Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Rozkosze ciała
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Edward Sapir, Kultura, język, osobowość
0
Opis
Edward Sapir, Kultura, język, osobowość. Przełożyli Barbara Stanosz, Roman Zimand. Słowem wstępnym opatrzyła Anna Wierzbicka.
PIW, Biblioteka Myśli Współczesnej, Warszawa 1978. Stron 279. Okładka miękka. Stan bardzo dobry.
Produkty powiązane
Edward T. Hall, Poza kulturą
Był "Ukryty wymiar", był "Milczący język", a teraz "Poza kulturą". Co pisał "etnolog amerykański" można przeczytać w każdej z 10 000 książek wydanych w 1984 roku, ale tylko w tej jednej można odnaleźć notatki czytelnika, który tak się zaangażował w lekturę, że wdał się w polemikę - czasem bardzo żarliwą - z autorem (przy pomocy ołówka). To właśnie jest ta wyjątkowa książka.
Benjamin Lee Whorf, Język, myśl i rzeczywistość
Skoro mamy w Antykwariacie Sapira musimy mieć i Whorfa. W zasadzie powinniśmy ich sprzedawać w pakiecie: oddzieleni to jakby rozłączyć w celach handlowych Piękną i Bestię, Flipa i Flapa, Rymskiego i Korsakowa...
Erich Auerbach, Język literacki i jego odbiorcy w późnym antyku łacińskim i średniowieczu
Książka wydana pośmiertnie, uzupełnienie i kontynuacja "Mimesis". Rzecz znacznie wykraczająca poza ramy tytułu. Autor próbuje bowiem opisać początki cywilizacji europejskiej oraz przyczyny jej końca. Cywilizacji, która umiera na naszych oczach. Że Europa popełnia samobójstwo widzieli to już mądrzy ludzie kilkadziesiąt lat temu. I jak zwykle za "szaleństwo królów" zapłacą codziennym cierpieniem zwykli ludzie. Od tysiącleci, jedyne co im pozostaje, by bronić się przed samowolą tyrańskiej władzy, to modlitwy albo chwycenie za broń. A jeśli w XXI wieku "nowoczesne świeckie państwo" zakazało modlitwy? Jaki zatem mają wybór? I jaką zatem przyszłość gotuje sobie i innym dążąca do samounicestwienia Europy samozwańcza brukselska biurokracja urzędnicza oraz współpracujące z nią rządy, otumanione drukowanym bez opamiętania papierowym "bogactwem" i zaślepione własną propagandą? Papież Franciszek powiedział: wojna się już zaczęła... . Jak Rzym Starożytny, zatroskany jedynie pielęgnacją rokoszy i uciechy, oparł swoją potęgę na barbarzyńcach w wojsku i pracy, czym sam przyczynił się do swej katastrofy, tak syta i rozleniwiona współczesna Europa sama się oszukuje, że barbarzyńcy utrzymają jej bezmyślną potęgę. Że ciężko pracując, silni swoją wiarą, nie będą chcieli w pewnej chwili sięgnąć po bogactwo, które na ich wysiłku jest oparte. Już jest pomysł, by w armii niemieckiej służyli... muzułmanie. Wolno im będzie, rzecz jasna, swobodnie religię praktykować, czego nie wolno Chrześcijanom. Wszak państwo nowoczesne, to państwo świeckie! Mają oczy, a nie widzą?
Francoise Thom, Drewniany język
O nowomowie. Kiedyś sądzono, że jest ona związana z totalitaryzmem. Okazuje się jednak, że jest to język bezmyślenia w ogóle, "bezsensownego bełkotu" (jak by powiedział Ojciec Bocheński). I jak wspaniale się rozwija!
Język i społeczeństwo, praca zbiorowa
Wybór tekstów pod redakcją Michała Głowińskiego, zorientowanych wokół socjolingwistyki, ważnej dla tak wielu dziedzin humanistyki.
Kazimierz Ajdukiewicz, Język i poznanie, tom 1 i 2
Zbiór pism polskiego filozofa z różnych dziedzin filozofii i logiki.
Adam Weinsberg, Językoznawstwo ogólne
Klasyka, choć, jak autor sam pisze - nie ma "jednego" językoznawstwa.
E.T. Hall, Bezgłośny język
W czasach chaosu cywilizacyjnego wiele książek z zakresu "nauk społecznych" nasuwa podstawowe pytanie o to, czym w istocie są takie publikacje: czy są tylko obiektywną relacją z "różnic kulturowych", czy też są zapowiedzią planowanych zmian? Jednym słowem, skoro nie można wytyczyć granicy między suchym sprawozdaniem faktów a manifestem ideologicznym, to skąd pewność, że ta granica w ogóle istnieje? Może pod pojęciem "nauki" skrywa się całkiem nienaukowe i groźne fantazjowanie? Błyskotliwe i elokwentne, przez co groźne, bo rodzące wyznawców, a nie badaczy. Wojowników, a nie obserwatorów. Jak pisał Marks: dotychczas "filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat, idzie jednak o to, by go zmieniać". Marksistowska teoria wiedzy i program dla nauki: nauka jako oręż rewolucyjny. Celem nie jest prawda (bo prawdy obiektywnej nie ma), ale prawda zrelatywizowana do doraźnych celów politycznych. Materializm naukowy w całej krasie. A zatem - cytując autora - „za pewnik uznać należy, że człowiek jest skrępowany tak długo, jak długo nie jest świadom istoty ukrytych szlaków wytyczanych dlań przez kulturę.” Jeden z fundamentalnych, ideologicznych mitów: wolność pojmowana jako uwolnienie od wszelkich ograniczeń. Mit bycia "poza dobrem i złem", mit "bezkulturowości", czy "pozakulturowości" (by przywołać inne "dzieło" Hall'a). Kultura jest regulatorem bezpiecznego życia społecznego, jak prawo ruchu drogowego jest regulatorem bezpiecznego ruchu na drogach. Nie ma wolności bez bezpieczeństwa, czyli bez reguł, zasad, sankcji, powszechnie uznawanych wartości itd.. Człowiek "wolny od kultury" to kłamstwo i fałsz (w nauce), a w życiu to po prostu człowiek niekulturalny (zawsze jakoś niebezpieczny "cham zbuntowany" - Ziemkiewicz). Choć z drugiej strony można zrozumieć autora: wszak dla niego być "poza kulturą" oznacza w istocie być "poza kulturą amerykańską". A to jest kusząca i pociągająca wizja:)
Language And Social Context, Edited by Pier Paolo Giglioli
Z komentarzy na jednej ze stron internetowych: "The best reader on sociolinguistics & linguistic anthropology ever. Even on pragmatics with John Searle's 'What is a speech act'. Strongly recommended to my students."
A. Pease, Język ciała
Bogato ilustrowana książka międzynarodowego eksperta w dziedzinie mowy ciała - „Język ciała. Jak czytać myśli ludzi z ich gestów”. Bardzo uczone wywody na tematy, na których kobiety znały się - bez podręczników - od tysiącleci: jak ciałem wywierać wpływ. Oczywiście wpływ na człowieka.
Fernando Corbolan, Złota proporcja. Matematyczny język piękna
Matematyczny język piękna - piękno, które jest matematyczne.
Socjologia języka. Praca zbiorowa
A dokładnie praca, którą stworzyli: Z. Bokszański, A. Piotrowski, M. Ziółkowski
Nowo-mowa. Materiały z sesji naukowej poświęconej problemom współczesnego języka polskiego odbytej na Uniwersytecie Jagiellońskim w dniach 16 i 17 stycznia 1981
Zastanawiające coraz bardziej. Nowo-mowa miała zniknąć wraz z upadkiem PRL-u. A tu proszę: o jej "dalszy rozwój" zatroszczyły się najpopularniejsze media oraz korporacje. Cóż, "język bezmyślenia" - jak napisał poeta. Każdy system totalny ma swój język: LTI, nowo-mowa, język poprawności politycznej...
Aleksander Szulc, Podręczny słownik językoznawstwa stosowanego
Terminologia związana z dydaktyką języków obcych. Zestaw haseł obejmuje najistotniejsze zjawiska z zakresu glottodydaktyki i pokrewnych dziedzin. Rzecz niezbędna dla zajmujących się profesjonalnie językami obcymi (w tym studentów).
Encyklopedia Szkolna, Literatura i nauka o języku
Od "abrewiacja" do "życie literackie". Niezbędna w szkole, przydatna w życiu.
Wiesław Boryś, Słownik etymologiczny języka polskiego
Dzieło wybitne. "Arcydzieło, rewelacja i sensacja, nowość absolutna" jak wykrzykiwał na targu pewien mistrz amatorskiego marketingu (co prawda nie chodziło o dzieło prof. Borysia, ale przecież metody reklamy są te same, czy rzeczą oferowaną jest słownik czy też pietruszka albo o maść rozgrzewająca obolałe członki). Tak czy inaczej - do rzeczy: w oferowanym Słowniku znajdziemy wciągające i niesamowite historie oraz losy, wyrazów od "a" do "żyzny". Czyta się jak dobrą powieść sensacyjną. A przy okazji ile wiedzy!
Stanisław Skorupka, Słownik frazeologiczny języka polskiego, tom I i II
Słownik legenda - klasyka słowników języka polskiego. Bo kto Skorupką za młodu nasiąknie, tym na starość...
Aleksander Bruckner, Słownik etymologiczny języka polskiego
Przedruk z pierwszego wydania nakładem Krakowskiej Spółki Wydawniczej, Kraków 1927.
John Lyons, Semantyka 1
Lektura obowiązkowa dla zajmujących się językiem jako przedmiotem badań i refleksji. Język, niby pospolite i codzienne narzędzie, w istocie fascynująca i wyjątkowa rzeczywistość - umiejętność, cecha, właściwość, człowieka. Może dlatego, że na początku było Słowo? Człowiek w języku opisuje świat, wyraża siebie, organizuje działanie i - to najbardziej zaskakujące: w języku mówi o języku, by mówić o mówieniu o języku, by powiedzieć o mówieniu o mówieniu o języku, itd, i - jakby mało było zamieszania z tymi wszystkimi "piętrami" - tworzy jeszcze języki sztuczne, by jeszcze bardziej skomplikować mówienie o mówieniu o mówieniu... Ale, zaraz: co znaczy "człowiek"? A "język"? A "mówienie"? A...
Frederick C. Copleston, Filozofie i kultury
Frederick C. Copleston porównuje filozofie i kultury: indyjską, chińską i europejską. Bardzo ciekawe.
Ciągłość i zmiana tradycji kulturowej. Praca zbiorowa pod redakcją Stefana Nowaka
Socjologowie z Uniwersytetu Warszawskiego przyglądają się się zmianom międzypokoleniowym w schyłkowym PRL-u.
Józef Kossecki, Cybernetyka kultury
W książce m.in. informacja a struktura społeczna, cybernetyczna analiza życia społecznego, cybernetyczna interpretacja kultury społecznej (m.in. normotyp cywilizacyjny), analiza systemów sterowania społecznego w niektórych kulturach historycznych, cybernetyczna analiza ruchów społecznych (m.in. zastosowanie cybernetycznej teorii układów samodzielnych do analizy walki politycznej), propaganda a sterowanie społeczne. Szaleństwo intelektualne drugiej połowy ubiegłego wieku: cybernetyka - rzecz praktycznie zakazana za stalinizmu jako "nauka burżuazyjna", po śmierci Stalina "przodująca nauka radziecka" nadrabiała zaległości (wszak cybernetyka zdawała się utwierdzać mechanistyczną i materialistyczną wizję świata). W "wolnym świecie" od końca lat czterdziestych XX wieku cybernetyka pretendowała do miana "nauki", która miała być panaceum na nienaukowość nauk humanistycznych (czyli na ich jakościowy, a nie ilościowy charakter). Miało być jak nigdy, wyszło jak zawsze: zamiast panaceum wyszło pacaneum.
Tony Thorne, Słownik pojęć kultury postmodernistycznej
Tony Thorne zadedykował swój słownik "Rocznikowi '68". Symboliczne wskazanie na pochodzenie współczesnego śmietnika, jaki z rozpędu i zgodnie z "postmodernistycznym" nicowaniem pojęć nazywa się "kulturą". A przecież nie ma, bo nie może być, "kultury postmodernistycznej". Wszak istotą postmodernizmu jest właśnie jego antykulturowy, kontrkulturowy charakter. Oto jądro "postmodernizmu": wiedza i związana z nią prawda zastąpione ideologią i różnymi prymitywnymi wierzeniami, dobro zastąpione jawnie głoszonym i praktykowanym złem, piękno i harmonia świadomie gwałcone brzydotą i obrzydliwością, szacunek dla ludzkiego życia zastąpiony histerią ekologiczną wspartą zmuszaniem do aborcji, eutanazji i kultem dla eugeniki, półanalfabeci i półgłówki czczeni jak bogowie i przedstawiani jako geniusze. A wszystko w chaosie pojęć, gdzie celowo niszczy się znaczenia słów: dyktaturę zdeprawowanej mniejszości nazywa się demokracją, totalitarną wszechwładzę państwa i totalną kontrolę rodziny sprawowaną przez państwowe organy nazywa się wolnością, zniewolenie i przymus nazywa się krzewieniem tolerancji, agresywną cenzurę światopoglądową nazywa się dialogiem społecznym, bluźnierstwo nazywa się religią, atak na chrześcijaństwo i chrześcijan nazywa się tolerancją religijną, ludzkim działaniem nazywa się działanie powodowane instynktami i elementarnymi, fizjologicznymi podnietami i pobudkami, życie na kredyt nazywa się działaniem gospodarczym, gospodarkę sparaliżowaną setkami urzędniczych regulacji i "drukowanie" pieniędzy nazywa się wolnym rynkiem, itd, itd, itd. W miejsce sensownego trudu, systematycznej i celowej pracy i wypoczynku po trudzie wprowadza się "zabawę" pojmowaną jako nieustanną utratę świadomości w obłąkanym, fizycznym odurzeniu. Zebrane w jednym tomie "mody, kulty, fascynacje" (taki podtytuł) właśnie przez to, że zebrane razem porażają swoją gigantyczną głupotą. Aż trudno uwierzyć, że ludzie mówią, piszą, robią i wierzą w takie brednie. Bo najkrótszą definicją postmodernizmu będzie określenie go jako światopoglądu, który zbiera w sobie wszystkie zabobony (by użyć określenia O. Bocheńskiego), w jakie wierzył człowiek od zarania dziejów i na całym świecie. Zbiór wewnętrznie sprzeczny, w którym np. wiara w różne pogańskie gusła sąsiaduje z wiarą w "naukę". Oto świat duchowy współczesnego "człowieka prymitywnego" - zapoznany i odrzucony dorobek duchowy cywilizacji europejskiej. Po raz pierwszy w dziejach nieokrzesani i agresywni barbarzyńcy, groźni dla kultury i cywilizacji, nie przybyli z zewnątrz, " spoza gór i rzek". Zostali wyhodowani przez tę cywilizację: w "oświeconym" systemie edukacyjnym. W szkołach, w których z założenia jajo mądrzejsze jest od kury (jeden z fundamentalnych absurdów postmodernizmu: dorośli mają uczyć się od dzieci). Książka uzmysławia jeszcze jedną, przerażającą prawdę, choć może to uzmysłowienie nie jest zgodne z intencją autora: otóż logiczną konsekwencją "kultury postmodernistycznej" będzie rzeź prawdziwa. Po zabiciu ducha (czyli człowieczeństwa) przyjdzie kolej na ciała (czyli na ludzi). Armagedon ante portas. ©Antykwariat Domowy™
Czas w kulturze
Czas (i historia) w cywilizacji andyjskiej, chińskiej, indyjskiej, u muzułmanów, kulturze greckiej, żydowskiej, chrześcijańskiej.
R. Rudgley, Alchemia kultury
Od opium do kawy. Bogato ilustrowana historia substancji narkotycznych począwszy od epoki kamienia.
Ernst Cassirer, Esej o człowieku. Wstęp do filozofii kultury
Jak w tytule. Jedno z najsłynniejszych dzieł antropologii.
Antonina Kłoskowska, Socjologia kultury
Klasyka polskiej powojennej socjologii: rzecz o kulturze symbolicznej - o komunikowaniu się symbolicznym.
Jerzy Szyłak, Komiks w kulturze ikonicznej XX wieku
Dlaczego komiks (i jego bohaterowie) zdominował XX i XXI wiek? Może dlatego, że tylko w komiksie można zobaczyć co ktoś myśli naprawdę?
Marcin Czerwiński, Przyczynki do antropologii współczesności
Seria wydawnicza, która stanowiła obowiązkową część biblioteki każdego inteligenta w PRL-u. Tym razem rozważania nad dwudziestowiecznymi rozważaniami o kulturze. Ciekawym dla współczesnego badacza kultury może być jak badano i opisywano kulturę w PRL-u, bowiem często o tym, co się "myśli, pisze i wydaje na Zachodzie" można było się dowiedzieć tylko z takich książek jak niniejsza. Tak więc myśl z "wolnego świata" docierała za żelazną kurtynę nie bezpośrednio, prawie zawsze w "krytycznych opracowaniach" i po cenzorskim przesianiu, ale zawsze coś tam dotarło, a publiczność nauczyła się z tych sygnałów i omówień wyciskać wiadomości ile się da.
Osoby - seria Transgresje, tom 3, opracowanie Maria Janion i Stanisław Rosiek
Trzeci tom legendarnej publikacji. Zacytujemy samych siebie, bo przy wszystkich tomach tej serii piszemy to samo: pracownicy uczelni i ludzie spoza jej murów przyglądają się odmienności. W świecie, w którym przekraczanie norm lansowane jest jako norma, upadający porządek chce stworzyć przekonanie, że w samym upadku ukryta jest wartość. Czyli Grek Zorba na katedrze: "jaka piękna katastrofa". W jednym mieście, którego nazwy nie powiemy, świeci neon nad barem: "Bizarro". Zapraszamy (do lektury)!
Ireneusz Mroczkowski, Osoba i cielesność. Moralne aspekty teologii ciała
Od filozofii ciała (Nietzsche, Merleau-Ponty, Scheler, Plessner, Gehlen), przez związki cielesności i duchowości, następnie rolę ciała w tożsamości osoby oraz biblijne rozumienie ciała ludzkiego aż po teologiczny wymiar cielesności i związki cielesności człowieka z cierpieniem i śmiercią.
Igor S. Kon. Odkrycie "ja"
Sowiecki psycholog, socjolog, filozof i antropolog odkrywa "ja" jako przedmiot badań i podmiot działania. Zaskakujące - wszak marksizm narzucał obowiązek "analizy klasowej", czyli prymat i dominację mas nad jednostkami w nauce i w życiu. To klasy były przedmiotem badań i podmiotem działającym w historii, a jednostki jedynie małymi kółkami w maszynie postępu socjalistycznego. Marksistowska, rewolucyjna dialektyka wobec burżuazyjnego, dekadenckiego indywidualizmu. A tu proszę: zaskoczenie! Marksistowski profesor czerpie pełnymi garściami z kultury europejskiej, a nawet - to już zupełnie nie do wiary - z chrześcijaństwa, by "ja" postawić w centrum dociekań i życia. Karkołomna próba stworzenia "marksizmu-leninizmu z ludzka twarzą". Cóż, po socjalistycznym ubóstwieniu klasy, przyszła pora na dostrzeżenie, że jednak byt samoistny mają konkretni ludzie, a nie hipostaza - klasa. Trzy bowiem mogą być podmioty filozofii dziejów: filozofie totalitarne upodobały sobie jako idole duże grupy (klasa, rasa, społeczeństwo,...), filozofie egzystencjalne rozpracowują anatomię indywiduum (ja), natomiast filozofia religijna jest teologią - nauką o Bogu, czyli o Stwórcy i Władcy stworzenia. Rosyjski akademik przeszedł od kultu masy/klasy do wyznawców religii "ja". Ciekawe, czy zrobił następny krok i rozpoznając, że "ja to imię szatana" (by zacytować św. Ojca Pio) zwrócił swe badawcze oczy ku Bogu...
Erin McKean, To miłość! Język miłości dla miłośników języka i nie tylko
Język miłości, to nie tylko słowa, ale i wszystko co im towarzyszy. W tym nietypowym słowniku "mowa miłości" zawiera oprócz pięknych słówek również opis obyczajów. Z całego świata! Czego to człowiek nie robi i czego nie wygaduje, jeśli tylko zapanuje nad nim to niezwykłe uczucie. Gesty, zaklęcia... zebrane w jednym tomie robią niezwykłe wrażenie. Przy okazji można się wiele nauczyć. Dla teoretyków i dla praktyków: pełna transkrypcja fonetyczna pozwoli czarować ukochanego czy ukochaną nawet po chińsku!
Roman Jakobson, W poszukiwaniu istoty języka. Komplet, tom I i II
Dwa tomy rozpraw o języku, semiotyce, itp. Rozprawa o jednym z najbardziej znanych modeli komunikacji językowej wraz z wynikającą z tego modelu (powszechnie nauczaną) topologią funkcji języka oczywiście też jest ("Poetyka w świetle językoznawstwa", w tomie drugim). Nie dość, że "całe życie mówimy prozą" (rzecz jasna "wtedy, kiedy nie mówimy wierszem"), to jeszcze wszyscy jesteśmy nadawcami i odbiorcami, którzy pławiąc się w kontekstach, zalewają się komunikatami i - jakby tego było mało! - kontaktują się nieprzerwanie kodując i dekodując. Do czego to doszło...
Mircea Eliade, Okultyzm, czary, mody kulturalne
Eseje: "Mody kulturalne i religioznawstwo", "Świat, miasto, dom", "Wprowadzenie do mitologii śmierci", "Okultyzm a świat współczesny", "Kilka uwag o czarach w Europie", "Duch, światło i nasienie".
Walter Burkert, Starożytne kultury misteryjne
Walter Burkert starał się niezwykle rzetelnie, dokładnie i dogłębnie przedstawić starożytne kultury misteryjne. Drobiazgowość analizy może czasem nużyć (zwłaszcza jej dygresyjny charakter - przypisy na niektórych stronicach zajmują więcej miejsca niż tekst właściwy), ale jest to naturalny efekt uboczny zadania, jakie chciał zrealizować autor. Nakreślony obraz pogaństwa pozwala lepiej zrozumieć wyjątkowość chrześcijaństwa i słowa Chrystusa: "oto ja czynię wszystko nowe".
Julia Sowa, Kulturowe założenia pojęcia normalności w psychiatrii
Marksiści wierzą, że ludzkie myśli i czyny są wynikiem działania nieuświadamianych czynników ekonomicznych (oczywiście nie dotyczy to marksistów, bo oni są świadomi wszystkich swoich myśli i czynów). Freudyści wierzą, że ludzkie zachowanie jest wynikiem działania nieuświadomionych popędów seksualnych (oczywiście, nie dotyczy to freudystów, bo oni są świadomi swojej seksualności i nad nią całkowicie panują). Czy marksista, panując nad czynnikami ekonomicznymi, panuje jednocześnie nad popędami? Czy freudysta, panując nad popędami, panuje jednocześnie nad determinującym wpływem ekonomii? A zatem droga do wolności zarezerwowana jest jedynie dla marksistów-freudystów? Marksista nie-freudysta, wolny od zniewolenia ekonomicznego, jest jednak zniewolony popędami. Co prawda nie goni za zyskiem, ale ugania się "wyciskiem". A freudysta nie-marksista co prawda nie szuka cały czas okazji do obłapki, ale za to jest marionetką w rękach bezwzględnych kapitalistów. A to przecież dopiero wierzchołek góry lodowej, bo oprócz ekonomii i seksu nieświadomymi ludźmi steruje kultura. Czy możliwe jest władza nad (ukrytymi dla prostaczków) czynnikami ekonomicznymi, seksualnymi i kulturowymi? Oczywiście, wystarczy być marksistowsko-freudowskim pracownikiem uczelni humanistycznej i zajmować się niszczącą rolą (innej nie ma) kultury (bycie socjologiem nie jest konieczne, ale zawsze ułatwia sprawę). Oto kryterium normalności. Oto ludzie normalni, co poznajemy również po tym, że czytają gazety i mają wszystkie "apki". Wszyscy inni są nienormalni. Rację miał Szwejk mówiąc, że nie jest dobrze, kiedy człowiek za dużo filozofuje, bo to zawsze kończy się delirium tremens.
Krzysztof Łoszewski. Od spódnicy do spodni. Historia mody męskiej
Panoptikum pustoty - żenujące targowisko próżności. Oto paradoksalny efekt nagromadzenia w jednym tomie aż tylu obrazów jałowego samouwielbienia. Szkoda czasu i atłasu.
Koszyk