Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Boeing C-97 Stratofreighter, skala 1:200, Latające Fortece 18
Boeing C-97 Stratofreighter, czyli przeróbka B-29 na samolot transportowy i pasażerski. Podobno samolot o najlepszej widoczności z kabiny pilotów.
W. Dworczyk i L. Dulemba, Podróż za trzy grosze
Książka z bardzo popularnej i poczytnej serii "Dookoła Świata" (nakłady poszczególnych tomów osiągały kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy). Zapis z niezwykłej podróży, niemal niemożliwej i nierealnej dla przeciętnego obywatela PRL-u (zwłaszcza w latach 50-tcyh XX wieku!). W czasach "zimnej wojny", "żelaznej kurtyny", paszportów traktowanych jako nagroda za "dobre sprawowanie", jako przywilej należny tylko nielicznym, restrykcji w dostępie do "dewiz" oraz penalizacji ich posiadania, a także w czasach powszechnej biedy, samodzielna wyprawa w świat była równie realna jak niedzielna wyprawa w kosmos, zamiast spaceru po parku. A jednak, autorom udało się podjąć taką podróż na własną rękę i dzięki niezwykłej pomocy niezliczonej rzeszy ludzi im przychylnych przewędrowali niemal połowę globu. Jakie były rzeczywiste kulisy takiej bajkowej podróży to mniejsza, co może dzisiejszego czytelnika natomiast zainteresować to opis świata, który nie został zniwelowany walcem globalizmu, świata wielobarwnego prawdziwą, autentyczną różnorodnością kultur, a nie zniszczonego fałszem kastrującej wszystko co indywidualne i wyjątkowe ideologii "multikulti". Było, minęło, książka pozostała...
Monteskiusz, O duchu praw
Dzieło było wynikiem 20 lat pracy i studiów. Życie społeczne jako królestwo prawa (naturalnego i stanowionego) lub bezprawia (praktykowanego). A u podstaw wszystkiego zawsze jakaś filozofia i wizja człowieka. I religia. Dzieło z roku 1748 i jakie aktualne: "Część Piąta, Rozdział IV. Następstwa religii chrześcijańskiej a mahometańskiej". Czytamy w nim: "Z charakteru religii chrześcijańskiej i mahometańskiej powinno się bez dalszych dociekań przyjąć jedną, a odrzucić drugą (...) religia bowiem powinna łagodzić obyczaje (...). Nieszczęściem dla natury ludzkiej jest, kiedy religię daje zdobywca. Religia mahometańska, która mówi tylko o mieczu, dotąd jeszcze napełnia ludzi owym niszczycielskim duchem, który ją stworzył. (s.406)" To zostało dostrzeżone i napisane we Francji 268 lat temu. Oto jak nauka idzie w las. Ciekawe za ile lat dzieło Monteskiusza zostanie zakazane za "język nienawiści wobec religii miłującej pokój - islamu". Odpowiedź jest prosta: zanim Francja stanie się krajem muzułmańskim, bo jej "oświecone elity" same zniszczą wszystko, co uznają za mogące drażnić muzułmanów. By nie drażnić muzułmanów, tak, to błyskotliwy program społeczny. Oczywiście wymaga jak największego ograniczenia chrześcijaństwa, wszak Francja to państwo świeckie... Jak blisko temu słowu do "sowieckie", ale to już zupełnie inna historia.
Sherlock Holmes, Pies Baskervill'ów, film DVD
Jeremy Brett i Stephen Tomlin w filmie wydanym na DVD w specjalnej limitowanej edycji (zresztą teraz nie ma już innych wydań jak tylko "specjalne" i "limitowane").
Ojciec Mateusz. Seria IV. 4 płyty DVD
Ojciec Mateusz, seria IV, czyli na czterech płytach DVD odcinki od 44 do 56.
Zdenek Fibich, Symphony No.2, Supraphon 4 10 2165, płyta winylowa
Płyta jest stereofoniczna w dwójnasób, czyli kwadrofoniczna, co było przez pewien czas szczytem wyrafinowanego hi-fi. Na płycie II Symfonia Es-dur op. 38 (nie ma "Poematu", ale to, co jest, to też przyjemna rzecz).
Language And Social Context, Edited by Pier Paolo Giglioli
Z komentarzy na jednej ze stron internetowych: "The best reader on sociolinguistics & linguistic anthropology ever. Even on pragmatics with John Searle's 'What is a speech act'. Strongly recommended to my students."
Iwona Kienzler, Kolaboracja i życie codzienne w okupowanej Polsce i Europie
18-ty tom (a w zasadzie tomik) z serii "Historia II wojny światowej". Skromna książeczka, którą można by nazwać nawet albumem, bo zdjęcia i ilustracje zajmują niemal tyle samo miejsca, co tekst. Cechą łączącą wszystkie książki z tej serii jest próba zebrania w skondensowanej formie najważniejszych wiadomości na temat podany w tytule każdego tomu. W tym będzie to okazanie, że jedynym państwem, które nie kolaborowało w żaden sposób z hitlerowskim Niemcami w Europie była Polska (choć oczywiście były jednostki, które we współpracy z Niemcami widziały szansę na uratowanie Polski przed zagładą), i że okupacja niemiecka miała w Polsce zupełnie wyjątkowy, bo z założenia ludobójczy przebieg. W ogóle wojna w Polsce, a wojna w Europie to dwie różne wojny. Po pierwsze Polskę zaatakowali dwaj agresorzy: Niemcy i Związek Sowiecki, którzy wspólnie dążyli do eksterminacji Polaków. Dla Polaków Stalin i Hitler byli równymi sobie okupantami i zbrodniarzami, dla Europejczyków Stalin był sojusznikiem w wojnie z Hitlerem. Po drugie tylko w Polsce lata wojny oznaczały codzienną, oczywistą walkę o życie. Nie w przenośni, ale dosłownie - dla każdego Polaka każdy dzień mógł być dniem ostatnim. Taki był cel okupantów niemieckich i sowieckich: eksterminacja ludności Polski. Ale okupacją sowiecką autorka się nie zajmuje, bo musiałaby poruszyć niepoprawny politycznie i zakazany temat kolaboracji żydowsko-sowieckiej. A zatem dla bezpieczeństwa i zgodnie z poprawną politycznie, „europejską” wizją II wojny książka omawia tylko Europę niemiecką, tj. Europę zachodnią, kraje bałtyckie i Ukrainę. Chociaż w tym oddaje sprawiedliwość polskim ofiarom, że choć marginalnie, ale jednak porusza sprawę kolaboracji Litwinów i Ukraińców z niemcami. Powszechnie II wojna w Europie jest postrzegana i opisywana jako wojna „dobrych sojuszników” ze „złym Hitlerem”. Jest to – niestety - obowiązujący, „europejski” obraz lat wojny – zgoła w żaden sposób nie przystający do katastrofy, jaką była dla Polski skoordynowana agresja i okupacja niemiecko-sowiecka. Wojna w Europie i wojna w Polsce to były – powtórzmy, bo to ważne - dwa światy, to były dwie, całkiem różne wojny: oto Polska, która nie podpisała kapitulacji, zorganizowana w państwo podziemne i w nieustającej walce z okupantami w obronie życia i kultury (sowieci i niemcy z sojusznikami z równym zapałem mordowali ludzi, jak i polską historię, tj. dzieła sztuki, architektury), a z drugiej strony Europejskie państwa kolaborujące (w mniejszym lub większym stopniu) z niemieckimi panami Europy. W tym świetle wyjątkowo podłe są wszystkie współczesne wystąpienia i publikacje przypisujące Polakom współudział w niemieckim ludobójstwie. Cóż, współczesne atakowanie Polski i Polaków jest taką powojenną, spóźnioną formą kolaboracji z niemcami i z sowietami. Co ciekawe w tej nowej odsłonie kolaboracji z niemieckimi i z sowieckimi, komunistycznymi mordercami Polaków wciąż po stronie kolaborantów, zaprzańców nie ma Polaków, choć kolaboranci często posługują się polskimi nazwiskami. Jak widać dla Polaków wojna wciąż trwa...
Andrzej Pilipiuk, 2586 kroków
Wydawca: "14 solidnych opowiadań zabarwionych specyficznym kolorytem", "dla kogoś lubującego się w prozie fantastycznej", "kawał solidnej fantastyki, niezwykle nastrojowej i pełnej zręcznych aluzji politycznych".
Bolek i Lolek, Pamiątki z podróży, CD ROM dla Windows
Gry i zabawy edukacyjne. Dzieci poznają świat w jednym z pierwszych polskich programów edukacyjnych dla Windows. Wersja z 1997 roku.
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł