Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Music Of The Bible Old Hebrew Songs, płyta winylowa
Muzyka Biblii - stare pieśni hebrajskie wykonuje kantor Laszlo Sandor. Ciekawe, czy ma "przyjemną osobowość"? Wszak tym, oprócz "dostatecznie mocnego głosu, przyjemnego dla ucha", powinien wyróżniać się kantor w judaizmie.
Ryszard Ćwirlej, Upiory spacerują nad Wartą
Kryminał w PRL-owskich, sentymentalnych dekoracjach. Wrocław "stanu wojennego i zomowców na ulicach" opisany "dowcipnie i ciepło" (jak reklamuje książkę wydawca). Stan wojenny i zomowcy jako sentymentalne wspomnienie? Nowy rodzaj powieści: resortowy kryminał?
Kryptonim „Gracze”. Służba Bezpieczeństwa wobec Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” (1976–1981)
Tak zaczęło się rozmontowywanie "polski ludowej" i przekształcanie jej w "III rzeczypospolitą". 23 września 1976 r. założono Komitet Obrony Robotników, rok później przekształcony w Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”. Jego powstanie zapoczątkowało nowy etap w dziejach opozycji w PRL. Służba Bezpieczeństwa rozpracowywała Komitet w ramach operacji o kryptonimie „Gracze”, wielu członków i współpracowników KOR inwigilowano w ramach odrębnych spraw. Niniejszy tom zawiera wybór z zachowanej dokumentacji, ukazuje zarówno mechanizm działań SB, jak również przypomina różnorodne formy aktywności Komitetu. W toku orwellowskiego modyfikowania historii dzieje KOR-u przeszły należyte poprawnościowe politycznie "oszlifowanie": prosimy zwrócić uwagę chociażby na zdjęcia na okładce...
Bryan Ferry, Olympia, płyta CD
Płyta z 2010 roku. Słodka dekadencja - jakby powiedziała bohaterka filmu "Kabaret".
Mieczysław Jastrun, Mickiewicz
Wydanie piąte z 1952 roku. Klasyka, na której kolejne roczniki uczyły się o Wieszczu, choć wydanie ze szczytu stalinowskiego PRL-u.
Monique Pluquet. Initiation au BASIC C-64, VIC-20 et CBM 8032
Jedna z lepszych książek wprowadzających w BASIC. Niestety, napisana jest po francusku, a zatem przed kursem programowania trzeba przejść kurs języka całkiem naturalnego, choć brzmiącego tak, "jakby ktoś orzechy gryzł" (jak język francuski opisał Zagłoba).
Jacek Kaczmarski, Pompeja, kaseta magnetofonowa
Kaseta wydana "nieoficjalnie", "poza cenzurą", a więc z obowiązkowym zaklęciem, że "bez wiedzy i zgody autorów". Najprawdopodobniej również bez zapłaty dla tychże. "Podziemie wydawnicze" działało prężnie - po latach okazało się, że "bezradność" służby bezpieczeństwa wobec różnych "podziemnych wydawnictw" była ich celowym działaniem. Ostatecznie, oprócz wielu korzyści operacyjnych, nadzorowanie "podziemnego ruchu wydawniczego" przynosiło korzyści jak najbardziej materialne. "Podziemne wydawnictwa" były wszak biznesem jak wszystkie inne w PRL-u: wszystkie były na granicy prawa i wszystkie istniały dzięki "łaskawości" aparatu państwowego, którego funkcjonariusze byli "żywotnie" zainteresowani funkcjonowaniem niepaństwowych struktur gospodarczych. Ujawnienie w latach 90-tych XX wieku SB-ckiej agentury w "podziemiu" było szokiem dla romantycznych idealistów, tym bardziej, że konfidenci gładko zajęli eksponowane miejsca i stanowiska w "wolnej Polsce". Romantyczny idealizm podziemia - dla jednych sentymentalna legenda, dla wielu bajeczka dla naiwnych. Biznes jest biznes, Winnetou...
Edgar Allan Poe, Tales of Mystery and Imagination
Complete and Unabridged, czyli strachy na lachy bez skrótów i w oryginale.
Engelbert forever yours, kaseta magnetofonowa
Jeszcze jedna produkcja PRL-owskiego "rzemieślniczego" przemysłu fonograficznego. Wytwórnia nazywała się STAR i - sadząc po numerze katalogowym - wyprodukowała przeszło dwieście tytułów kaset! Na kasecie zestaw największych przebojów pieśniarza - niestety, oprócz tytułów pieśni nie ma żadnych innych informacji (czas nagrań, zespoły towarzyszące, orkiestry, itp).
Zbigniew Jankiewicz, Powstanie i upadek Luftwaffe
Praca historyczna z PRL-u (Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej), z czasów, gdy istniał NRF (czyli Niemiecka Republika Federalna, jak nazywano najpierw RFN, czyli Republikę Federalną Niemiec) i obowiązywała doktryna militarna ZSRR (Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich), według której największym zagrożeniem dla pokoju w drugiej połowie XX wieku był "imperializm amerykański wspierający militaryzm i rewizjonizm niemiecki". O dziwo w książce wiele interesujących informacji, tylko jak ma je wyłowić ktoś, kto dopiero zaczyna poznawać tajemnice historii?
Koszyk