Wolter, Listy i Powiastki filozoficzne

Dostępność: Przykro nam, ale teraz nie ma :(
Cena: 21,10 zł 21.10
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Wolter, Listy i Powiastki filozoficzne. Listy przełożył Julian Rogoziński. Powiastki przełożył i przedmową opatrzył Tadeusz Boy-Żeleński.

Autor uchodzi za sztandarowego przedstawiciela racjonalizmu oświeceniowego i, jak przystało na intelektualistę-wolnomyśliciela, był dworakiem bezkrytycznie zakochanym i adorującym najbardziej tyrańskie monarchie europejskie (Prusy i Rosję - miłość intelektualistów francuskich do rosyjskiej, a potem sowieckiej tyranii, ma swoją długą tradycję). Jego intelektualny udział w rozbiorach Polski jest fundamentalny. A jego służalstwo i lizusostwo było przysłowiowe.

Rozum i wolność oznaczały dla niego tylko to, co zgadza się z jego interesem, więc nic dziwnego, że każda inna myśl była przez niego tępiona z wykorzystaniem wszystkich niegodziwych środków, które tak celnie opisał Schopenhauer w "Erystyce".

Choć wymieniany jest w podręcznikach filozofii, filozofem był żadnym - był ideologiem (podobnie jak Engels, Marks, Lenin,...). Z filozofii i nauki nie rozumiał nic, a to czego nie rozumiał - wyszydzał i wyśmiewał. Jeśli Wolter z kimś walczył, a wielu miał przeciwników, to walczył po to, by zniszczyć osobę i by adwersarza całkowicie poniżyć. Od Oświecenia taką metodę stosuje "wolnomyślicielstwo" powszechnie: zniszczyć tego, kto wyznaje poglądy, których my nie akceptujemy, a poglądy też zginą. I cel uświęca środki - "przymusowa reedukacja reakcji" to jedna ze zdobyczy Oświecenia, której szczytowym osiągnięciem była gilotyna. Jeden z ojców totalitaryzmu socjalistycznego i faszystowskiego. Szyderca o wyjątkowo odrażającej osobowości - nic dziwnego, że skazany ostatecznie na samotność: gdy jego towarzystwo przestawało być opłacalne, przestawał być atrakcyjny. Nieuczciwość intelektualną i pogardę dla innych uczynił główną zasadą swojego pisarstwa. ("Psalm 10" portretuje doskonale tego rodzaju osobowość).

Bezlitosny wobec innych jednocześnie całkowicie bezkrytyczny wobec siebie. Znał jednego świętego - siebie, po za tym, nic nie było dla niego święte. Wyznawał jedna wiarę - wierzył w rozum: swój własny. Prekursor orwellowskiej nowo-mowy: ignorancję i niewiedzę nazywał wiedzą i nauką, gwałcenie zasad logiki nazywał racjonalnością, zniewolenie nazywał wolnością, nienawiść do ludzi - miłością do człowieka, egoizm nazwał samorealizacją - realizacją przyrodzonych praw jednostki (czyli siebie),...

Książka ciekawa dla wszystkich, których interesuje historia europejskiej drogi do samozniewolenia. W komunizmie, za PRL-u, wydawany i lansowany namiętnie - głównie ze względu na agresywną nienawiść do Kościoła (pomijano jego antypolskość - wszak "polscy" komuniści byli jeszcze bardziej antypolscy, poczynając od Róży Luksemburg, a kończąc na współczesnych).

DeAgostini, Altaya, Warszawa 2002. Stron 396. Okładka twarda, imitacja skóry. Książka nowa.

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl