Menu
- COMMODORE 64
- Książki
- Rozkosze ciała
- Literatura zagraniczna
- Audiobooki
- Literatura polska
- Varsaviana
- Filozofia, socjologia, psychologia, religia...
- Kryminał, sensacja, groza,...
- Obcojęzyczne
- Podręczniki i pomoce naukowe
- Świat i przyroda
- Słowniki i encyklopedie
- Sztuka
- Outlet intelektualisty
- Biznes
- Historia
- Militaria
- Literatura dziecięca i młodzieżowa
- Komiksy
- Pocztówki, plakaty
- Płyty winylowe i CD
- Kasety magnetofonowe
- Muzyka DVD
- Filmy
- VHS
- Audio Hi Fi
- Modele, modelarstwo i zabawki
- Elektronika sentymentalna
- Różne sprzęty i zegary
- Grafiki, obrazy, rysunki, numizmaty
- Ręczne hafty i zabawki naturalne
- Zamówienia Specjalne
Nowości
Promocje
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Ryszard Bugajski, Jak powstało "Przesłuchanie"
0
Opis
Ryszard Bugajski, Jak powstało "Przesłuchanie".
Jak w tytule. Reżyser opowiada o historii i okolicznościach powstania filmu.
Świat Książki, Warszawa 2010. Stron 175. Okładka miękka. Książka nowa.
Produkty powiązane
Roger Faligot, Remi Kauffer, Służby specjalne, Historia wywiadu i kontrwywiadu na świecie
Przeciwnicy spiskowej teorii dziejów nie powinni nawet sięgać po tę książkę. A jeśli sięgną, niech nie zgłaszają pretensji do Antykwariatu, że po lekturze załamie się ich naiwny światopogląd, że historia jest wynikiem jawnych i wolnych działań świadomych swoich celów i pobudek jednostek i grup, odpornych na manipulację i knucie ukrytych (i nieistniejących przecież!) prawdziwych autorów zdarzeń...
Grzegorz Majchrzak, Z dziejów "Tygodnika Solidarność"
W autoreklamie pozują na elity, na autorytety moralne, na bojowników i bojowniczki o wolność, na nieomylnych stróżów wartości najwyższych. Sami namaszczają się na klasę (czy kastę) oświeconą i wybraną... A to przecież zwykli ludzie, czyli błądzący i grzeszni, targani pospolitymi namiętnościami, zdolni do najzwyklejszej podłości i małostkowej nienawiści. Zalęknieni i zagubieni, zawistni i mściwi. Czy zatem może dziwić, że tak wiele i tak wielu z nich okazało się podatnymi na najbardziej haniebne propozycje - czyli propozycje współpracy z bezpieką? Dla maluczkich mieli być jak spiżowe posągi, bogowie z pierwszych stron gazet, a w rzeczywistości ze strachu, z chęci lepszego życia, z zawiści, z pychy, z urażonej ambicji, itd. byli najzwyklejszymi kapusiami i donosicielami. Fundament III rzeczypospolitej (użycie dużej litery byłoby nadużyciem) - ministrowie(!) i funkcjonariusze "wolnej polski", czyli PRL-u bis. Nauczyciele moralności, którzy każą Polakom ciągle za wszystko i wszystkich przepraszać, a sami, bez odrobiny odwagi cywilnej i godności, nawet wobec oczywistych dowodów, kłamią w żywe oczy (jak na rasowych złoczyńców przystało: nie przyznawać się nigdy i do niczego). Niniejsza książka to tylko przyczynek, krótki rzut oka na wierzchołek góry lodowej: na państwo zbudowane na korupcji i złodziejstwie, nepotyzmie i resentymentach (również rasowych - ciekawa uwagi na temat kryterium rasowego właśnie, którym kierował się Mazowiecki tworząc redakcję Tygodnika Solidarność, faworyzując całkiem jawnie "swoich"...). Nie dziwi też walka z IPN prowadzona przez środowiska skupione wokół gazety z czerwonym prostokątem (flagą?) w winiecie.
Sławomir Cenckiewicz, Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929 - 2010) +CD
Historia niezwykła, choć to przecież była zwykła robotnica, którą w "kraju rządzonym przez robotników" represjonowało i inwigilowało kilkudziesięciu (!) ubeków - zdjęcia wybranych do podziwiania w książce. "A tak sympatycznie wyglądają, kto by pomyślał, że to tajniaki..." jak zadumała się pewna czytelniczka. Tak, taki sympatyczny był ten PRL, kto by pomyślał... . Zresztą wielu ma okazję być nadal sympatycznymi na odpowiedzialnych posadach rządowych, ale to już zupełnie inna, tym razem zwykła, historia.
Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk. SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii.
Słynna książka historyków, którą - oczywiście w ramach obrony prawdy i wolności słowa - chcieliby usunąć z bibliotek i domów obrońcy PRL-u (a jej autorom, tak przy okazji obrony wolności w ogóle, przynajmniej zakazać pracy). Opasły tom złożony z kopii setek dokumentów i ich historycznego opracowania. Jeszcze jedna książka pozwalająca przyjrzeć się roli, jaką w historii odgrywają agenci, zdrajcy itp, którzy, mimo porażki moralnej, odnoszą - przynajmniej doraźny - sukces polityczny. Ironia historii: oto w jednym miejscu zbiegły się losy dwóch takich "bohaterów" dziejów najnowszych. Wałęsa na bramie, a nad bramą... Lenin. Książka zadedykowana "niezłomnym bohaterom Grudnia'70 w Trójmieście".
Sławomir Cenckiewicz, Sprawa Lecha Wałęsy
Same zdjęcia zamieszczone w książce wystarczą dla tych, co nie mają czasu na czytanie. Już nawet okładka mówi bardzo wiele. Osoba pełniąca funkcje prezydenta III RP i jej zausznicy: "kapciowy" i inni. Autor wyrzucony z pracy i nękany cenzurą w imię "prawdy i wolności". Lektura obowiązkowa dla chcących poznać najnowszą historię.
Społeczność żydowska w PRL przed kampanią antysemicką lat 1967 - 1968 i po niej
Jednym z celów komunistycznej propagandy, podobnie jak obecnej lewicowej, niemieckiej i - niestety często żydowskiej - było i jest tworzenie przekonania, że "Polak" to synonim dla "antysemita". Kolejna publikacja o złu, jakie czynili PRL-owscy komuniści.
Stefan Kisielewski, Abecadło Kisiela
Gdyby w książce było hasło "Kisiel", to pewnie byłoby jakoś tak: "Kisiel... ciekawa postać... uznawany za strasznego krytyka komuny, ale z komunistami umiał jakoś żyć, zawsze jakoś umiał się ustawić... nawet mieszkał w najlepszej dzielnicy, na najlepszej ulicy, takie przedwojenne kamienice z ogromnymi mieszkaniami tylko dla władzy. Zawsze umiał tak powiedzieć, by było ciekawie i błyskotliwie, ale żeby nie przekroczyć pewnych granic... Bywało, że dostawał w kość, że go nie drukowali, nawet swoi, ale zawsze jakoś stawał na nogi... Widać, że oni wszyscy się jakoś znali i choć czasem jeden drugiemu przysolił, to nie bardzo mogli bez siebie żyć... Taki klincz absolutny... Lubił pokazywać język jak go fotografowali... Wydał "Alfabet", Waldorff napisał, że to książeczka pełna dziur, a nawet fałszywek, ale "Dzienniki" są całkiem, całkiem... ". Abecadło z pieca spadło.
Stłamszona nauka? Inwigilacja środowisk akademickich i naukowych przez aparat bezpieczeństwa w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku.
Inwigilacja, represje, szykany, przemoc i przymus bezpieki wobec środowisk akademickich i naukowych w PRL-u. Lektura obowiązkowa dla czujących sentyment do socjalizmu.
Letnia szkoła historii najnowszej 2007
Historycy doświadczeni spotkali się z historykami niedoświadczonymi by w wakacje, po roku akademickim poświęconym na dzielenie się wiedzą, podzielić się również doświadczeniem. Coś na kształt kursu mistrzowskiego, próby przekazania mądrości zawodowej. Oczywiście wszystko na kanwie wiedzy historycznej - kilkanaście bardzo ciekawych referatów zebrano w prezentowanej publikacji (spis treści na zdjęciu). Temat oczywisty: współdziałanie sowieckiego komunizmu i niemieckiego faszyzmu w planowej eksterminacji Polaków i planowym niszczeniu kultury polskiej po 1939 roku. W Polsce nie ma wyznawców niemieckiego faszyzmu. Skąd zatem tysiące wyznawców sowieckiego komunizmu? Czy to efekt istnienia PRL-u? Czy gdyby zamiast sowieckiego PRL-u był jakiś niemiecki "PR-coś tam" mielibyśmy teraz odwrócone proporcje? Dlaczego tak wielu obywateli PRL-u przyjęło światopogląd sowiecki? Jak zakończenie orwellowskiego "Roku 1984": długie terroryzowanie i straszenie wsparte prasowaniem mózgu doprowadza wreszcie do wiary, że kłamstwo jest prawdą oraz do uwielbienia i ubóstwienia oprawcy? Dlaczego nie wszyscy pokochali sowiecki PRL i jego "europejską" mutację? Czy to tylko kwestia czasu?
Kryptonim „Gracze”. Służba Bezpieczeństwa wobec Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” (1976–1981)
Tak zaczęło się rozmontowywanie "polski ludowej" i przekształcanie jej w "III rzeczypospolitą". 23 września 1976 r. założono Komitet Obrony Robotników, rok później przekształcony w Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”. Jego powstanie zapoczątkowało nowy etap w dziejach opozycji w PRL. Służba Bezpieczeństwa rozpracowywała Komitet w ramach operacji o kryptonimie „Gracze”, wielu członków i współpracowników KOR inwigilowano w ramach odrębnych spraw. Niniejszy tom zawiera wybór z zachowanej dokumentacji, ukazuje zarówno mechanizm działań SB, jak również przypomina różnorodne formy aktywności Komitetu. W toku orwellowskiego modyfikowania historii dzieje KOR-u przeszły należyte poprawnościowe politycznie "oszlifowanie": prosimy zwrócić uwagę chociażby na zdjęcia na okładce...
Kryptonim „Pegaz”. Służba Bezpieczeństwa wobec Towarzystwa Kursów Naukowych 1978–1980
Wydawca: "22 stycznia 1978 r. 54 osoby ze świata kultury i nauki podpisały deklarację założycielską Towarzystwa Kursów Naukowych. Ich celem było rozwijanie niezależnych inicjatyw samokształceniowych i naukowych. Już trzy dni później Służba Bezpieczeństwa wszystkich sygnatariuszy objęła sprawą operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Pegaz”. Jej przebieg opisują publikowane w niniejszym tomie dokumenty. Pokazują one różnorodne metody i formy działań, podejmowanych przez aparat bezpieczeństwa w walce z grupą intelektualistów zaangażowanych w organizację niezależnego kształcenia." Po lekturze znowu powraca pytanie, tak dobrze znane z polskiej historii: jak to się dzieje, że tak wielu z dawnych "bojowników o wolność i prawdę" przeszło na pozycje obrony dawnego porządku? Dlaczego dawniej ponoszone ofiary "w imię prawdy i wolności" stają się uzasadnieniem do zwalczania współczesnych przejawów wolności? (Oczywiście pytania te nie mają sensu wobec osób, które po latach okazały się TW - zresztą wiele z nich wyemigrowało z Polski w latach 80-tych).
Operacja „Podhale”. Służba Bezpieczeństwa wobec wydarzeń w Czechosłowacji 1968–1970
Wydawca tak opisuje książkę: "W 1968 r. Służba Bezpieczeństwa przeprowadziła jedną z najszerzej zakrojonych operacji w swoich dziejach. Pod kryptonimem „Podhale” kryły się zarówno działania na terenie PRL (przede wszystkim rozpoznanie nastrojów społeczeństwa polskiego i inwigilacja cudzoziemców), jak i czynności wywiadowcze na terytorium Czechosłowacji. Po operacji „Podhale” pozostał obszerny zbiór dokumentów, z którego wybór opublikowano w niniejszym tomie. Materiały te stanowią swoistą kronikę postaw Polaków wobec wydarzeń w CSRS (praska wiosna i interwencja wojsk Układu Warszawskiego), w tym zaskakująco szerokiej akcji sprzeciwu wobec udziału PRL w agresji na naszych południowych sąsiadów."
Operacja „Zorza II”. Służba Bezpieczeństwa i Komitet Wojewódzki PZPR wobec wizyty Jana Pawła II w Trójmieście (czerwiec 1987)
Książki takie jak ta pokazują w sposób niezwykle bolesny jak zbrodniczą organizacją była PZPR i jej szefostwo. Sposobem sprawowania władzy była prowokacja, manipulacja, kłamstwo, zdrada, terror, pogarda wobec ludzi, zwykłych ludzi i zbrodnia. A jedynym celem sprawowania władzy było zachowanie pozycji poza i ponad prawem oraz wyjątkowo uprzywilejowanej pozycji ekonomicznej. Nie zaskakuje traktowanie państwa jako narzędzia służącemu tylko jednej "grupie" społecznej i wykorzystywanie jego instytucji do realizacji zbrodniczych celów tej grupy i do zwykłego bogacenia się. Trudno po lekturze nie mieć wrażenia, że "teorie spiskowe" mają jednak swoje uzasadnienie. System manipulacji i oszustwa, w którym bardzo szybko znalazło swoje miejsce wielu "opozycjonistów". I towarzyszący temu system nieustannego finansowego i materialnego nagradzania za służenie partii. W tym kontekście nie może dziwić nazwanie jednego z głównych zbrodniarzy komunistycznych - Kiszczaka - "człowiekiem honoru". I nie zaskakują honory, jakie świadczono po zgonie sowieckiemu agentowi Jaruzelskiemu. Bezkarność państwowych przestępców i zbrodniarzy. Po lekturze tej książki trudno podważyć opinie, że III Rzeczpospolita powinna być nazwana PRL-bis. "Nasz naród jak lawa" - dzisiaj to opis czy życzenie?
Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Organizacji "Ruch"
„Ruch” był największą tajną organizacją antykomunistyczną działającą w okresie rządów Władysława Gomułki. Założycieli łączyły poglądy polityczne: radykalny antykomunizm, wrogi stosunek do ZSRR i głębokie przywiązanie do idei niepodległości. Kilkuletnią działalność organizacji przerwały aresztowania, rozpoczęte 20 czerwca 1970 r., w przeddzień przygotowywanej przez członków „Ruchu” akcji podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie.
Spętana Akademia. Polska Akademia Nauk w dokumentach władz PRL. Materiały Służby Bezpieczeństwa (1967–1987), tom 1
Tak książkę przedstawia Wydawca: "seria 'Dziennikarze – Twórcy – Naukowcy' podejmuje niezwykle interesujący temat funkcjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym."
Temat rzeczywiście niezwykle interesujący: system totalitarny i tworzący go na co dzień zwykli ludzie. I ci, którzy system ten popierali i ci, którzy byli przeciwni komunizmowi, i ci, dla których lata PRL-u były latami sowieckiej okupacji. Cóż, nie wszyscy mogli wyemigrować pod koniec lat sześćdziesiątych: nie każdy mógł, albo chciał, wykorzystać niespodziewaną szansę wyjazdu, jaką stworzyły "wydarzenia marcowe".
Powstanie Warszawskie 1944 w dokumentach z archiwów służb specjalnych
Jeszcze jedna książka o zbrodni niemieckiej i sowieckiej, której celem był Naród Polski (i jego Stolica). Wydawnictwo powstało w wyniku prac polsko-rosyjskiej grupy roboczej (Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji RP, Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej). Publikacja prezentuje unikalne dokumenty dotyczące Powstania Warszawskiego 1944 r. i późniejszych losów powstańców. Dokumenty pochodzą z zasobu archiwalnego IPN oraz z Centralnego Archiwum Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Zostały wytworzone przez służby specjalne III Rzeszy Niemieckiej, „polskie” organy bezpieczeństwa publicznego oraz sowieckie służby specjalne. Są to przede wszystkim meldunki, protokoły przesłuchań, ale także protokoły posiedzeń sądowych w procesach przeciwko zbrodniarzom wojennym odpowiedzialnym za likwidację powstania.
Filip Gańczak, Filmowcy w matni bezpieki
Celebryci komunizmu. Tajemnice ich życia w uścisku (lub czułych objęciach) policji politycznej PRL-u
ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski, Księża wobec bezpieki
PRL, SB, UB i Kościół krakowski.
Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, t. III: 1975–1990
Jak pisze Wydawca: "Trzeci, i zarazem ostatni, tom informatora o kadrze kierowniczej aparatu bezpieczeństwa w Polsce to efekt kilkuletniej pracy kilkudziesięciu historyków i archiwistów Instytutu Pamięci Narodowej. Zespołowi temu, w wyniku żmudnych badań, udało się ustalić obsadę stanowisk kierowniczych w latach 1975–1990 w całym aparacie Służby Bezpieczeństwa, począwszy od ministrów i wiceministrów, poprzez funkcjonariuszy pełniących funkcje kierownicze w centrali MSW i komendach wojewódzkich, aż do zastępców szefów do spraw SB w 329 rejonowych urzędach spraw wewnętrznych. Tą drogą zewidencjonowano ponad 3 tys. funkcjonariuszy. Nasza wiedza o aparacie bezpieczeństwa, o jego funkcjonowaniu, a także o przemianach w Polsce w latach 1989–1990, jest dzięki temu dużo szersza". Imponujące bogactwo kadr i świetlane przykłady poświęcenia dla sprawy. Rzeczywiście, "gruba kreska" musiała być bardzo gruba. Jak powiedział znajomy: nasza "historia" powojenna nie była szyta grubymi nićmi: było coś trwalszego - "gruba kreska" właśnie.
Piotr Chmielowiec, Urząd bezpieczeństwa w Brzozowie 1944–1956
Tak o książce pisze Wydawca: "Książka jest kolejną monografią przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej, opisującą działalność struktur powiatowych bezpieki w latach 1944–1956 na przykładzie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Brzozowie. Ukazano w niej zarówno utworzenie i przemiany wewnętrzne, jakie w tym czasie dokonywały się w jego strukturach, jak również zaprezentowano funkcjonariuszy nim kierujących. Główna część książki jest poświęcona udziałowi PUBP w przemianach politycznych, gospodarczych i społecznych na terenie powiatu Brzozów, jakie miały miejsce od zakończenia działań wojennych we wrześniu 1944 r. do końca 1956 r. Podstawowym źródłem wykorzystanym w pracy były materiały archiwalne wytworzone przez struktury aparatu bezpieczeństwa oraz materiały administracyjne i partyjne. Uzupełnieniem książki są aneksy zawierające spis wszystkich funkcjonariuszy PUBP w Brzozowie, osób wywiezionych z powiatu do ZSRS w latach 1944–1945, pozbawionych prawa wyborczego w wyborach do sejmu w 1947 r. oraz ujawnionych w amnestii, jaką władze ogłosiły w tym roku". W języku biblijnym należałoby użyć słowa "obrzydliwość".
Ryszard Kotarba, Niemiecki Obóz w Płaszowie 1942 - 1945
Niemiecki obóz pracy przymusowej w Płaszowie (Zwangsarbeitslager Plaszow des SS- Und Polizeiführers im Distrikt Krakau) niemcy zaczęli budować w listopadzie 1942 r. Miał on tymczasowo służyć wykorzystaniu żydowskiej siły roboczej z getta oraz rozwiązać „kwestię żydowską” w Krakowie. Przekształcony 10 stycznia 1944 r. w niemiecki obóz koncentracyjny (Konzentrationslager Plaszow bei Krakau) istniał niemal do końca wojny, zajęty 18 stycznia 1945 r. przez Armię Czerwoną. Początkowo umieszczano w nim ludność żydowską z krakowskiego getta, z czasem trafiali do niego mieszkańcy okolic Krakowa, więźniowie podobozów Płaszowa, aresztowani przez Gestapo. Dla Polaków niemcy wydzielili odrębny obóz. Przez cały okres funkcjonowania, w wyniku wyniszczającej pracy i systematycznej eksterminacji fizycznej, niemiecki obóz płaszowski pochłonął tysiące ofiar, głównie krakowian: Żydów i Polaków. Za jego drutami niemcy zamordowali też przedstawicieli innych narodowości, m.in. Węgrów i Cyganów. Publikacja łączy w sobie bogaty i unikalny materiał ikonograficzny z obszernym rysem historycznym niemieckiego obozu. Praca składa się zatem z dwóch – wzajemnie się uzupełniających – części: monograficznej i albumowej, zawierającej 60 zdjęć archiwalnych uzupełnionych fotografiami współczesnymi.
Andrzej Dąbrówka, Ewa Geller, Ryszard Turczyn, Słownik synonimów
Słownik czyli glosariusz, synonimów czyli bliskoznaczników. Tak to działa.
Ryszard Legutko, Esej o duszy polskiej
O duszy polskiej... Czy naród może mieć duszę? Polska: naród, który był i jest, a miało go nie być, z historią, której - pod karą więzienia i śmierci - nie wolno było nawet opowiadać, a wciąż jest żywa i obecna, z wiarą, której ma nie być ("bo to takie nienowoczesne i nieeuropejskie"), z rzeczywistością, która tym bardziej realna, im bardziej ukryta, gdzie śmierć zadawana za bycie częścią tego narodu - od pokoleń - jest najważniejszym członkiem każdej rodziny... Jaka jest jego dusza zatem? Czy w ogóle naród ma duszę? A może tylko niektóre narody mają duszę, bo okupiły ją zbiorowym i dziedzicznym cierpieniem?
Ryszard Kapuściński, Rwący nurt historii. Zapiski o XX i XXI wieku
A miało być tak pięknie... XX i XXI wiek. Postęp i dobrobyt. A wyszło, eh, gadać szkoda a pisać ciężko. "Muzyka, muzyka, góralska muzyka... cały świat łobejdziesz, ni ma takiej nika". Zresztą, co tam góry. Nawet jak z Polesia zacznie się podróż to efekt będzie taki sam. Bo co się znajdzie na świecie? Cesarza? Imperium? Wszędzie tylko wojna i bieda, coraz więcej wojny i biedy. Jak nie wojna, to tak, jak pisał Aleksander hr. Fredro: "gdzie nie spojrzeć na świecie tylko błoto albo śmiecie". Ryszard-obieżyświat-z-nominacji-partyjnej dużo się tego naoglądał. I tak fajnie pisał - bo "wszystkie Ryśki to fajne chłopaki".
Marek Ryś, Dornier Do 335 Pfeil, Monografie Lotnicze 67
Chyba wszystko, co można wiedzieć o tym niezwykłym samolocie (i jego licznych wersjach). Monografia niemal idealna: opracowanie historyczne i techniczne. Niezliczone zdjęcia (nawet najdrobniejszych szczegółów), schematy, plany, kolorowe tablice. Doskonała jakość edytorska.
Thomas Merton, Rozmowy z milczeniem. Modlitwy i rysunki.
W podtytule zawiera się treść cała: Thomas Merton zwraca się do Boga - modli się, a swoje osobiste modlitwy ozdabia własnymi grafikami. Jest to zbiór kilkudziesięciu krótkich cytatów, zaczerpniętych z 20 książek napisanych przez Mertona.
Człowiek według Mrożka. Rysunki 1950-2000
Mrożek oraz jego nieporadne w formie i szydercze w treści rysowanie. I zagadka: kto jest autorem tekstu w rysunku na stronie 277?
Andrzej Mleczko, Rysunki znalezione pod szafą
Cały Mleczko, cały on! Czyli - zgodnie z obwijką reklamową - ukochany rysownik post-PRLowskiej, lewicowej "Polityki".
Stanisław Lem, Dzienniki gwiazdowe. Rysunki autora
W jednym tomie zebrane opowiadania pisane przez trzydzieści lat, można więc podróżować - wraz z Lemem - w czasie. Co prawda jest to czas nieskończenie krótki wobec istnienia Kosmosu, bo tylko owe trzydzieści lat, ale zawsze. Jak zmieniała się twórczość pisarza tworzącego programowo dla pieniędzy i rozrywki? Okazuje się, że podróż w czasie to zarazem podróż w przestrzeni: nieskończonej - bo przestrzeni ducha...
Jose M. Parramon, Jak rysować i malować kredkami
Tak mało potrzeba by mieć w życiu dużo uciechy. Wystarczy kartka papieru i kilka kredek. No i oczywiście przyda się jeszcze niniejsza książka: zawiera bowiem tak wiele praktycznych rad oraz pomysłów, że każdy artysta-amator będzie czerpał ze swego hobby możliwie jak najwięcej przyjemności. Propozycja dla wszystkich, którym do przeżywania frajdy z życia nie wystarcza ślepienie się w telewizor, w komputer czy mizianie smartfona.
bp Grzegorz Ryś, Wiara z lewej, prawej i bożej strony
Biskup Grzegorz Ryś wybrał przeszło pięćdziesiąt cytatów z Ewangelii i opatrzył je swoim komentarzem. Jak bardzo swoim? Jeśli książkę wydaje wydawnictwo Księży Jezuitów i nie ma w niej "Imprimatur", to jest pewne, że będzie to wykład "ekumeniczny", a nie katolicki.
Grzegorz Ryś, Dzieci królestwa
Protestancki celebryta, aktywista ideologiczny, jawny wyznawca rabinizmu oraz propagator kultów i wyznań arabskich, pogańskich i heretyckich, występujący publicznie jako hierarcha kościoła katolickiego. W tym "dziele" (honorarium autorskie wyniosło trzydzieści srebrników) czytelnik spragnionym gazetowych mądrości, przedstawianych jako "rozwój duchowy", znajdzie zapis rekolekcji prowadzonych w 2013 roku, we Wrocławiu. Nauczanie biskupa-celebryty wydrukowane, ale książka - co oczywiste - bez imprimatur.
Bp Grzegorz Ryś, Rut Moabitka krewna Boga
Protestancki celebryta, aktywista ideologiczny, jawny wyznawca rabinizmu oraz propagator kultów i wyznań arabskich, pogańskich i heretyckich, występujący publicznie jako hierarcha kościoła katolickiego. Miłośnik kolorowych wdzianek w stylu szat liturgicznych. W tym "dziele" (honorarium autorskie wyniosło trzydzieści srebrników) czytelnik spragnionym gazetowych mądrości, przedstawianych jako "rozwój duchowy", znajdzie "zapis konferencji wygłoszonych podczas XXXII Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej 6-11 VIII 2013".
Bp Grzegorz Ryś, Ecce Homo
Luźne fantazje protestanckiego celebryty - występującego publicznie jako hierarcha kościoła katolickiego - o Bracie Albercie. Święty ma służyć autorowi jako zasłona dla protestanckiego nauczania i modernistycznej nowomowy.
Anselm Grun. Sercem i wszystkimi zmysłami
Podtytuł: "Refleksje na każdy dzień roku". Bestseller. Książkę napisał słynny mnich benedyktyński, ale jego refleksje - choć przypisane konkretnym datom - nie są związane z czytaniami przewidzianymi na owe dni. Może dlatego książka nie ma imprimatur?
Koszyk