Wyszukiwarka
Zaloguj się
Soren Kierkegaard, Pojęcie lęku
"Lęk ... nie pozwala by człowiek o Bogu i sobie zapomniał."
38,97 zł
Sosnowski Jerzy, Wielościan
Książka wyjątkowa! Nie mamy tańszej książki! Posłuchajmy Kurta Vonneguta: "za tę cenę opłaci się wam nawet przepuścić ją przez konia i podsypywać pod róże" ("Śniadanie mistrzów").
1,23 zł
Sow Show czyli dwa obrazki z życia ludzi radzieckich
"Sow Show czyli dwa obrazki z życia ludzi radzieckich", czyli miniatury literackie, czyli Władymir Wojnowicz i "Fikcyjne małżeństwo (wodewil w jednym akcie)" oraz Józ Aleszkowski i "Ostatnie słowo oskarżonego Maszkina". Trzydzieści dwie strony przerażającej groteski. Świat człowieka sowieckiego, czyli "homososa". I nikt nie wie, gdzie kończy się karykatura, a zaczyna rzeczywistość, albo odwrotnie. Takie "czyli" i takie "odwrotnie" to "dialektyka", chaos, który uchodził za porządek.
Spętana Akademia. Polska Akademia Nauk w dokumentach władz PRL. Materiały Służby Bezpieczeństwa (1967–1987), tom 1
Tak książkę przedstawia Wydawca: "seria 'Dziennikarze – Twórcy – Naukowcy' podejmuje niezwykle interesujący temat funkcjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym."
Temat rzeczywiście niezwykle interesujący: system totalitarny i tworzący go na co dzień zwykli ludzie. I ci, którzy system ten popierali i ci, którzy byli przeciwni komunizmowi, i ci, dla których lata PRL-u były latami sowieckiej okupacji. Cóż, nie wszyscy mogli wyemigrować pod koniec lat sześćdziesiątych: nie każdy mógł, albo chciał, wykorzystać niespodziewaną szansę wyjazdu, jaką stworzyły "wydarzenia marcowe".
Spieszmy się kochać. Perły o miłości ks. Jana Twardowskiego, płyta CD
Poetycki sentymentalizm quasi-religijny w emocjonalnej, aktorskiej interpretacji.
Spinoza, Traktaty
Jak śpiewali Starsi Panowie w 'Mambo Spinoza", "Spinoza, nie imię to dziewczyny". Taka miała być przyszłość inteligencji, że o filozofach miała nucić popularne szlagiery.... Starsi Panowie nie przypuszczali na jakie wyżyny intelektualne wzniesie się rozrywka telewizyjna XXI wieku. O filozofii zapomnijmy. Wystarczy jak młody, inteligenty z dużego miasta umie dać lajka na skajpie: podobno będą studia z obsługi fejsbuka... Uwaga! To nie jest gra komputerowa! To się czyta!
44,50 zł
Społeczność żydowska w PRL przed kampanią antysemicką lat 1967 - 1968 i po niej
Jednym z celów komunistycznej propagandy, podobnie jak obecnej lewicowej, niemieckiej i - niestety często żydowskiej - było i jest tworzenie przekonania, że "Polak" to synonim dla "antysemita". Kolejna publikacja o złu, jakie czynili PRL-owscy komuniści.
17,90 zł
Sprawy gospodarcze w dokumentach pierwszej Solidarności tom I, 16 sierpnia 1980 - 30 czerwca 1981
Tytuł mówi wszystko: sprawy gospodarcze w dokumentach pierwszej Solidarności (16 sierpnia 1980 - 30 czerwca 1981), czyli - mówiąc najkrócej - obraz codziennej, potocznej nędzy socjalizmu. Wszyscy bałwochwalcy socjalizmu (bez znaczenia czy czerwonego, zielonego, czy brunatnego) powinni być zobligowani do lektury. Gospodarka socjalistyczna i jej nieograniczona zdolność do przemieniania wszystkiego w wielkie nic, jej nieograniczona zdolność marnotrawienia ludzkiej pracy i marnotrawienia zasobów. Współczesny czytelnik stanie oniemiały wobec skali nieudolności socjalistycznej ekonomii i jej irracjonalizmu. Dla piewców PRL-u i "zjednoczonej Europy" lektura obowiązkowa. Któregoś dnia bowiem gospodarcza prowizorka musi runąć - ideologicznej fikcji nie da się w nieskończoność podtrzymywać. Przyjdzie dzień prawdy dla euro i dla gospodarki opartej na deficycie budżetowym (w PRL-owskiej ekonomii istniało pojęcie "planowego deficytu"). Zatem choć książka zdaje się omawiać bardzo konkretny temat, to w istocie doskonale obrazuje ponadczasową destrukcyjną moc ekonomii socjalistycznej.
30,80 zł
Stalin i stalinizm. Rozmowy George'a Urbana
Rozmówcami autora są byli stalinowcy oczarowani (do czasu?) dyktatorem-bogiem oraz jego ofiary. Obłęd, który, jeśli nie był śmiertelną chorobą to zawsze zostawiał ślad - blizny na duszy, rany w sercu i pomieszanie rozumu.
10,03 zł
Stanisław Bajtlik, Kosmiczny alfabet
Krótkie eseje o fascynujących tajemnicach kosmosu. Ogrom, nieskończoność wszechświata. Czymże jest człowiek wobec wspaniałości stworzenia? Niezauważalna drobina? A duchem wędruje do granic, do jakich ciałem nigdy się nie wzniesie. Niesamowite, niemal nieskończone zdolności w tak skończonej i ograniczonej fizycznie istocie. I pewnie dlatego owe zdolności prowadzą często na manowce i nawet doskonały astrofizyk może być tylko filozofem dyletantem. Ale czymże to jest wobec piękna wszechświata?
10,56 zł
Stanisław Barańczak, Knebel i słowo
Wydana pod koniec 1980 roku ('roku "Solidarności"') analiza PRL-owskiej "literatury pięknej", głównie epoki gierkowskiej. Spojrzenie zaangażowanego uczestnika życia literackiego, więc spojrzenie nad wyraz osobiste. Ciekawe świadectwo życia intelektualnego upadającego PRL-u. Lata minęły, a duża część "literatury pięknej" okazała się nie tylko nie-piękna, ale nawet przestała być literaturą w ogóle. Tak było wtedy, tak jest teraz, tak będzie w przyszłości. Jak śpiewał noblista Dylan: "czas wszystko zmienia".
Stanisław Barańczak, Książki najgorsze
Wszyscy o tej książce piszą, że jest "legendarna", a recenzenci w internecie prześcigają się w pochwałach i zachwytach. Stanisław Barańczak i polska (głównie PRL-owska) grafomania. Pełny tytuł: "Książki najgorsze i parę innych ekscesów krytycznoliterackich 1975-1980 i 1993. Wydanie trzecie, ulepszone".
65,68 zł
Stanisław Barańczak, Książki Najgorsze i parę innych ekscesów krytycznoliterackich
Drugie wydanie szyderczego przewodnika po PRL-owskiej, państwowo kultywowanej grafomanii. Ale grafomania jest wieczna i nieśmiertelna, więc "po upadku komunizmu" (ów "upadek komunizmu" w 1989 roku charakteryzował się tym, że prezydentem został sowiecki generał Jaruzelski) do grafomanii finansowanej i produkowanej przez państwo dołączyła grafomania pozapaństwowa, "wolnorynkowa". Grafomania wiecznie żywa. Tylko - niestety - nie ma już Barańczaka...
47,92 zł
Stanisław Barańczak, Pegaz zdębiał
Podtytuł: "Poezja nonsensu a życie codzienne: wprowadzenie w prywatną teorię gatunków".
Cała kupa uciechy.
66,99 zł
Stanisław Dygat , Disneyland
Rzecz dotyczy rozterek życiowych i romansowych młodego krakowianina. Życie w iluzji: mimo tytułu historia jest całkiem PRL-owska. Książka była swego czasu bestselerem, autor zażywał swego rodzaju wyniesienia towarzyskiego (nie tylko ze względu na żonę), a powieść doczekała się ekranizacji (1967: film "Jowita" w reżyserii Janusza Morgensterna). W czasach mody typu vintage oczywista pozycja na "meblościance" (jak w czasach PRL nazywano obowiązkowy mebel wolnostojący, w którym były też i półki na książki).
Stanisław Dzięciołowski, Parlament Polski Podziemnej 1939-1945
Tragiczne złudzenie: "Parlament Polski Podziemnej". Wojna trwa, a Polacy toczą chochole, polityczne spory, snują plany i nie chcą przyjąć do wiadomości, że już wszystko zostało ustalone zupełnie gdzie indziej, że sojusznicy, za których interesy i politykę oddały życie miliony Polaków, zdradzili Polskę w sposób tak podły, na jaki zdobyć się mogą tylko "elity" Waszyngtonu i Londynu. Sprzedana Moskwie Polska miała się jedynie wykrwawiać i wykrwawiła się: na frontach i w kraju, w Powstaniu Warszawskim i w beznadziejnej walce - agonii militarnej - trwającej jeszcze długie lata po II wojnie. Ale ciągle miała "parlament". Polski parlamentaryzm: jedno wielkie, trwające już kilka wieków, oszustwo. Teatr "bezpardonowej walki politycznej", a decyzje - jak zawsze - zapadają gdzie indziej: w Moskwie, Berlinie, Londynie, Paryżu, Waszyngtonie, Brukseli. Wieki mijają, ale "sojusznicy" niezmiennie mają jeden cel: robić swoje i zarobić swoje. Z Polską, czy bez Polski. Whatever - jak by powiedział, w przypływie szczerości, nasz najnowszy Wielki Sojusznik. A "Sejm", jak zawsze, powie "tak".
Stanisław Godlewski, Vademecum myśliwego
Wszystko, co trzeba wiedzieć o polowaniu, również od strony formalnej. VI wydanie z 2002 roku. Należy pamiętać, że myśliwy też jest częścią przyrody i jako istota żywa, choć uzbrojona, podlega różnym zagrożeniom zewnętrznym (wszak to walka o życie) i wewnętrznym. Jedno z nich tak opisane jest na stronie 498: "na polowaniu zdarzają się czasem tak silne emocje, że powodują ból wieńcowy (kurcz tętnicy wieńcowej), dlatego wskazane jest (...) [dla takich osób], aby w oczekiwaniu na emocjonujące spotkanie ze zwierzyną zażyły wcześniej środek rozkurczowy (...)". Jaki to środek i czy jest nim to, co nasuwa się - w pierwszym odruchu - na myśl? Odpowiedź kryje się na stronie 498. Na pozostałych 533 stronach wiele innych, równie przydatnych w leśnej głuszy, porad i informacji. Darz Bór!
68,72 zł
Stanisław Grzesiuk, Na marginesie życia
Stanisław Grzesiuk "Na marginesie życia" to ostatnia książka z cyklu autobiograficznego. Ostatnia, bo opisane w niej zmagania z gruźlicą autor ostatecznie przegrał.
14,00 zł
Stanisław Grzesiuk, Na marginesie życia
"Twardy zawodnik" (jak sam oceniał swoją postawę w zmaganiach z losem) i jego wydane pośmiertnie wspomnienia o walce z gruźlicą - "pamiątce" po niemieckich obozach. "Margines życia" - doprawdy? Dla współczesnego, pochłoniętego przeżywaniem internetowych namiastek, żyjącego na kredyt (dosłownie, ale i w przenośni "egzystencjalnej") nieuka chronionego przed odpowiedzialnością za cokolwiek stosem psychologicznych zaświadczeń kupionych przez rodziców już w pierwszej klasie szkoły wymagającej coraz mniej, otoczonego kokonem "niewykluczania" i "niestygmatyzacji", zatopionego w "inkluzywnej" wegetacji, półanalfabety sterowanego marketingowo rozpalonymi zwierzęcymi impulsami, spuchniętego od ciągłego tuczenia się kusząco opakowanymi truciznami, tytułowy "margines" jest w istocie nieosiągalnym życiem soczystym i heroicznym ("życiem samym w sobie" - jakby powiedział Witkacy), niewyobrażalnym i niewykonalnym (w swej ludzkiej walce o godność, choć pełnej potknięć, a nawet bolesnych upadków i błędów). Grzesiuk opisuje życie nie "na marginesie", ale życie w samym sercu ludzkiego świata, życie tragiczne, prawdziwe - świat prawdziwy, a nie wegetację wirtualną, nie świat nieistniejącej iluzji, którą smartfonowi zombie obu płci i dowolnego wieku, bezrozumni jak bohaterowie ich gier i jak ich herosi-wydmuszki "social mediów", uważają za świat prawdziwy (dla nich nawet ten prosty tekst okaże się przeszkodą nie do pokonania - tym bardziej, jeśli skończyli socjologię). Literackie pożegnanie Grzesiuka z tym światem to literatura prawdziwa i być może, że tylko ze względu na to, że jest literaturą walki (a nie zestawem żądań, utyskiwań, rytuałów samouwielbienia i pornograficznych albo zboczonych fantazji kopulacyjnych), ale przecież dla dzisiejszej kultury popularnej to i tak prawda w zasadzie nieosiągalna.
Koszyk
29,00 zł
19,04 zł