Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Rozkosze ciała
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
John Dos Passos. Manhattan Transfer
0
Opis
John Dos Passos. Manhattan Transfer. Tłumaczył Tadeusz Jakubowicz.
Bogata, barwna i wciągająca opowieść. W recenzjach tej książki dominuje w zasadzie jedno słowo: "szalony". Szalona plecionka losów i zdarzeń w szalonym Nowym Yorku z szalonych lat dwudziestych szalonego XX wieku... Można oszaleć! Ale jak się czyta! Sensacja wydawnicza wychodzącego ze stalinizmu PRL-u. Pierwsze wydanie powojenne w przedwojennym tłumaczeniu, a na końcu książki rarytas, rzecz nie do pomyślenia w stalinowskich latach: plan Manhattanu! Nie dzielnicy Moskwy, ale Manhattanu - do niedawna centrum "światowego imperializmu" i źródła wszelkiego zła na świecie (przecież to stąd wydawano stonce rozkazy ataku na polskie kartofle).
Czytelnik, Warszawa 1958. Stron 504. Okładka twarda (płótno), obwoluta. Książka w stanie doskonałym, jedynie obwoluta ma naturalne ślady upływu czasu (czyli trochę małych postrzępień na krawędziach - wszystko widać na zdjęciach) no i papier nieco stracił biel.
Produkty powiązane
Paul Auster, Trylogia nowojorska
Jak pisze wydawca "najbardziej tajemnicze dzieło Paula Austera". Klasyka literatury zza Wielkiej Wody. Trylogia nowojorska to: Szklane miasto, Duchy, Zamknięty pokój. Sensacja. Tajemnica. Intryga. Zagadka.
Ernest Hemingway, Mieć i nie mieć, seria Nike
Sensacyjna powieść z 1937 roku: jak z rybaka przeistoczyć się w przemytnika alkoholu i gangstera.
Carson McCullers, Serce to samotny myśliwy, Seria Nike
Jaka może być książka napisana w 1939 roku? Słynna powieść, która, zbierając opinie od zachwytów do oskarżeń o nudziarstwo i bełkot, w jednym godzi czytelników. Wszyscy bowiem przyznają, że jest to książka dla tych, których smuci, że problemy codzienne nie odebrały im do końca radości życia. Lektura pozbawi i tej cząstki światła. Depresja gwarantowana. I nawet nie trzeba czytać całej książki. Stąd popularność powieści, a nawet, dzięki temu, została przerobiona na film. Samotność to oddzielenie, a 'wprowadzający podziały' to jedno z imion pana tego świata. Czy może zatem dziwić świat, który odwrócił się od jedynego źródła prawdy i dobra, a bije pokłony i służy duchom upadłym? Jeśli bożkami są pieniądz, kariera, władza i sława to jakiej innej nagrody - krom poczucia bezsensu, przerażenia i bólu samotności - można oczekiwać?
Donald Barthelme, Król
Dla miłośników amerykańskiego surrealizmu, absurdu i groteski. Król Artur i jego rycerze jako uczestnicy II wojny światowej.
Dashiell Hammett, The Big Knockover and Other Stories
Sharp, spare, laconic, the stories that created the private eye.
Dashiell Hammett, Sokół maltański
Na okładce Humphrey "Casablanca" Bogart. Takie oczywiste skojarzenie. No własnie, czy można czytać ten kryminał bez przywoływania w wyobraźni Bogarta, Mary Astor, Peter'a Lorre'a, Sydney'a Greenstreet'a? Film John'a Huston'a był tak wyrazisty i bezkompromisowy w czarno-białej wizji bezwzględnej chciwości, że chyba nikt nie ośmieli się nakręcić powieści Hammetta ponownie. A zatem Bogart zostanie po wsze czasy narzucającą się wersją okładki. A przy okazji: kryminał, który jest literaturą.
F. Scott Fitzgerald, Czuła jest noc, seria Nike
Czuła jest noc... A jakie są dni? Dwoje Amerykanów w Europie, która, nie zapomniawszy wielkiej wojny, szykuje się do nowej, jeszcze większej. Życie rozpięte między złudną ucieczką w zapomnienie, a szaleństwem. Klasyka.
F. Scott Fitzgerald, Wielki Gatsby
Sen często staje się koszmarem. Marzenia, gonitwa za lepszym jutrem. Amerykański sen i rozczarowanie, które jest powszechnym, ludzkim doświadczeniem. I historia, która jest tak opowiedziana, że aż prosi się o sfilmowanie.
Erskine Caldwell, Dom na wzgórzu, seria Nike
Cała - dostrzegana przez autora - obrzydliwość i degeneracja południa Stanów Zjednoczonych (co zjednało mu przychylność krytyki i wydawców z krajów komunistycznych). Swego czasu pisarz głośny - głównie za sprawą "Drogi tytoniowej" i "Poletka Pana Boga". Dzisiaj jego dosadność i dosłowność w opisywaniu namiętności rozmyła się w świecie, w którym już wszystko wolno. I jak z farbami: jeśli zmiesza się - dla samego mieszania - wszystkie kolory zawsze wyjdzie tylko jedna, szaro-bura, breja, albo papka.
J. Steinbeck, Tortilla Flat
Ciepła opowieść o filozofujących i romansujących parweniuszach. Nie pozbawiona też głębszej refleksji nad stanem kalifornijskiej prowincji z początku XX wieku.
James Ellroy, Tajemnice Los Angeles
James Ellroy, Tajemnice Los Angeles. Los Angeles, a naprawdę Lost Angeles....
J. D. Salinger, Franny i Zooey, Seria Nike
Jaka to była ciekawa seria: książki szyte, oprawione w płótno, papier dobrej jakości... I na dodatek wydawano wiele dobrych książek. A tę wydano już w pięć lat po amerykańskiej premierze. Dla miłośników "Buszującego" obowiązkowa lektura uzupełniająca.
J. D. Salinger, Wyżej podnieście strop, cieśle i Seymour introdukcja, Seria Nike
Kolejna książka z cyklu o rodzinie Glassów w starannym, niemal luksusowym, wydaniu serii Nike.
John Steinbeck, Kasztanek
Kasztanek i inne opowiadania. Książka w pięknym opracowaniu graficznym Jerzego Jaworowskiego.
John Updike, Muzea i kobiety
Zbiór różnorodnych tematycznie opowiadań jednego z najwybitniejszych pisarzy amerykańskich końca XX wieku: "kunsztowność formy, precyzja i wyrafinowanie stylu mieniącego się wieloma blaskami", jak pisze wydawca.
John Ehrlichman, Waszyngton za zamkniętymi drzwiami
Literatura faktu, która stała się podstawą dla słynnego serialu. Afera Watergate - gdyby zastosować standardy obowiązujące w "III Rzeczypospolitej", sprawa nie warta wzmianki. A za Wielką Wodą, proszę, afera podsłuchowa doprowadza do upadku prezydenta, rządu. "Manipulacje ośrodków władzy, tajne służby, grupy nacisku". W Polsce nie do pomyślenia! Warto więc przeczytać, jak to się robi w Ameryce.
John Updike, Jarmark domu ubogich
Pierwsza napisana przez Updike'a powieść. Krytycy byli zachwyceni. Uznali ją za mądry i wzruszający obraz starości. Rzecz dzieje się bowiem w domu starców.
John Steinbeck, Zagubiony autobus, seria Nike
Zagubiony autobus - zagubieni pasażerowie i kierowca. Tak trudno znaleźć drogę (do siebie nawzajem i do prawdy swego serca).
Joseph Heller, Catch-22
Jak napisał Wydawca na okładce: "One of the Great Novels of the Century". Cóż można więcej dodać? Chyba jeszcze tylko, że książka "with a new preface by the author". Nic dziwnego, że zachwyt i informacja po angielsku - cała książka jest w tym języku.
Joseph Heller, Paragraf 22
Mamy wersję oryginalną powieści, a to jej wspaniałe tłumaczenie stworzone przez Lecha Jęczmyka.
Katherine Anne Porter, Biały koń, biały jeździec. Seria Nike
Uznana specjalistka od formy krótkiej (napisała tylko jedną powieść) i jej 5 opowiadań.
Joseph Heller. Paragraf 22. Czyta Marek Kondrat. Cztery kasety magnetofonowe
Bestseler czytany przez gwiazdora. Heller nie napisał w zasadzie niczego innego, a Kondrat wszystko czyta tak samo, ale w tym wypadku oba talenty współgrają.
Kurt Vonnegut, Kocia kołyskaka
Kurt Vonnegut, Kocia kołyska, czyli "antyutopia", jak napisał pewien krytyk. Jeśli "utopia" oznacza fikcję, to "antyutopia" nie oznacza - jak można by sądzić - najczystszej realności, tylko fikcję, w której rządzi bezsens i pesymizm. Miłej lektury!
Kurt Vonnegut, WaMPETERY, FOMa i GRaNFaLONY
Zbór esejów, które są - jak zapowiada wydawca - "rzadką okazją by posłuchać pisarza mówiącego własnym głosem o swoim życiu". Polski czytelnik zawdzięcza tę rzadką okazję niemieckim drukarzom.
Kurt Vonnegut, Hokus Pokus
"To, że niektórzy z nas potrafią czytać i pisać, i liznęli trochę matematyki, nie oznacza jeszcze, że zasługujemy na to, by podbić Wszechświat." - konkluzja.
Kurt Vonnegut, Tabakiera z Bagombo
Zebrane i po raz pierwszy opublikowane w książce 23 nowele.
Katherine Mansfield, Dziennik, seria Nike
Dziennik nie miał być wydany, a jednak jest czytany - miała być powieść, ale na jej napisanie nie starczyło już czasu. Zapiski z lat 1910 - 1922. Dziennik bardzo osobisty, nie relacja z czasów wielkiej wojny.
Kurt Vonnegut, Breakfast of Champions
Breakfast of Champions or... Goodbye Blue Monday.
Kurt Vonnegut, Rysio Snajper
Kurt Vonnegut, Jr, czyli chaos, absurd, bezsens. Żadnej nadziei. Żadnej dobrej wiadomości. Błyskotliwie i przewrotnie. Krótko i szybko. Nic świętego (i nikogo świętego), kpina, drwina, szyderstwo, ironia ("czyli przekąs"). Jeśli ktoś sądzi, że brakuje mu tego na co dzień, oto okazja, by uzupełnić zapasy. Ale skoro wszystko jest bez sensu, to po co o tym jeszcze pisać i czytać? Albo: skąd przekonanie, że w bezsensownym świecie, gdzie wszystko jest snem szaleńca, akurat pisanie Vonneguta skrywa jakąś racjonalność? Albo: jeśli tęsknotą serca jest dobro, prawda, piękno, miłość to jak może to spełnić Vonnegut? Może, by się odnaleźć, trzeba się jednak najpierw zgubić? By uwierzyć w sens, trzeba najpierw zwątpić? "By wygrać trzeba walczyć" - nie ma zwycięstwa bez walki, jak uczy wschodnia sztuka wojny (mamy tę książkę).
Kurt Vonnegut, Matka noc
Kurt Vonnegut opisuje losy fanatycznego propagandzisty hitlerowskiego, ale - jak to u Vonneguta - nic nie jest takim, jakie się wydaje, więc i niezwykle efektywny budowniczy niemieckiego socjalizmu narodowego okazuje się amerykańskim agentem. I, żeby było jeszcze bardziej absurdalnie, po wojnie pozostawiony sam sobie jest sądzony za zbrodnie faszystowskie. Język i igraszki intelektualne autora doskonale zostały przekazane w tłumaczeniu. "W bezsensie siła" - zdanie ze "Śniadania mistrzów" może być chyba najkrótszym streszczeniem pisarstwa Vonneguta.
Kurt Vonnegut jr., Kocia kołyska
PIW miał KIK. W tłumaczeniu: Państwowy Instytut Wydawniczy miał Klub Interesującej Książki. Były więc książki dla klubowiczów (ha! w PRL-u też były kluby!) i dla pozostałych. To znaczy, że dla nie-klubowiczów, niezrzeszonych, wydawano nieinteresujące książki. Vonnegut się załapał.
Kurt Vonnegut jr., Witajcie w małpiarni
Krótkie formy pisarza, który byłby błyskotliwie zabawny, gdyby nie to, że bywa przygnębiająco proroczy. Lata 50-te.
Kurt Vonnegut jr., Śniadanie mistrzów
Jeszcze jedno wydanie, tym razem kieszonkowe - dla wszystkich, którzy zanurzeni w codziennym absurdzie pragną także w wolnych chwilach (autobus, metro, poczekalnia w przychodni,...) zidiociały real wzbogacić absurdem literackim. ITD.
Kurt Vonnegut, Trzęsienie czasu
Vonnegut zapowiedział, że będzie to jego ostatnia powieść. Łabędzi śpiew z anonsem.
Margaret Mitchell, Przeminęło z wiatrem
Piękne, solidne wydanie "ponadczasowej (...), najpopularniejszej amerykańskiej powieści XX wieku" (Wydawca). Prawie 900 stron opowieści o życiowych problemach, które można mieć tylko na własne życzenie. "Ach, te kobiety..." - jak westchnął doktor George.
Mark Twain, Życie na Missisipi
Słynna, klasyczna opowieść o barwnym życiu na Wielkiej Rzece.
Mark Twain, Banknot milion-funtowy i inne opowiadania
12 opowiadań (jedno z nich - "Człowieka, który zdemoralizował Hadleyburg" - w 1967 sfilmował Jerzy Zarzycki).
Mario Puzo, Ojciec chrzestny
Ojciec chrzestny trzyma dziecko do chrztu - w jego imieniu wyrzeka się zła. A potem czuwa nad życiem chrześniaka, by przysparzał on swymi dziełami i czynami dobra na świecie... By sprostać tej odpowiedzialnej roli Don Corleone wspiera się na rodzinie i na całej armii pomocników i "cyngli", dla których niedościgłym wzorem jest Luca Brasi. W rodzinie siła!
Raymond Chandler, Długie pożegnanie
Klasyk - czarny kryminał. Pełen nieodpartego uroku i skuteczny w samotnym zmaganiu ze złem detektyw, mistrz ciętej riposty, Philip Marlowe czyli Raymond Chandler i jego Długie Pożegnanie. Obaj - autor i detektyw - w swojej najlepszej formie.
Raymond Chandler, Głęboki sen
Raymond Chandler, Głęboki sen. Od tego wszystko się zaczęło. Pierwsza sprawa, którą, dzięki swoim wyjątkowym metodom, rozwiązuje Philip Marlowe. Cyniczny, szorstki i bezkompromisowy detektyw. Czy może być inny, skoro zmagać się musi z mrocznymi postaciami amerykańskiego czarnego kryminału? Może to jedyna postawa, która pozwala obronić resztki normalnej wrażliwości w sercu? Głęboki sen, który tylko dzięki detektywowi nie staje się koszmarem.
Raymond Chandler, Żegnaj laleczko
Raymond Chandler, Philip Marlowe, Myszka Malloy - każde z tych nazwisk jest wystarczającym powodem by sięgnąć po "Żegnaj laleczko" - albo żeby przypomnieć sobie to, co ulubione, albo żeby nadrobić zaległości i poznać jeden z najsłynniejszych "czarnych kryminałów".
Raymond Chandler, Siostrzyczka
Raymond Chandler, „Siostrzyczka”, to jeszcze jedna klasyczna powieść z gatunku „czarnego kryminału”. I po raz pierwszy (w historii kryminału), jako narzędzie zbrodni, służy szpikulec do lodu… Wszystko, co napisał Chandler, albo o czym napisał, stało się klasyczne…
Raymond Chandler, Hiszpańska krew
Raymond Chandler, „Hiszpańska krew”, to jeszcze jedna klasyczna pozycja z gatunku „czarnego kryminału”, ale tym razem Raymond Chandler okazuje się mistrzem krótkiej formy. W książce sześć opowiadań: „Hiszpańska krew”, „Gaz skazańców”, „Wpadka na Noon Street”, „Czysta robota”, „Perły to tylko kłopot”, „Król w złotogłowiu”.
Raymond Chandler, Trouble is My Business
And other stories: Red Wind, I'll Be Waiting, Goldfish, Guns at Cyrano's.
Raymond Chandler, The Long Good-Bye
Błyskotliwość Marlowe'a w oryginale - dla tych, którym nie trzeba tłumaczyć (żeby zrozumieli).
Ray Bradbury, Słoneczne wino
Poezja - choć napisana prozą. Perła - choć z pożółkłego papieru. Skarb każdej biblioteki - więc się go nie wznawia. Po co? Powoli stare, dobre (również w sensie moralnym) książki znikną, aż spełni się inna wizja autora, jego proroctwo z "451 stopni Fahrenheita". Może nie tak do końca, bo celebryci dalej będą "pisać" i "wydawać", ale kto wie, jak długo jeszcze będzie się ich do tego używać?
Reynolds Price, Długie lata szczęścia
Amerykańska, XX-wieczna powieść w starym stylu: trochę refleksyjna, dużo o miłości, tęsknocie, marzeniach i dużo o prowincjonalnym, amerykańskim południu.
Robert Penn Warren, Nocny jeździec
Ostatni dzwonek, żeby kupić książkę opisującą amerykańskie południe nieocenzurowaną. To znaczy książka była oczywiście ocenzurowana, bo w PRL-u każda musiała być (tę ocenzurował pracownik Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk ukryty pod numerem służbowym 'N-9' - jeśli wierzyć 'stopce'), ale cenzura sowiecka była ukierunkowana na inne cele, niż współczesna cenzura 'politycznej poprawności' (choć obie te cenzury rodzi ta sama ideologia marksistowska). Oto biały pisarz pisze o plantacjach tytoniu na południu Stanów... . Wszystko zakazane (jeśli nawet jeszcze nie wszystko, to niebawem na pewno) - poczynając od koloru skóry autora, kończąc na temacie i bohaterach. I nie jest ważne co i jak pisał: 'biały mężczyzna' - z definicji - nie mógł napisać nic wartościowego, zwłaszcza o tamtych sprawach i krainach. No i mamy problem: co zrobić z książkami, które nie pasują do obowiązującej ideologii politycznej? Spalić (jak to robili niemieccy socjaliści narodowi) czy zmielić (jak to robili sowieccy socjaliści międzynarodowi)? Kto by pomyślał, że książki wydawane oficjalnie w PRL-u przemienią się w drogocenne wydawnictwa "podziemne"? Kto by pomyślał, że przeszłość (czyli to, co zdawałoby się minione bezpowrotnie) będzie podlegała manipulacji ideologicznej na równi z teraźniejszością? Orwell?
Truman Capote, Z zimną krwią, Seria Nike
Anatomia zła. Podtytuł: "Prawdziwa relacja o zbiorowym morderstwie i jego następstwach". Jedna z najsłynniejszych powieści XX wieku. Miała być bezstronną opowieścią o brutalnej zbrodni. Książka przez lata uchodziła za klasyczną powieść non-fiction. Aż okazało się, że nic tak nie pomaga obiektywnej relacji, jak sprawna konfabulacja. Ach, ci Amerykanie!! Tak wysoko cenią prawdę i tak bardzo kochają kreatywność, że w oczywisty sposób muszą dać szansę obu. Margaret Mead, Capote,... Tylko, że o ile fantazje pisarza szkodzą najwyżej jego pisarskiej reputacji, o tyle fantazje "pracownika nauki" mogą zaszkodzić - i to całkiem realnie - innym. Prawda wyzwala, a kłamstwo? Kłamstwo i zło. I czy można powiedzieć prawdę o złu, gdy nie mówi się prawdy? Gdy bardziej kocha się swoje mówienie, opowiadanie od mówienia prawdy?
Truman Capote, Śniadanie u Tiffany'ego, Harfa traw. Seria Nike
Pierwsze opowiadanie posłużyło jako pretekst do nakręcenia filmu, w którym czarowała Audrey Hepburn. Drugie trzeba czytać.
William Carlos Williams, Farmerskie córki - seria Nike
Laureat Pulitzera (z 1963 roku) opowiada codzienne, amerykańskie historie - lekarze (ich praca i problemy) i pacjenci (ich życie i problemy) w roli głównej.
William Faulkner, Zaścianek, seria Nike
Rodzina Snopesów rozpoczyna w tym tomie (będą jeszcze dwa nastepne) swoją walkę bez pardonu o dobra tego świata. Południe Stanów, więc żar nie tylko w "okolicznościach przyrody", ale przede wszystkim w sercach, myślach i czynach.
William Faulkner, Rezydencja, seria Nike
Najpierw był "Zaścianek", potem "Miasto", a na koniec "Rezydencja". W literaturze jak w życiu: ze wsi do miasta, by zakończyć w podmiejskim luksusie. W tym "awansie" zmieniają się ludzie (wewnętrznie, ale i otoczenie), więc tak samo zmieniają się i bohaterowie trzech powieści. A do tego wszystkiego zmienia się, jako człowiek i jako pisarz, sam autor - wszak minęło prawie czterdzieści lat od napisania pierwszej części "trylogii". A z kolei w życiu jak w "Misiu": "zmiany, zmiany, zmiany...". Zmiany, zmiany, a od przeszłości i tak nie można uciec.
William Faulkner, Wściekłość i wrzask, seria Nike
Jedna z najsłynniejszych książek XX wieku, jeszcze jedna wariacja na temat "życie jest cierpieniem". Tym razem uczyniona przez literata z amerykańskiego południa oczekującego od czytelnika zdolności do zmagań z eksperymentem literackim. Nie spotkaliśmy czytelnika, który nie podzielałby zachwytów nad książką.
William Faulkner, Intruz, seria Nike
W zasadzie watek kryminalny, ale czy Faulkner pisał kryminały? I czy Nagrodę Nobla dostał jakiś literat - twórca kryminałów? Południe Stanów, więc biali, czarni i ich wspólne życie, które na zawsze pozostanie związkiem winy, pretensji, niemożliwego zadośćuczynienia i zadośćuczynienia niechcianego.
William Faulkner, Dzikie palmy, Stary, seria Nike
Dwie powieści w jednej książce. Bardzo ekonomicznie!
William Faulkner, Koniokrady, seria Nike
Ostatnie dzieło Mistrza - pogrobowiec. Jeszcze raz to samo tło, dekoracje, charaktery i emocje, ale opowiedziane w sposób, który zasłużył na Pulitzera. Może dlatego, że było to - jak głosił podtytuł - "wspomnienie".
William Faulkner, Miasto, seria Nike
Sprzedajemy "Zaścianek" i "Rezydencję", więc musi być też i "Miasto".
William Faulkner, Kiedy umieram, seria Nike
Biedne życie i biedna śmierć. Doskonały materiał na powieść - oczywiście pod warunkiem, że wyruszy się w podróż z nieboszczykiem.
William Saroyan, Własne życie
William Saroyan, jeszcze jeden twórca, któremu nie zostało oszczędzone przeżywanie zmierzchu własnej popularności. Gasnąca sława, tracone zdrowie i odsuwanie się na cichnące peryferia eksplodującego chęcią życia powojennego świata - czy to dziwne, że w takiej egzystencjalno-duchowej przemianie tematem rozmyślań staje się mijające "Własne życie"? Autobiografia refleksyjna, życiorys ironiczny, wspomnienia anegdotyczne.
William Saroyan, Pewnego dnia o zmierzchu świata
Sentymentalno-liryczne, czasem rozjaśnione delikatnie humorem, pożegnanie z mijającym życiem, czyli spojrzenie rzucane "o zmierzchu świata" na drogę, którą się po tym świecie przeszło. Literatura klasyczna w klasycznym stylu.
John Cheever, Miasto pogrzebanych nadziei
Trzynaście opowiadań John'a Cheever'a - specjalisty od szyderczego portretowania, w krótkich formach literackich, średniej klasy amerykańskiej i jej średniego życia.
Robert Penn Warren, Puszcza
Ameryka Północna. Miał być raj na Ziemi, a wyszło jak zawsze. Biali walczą ze sobą, a w awanturze biorą oczywiście również udział murzyni i żydzi. I nie jest to XXI wiek, ale sprawa stara jak świat: tym razem - w książce - wojna secesyjna 1863 roku. Powieść, mimo wojennego tła, "przepojona liryzmem, poetycka i wzruszająca", jak przekonuje wydawca. W Polsce Rosja dorzynała Powstanie Styczniowe. W Ameryce czarni niewolnicy uzyskiwali wolność, w Polsce biali niewolnicy popadali w jeszcze większą niewolę. Może dlatego nie ma w polskiej literaturze "lirycznych, poetyckich i wzruszających" książek o Powstaniu Styczniowym?
Thomas Wolfe, Włóczędzy o zachodzie słońca
Thomas Wolfe - żył tylko 38 lat i 'odszedł w opinii geniusza oraz skandalisty' (choć dla wrażliwości kończącej się pierwszej ćwierci XXI wieku skandale sprzed 1938 roku mogą wcale nie wydawać się skandaliczne). Za życia wydał tylko część swojej twórczości, więc wydawcy, z którymi zresztą darł koty, zaczęli po śmierci pisarza korzystać z jego dorobku. Prezentowany zbiór opowiadań jest własnie taką hybrydą: tylko połowa utworów była wydana przed śmiercią pisarza. Pierwsze (i jedyne jak dotychczas) takie polskie wydanie.
Erskine Caldwell, Ziemia tragiczna
Erskine Caldwell był cenionym przez władze PRL-u pisarzem amerykańskim, bo "bezkompromisowo malował nędzę i beznadzieję życia biednych ludzi w Ameryce". Dodajmy: i ich obsesje seksualne, ale o tym raczej się wówczas nie myślało tak, jak teraz się myśli, czyli obsesyjnie. Beznadzieja, po części spowodowana przez warunki obiektywne, ale też - w dużej mierze - jako wynik wyuczonej bezradności. Oczywiście takiej literatury o "parszywym życiu" w krajach socjalistycznych nie było nie dlatego, że nie było w tych państwach "nędzy i beznadziei", czy nie było w nich biedy, a nawet zdeprawowanej seksualności. Literacki, "caldwellowski" obraz bezsensownego życia zepchniętego na margines w "krajach socjalistycznych" nie powstał, bo powstać nie mógł. Zresztą czy literatura może być źródłem wiedzy obiektywnej o czasach i miejscach opisywanych? Bardzo wątpliwe jest i problematyczne budowanie wizji świata na podstawie powieści, opowiadań, poezji, ba! nawet wspomnień. Swoją drogą ciekawe, jak wyglądałaby konfrontacja nędzy "bezwzględnego kapitalizmu" z nędzą "socjalistycznego ustroju sprawiedliwości społecznej" gdyby Caldwell mógł żyć i pisać w obu światach. Może okazałoby się, że ludzki upadek jest zawsze taki sam, bez względu na "dekoracje ustrojowe"?
Erskine Caldwell, Chłopiec z Georgii
Czternaście opowiadań z życia jednej rodziny, wszystkie snute przez chłopca. PRL-owski pisarz amerykański (tzn. taki, którego się w PRL-u drukowało, bo szydził z amerykańskiej prowincji). Jednych zachwyca humorem i dystansem, drugich denerwuje cynizmem i - co teraz szczególnie modne - "rasizmem", czyli czymś, co każdy rozumie po swojemu, ale używa, gdy chce kogoś z nienawiścią i pogardą zaatakować ("stygmatyzować"?), czyli oczernić (można jeszcze używać tego słowa"?).
Koszyk