w 2018 roku "stulecie niepodległości Polski", a z drugiej strony ofiary września 1939 roku, dla których rozpoczęta wówczas okupacja niemiecka i sowiecka, znosząca niepodległość Polski, w zasadzie nie skończyła się do dzisiaj, przybiera jedynie różne formy, odpowiednie do "ducha czasu". Dwie skrajne wizje polskiej historii - gdzie między tymi biegunami mieści pisarstwo Piotra Gontarczyka? Sądząc z reakcji wspomnianej gazety, dla której zdrajcy, konfidenci, donosiciele, mordercy i kolaboranci są "ludźmi honoru" Gontarczyk popełnia najgorszą ze zbrodni: myślozbrodnię. Gontarczyk bowiem, podejmując próbę nazywania rzeczy i ludzi po imieniu, jawne przeciwstawia się zasadom "nowomowy",a pan tego świata, pan kłamstwa, jest panem mściwym, nie toleruje nie tylko prawdy, ale i samego jej poszukiwania. I nic dziwnego - wszak nas, ludzi, wyzwolić może tylko prawda. Tak, prawda nas wyzwoli, ale pod jednym warunkiem. Jakim? Zapraszamy do źródła: J8:30-32.
Roxy Music, The High Road, kaseta VHS
Dandys rocka w szczytowej formie. Nagranie koncertu Roxy Music z 27 sierpnia 1982 roku (Frejus, Francja).
Selection of Frank Sinatra, dwie płyty CD
Nagrania radiowe, koncertowe i studyjne z lat 1940 - 1945. Same przeboje - bo czy Sinatra śpiewał coś innego, niż same przeboje (i czy nie były to w większości wciąż te same przeboje)? Pierwszy piosenkarz, który stał się idolem młodzieżowym, bożyszczem otaczanym kultem przez histeryczne wielbicielki. PRL też miał swojego Sinatrę - wszak się mówiło: "Połomski Jerzy idolem młodzieży". Ale były i różnice: Sinatra stał się pierwowzorem Johnny'ego Fontane z Ojca Chrzestnego (co było zresztą przyczyną konfliktu pieśniarza z Mario Puzo), a Połomski nie pojawił się w żadnym kryminale, nawet w epizodzie z Borewiczem.
Asterix w Brytanii, kaseta VHS
Ekipa na dopalaczach przekracza Kanał, co dowodzi, że od starożytności nie ma takiej granicy i przeszkody, która zatrzymałaby prywatny eksport "dających (bardzo) pozytywną energię" substancji. W sumie zawsze to samo: osiłki na dopingu bijatyką rozwiązują każdy problem.
Mario Puzo, Omerta
Mafia współcześnie - czyli globalizacja. Globalizacja zbrodni.
Warren Beatty, Faye Dunaway, Bonnie and Clyde, film DVD
Jeszcze jeden dowód, że amerykanie nie mają kultury tylko show-business. Jacy piękni mordercy! Jacy uroczy psychopaci! Jaka cudowna hameryka! Barabasz zawsze zwycięża, może tym razem łatwiej, skoro ma twarz Warren'a Beatty... Film z 1967 roku.
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł