Menu
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Ewa chce spać, film DVD
0
Opis
Ewa chce spać, film DVD.
Film z 1957 roku. Skończył się socrealizm, ale każdy przy zdrowych zmysłach wiedział, że to nie znaczy, że zaczyna się realizm. Jeszcze jedna groteska, która dzieje się nigdzie, czyli w...
BestFilm nr kat. D1105. DVD Video. Film czarno-biały. Format obrazu 4:3. Dźwięk: Dolby Digital 5.1, Dolby Digital 2.0. Język polski, ale są też napisy polskie (dla niesłyszących) oraz napisy dla tych, którzy nie rozumieją, jak się im po polsku mówi (angielskie, francuskie, niemieckie, rosyjskie). Czas: 94 minuty.
Produkty powiązane
Czułe miejsca. Platynowa Kolekcja Polskiego Kina. Film DVD
Punk w kinie. W "Leksykonie polskich filmów fabularnych" recenzent uznał, że film może "pretendować do gatunku filozoficznej science fiction" oraz, że "stawia problem etyczny". W czasie premiery - początek lat 80-tych XX wieku - film odbierano jako jeszcze jeden "greps o komunistycznym syfie" (cytat z epoki). Popularność dzieła zwiększały oczywiście "momenty", dosyć odważne jak na ówczesne standardy. Film byłby jedynie czarno-białym vintage polskiej sztuki filmowej, gdyby nie zaskakujące jego spełnienie. Oto komunizm się skończył, nastała "jedna Europa" i dopiero teraz wiele pomysłów twórców filmu nabrało życia. Już pierwsza scena - w której komentator radiowy (?), po podaniu informacji o wzroście cen wody pitnej, zaleca pozostanie w domach, ze względu na panujące warunki - brzmi bardzo współcześnie i swojsko (przynajmniej dla mieszkańców dużych miast). Albo scena, w której dziewczyna bohatera skarży się, że nie mogła czekać na niego na ulicy, ze względu na zaczepki arabów (cenzura PRL-u takie rzeczy puszczała, cenzura niemiecko-europejska już nie). A kwestia "co za pedał, słuchać go nie można" - to już zupełnie do wycięcia. Wszak ich nie tylko można słuchać, ale wręcz trzeba. Itd.
Do widzenia, do jutra... film DVD
Film wyjątkowy przez wyjątkowe kreacje aktorów - w filmie łączy ich niespełnione uczucie, w życiu - poza kamerą - podzielili tragiczny los. Niezwykłe talenty - dary boże - i bolesny finał. Teresa Tuszyńska (zjawisko) i Zbigniew Cybulski (jak zawsze, bezradnie zagubiony). I PRL "jak normalny kraj": bez wspominania o wojnie i bez zaangażowania w problemy produkcji i życia klasy robotniczej. A zatem tenis, obce języki, "kultura młodzieżowa", "złota młodzież" i romans z "dziewczyną z zachodu". Film nagradzany (i to nie w Moskwie czy w Berlinie NRD-owskim).
Dzieje Grzechu, film DVD
Waldemar Borowczyk (reżyser filmów uznawanych za skandalizujące pod koniec XX wieku) przeniósł na ekran powieść (uznaną za skandalizującą na początku XX wieku), powieść Stefana Żeromskiego (kto dzisiaj czyta tego pisarza?). Po trzech ekranizacjach przedwojennych ta, powstała w 1975 roku, została uznana za "film tylko dla dorosłych". Dzieje upadku, z którego nie udaje się podnieść. Niszcząca wszystko namiętność uniesiona koncertem skrzypcowym Feliksa Mendelssohna-Bartholdy'ego.
Faraon Jerzego Kawalerowicza, film DVD
Sfilmowana lektura szkolna: żądza władzy (a w niej wszystkie inne żądze) w całej swej nagości (nawet dosłownej). Piękni, zmysłowi, pełni namiętności i niepohamowanych ambicji Barbara Brylska i Jerzy Zelnik. To takie rzeczy są w lekturach szkolnych?!
Faraon, film DVD
Wydanie z serii, która łączy omówienia lektur szkolnych z filmami nakręconymi na ich podstawie. Opracowanie, choć towarzyszy "normalnemu" filmowi, przeznaczone jest dla młodzieży (dokładnie dla "młodzieży uczącej się", jak ogłasza wydawca, ale przecież nie ma u nas innej, chyba, że o czymś nie wiemy, ale to już zupełnie inna historia o czym wie światły wydawca, a o czym wie szary człowiek). Film w 1967 roku był nominowany do Oscara.
Gangsterzy i filantropi. Kaseta VHS
Dwa czarno-białe filmy z czerwonego PRL-u. Kryminał, sensacja i - przy okazji - pocztówka z gomółkowskiej Warszawy (film z 1962 roku). W drugim filmie popisową rolę rozżartego konsumenta golonki odgrywa (z zaangażowaniem budzącym apetyt u widza) Stanisław Bareja.
Gra, film Jerzego Kawalerowicza, DVD
Lucyna Winnicka (prywatnie żona reżysera), Gustaw Holoubek, Wiesław Gołas (nie związani rodzinnie z reżyserem) w "polskim filmie psychologicznym", który miał premierę w 1969 roku. Film wydany w serii "Klasyka kina polskiego", bo wszystko co stare zwykło się nazywać "klasycznym". A przekorny przyjaciel Antykwariatu uważa, że jest to surrealistyczna komedia. Niewątpliwie film polski według kryteriów inżyniera Mamonia.
Jak rozpętałem II wojnę światową, 3 płyty DVD
Jak rozpętałem II wojnę światową w wersji kolorowej, stereofonicznej i cyfrowo wykrystalizowanej. W ostatnich scenach Dolas biegnie ku zbliżającym się oddziałom z okrzykiem "nasi!". "Nasi!" czyli sowieci. "Prawda czasu prawda ekranu, prawda...".
Jan Drda, Zapomniany diabeł. DVD
Po sukcesie "Igraszek z diabłem" Tadeusz Lis wyreżyserował kolejną sztukę Jana Drdy. Baśniowa komedia Teatru Telewizji w gwiazdorskiej obsadzie (Janusz Gajos, Anna Seniuk, Jan Peszek, Andrzej Grabowski,...). Spektakl z 30 grudnia 1985 roku.
Łuk Erosa, film DVD
Tak "konik" pod kinem reklamował film w 1987 roku: "Stuhr Jerzy w filmie nie dla młodzieży". Kino erotyczne ze schyłkowego PRL-u.
Marek Rębacz, Ciemno, Teatr Telewizji, DVD
Robert Rodriguez na agroturystyce, czyli swojskie od zmierzchu do świtu.
Medium, film DVD
PRL-owski, kryminał okultystyczny z 1985 roku. Znajomy Antykwariatu utrzymuje, że już to wystarczy, by uznać, iż w istocie mamy do czynienia z surrealistyczną komedią. A kiedy jedna z postaci w filmie, "wystawca" horoskopów, mówi, że "parapsychologia jest jak matematyka" jesteśmy pewni: tak, rację ma wydawca pisząc na okładce filmu: "dzieło w reżyserii Jacka Koprowicza wymyka się wszelkim klasyfikacjom".
Mikołaj Gogol, Ożenek, DVD
Spektakl, którego premiera była w Teatrze Telewizji 27 grudnia 1976 roku. Teraz, dzięki DVD, można cieszyć się nim wedle woli.
Na kłopoty... Bednarski, 2 filmy DVD
Wolne Miasto Gdańsk, wytrwały polski detektyw i siedem ("jak siedem kul w Sarajewie") zagadek do rozwiązania. Detektywi zawsze dochodzą do prawdy.
Nóż w wodzie, film DVD
Jedna łódź, puste jezioro i tylko troje aktorów... Co można nakręcić w takich warunkach? Niskobudżetową etiudę? Okazało się, że Polańskiemu wystarczyło, by nakręcić półtoragodzinny film. I to jeszcze film akcji: niesamowitej i psychologicznej. Muzyka Komedy i zdjęcia Lipmana dopełniły całości - dzięki nim film z 1962 roku uznawany jest za arcydzieło kinematografii PRL, choć pokazuje klasę próżniaczą, nie robotniczą.
Nóż w wodzie, kaseta VHS
Wydana na VHS kinowa wersja filmu, nawet z typowymi skazami taśmy filmowej. Jeśli zaczyna się pracę reżysera od arcydzieła (jak powszechnie ocenia się "Nóż w wodzie", wychwalając jego doskonałość we wszystkich elementach sztuki filmowej, czyli - oprócz reżyserii - wychwalając mistrzostwo scenariusza, zdjęć i muzyki), to bardzo trudno nie sprawiać zawodu kolejnymi filmami. Film doskonały, ale kąśliwa krytyka zawsze znajdzie jakiś feler, stąd wydziwiania nad grą Jolanty Umeckiej. Jest w filmie również ukryta perełka: radiowa relacja sportowa (tło dźwiękowe gry w bierki). Brednie komentatora meczu bokserskiego, czyli ponadczasowa poezja idiotyzmu sprawozdawców sportowych - czysta komedia.
Ojciec Mateusz, odcinki 1 - 30. 9 płyt DVD
Tak się wszystko zaczęło: detektyw w sutannie wkracza do akcji. Bo kto lepiej zdemaskuje zło, jak nie ksiądz? A kiedy zło zostanie zdemaskowane sprawę przejmuje karząca ręka sprawiedliwości ziemskiej - w postaci świeckich organów bardzo neutralnego światopoglądowo państwa i jeszcze bardziej niezawisłych sądów. Taka bajka.
Ojciec Mateusz, seria III, 4xDVD
W małym Sandomierzu aż kipi od kryminalnego zła: kolejne trzynaście odcinków-kryminałów (31 - 43) dokumentujących, że parafia jest jednak centrum walki ze złem (każdym, w tym kryminalnym i każda parafia).
Ojciec Mateusz, Seria V, 4 płyty DVD
Polskie miasteczko: każdy dzień przynosi nowe przestępstwo. Ale dlaczego mimo to chce się w nim żyć? Bo wina nie pozostaje bez kary. Tym różni się filmowa fikcja od rzeczywistości.
Ojciec Mateusz. Seria IV. 4 płyty DVD
Ojciec Mateusz, seria IV, czyli na czterech płytach DVD odcinki od 44 do 56.
Pociąg do Hollywood. Film DVD
Polski film o miłości do filmu w ogóle. Słynny z "momentów z Kasią Figurą". Hic transit gloria mundi.
Polowanie na muchy, film DVD
Szczyt gomułkowskiego PRL-u i "szczytująca" wraz z nim ekipa: reżyser, scenarzysta, aktorzy,... . Film nazywany "komedią", czy wręcz "komedią psychologiczną" - nawet liryczny z zawodu Marek Grechuta wykonał w nim parę cynicznych póz. Dzieło było na ekranach w roku 1970, kiedy mecenasi sztuki - towarzysze z KC PZPR (na marginesie: prawie wszyscy artyści byli członkami tej "partii robotniczej") rozkazali wojsku ludowemu strzelać do ludzi idących rano do pracy. Ale twórcy o tym nie opowiadają, bo twórcy dostrzegali inne problemy i tematy godne uwagi. Prawdziwie polska szkoła filmowa. No i są "momenty" w wykonaniu Małgorzaty Braunek, która w tamtych czasach grała chyba we wszystkim (jak ktoś miał talent i warunki to był doceniany).
Popiół i diament, film DVD
Bardzo ideowy i zaangażowany marksista-leninista, towarzysz Wajda Andrzej, oddany i ofiarny pracownik pionu filmowego "aparatu propagandy" PRL-u, wiernie wypełnił zadania polityczne i - jak to zgrabnie określił ktoś w internecie - "zawajdał" historię dokumentnie. Jakimi intelektualnymi aparatczykami byli Wajda i Andrzejewski może sprawdzić każdy, kto sięgnie po prawdziwą historię "Maćka Chełmickiego" (Krzysztof Kąkolewski, "Diament odnaleziony w popiele"). Akcja "Popiołu..." toczy się głównie w knajpie, więc przypomina "Casablancę", inny film, który mimo swego idiotyzmu historycznego uchodzi za arcydzieło "sztuki filmowej". Tylko, że "Casablanca" była surrealistycznym, czysto rozrywkowym romansem-nonsensem, podczas gdy film Wajdy był zaplanowany i był wykonany jako element sowieckiej walki z prawdą i polską historią. Lenin, a może Stalin, co za różnica, uznali film za "najpotężniejszą broń na froncie walki ideologicznej". Wajda bardzo sprawnie posługiwał się tą bronią. Strzelec wyborowy, rzec można. Dobry strzelec - mistrz. Ale - jak wiadomo - dobry strzelec nie oznacza jeszcze, że to jest dobry człowiek. Sowieccy okupanci, ubeccy mordercy i zdrajcy przedstawieni są jako bohaterowie niezłomni, jako żywe pomniki dobra i cnoty, a patrioci jako psychopaci i szaleńcy... Aha, no i oczywiście muszą być sowieccy żołnierze. Sowieccy żołnierze z orderami: jacy piękni w tym filmie są! Jacy grzeczni! Brawo, panie - "o pardonsik, pardonsik" - towarzyszu Wajda! Arcydzieło?! Film wyjątkowo podły i lizusowski, film obrzydliwy - w sensie moralnym, biblijnym. Wydawca pisze, że jest to "dzieło znakomite". To jak powiedzieć: "jak pięknie wykonany gwałt, jaka piękna zbrodnia". Zaiste - majstersztyk sowieckiej propagandy. Problem polega na tym, że mistrzowska agitka traktowana jest jako świadectwo historyczne. Kłamstwo w każdej scenie. "Kłamcie nieprzerwanie, wreszcie wszyscy uwierzą, że to prawda", albo: "plujcie, a wreszcie coś przylgnie" - jak uczył inny socjalista, tym razem narodowy, Goebbels Joseph. Bowiem Polska, jeśli już musi być, to niech przynajmniej nie przeszkadza w niemiecko-rosyjskim pomyśle na Europę, a "jutro na cały świat"...
Potop, dwie kasety VHS
Film wydany w serii "Filmy polskie videoteka Collection", z numerem 9a i 9b. Dwie kasety VHS z pełną wersją kinową "Potopu". Wersja oryginalna, bez skrótów i przeróbek, którym ostatnio poddano "Potop" pod pretekstem "cyfryzacji obrazu". Jakość oczywiście nie może się równać z jakością DVD, ale coś za coś: oryginał wobec uładzonej przeróbki.
Powrót wilczycy, film DVD
Polski horror. Jest strasznie. Straszna fabuła, straszne dialogi, straszna muzyka, straszni aktorzy... . A wszystko zaczęła "Wilczyca". Też była straszna. Film z 1990 roku.
Prawo i pięść, film DVD
Krytyka nazwała ten film "polskim westernem". A skoro bawimy się w cytaty: nic dziwnego, że "film jako najważniejsza ze sztuk" posłużył do nauczania "jedynie słusznej historii" o "ziemiach odzyskanych" w 1945 roku, które bardzo szybko nazwano "ziemiami wyzyskanymi" - wszak "na Zachodzie szaber w modzie". Rosjan w filmie nie ma. Taki "western" jaka "historia".
Raymond Chandler, Kłopoty to moja specjalność, Złota Setka Teatru Telewizji, płyta DVD
Marek Piwowski zaangażował Jerzego Dobrowolskiego, by udawał "Amerykanina" - Philip'a Marlowe'a, a rzeczywistość schyłkowego, gierkowskiego PRL-u, by udawała współczesną "Amerykę". Są nawet "hamerykańskie bryki" (PRL był w owych latach bardzo zaprzyjaźniony z Kubą, więc pewnie stamtąd). Kurt Vonnegut (Amerykanin z urodzenia) twierdził, że stajemy się tym, kogo udajemy (więc musimy uważać, kogo udajemy), a zatem można samemu sprawdzić jak udane było owo udawanie - czy rzeczywiście przemieniło PRL w skorumpowaną i występną Amerykę?
Rękopis znaleziony w Saragossie, kaseta VHS
Film legenda. Za arcydzieło filmowe uznali go nie tylko reżyserzy europejscy, ale nawet "hamerykańscy", czemu najmocniej dali wyraz, urzeczeni tym obrazem, Francis Ford Coppola i Martin Scorsese doprowadzając do wydania w USA, w 1997 roku, pierwszej cyfrowej, pełnej wersji filmu (na eksport film skracano). Na kasecie kinowa, polska wersja.
Roman Polański, Nóż w wodzie, Gorzkie gody, Śmierć i dziewczyna, 3 filmy DVD
Wykład z logiki w trzech obrazach. Zaczyna się od próżności i pychy, potem dochodzi pożądanie, na końcu pojawia się gniew. Oczywiście towarzyszą im chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu oraz lenistwo, w swej najgroźniejszej postaci - czyli lenistwo duchowe. Nic nowego: temu wszystkiemu poświęca się człowiek od dnia, w którym uznał, że jest mądrzejszy od Stwórcy. I ciągle się łudzi, że któregoś dnia, folgując swym namiętnościom, dotknie samej rozkoszy - bez bólu i cierpienia. Tymczasem uciechy coraz mniej, cierpienia coraz więcej. Nic też dziwnego, że narasta poczucie bezsensu i samotności. "Sam tego chciałeś, człowiecze": chciałeś być sam sobie panem i sam dla siebie, to czego rozpaczasz, że jesteś sam? Chciałeś świata bez Boga, to masz! Masz świat tylko z ludźmi. Skąd zatem zdziwienie i bunt, i pretensja do Boga, którego śmierć wszak ogłoszono, więc go nie ma? Są tylko ludzie, czyli inni (bo już nie siostry i bracia: tylko Boże Ojcostwo dawało ludziom pokrewieństwo). Więc inni ludzie, czyli piekło - bo "piekło to inni" (Sartre, ale to każdy wie). A zatem zapraszamy na trzy obrazy: trzy obrazy z piekła. Pustka, samotność, ból. Czysta logika.
Samochodzik i templariusze, kaseta VHS
Pięć odcinków serialu TVP, wyświetlanego od 1972 roku i wydanego na kasecie przez Poltel, w 1995 roku. Filmy w owym czasie nagrywano w systemie VHS tak, jak były wyświetlane w kinie, a więc ze wszystkimi "szumami", zarysowaniami i podobnymi "skazami" - film video był zatem wierną kopią filmu oryginalnego. Dla wielu miłośników kina fakt, ze mają do czynienia z obrazem naturalnym, rzeczywistym, a więc takim, który nie był poddany żadnym "ulepszeniom", żadnej cyfrowej obróbce, stanowi zaletę, a nie wadę nagrania. Stanisław Mikulski i Ewa Szykulska młodzi i piękni. "Powabni" - jakby oceniła Pućka, jedna z "Dziewczyn do wzięcia", ale to już całkiem inny film...
Sanatorium pod Klepsydrą, kaseta VHS
Film na kasecie VHS. Kopia (bardzo dobra) wersji kinowej. Filmy wydawane w serii "FILMY POLSKIE videoteka" są cenne właśnie z tego względu: są oryginalne, nie są późniejszymi przeróbkami czy "wersjami reżyserskimi", itp. Można obcować z dziełem w jego kształcie pierwotnym, nieskażonym.
Sławomir Mrożek, Tango. DVD
Teatr Telewizji - słynne przedstawienie z Teatru Współczesnego w Warszawie (premiera w Teatrze Telewizji - 1999).
Sztuka kochania, film Jacka Bromskiego, film DVD
Rewolucja seksualna w późnym PRL-u, z okresu, kiedy w sklepach był w zasadzie głownie ocet. Film z 1989 roku - legenda filmów z "momentami". Komedia absurdalna, bo wszystko w niej jest absurdalne, jedynie ulice Warszawy są takie, jakie były, czyli pełne samochodów: pełne małych Fiatów, dużych Fiatów, Trabantów, Wartburgów... . Dla miłośników samochodów luksusowych znajdzie się też i Wołga, i Mercedes, obowiązkowo jako taksówka. A panorama Warszawy - czysta poezja: najwyższym budynkiem jest katedra św. Jana (cała sztuka tak pokazać Warszawę, by nie było widać Pałacu imienia Stalina). No i plejada aktorów i aktorek (w ubraniach i bez) wprawiających się do nowej roli: do roli celebrytów.
Thais, film DVD
O filmie pisze się jako o pierwszym polskim filmie erotycznym. Był sensacją w czasie warszawskich Konfrontacji Filmowych. O filmie "się mówiło", bo "były momenty" w ilości niespotykanej dotychczas. Taki był pomysł na łagodzenie stanu wojennego: surrealizm erotyczny. Świadectwo czasów i polskiej kinematografii.
Upał, reżyseria Kazimierz Kutz, Platynowa Kolekcja Polskiego Kina, film DVD
Starsi Panowie w "normalnym" filmie z 1964 roku. Ratują kraj sparaliżowany przez upał.
Widziadło, film DVD
Dwie żony (jedna żyje, druga, choć nie żyje, jest dla męża cieleśnie, w całej okazałości, bardziej realna, pociągająca i widzialna - stąd tytuł), jedna nie-żona (żyjąca i o ciele bezdyskusyjnie realnym, choć też zjawiskowym, i którego powab ułatwia edukację erotyczną małoletniego (!) syna) i mąż pogrążający się w fantazjach i obłędzie. Dla jednych krytyków był to horror (nawet "erotyczny horror" - karkołomna nomenklatura), dla innych film grozy, byli i tacy, którzy nazywali go filmem psychologicznym, a dla widzów była to niezobowiązująca opowieść z "fajnymi momentami".
Wilcze echa, film DVD
Bieszczady w pierwszych latach okupacji sowieckiej po "wyzwoleniu". Film nakręcono w 1968 roku, a więc zgodnie z zasadą, którą tak zgrabnie wyraził reżyser z "Misia": "na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron: jest prawda czasów, o których mówimy i prawda ekranu, która mówi...".
Wilczyca, film DVD
Horror w rzeczywistości, bo początek stanu wojennego i horror na ekranie. Wszystko po raz pierwszy i wszystko straszne.
Wojciech Jerzy Has, Sanatorium pod Klepsydrą, film DVD
Rekonstrukcja cyfrowa filmu w standardzie Q DVD - czyli, jak zapewnia wydawca, kolory wyglądają lepiej niż w oryginale (wierzymy, bo wydawca jest specjalistą od koloryzowania).
Zamknąć za sobą drzwi, film DVD
PRLowska komedia kryminalna. Fronczewski spaceruje po Nowym Yorku i zaczepia policjantów, amerykańscy gangsterzy ścigają się po lesie w ogromnych samochodach z niemieckiego szrotu, a na pudełku Borewicz (na imię ma "porucznik") nazwany jest polskim James'em Bond,em. Wiadomo: przecież Roger Moore to angielski Bronisław Cieślak.
Zezowate szczęście, film VHS
Bogumił Kobiela gra budzącego współczucie oportunistę (w następnej ekranizacji Piszczykiem został - w zasadzie grając samego siebie - Stuhr Jerzy: doskonały przykład, czym różni się kreacja od autoprezentacji, albo sztuka od "produkcji z dziedziny szeroko rozumianej kultury"). Kinowa, oryginalna czarno-biała wersja filmu.
Ziemia obiecana nowa wersja, płyta DVD
Eksponat ze zbioru pod hasłem "Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?", ale eksponat wyjątkowy, bo za rzeczoną dewastację odpowiada sam twórca dzieła pierwotnie całkiem udanego. Dlaczego Wajda Andrzej, " nasz narodowy reżyser" i "wieszcz kamery" postanowił film kinowy przerobić tak, by pozbawić go dramatyzmu, płynności, a nawet sensu wersji oryginalnej to chyba na zawsze pozostanie zagadką. Kinowy film z 1974 roku był filmem; "nowa wersja" z 2000 roku jest chaotycznym zlepkiem scen i scenek, jakąś hybrydą skleconą ze scen z obrazu kinowego i z serialu telewizyjnego (który w zasadzie był już zupełnym nieporozumieniem). Bez względu na wierność powieści film Wajdy był filmem, a to znaczy, że z dramatycznym sensem opowiadał pewną historię. "Nowa wersja" sens straciła i właściwie nie wiadomo, o czym jest cała opowieść, tak wiele w niej wątków o różnej wartości artystycznej i fabularnej. W porównaniu z wersją kinową "nowa wersja" może mieć jedynie walor historyczny.
Ziemia obiecana, film VHS
Rarytas, biały kruk czarnej taśmy, a nie żadne "badziewie VHS". Tak, to jest VHS, a nie DVD czy Blu-ray, ale to jest też pierwsza, kinowa (co widać, bo jest to kopia zrobiona z taśmy filmowej!) wersja filmu. Tak ten film wyglądał w czasie, kiedy go pokazywano w kinach i jak objeżdżał świat, i dostawał nagrody. To nie jest późniejsza, wydawana na DVD, ocenzurowana i przegadana "wersja reżyserska" (a pierwsza to była czyja? ciecia z "Filmówki"?). Prawdziwa filmowa "Ziemia obiecana", słynna z wielu scen (i "momentów" - tematem publicznym w 1974 roku było odkrycie, że Daniel O. "jest rudy nie tylko na głowie"), która zniknęłaby w "grobie pamięci", gdyby nie VHS. I - co równie ważne - film, choć to VHS, jest doskonałej jakości, zaskakująco dobra kopia. A jak się nie lubi VHS zawsze można przegrać z kasety na jakiś cyfrowy nośnik. Wajda cierpiał, bo amerykańscy Żydzi zaatakowali go za antysemityzm filmu - nie rozumiał, że dla amerykańskich Żydów wszystko, co polskie jest - z definicji - "antysemickie" i że najprawdziwszy obraz Żydów, właśnie dlatego, że ręką Polaka nakreślony, będzie przez nich od razu nazwany "antysemickim kłamstwem". Tak już oni mają - może czasem budzi się sumienie amerykańskich Żydów za ich faktyczny współudział w tragedii europejskich Żydów w czasie II wojny (całkowite ignorowanie raportów Polskiego Rządu, odmawianie przyjęcia zwykłych ludzi - uchodźców żydowskich) i szukają winnych dla samousprawiedliwienia? A może w ogóle nie lubią Polaków? Mniejsza z tym, Bóg widzi wszystko. Rarytas dla miłośników kina lat 70-tych XX wieku.
Sami swoi, kaseta VHS
Film do obejrzenia tylko na VHS, bo jest to oryginalna kopia wersji kinowej z 1967 roku, bez późniejszych, cyfrowych ulepszeń, przeróbek itp. Jeden z takich filmów, które na całe życie wiązały aktora z jakąś rolą, niemal utożsamiały z graną postacią. Towarzysza Stanisława Mikulskiego (nie gra w "Samych swoich", chodzi tylko o przykład zespawania aktora z graną rolą) pochowano niemal jak agenta wywiadu, w Alei Zasłużonych - tak fikcyjny Hans Kloss, poprzez ten pogrzeb i poprzez minutę ciszy, jaką Sejm uczcił pamięć aktora, wszedł nawet, by tak rzec, do świata żywych. "Sami swoi" również zyskali moc (albo przekleństwo) ożywiania fikcji. Bo kto wymieni inne role gwiazd "Samych swoich"? Kto np. wie, że Ilona Kuśmierska była nie tylko Jadźką, ale nawet Bolkiem (oczywiście jego głosem w "Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie")?
Ken Hughes, Sammy, Teatr Sensacji Kobra DVD
Monodram Zbigniewa Cybulskiego - popis jednego aktora. Prawie godzina mistrzowskiego, polskiego aktorstwa. Nagranie z 1962 roku. Technika rejestracji odwrotnie proporcjonalna do techniki aktorskiej. Skarb dla miłośników talentu tragicznie zmarłego artysty.
Joe Alex, Umarły zbiera oklaski, Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1972 roku.
Joe Alex, Samolot do Londynu. Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
"Państwo z dykty", to dlaczego teatr nie miałby takim być? Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. No i wisienka na torcie: w okularach aktorów odbija się całe studio: mikrofony, światła, kamery, ekipa. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1964 roku.
Koszyk
Nowości
13,31 zł