Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Modelarstwo Okrętowe nr 18 (5/2008)
Pismo z planami (zawartość numeru - przynajmniej najważniejsze artykuły - zapisana na okładce).
Solidarność wybory 4 czerwca 1989. Plakat, ulotki
Dla jednych cenne świadectwa odzyskiwanej wolności, dla innych ulotne świadectwa ludzkiej naiwności z jednej strony i podłej manipulacji z drugiej. Miały być "wolne wybory", które miały (zdaniem jednej otumanionej komediantki i pupilki władzy) spowodować "koniec komunizmu", a faktycznie były tylko i wyłącznie wielkim oszustwem, końcowym aktem przejęcia przez PRL-owską kamarylę państwa na własność, były domknięciem magdalenkowego, chanukowo-ubeckiego układu. PRL przepoczwarzył się w PRL-bis z dziedzicznymi, łupieżczymi, pożal się Boże, ubecko-donosicielskimi "elitami". "Państwo z dykty" - jak otwarcie i bez żenady przyznał jeden z prominentnych funkcjonariuszy i beneficjentów PRL-u bis. Oprócz plakatu zachęta "Bolka" do "głosowania" w ogóle, a na głos stalinowskiej Kroniki Filmowej w szczególe.
Ziemia obiecana nowa wersja, płyta DVD
Eksponat ze zbioru pod hasłem "Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?", ale eksponat wyjątkowy, bo za rzeczoną dewastację odpowiada sam twórca dzieła pierwotnie całkiem udanego. Dlaczego Wajda Andrzej, " nasz narodowy reżyser" i "wieszcz kamery" postanowił film kinowy przerobić tak, by pozbawić go dramatyzmu, płynności, a nawet sensu wersji oryginalnej to chyba na zawsze pozostanie zagadką. Kinowy film z 1974 roku był filmem; "nowa wersja" z 2000 roku jest chaotycznym zlepkiem scen i scenek, jakąś hybrydą skleconą ze scen z obrazu kinowego i z serialu telewizyjnego (który w zasadzie był już zupełnym nieporozumieniem). Bez względu na wierność powieści film Wajdy był filmem, a to znaczy, że z dramatycznym sensem opowiadał pewną historię. "Nowa wersja" sens straciła i właściwie nie wiadomo, o czym jest cała opowieść, tak wiele w niej wątków o różnej wartości artystycznej i fabularnej. W porównaniu z wersją kinową "nowa wersja" może mieć jedynie walor historyczny.
Holland Baroque Society Meets Milos Valent Violin, Barbaric Beauty Telemann & 18th c. Dance Manuscripts, Jan Rokyta Flutes & Cimbalom
Płyta, która wygrałaby chyba konkurs na najdłuższy tytuł. Całkowite muzyczne szaleństwo i poplątanie z pomieszaniem: raz na ludowo, raz na klasycznie. Muzyczny galimatias dla miłośników dziwnych nagrań.
Vickers "VIMY", skala 1:33, Modelik Nr 7/01
Vickers "VIMY", angielski samolot rekordowy z przypadku - z braku miast do bombardowania. Zaprojektowany do gruzowania Berlina z powietrza, spóźnił się jednak na wojnę. Trzeba było przemienić bombowiec w samolot cywilny. Wśród wielu zajęć zastępczych, cywilnych, znalazło się miejsce również na wyczyny sportowe (pierwszy, bezpośredni przelot nad Atlantykiem, etapowy przelot z Anglii do Australii). Kilkanaście lat później Niemcy skopiowali pomysł Anglików, tylko na opak: przemieniali samoloty cywilne w samoloty wojskowe. A, że robili to na masową skalę, więc nic dziwnego, że skończyła się wszystko bombardowaniami nie tylko Londynu, ale całej w zasadzie Europy i części Afryki. Ale to potem - teraz zdobywca Atlantyku z początku pokoju po Wielkiej Wojnie. Dwadzieścia lat pokoju, który był niczym innym, jak tylko dwudziestoletnim szykowaniem się do kolejnej, jeszcze większej wojny. Szalona karuzela, odwieczna nieustanna kołomyja: lemiesze na miecze, miecze na lemiesze...
Jean Lacroix, Historia a tajemnica
Cztery artykuły, których zbiór autor chciał zatytułować "Postęp a eschatologia", ale wydał mu się ten tytuł "może zbyt pretensjonalny". Cóż chyba żaden tytuł nie byłby wystarczająco zadowalający dla głównych tematów rozważań. Bo oto stajemy wobec pytania co to jest i czym jest postęp, który ujmowany jest jako linearny proces historyczny, a czym jest historia człowieka, która ze względu na tajemnicę stworzenia i Wcielenia, wymyka się owemu "linearnemu uproszczeniu". Sens ludzkiego życia nie da się wszak zamknąć w doraźnym tu i teraz rozświetlonym optymistycznym neonem "wczoraj było gorzej, jutro będzie lepiej". Nawet ktoś, kto wierzy w ten neon, któregoś dnia zauważy, że neon jest nie tylko ciągle ten sam, ale od pewnego czasu kilka liter zaczęło źle świecić i buczeć. Więc jak z tym lepszym jutrem - pada wreszcie pytanie w dniu, w którym neon postępu kilka razy zatrzeszczy głośnymi wyładowaniami, gwałtownie rozbłyśnie i... zgaśnie. Czy tylko neon jest wyjątkiem od reguły? A jeśli nie, to czy jutro będzie - na wzór neonu - jednak gorsze? I czy ponowne zapalenie neonu przywróci absolutna wiarę w wypełniającą wszystko "świetlaną przyszłość' tu, na ziemi i wiarę w samoistny, wypełniający wszystko, sens chwil doraźnych?
Agatha Christie, Niedziela na wsi, Poirot 35, film DVD
Niedziela na wsi, a skoro jest Poirot, to będzie to zabójcza niedziela. Film z gwiazdami w rolach głównych (i w epizodach - Edward Fox jako kamerdyner).
Nowo-mowa. Materiały z sesji naukowej poświęconej problemom współczesnego języka polskiego odbytej na Uniwersytecie Jagiellońskim w dniach 16 i 17 stycznia 1981
Zastanawiające coraz bardziej. Nowo-mowa miała zniknąć wraz z upadkiem PRL-u. A tu proszę: o jej "dalszy rozwój" zatroszczyły się najpopularniejsze media oraz korporacje. Cóż, "język bezmyślenia" - jak napisał poeta. Każdy system totalny ma swój język: LTI, nowo-mowa, język poprawności politycznej...
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem
Tyle tych wydań Biblii zaczęło się pojawiać po II Soborze Watykańskim. Tyle tych tłumaczeń, tyle okładek, tyle zakładek, tyle kolorów... . Wydania z ilustracjami i bez, dla dzieci i dla młodzieży, nawet wydano Biblię jako komiks... . Ale prawie wszystkie te wydania charakteryzują się jedną cechą, którą bardzo trafnie ujął Andre Frossard: objaśnienia zajmują więcej miejsca niż tekst zasadniczy. Dlaczego? No cóż, jeśli przekład nie da się dostosować do ciągle ewoluującej ideologii ekumenizmu, to przecież odpowiednia wykładnia nie pozostawi wątpliwości, że przez dwa tysiące lat Kościół mylił się w swoim nauczaniu, bo nawracał i nauczał inne narody zamiast je przepraszać i szanować ich gusła, o pardon! godne najwyższego szacunku wierzenia religijne. Wygląda na to, że przez dwa tysiące lat niezliczony pochód męczenników i świętych maszerował w złym kierunku! Najwyraźniej kierowali się złymi wydaniami.
Hans Martensson. Kominki, piece, piecyki
Wszystko (lub prawie wszystko) o kominkach, piecach i piecykach. Konstrukcja i przeznaczenie, budowa i utrzymanie. Współczesny poradnik, więc zdjęcia i rysunki zajmują tyle samo miejsca, co tekst. Jeszcze parę lat temu mówiło się: "jak przyjemnie pachnie dymem", a teraz trzeba mówić: "ale smog!". Jednym słowem książka o osobistych maszynkach do nieekologicznych uciech. Żeby było zabawniej poradnik jest... szwedzki:)
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł