Menu
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Raymond Chandler, Kłopoty to moja specjalność, Złota Setka Teatru Telewizji, płyta DVD
0
Opis
Raymond Chandler, Kłopoty to moja specjalność. Złota Setka Teatru Telewizji. Premiera w Teatrze Telewizji - 2 lutego 1978 roku.
Telewizja Polska S.A. 2012. Płyta jak nowa.
Produkty powiązane
Raymond Chandler, Długie pożegnanie
Klasyk - czarny kryminał. Pełen nieodpartego uroku i skuteczny w samotnym zmaganiu ze złem detektyw, mistrz ciętej riposty, Philip Marlowe czyli Raymond Chandler i jego Długie Pożegnanie. Obaj - autor i detektyw - w swojej najlepszej formie.
Raymond Chandler, Głęboki sen
Raymond Chandler, Głęboki sen. Od tego wszystko się zaczęło. Pierwsza sprawa, którą, dzięki swoim wyjątkowym metodom, rozwiązuje Philip Marlowe. Cyniczny, szorstki i bezkompromisowy detektyw. Czy może być inny, skoro zmagać się musi z mrocznymi postaciami amerykańskiego czarnego kryminału? Może to jedyna postawa, która pozwala obronić resztki normalnej wrażliwości w sercu? Głęboki sen, który tylko dzięki detektywowi nie staje się koszmarem.
Raymond Chandler, Hiszpańska krew
Raymond Chandler, „Hiszpańska krew”, to jeszcze jedna klasyczna pozycja z gatunku „czarnego kryminału”, ale tym razem Raymond Chandler okazuje się mistrzem krótkiej formy. W książce sześć opowiadań: „Hiszpańska krew”, „Gaz skazańców”, „Wpadka na Noon Street”, „Czysta robota”, „Perły to tylko kłopot”, „Król w złotogłowiu”.
Raymond Chandler, Siostrzyczka
Raymond Chandler, „Siostrzyczka”, to jeszcze jedna klasyczna powieść z gatunku „czarnego kryminału”. I po raz pierwszy (w historii kryminału), jako narzędzie zbrodni, służy szpikulec do lodu… Wszystko, co napisał Chandler, albo o czym napisał, stało się klasyczne…
Raymond Chandler, The Long Good-Bye
Błyskotliwość Marlowe'a w oryginale - dla tych, którym nie trzeba tłumaczyć (żeby zrozumieli).
Raymond Chandler, Trouble is My Business
And other stories: Red Wind, I'll Be Waiting, Goldfish, Guns at Cyrano's.
Raymond Chandler, Żegnaj laleczko
Raymond Chandler, Philip Marlowe, Myszka Malloy - każde z tych nazwisk jest wystarczającym powodem by sięgnąć po "Żegnaj laleczko" - albo żeby przypomnieć sobie to, co ulubione, albo żeby nadrobić zaległości i poznać jeden z najsłynniejszych "czarnych kryminałów".
Dashiell Hammett, The Big Knockover and Other Stories
Sharp, spare, laconic, the stories that created the private eye.
Arthur Conan Doyle, Przygody Sherlocka Holmesa
Lektura szkolna dla klasy 6 szkoły podstawowej, zatwierdzona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Lektura dla szkoły podstawowej, która była przed reformą, a nie dla szkoły podstawowej, która będzie po reformie. W międzyczasie też była reforma. Reforma goni reformę, ale Sherlock Holmes - chwała Bogu - pozostaje ciągle ten sam. Jakby urzędnicy, oprócz nieustannego reformowania tego, co właśnie zreformowali, tworzyli nie tylko programy, ale i jeszcze - co nie daj Bóg! - treści, czyli literaturę na przykład, to Sherlock Holmes wyglądałby jak Quasimodo ulepiony przez Wiktora Frankensteina. Niech żyją ministerstwa i urzędy centralne - ofiarne forpoczty walki z problemami, które sami wygenerowali! Niech żyją! Ech, szkoda gadać... Dobrze, że jest co czytać...
Francis Durbridge, Szal
Klasyka kryminału - kryminał vintage, czyli zagadka kryminalna old school. Kiedyś również w legendarnej interpretacji legendarnego Teatru Kobra. Kupienie tej książki w księgarni było czynem chwalebnym, bowiem prawa autorskie tłumaczenia posiadała Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową.
Agatha Christie, After the Funeral
The family solicitor turns to Hercule Poirot to unravel the mystery...
Agatha Christie, Appointment with Death
Poirot. "Twice as brilliant as 'Death on the Nile', which was entirely brilliant." (The Observer)
Arthur Conan Doyle, Pies Baskerville'ów
Legendarna bestia, która przeraża wszystkich, a niektórych nawet na śmierć, i legendarny geniusz, którego nie przeraża nic, a poza tym zawsze może liczyć na ofiarność i pomoc przyjaciela. Bo kim byłby Sherlock Holmes, gdyby nie doktor Watson? Siła przyjaźni - książka z czasów, kiedy mężczyźni po prostu mogli się przyjaźnić. I nic ponad to.
Francis Durbridge, W biały dzień
Klasyczny autor klasycznych kryminałów. Ulubieniec PRL-owskiego telewizyjnego teatru sensacji "Kobra".
Agatha Christie, Miss Marple's Final Cases
Six gripping cases with one thing in common - the astonishing deductive powers of Miss Marple (this gripping collection also includes two non-Marple mysteries).
Agatha Christie, Nemesis
"When it came to solving mysteries, justice was reward enough for Miss Marple."
Patrick Quentin, Zielonooki demon
Klasyczny kryminał. Nic nie jest takie, jakie się na początku wydaje.
Agatha Christie, At Bertram's Hotel
Miss Marple. Crime fiction in the five star class. A hotel provides a perfect backdrop for mystery on a grand scale.
Peter Lovesey, Detektyw Diamond i śmierć w jeziorze
Książka wydana w serii "Kryminał z klasą". Kryminał z klasą, czyli w starym, dobrym stylu. W starym dobrym stylu, czyli w stylu Agathy Christie. Tak to ujmuje wydawca. Wydawca czyli Amber.
Robin Cook, Gorączka
Pisarz - specjalista od "thrillera medycznego". Robin Cook jest lekarzem, który pisze przerażające rzeczy. A czego innego można się spodziewać po lekarzu, a zwłaszcza po amerykańskim lekarzu? Wszak, jak zauważył amerykański nabywca zamku Canterville, którego poinformowano, że "Duch z Canterville" ukazuje się zawsze przed śmiercią kogoś z mieszkańców: "u nas tę rolę pełnią lekarze". Dla czytelników poszukujących mocnych wrażeń (kobiety, dzieci i osoby o słabych nerwach proszone są o opuszczenie sali).
Jilliane Hoffman, Odwet
Błyskotliwa pani prokurator jako pogromczyni zła realnego oraz złych wspomnień - koszmarów przeszłości.
Agatha Christie, Murder in the Mews
Hercules Poirot is faced with four mystifying cases - each a miniature classic of characterisation, incident and suspense: Murder in the Mews, The Incredible Theft, Dead Man's Mirror, Triangle at Rhodes.
Agatha Christie, The Mysterious Affair at Styles
"Poirot's first published case remains as intriguing as ever".
Agatha Christie, One, Two, Buckle My Shoe
Trup z kulką w głowie i co z tego wynika, gdy zainteresuje się sprawą Poirot.
Agatha Christie, Murder on the Links
Poirot w akcji we Francji, ale po angielsku. "Another perfect round of detection".
Sir Arthur Conan Doyle, Sherlock Holmes i wampir z Sussex
Kolejny tom z Biblioteki Bestsellerów, a więc najwyższa staranność i jakość wydania. Ilustracje z pierwszych wydań angielskich.
Agatha Christie, I nie było już nikogo
Autorka zatytułowała tę powieść "Dziesięciu Murzynków", ale stronnicy Murzynków uznali ten tytuł za "drastyczny" (!?), więc nowy tytuł brzmiał "Dziesięciu Małych Indian", ale na to strzelili focha stronnicy Indian i ostatecznie książkę sprzedaje się pod tytułem jak wyżej. Co będzie jak Nikt, którego wszak nie ma, ożywiony jednak Heideggerowską filozofią, poczuje się od pierwszych chwil nieistnienia dotknięty - na równi z Murzynkami i Indiankami (małymi Indianami) - i zacznie bronić się zakazami przed szarganiem? A że każdy może poczuć się dotknięty wszystkim, niedługo wszyscy nie będą mogli powiedzieć niczego nikomu o niczym... Może to i dobrze? Ale, póki co, ten kryminał o niejasnym tytule pozostaje jednym z najlepszych kryminałów. Jak z ludźmi: jeśli zapomnimy jak się nazywał jakiś ciekawy i interesujący człowiek, czy to znaczy, że stracił swoje zalety?
Agatha Christie, Mrs McGinty's Dead
Poirot w oryginale. Zbrodnie we wsi, w której każdy z mieszkańców ma coś na sumieniu, więc wszyscy kłamią i knują (po angielsku), a nawet ktoś próbuje... zabić detektywa (to już na sposób nie zrelatywizowany narodowo).
James Ellroy, Tajemnice Los Angeles
James Ellroy, Tajemnice Los Angeles. Los Angeles, a naprawdę Lost Angeles....
Rex Stout, Układanka
Nero Wolfe, jeden z najsłynniejszych detektywów. Najsłynniejszych w USA (w kraju rodzinnym) i na świecie, ale - nie wiadomo właściwie dlaczego - nie w Polsce. Klasyka światowego klasycznego kryminału.
Donna Leon, Znajomi na stanowiskach
Wenecja i jej zgnilizna - tym razem moralna: chciwość, rozwiązłość, intrygi, korupcja, wreszcie zbrodnie. I komisarz Brunetti, który rozwikła każdą zagadkę, wyświetli każdą tajemnicę. By oczyścić - moralnie, jak się rzekło - Wenecję.
Ross Macdonald, Uśmiech śmierci
Lew Archer - jeden z najsłynniejszych detektywów klasycznej powieści kryminalnej - wobec zagadki kilku morderstw. Klasyczna postać z klasycznej powieści, a zatem klasyczny finał: detektyw znajduje rozwiązanie, zło zostaje obnażone. Ale to klasyka amerykańska, więc... No właśnie, odkrycie co znaczy owo "więc" zostawiamy już czytelnikom.
Agatha Christie, Hotel Bertram, film DVD
W roli miss Jane Marple Joan Hickson. Nawet najbardziej zatwardziały zbrodniarz, czy zatwardziała i przebiegła zbrodniarka, nie są w stanie wyprowadzić w pole wścibskiej starej panny. Czy to nie zastanawiające, że mordercy i morderczynie popełniają swoje niegodziwości zawsze tuż pod jej nosem? Gdzie się nie pojawi, tam zaraz ktoś kogoś morduje z zimną krwią. Prawda, że zastanawiające? Tym razem zawitała do londyńskiego hotelu i oczywiście ledwo rozpakowała walizy zaraz polała się krew. Może zamiast zamykać morderców po fakcie, powinno się profilaktycznie i dla prewencji zapuszkować starą babę? Zawsze się mówiło, że należy zapobiegać, a nie leczyć. A może sukcesy detektywistyczne są prostą konsekwencją prowokacji? Przebiegła stara panna prowadzi śledztwo, którego sama stała się powodem? Same pytania - jak przystało na kryminał.
The Long Goodbye. Długie pożegnanie, film DVD
Trzy grzyby w barszcz: Chandler, Altman i Gould.
Dashiell Hammett, Sokół maltański
Na okładce Humphrey "Casablanca" Bogart. Takie oczywiste skojarzenie. No własnie, czy można czytać ten kryminał bez przywoływania w wyobraźni Bogarta, Mary Astor, Peter'a Lorre'a, Sydney'a Greenstreet'a? Film John'a Huston'a był tak wyrazisty i bezkompromisowy w czarno-białej wizji bezwzględnej chciwości, że chyba nikt nie ośmieli się nakręcić powieści Hammetta ponownie. A zatem Bogart zostanie po wsze czasy narzucającą się wersją okładki. A przy okazji: kryminał, który jest literaturą.
Ross Macdonald, Spotkamy się w kostnicy
Klasyka amerykańskiego kryminału, czyli literatura, która przypadnie do gustu bardziej miłośnikom cynicznych talentów Chandlera i Hammetta niż wielbicielom angielskich łamigłówek Agathy Christie. Detektywi zza Wielkiej Wody, specjaliści od celnej riposty, przyjmujący ciosy w brutalnym świecie, to całkowicie odmienni bohaterowie od wypomadowanego Poirota czy wścibskiej starej panny Marple. Zło jakby bardziej złe, zbrodnie mniej "sympatyczne", ból bardziej realny, bezsens zbrodni lepiej wyczuwalny i bardziej przytłaczający.
Prawo i pięść, film DVD
Krytyka nazwała ten film "polskim westernem". A skoro bawimy się w cytaty: nic dziwnego, że "film jako najważniejsza ze sztuk" posłużył do nauczania "jedynie słusznej historii" o "ziemiach odzyskanych" w 1945 roku, które bardzo szybko nazwano "ziemiami wyzyskanymi" - wszak "na Zachodzie szaber w modzie". Rosjan w filmie nie ma. Taki "western" jaka "historia".
Roman Polański, Nóż w wodzie, Gorzkie gody, Śmierć i dziewczyna, 3 filmy DVD
Wykład z logiki w trzech obrazach. Zaczyna się od próżności i pychy, potem dochodzi pożądanie, na końcu pojawia się gniew. Oczywiście towarzyszą im chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu oraz lenistwo, w swej najgroźniejszej postaci - czyli lenistwo duchowe. Nic nowego: temu wszystkiemu poświęca się człowiek od dnia, w którym uznał, że jest mądrzejszy od Stwórcy. I ciągle się łudzi, że któregoś dnia, folgując swym namiętnościom, dotknie samej rozkoszy - bez bólu i cierpienia. Tymczasem uciechy coraz mniej, cierpienia coraz więcej. Nic też dziwnego, że narasta poczucie bezsensu i samotności. "Sam tego chciałeś, człowiecze": chciałeś być sam sobie panem i sam dla siebie, to czego rozpaczasz, że jesteś sam? Chciałeś świata bez Boga, to masz! Masz świat tylko z ludźmi. Skąd zatem zdziwienie i bunt, i pretensja do Boga, którego śmierć wszak ogłoszono, więc go nie ma? Są tylko ludzie, czyli inni (bo już nie siostry i bracia: tylko Boże Ojcostwo dawało ludziom pokrewieństwo). Więc inni ludzie, czyli piekło - bo "piekło to inni" (Sartre, ale to każdy wie). A zatem zapraszamy na trzy obrazy: trzy obrazy z piekła. Pustka, samotność, ból. Czysta logika.
Gangsterzy i filantropi. Kaseta VHS
Dwa czarno-białe filmy z czerwonego PRL-u. Kryminał, sensacja i - przy okazji - pocztówka z gomółkowskiej Warszawy (film z 1962 roku). W drugim filmie popisową rolę rozżartego konsumenta golonki odgrywa (z zaangażowaniem budzącym apetyt u widza) Stanisław Bareja.
Rękopis znaleziony w Saragossie, kaseta VHS
Film legenda. Za arcydzieło filmowe uznali go nie tylko reżyserzy europejscy, ale nawet "hamerykańscy", czemu najmocniej dali wyraz, urzeczeni tym obrazem, Francis Ford Coppola i Martin Scorsese doprowadzając do wydania w USA, w 1997 roku, pierwszej cyfrowej, pełnej wersji filmu (na eksport film skracano). Na kasecie kinowa, polska wersja.
Ewa chce spać, film DVD
Film z 1957 roku. Skończył się socrealizm, ale każdy przy zdrowych zmysłach wiedział, że to nie znaczy, że zaczyna się realizm. Jeszcze jedna groteska, która dzieje się nigdzie, czyli w...
Polowanie na muchy, film DVD
Szczyt gomułkowskiego PRL-u i "szczytująca" wraz z nim ekipa: reżyser, scenarzysta, aktorzy,... . Film nazywany "komedią", czy wręcz "komedią psychologiczną" - nawet liryczny z zawodu Marek Grechuta wykonał w nim parę cynicznych póz. Dzieło było na ekranach w roku 1970, kiedy mecenasi sztuki - towarzysze z KC PZPR (na marginesie: prawie wszyscy artyści byli członkami tej "partii robotniczej") rozkazali wojsku ludowemu strzelać do ludzi idących rano do pracy. Ale twórcy o tym nie opowiadają, bo twórcy dostrzegali inne problemy i tematy godne uwagi. Prawdziwie polska szkoła filmowa. No i są "momenty" w wykonaniu Małgorzaty Braunek, która w tamtych czasach grała chyba we wszystkim (jak ktoś miał talent i warunki to był doceniany).
Popiół i diament, film DVD
Bardzo ideowy i zaangażowany marksista-leninista, towarzysz Wajda Andrzej, oddany i ofiarny pracownik pionu filmowego "aparatu propagandy" PRL-u, wiernie wypełnił zadania polityczne i - jak to zgrabnie określił ktoś w internecie - "zawajdał" historię dokumentnie. Jakimi intelektualnymi aparatczykami byli Wajda i Andrzejewski może sprawdzić każdy, kto sięgnie po prawdziwą historię "Maćka Chełmickiego" (Krzysztof Kąkolewski, "Diament odnaleziony w popiele"). Akcja "Popiołu..." toczy się głównie w knajpie, więc przypomina "Casablancę", inny film, który mimo swego idiotyzmu historycznego uchodzi za arcydzieło "sztuki filmowej". Tylko, że "Casablanca" była surrealistycznym, czysto rozrywkowym romansem-nonsensem, podczas gdy film Wajdy był zaplanowany i był wykonany jako element sowieckiej walki z prawdą i polską historią. Lenin, a może Stalin, co za różnica, uznali film za "najpotężniejszą broń na froncie walki ideologicznej". Wajda bardzo sprawnie posługiwał się tą bronią. Strzelec wyborowy, rzec można. Dobry strzelec - mistrz. Ale - jak wiadomo - dobry strzelec nie oznacza jeszcze, że to jest dobry człowiek. Sowieccy okupanci, ubeccy mordercy i zdrajcy przedstawieni są jako bohaterowie niezłomni, jako żywe pomniki dobra i cnoty, a patrioci jako psychopaci i szaleńcy... Aha, no i oczywiście muszą być sowieccy żołnierze. Sowieccy żołnierze z orderami: jacy piękni w tym filmie są! Jacy grzeczni! Brawo, panie - "o pardonsik, pardonsik" - towarzyszu Wajda! Arcydzieło?! Film wyjątkowo podły i lizusowski, film obrzydliwy - w sensie moralnym, biblijnym. Wydawca pisze, że jest to "dzieło znakomite". To jak powiedzieć: "jak pięknie wykonany gwałt, jaka piękna zbrodnia". Zaiste - majstersztyk sowieckiej propagandy. Problem polega na tym, że mistrzowska agitka traktowana jest jako świadectwo historyczne. Kłamstwo w każdej scenie. "Kłamcie nieprzerwanie, wreszcie wszyscy uwierzą, że to prawda", albo: "plujcie, a wreszcie coś przylgnie" - jak uczył inny socjalista, tym razem narodowy, Goebbels Joseph. Bowiem Polska, jeśli już musi być, to niech przynajmniej nie przeszkadza w niemiecko-rosyjskim pomyśle na Europę, a "jutro na cały świat"...
Potop, dwie kasety VHS
Film wydany w serii "Filmy polskie videoteka Collection", z numerem 9a i 9b. Dwie kasety VHS z pełną wersją kinową "Potopu". Wersja oryginalna, bez skrótów i przeróbek, którym ostatnio poddano "Potop" pod pretekstem "cyfryzacji obrazu". Jakość oczywiście nie może się równać z jakością DVD, ale coś za coś: oryginał wobec uładzonej przeróbki.
Powrót wilczycy, film DVD
Polski horror. Jest strasznie. Straszna fabuła, straszne dialogi, straszna muzyka, straszni aktorzy... . A wszystko zaczęła "Wilczyca". Też była straszna. Film z 1990 roku.
Ken Hughes, Sammy, Teatr Sensacji Kobra DVD
Monodram Zbigniewa Cybulskiego - popis jednego aktora. Prawie godzina mistrzowskiego, polskiego aktorstwa. Nagranie z 1962 roku. Technika rejestracji odwrotnie proporcjonalna do techniki aktorskiej. Skarb dla miłośników talentu tragicznie zmarłego artysty.
Łuk Erosa, film DVD
Tak "konik" pod kinem reklamował film w 1987 roku: "Stuhr Jerzy w filmie nie dla młodzieży". Kino erotyczne ze schyłkowego PRL-u.
Marek Rębacz, Ciemno, Teatr Telewizji, DVD
Robert Rodriguez na agroturystyce, czyli swojskie od zmierzchu do świtu.
Faraon, film DVD
Wydanie z serii, która łączy omówienia lektur szkolnych z filmami nakręconymi na ich podstawie. Opracowanie, choć towarzyszy "normalnemu" filmowi, przeznaczone jest dla młodzieży (dokładnie dla "młodzieży uczącej się", jak ogłasza wydawca, ale przecież nie ma u nas innej, chyba, że o czymś nie wiemy, ale to już zupełnie inna historia o czym wie światły wydawca, a o czym wie szary człowiek). Film w 1967 roku był nominowany do Oscara.
Wilczyca, film DVD
Horror w rzeczywistości, bo początek stanu wojennego i horror na ekranie. Wszystko po raz pierwszy i wszystko straszne.
Wojciech Jerzy Has, Sanatorium pod Klepsydrą, film DVD
Rekonstrukcja cyfrowa filmu w standardzie Q DVD - czyli, jak zapewnia wydawca, kolory wyglądają lepiej niż w oryginale (wierzymy, bo wydawca jest specjalistą od koloryzowania).
Medium, film DVD
PRL-owski, kryminał okultystyczny z 1985 roku. Znajomy Antykwariatu utrzymuje, że już to wystarczy, by uznać, iż w istocie mamy do czynienia z surrealistyczną komedią. A kiedy jedna z postaci w filmie, "wystawca" horoskopów, mówi, że "parapsychologia jest jak matematyka" jesteśmy pewni: tak, rację ma wydawca pisząc na okładce filmu: "dzieło w reżyserii Jacka Koprowicza wymyka się wszelkim klasyfikacjom".
Sztuka kochania, film Jacka Bromskiego, film DVD
Rewolucja seksualna w późnym PRL-u, z okresu, kiedy w sklepach był w zasadzie głownie ocet. Film z 1989 roku - legenda filmów z "momentami". Komedia absurdalna, bo wszystko w niej jest absurdalne, jedynie ulice Warszawy są takie, jakie były, czyli pełne samochodów: pełne małych Fiatów, dużych Fiatów, Trabantów, Wartburgów... . Dla miłośników samochodów luksusowych znajdzie się też i Wołga, i Mercedes, obowiązkowo jako taksówka. A panorama Warszawy - czysta poezja: najwyższym budynkiem jest katedra św. Jana (cała sztuka tak pokazać Warszawę, by nie było widać Pałacu imienia Stalina). No i plejada aktorów i aktorek (w ubraniach i bez) wprawiających się do nowej roli: do roli celebrytów.
Joe Alex, Umarły zbiera oklaski, Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1972 roku.
Pociąg do Hollywood. Film DVD
Polski film o miłości do filmu w ogóle. Słynny z "momentów z Kasią Figurą". Hic transit gloria mundi.
Joe Alex, Samolot do Londynu. Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
"Państwo z dykty", to dlaczego teatr nie miałby takim być? Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. No i wisienka na torcie: w okularach aktorów odbija się całe studio: mikrofony, światła, kamery, ekipa. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1964 roku.
Koszyk
Nowości
13,31 zł