Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Jacek Kaczmarski, Krzyk, kaseta magnetofonowa
Płyta/kaseta, której miało nie być. Nagrania, zrobione tuż przed stanem wojennym, niemal cudem, ale w zasadzie dużym bezimiennym sprytem, zostały uratowane przed zniszczeniem. Polskie Nagrania przywróciły je do życia po dziewięciu latach podziemnego utajnienia - oczywiście w pojawiły się w tym czasie nieoficjalne kasety (wydawane "bez wiedzy i zgody autora", jednakże z zyskiem dla "niezależnych", "konspiracyjnych" wydawców), ale prezentowana kaseta jest pierwszym oficjalnym wydaniem.
Focus. Ship of Memoris, płyta winylowa
Amerykańskie wydanie z1977 roku płyty stworzonej w 1976 roku, podobno bez udziału zespołu. Jest to kolekcja ("nie kompilacja" - jak wyjaśniają miłośnicy grupy), która powstała z nagrań zarejestrowanych w latach 1970-1975 (większość w 1973 roku), ale nigdzie nie publikowanych. Na okładce hitlerowski ciężki krążownik podnoszący z wody (lub spuszczający na wodę - wszystko jedno) wodnosamolot - może ktoś wie skąd taki pomysł?
Wielki Multimedialny Atlas Świata, 2 płyty CD-ROM
Płyta A: Kontynenty, Krainy Geograficzne, Leksykon Państw. Płyta B: Polska, Świat, Kosmos. Wydawnictwo posiada wszystkie walory prezentacji multimedialnych, a więc: animacje, zdjęcia, filmy, aktywne mapy, indeksy, itd. oraz obowiązkowo gry i quizy. Atlas wydano wczasach, kiedy takie produkcje wolne były od miażdżącej prawdę naukową obłąkańczej ekologicznej poprawności politycznej, a ich głównym celem było dostarczanie wiedzy, a nie "młotkowanie" ideologiczne. Takich wydawnictw już nie będzie, można je jeszcze sprzedawać i posiadać, ale jak długo takiej radosnej swobody?
Avro Lancaster, Fly Model Nr 09, model kartonowy
Samolot w barwach polskiego Dywizjonu 300. Tylko Polacy, oprócz Anglików, latali na tych samolotach, co sprawia, że zbudowanie tego modelu jest niemal modelarskim obowiązkiem patriotycznym, a może być nawet aktem heroizmu modelarskiego, jeśli modelarz mieszka w normalnym mieszkaniu (wtedy jedyne, co pozostaje, to próbować powiesić giganta pod sufitem).
Francuski szybki pancernik Dunkerque, skala 1:200, WAK Extra 1/2007, model kartonowy
Miał bronić Francji przed Niemcami i bronił jak na Francuzów przystało - stojąc głównie w portach, gdzie był kilka razy okaleczany przez wszystkich, którzy mieli na to ochotę, by wreszcie zakończyć bohaterski żywot samozatopieniem. To po to go zbudowali? Obelix - Gal, który tym się różnił od Francuzów, że uwielbiał bijatykę z najeźdźcami - popukałby się, swoim zwyczajem, w czoło i powiedział: "ale głupi ci Francuzi!".
48,30 zł
Michał Woźny, Nasze tańce i piosenki, nuty
Zbiór przeszło stu melodii ludowych z całej Polski: z Podhala, Pienin, Żywieckiego, ze Śląska, z Krakowskiego, Rzeszowskiego, Kieleckiego, Lubelskiego, Podlasia, Mazowsza, Kurpi, Wielkopolski, Ziemi lubuskiej, Kujaw, Warmi-Mazur, Pomorza. Wszystkie piosenki w łatwym układzie na fortepian.
18,04 zł
Parowóz serii Tp4 (G8,1), Modelik Nr 17/11, skala 1:25
Jak głosi napis na okładce jest to "pruski parowóz towarowy z 1912 roku", ale przegranie przez Niemcy I wojny sprawiło, że - za sprawą reparacji - był to jeden z najpowszechniej stosowanych parowozów Polskich Kolei przed II wojną, jak i w PRL-u. Nic dziwnego zatem, że nosi wszystkie stosowne oznaczenia taboru PKP z końca XX wieku. Wycinanka to model lokomotywy z ZTKiGK Zabrze.
Franz Schubert, Winterreise D 911, CD Deutsche Grammophon 447 421-2
Franz Schubert, Winterreise D 911. Dietrich Fischer-Dieskau - Baritone, Jorg Demus - Piano. Płyta z serii "Legendary Recordings From The Deutsche Grammophon Catalogue". Płyta LP nagrana w 1965 roku zdobyła w roku wydania - 1966 - 3 prestiżowe nagrody: Grand Prix des Discophiles, Grand Prix National du Disque Belge, Orphee d'Or.
28,21 zł
Hurricane, GPM Nr 17
Nie było komputerów, które mogłyby dać sobie radę z projektowaniem i drukiem modeli, co więcej! nie było... internetu! Były tylko "zwykłe" telefony ("analogowe", z tarczą, czasem z klawiszami, które często nie działały, tzn. były "głuche", nie było sygnału, albo źle łączyły) i była tylko "zwykła" poczta, więc do kontaktu z wydawcą, kiedy nie można było "się dodzwonić", pozostawały tylko zwykłe listy wysyłane bądź do siedziby wydawcy, bądź na skrytkę pocztową. Korespondencja krążyła tygodniami, dodzwonienie się gdzieś graniczyło z cudem, a drukarni było jak na lekarstwo, do tego papier był lichy... I w takich warunkach powstawały i były nie tylko kupowane (w bardzo nielicznych sklepach modelarskich), ale także - co najważniejsze! - sklejane modele, które sprawiały dużo uciechy modelarzom. I były to dobre modele, jak chociażby oferowany Hurricane, który nie tylko został bardzo starannie zaprojektowany i wykreślony (ręcznie!), dobrze wydrukowany, to jeszcze w ciekawy sposób pokonał ówczesne ograniczenia edytorskie przez wydrukowanie oznaczeń na oddzielnej wkładce. Ciekawy model i ciekawe - historyczne już - świadectwo polskiej zaradności i przedsiębiorczości.
Robert Louis Stevenson, Treasure Island
Complete and unabridged.
Koszyk
29,47 zł