Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Monteskiusz, O duchu praw
Dzieło było wynikiem 20 lat pracy i studiów. Życie społeczne jako królestwo prawa (naturalnego i stanowionego) lub bezprawia (praktykowanego). A u podstaw wszystkiego zawsze jakaś filozofia i wizja człowieka. I religia. Dzieło z roku 1748 i jakie aktualne: "Część Piąta, Rozdział IV. Następstwa religii chrześcijańskiej a mahometańskiej". Czytamy w nim: "Z charakteru religii chrześcijańskiej i mahometańskiej powinno się bez dalszych dociekań przyjąć jedną, a odrzucić drugą (...) religia bowiem powinna łagodzić obyczaje (...). Nieszczęściem dla natury ludzkiej jest, kiedy religię daje zdobywca. Religia mahometańska, która mówi tylko o mieczu, dotąd jeszcze napełnia ludzi owym niszczycielskim duchem, który ją stworzył. (s.406)" To zostało dostrzeżone i napisane we Francji 268 lat temu. Oto jak nauka idzie w las. Ciekawe za ile lat dzieło Monteskiusza zostanie zakazane za "język nienawiści wobec religii miłującej pokój - islamu". Odpowiedź jest prosta: zanim Francja stanie się krajem muzułmańskim, bo jej "oświecone elity" same zniszczą wszystko, co uznają za mogące drażnić muzułmanów. By nie drażnić muzułmanów, tak, to błyskotliwy program społeczny. Oczywiście wymaga jak największego ograniczenia chrześcijaństwa, wszak Francja to państwo świeckie... Jak blisko temu słowu do "sowieckie", ale to już zupełnie inna historia.
Wojciech Sumliński, Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego
Jedna z najsłynniejszych książek o związku świata przestępczego ze światem polityki. Jakoś tak wychodzi, że to jeden świat. PRL-bis, zwany "trzecią Rzeczpospolitą". I co? I nic...
Otto Betz. Hildegarda z Bingen, Cztery pory roku
Otto Betz (niemiecki profesor od pedagogiki) spreparował cytaty z Hildegardy z Bingen zgodnie z ideologicznym nakazem posoborowego (II watykański, a były jakieś inne?) modernizowania "spraw wiary" i ogólnego "dostosowywania produktu do oczekiwań klienta". Nowoczesny "uczestnik życia religijnego" nie mówi o zbawieniu duszy, a już tym bardziej o jej potępieniu, bo jego wrażliwość mogłaby zostać nadszarpnięta i straumatyzowana. Zadaniem nowoczesnej wiary ma być "budzenie nadziei", całkiem przyrodzonej. W życiu ma być przyjemnie, a z zabiegów religijnych ma tchnąć optymizmem, bo "Bóg chce, żeby człowiek czuł się dobrze". Czas tworzenia kompilacji nie był jeszcze czasem dewastacji "dżenderowej", ale z drugiej strony chyba nie da się tak spreparować pism Hildegardy, by znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie o "nauce o pciach siedemdziesięciu" (czy ilu tam się doliczą przodujący eksperci z nauk ogólnych). Choć kto wie? Może kolejne wydanie książki dostosuje nawet cytaty z pism Hildegardy do wymagań postępowej cenzury i przymusu ideologicznego?
Amy Olszewski, Alana Switzer. Games Rhymes and Lullabies. Książka i kaseta magnetofonowa
Książka i kaseta magnetofonowa. Angielskie/amerykańskie piosenki dla najmłodszych dzieci. Nauka przez śpiewanie, jak głosi podtytuł: "English Through Songs - Songs My Mommy Sang to Me". Nutom towarzyszą pomysły zabaw przy muzyce (i - niestety - rysunki rażące swoją nieporadnością, ale przecież to nie podręcznik do nauki rysowania, więc niech tam). Wydano również drugi zeszyt, z piosenkami dla starszych dzieci, w wieku 8-12 lat (też jest w Antykwariacie, zeszyt również z kasetą magnetofonową).
Brahms, II Symfonia D-dur, Op. 73 - Ostatni recital Dawida Ojstracha w Moskwie. Płyta winylowa
Recital odbył się w Moskiewskim Konserwatorium 6 października 1974 roku. Nagranie całkowicie "na żywo" - oprócz muzyki słyszymy publiczność (publiczność przeżywa, kaszle, wierci się w fotelach, a fotele, jak to fotele - skrzypią...).
Franz Liszt. Das Orchesterwerk. Płyta winylowa
Trzy poematy symfoniczne: Preludia, Orfeusz, Tasso.
Oni odmówili bezpiece. Biuletyn IPN nr 7 (102) lipiec 2009, dodatek DVD spektakl "Inka 1946"
Oni odmówili bezpiece... zastanawiająco cienka książka. Tak niewielu? A zresztą: jak śmieli! Jak śmieli odmówić współpracy z resortem kierowanym przez "człowieka honoru"?! Cóż, odmawiali właśnie i dlatego, że dla nich tow. Kiszczak nie był żadnym - jak dla dziennikarza A. Michnika - "człowiekiem honoru", ale po prostu był "zdrajcą", "sowieckim aparatczykiem", "zbrodniarzem z podstawowym wykształceniem", a odmowa była właśnie kwestią honoru i elementarnym obowiązkiem wobec Boga, wobec Polski i wobec historii. Ale tego gazetowi apologeci "socjalistycznego PRL-u" nigdy nie zrozumieją. Bo kiedy Judasz zrozumiał, co uczynił "oddalił się, poszedł i powiesił się" (Mt. 27,3-5).
Walt Disney's Gigant Poleca, Gromy gniewu, Tom VI, 2001
Tytuł komiksu "Gromy gniewu" nawiązuje do powieści (potem i filmu) "Grona gniewu". Jaki jest związek banalnego komiksu dla dzieci z naturalistyczną i wstrząsającą powieścią John'a Steinbeck'a? Zagadka dla rodziców. Albo tytuł innego komiksu zamieszczonego w tym tomie: "Kacza zupa". Co łączy ten komiks z filmem braci Marx? Każde dziecko, które po obejrzeniu komiksów takie związki nam wykaże otrzyma "Giganta" w prezencie.
Bronisław Wildstein, Dolina nicości
Powieściowy rozrachunek z Polską współczesną, państwem, które święci "25 lat wolności", a jednocześnie broni wszystkiego, co stanowiło o jego istocie przed 1989 rokiem, rokiem tzw. "wolnych wyborów" ("wolnych", bo komuniści mieli zagwarantowaną w nich większość 2/3). Schizofrenia jako norma.
Modelarstwo Okrętowe, nr 26 (1/2010)
Magazyn modelarzy okrętowych wypełniony recenzjami i opisami wydawnictw, modeli, imprez, są relacje z budowy modeli oraz plany modelarskie. Wszystko doskonale wydrukowane.
Koszyk
13,31 zł