Menu
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Rękopis znaleziony w Saragossie, kaseta VHS
0
Opis
Rękopis znaleziony w Saragossie, kaseta VHS.
Film legenda. Za arcydzieło filmowe uznali go nie tylko reżyserzy europejscy, ale nawet "hamerykańscy", czemu najmocniej dali wyraz, urzeczeni tym obrazem, Francis Ford Coppola i Martin Scorsese doprowadzając do wydania w USA, w 1997 roku, pierwszej cyfrowej, pełnej wersji filmu (na eksport film skracano). Na kasecie kinowa, polska wersja.
Agencja Producentów Filmowych apf, Zespól Video, Warszawa. Czas 176 minut. Stan - jak na kasetę VHS - niemal doskonały.
Produkty powiązane
Do widzenia, do jutra... film DVD
Film wyjątkowy przez wyjątkowe kreacje aktorów - w filmie łączy ich niespełnione uczucie, w życiu - poza kamerą - podzielili tragiczny los. Niezwykłe talenty - dary boże - i bolesny finał. Teresa Tuszyńska (zjawisko) i Zbigniew Cybulski (jak zawsze, bezradnie zagubiony). I PRL "jak normalny kraj": bez wspominania o wojnie i bez zaangażowania w problemy produkcji i życia klasy robotniczej. A zatem tenis, obce języki, "kultura młodzieżowa", "złota młodzież" i romans z "dziewczyną z zachodu". Film nagradzany (i to nie w Moskwie czy w Berlinie NRD-owskim).
Dzieje Grzechu, film DVD
Waldemar Borowczyk (reżyser filmów uznawanych za skandalizujące pod koniec XX wieku) przeniósł na ekran powieść (uznaną za skandalizującą na początku XX wieku), powieść Stefana Żeromskiego (kto dzisiaj czyta tego pisarza?). Po trzech ekranizacjach przedwojennych ta, powstała w 1975 roku, została uznana za "film tylko dla dorosłych". Dzieje upadku, z którego nie udaje się podnieść. Niszcząca wszystko namiętność uniesiona koncertem skrzypcowym Feliksa Mendelssohna-Bartholdy'ego.
Faraon Jerzego Kawalerowicza, film DVD
Sfilmowana lektura szkolna: żądza władzy (a w niej wszystkie inne żądze) w całej swej nagości (nawet dosłownej). Piękni, zmysłowi, pełni namiętności i niepohamowanych ambicji Barbara Brylska i Jerzy Zelnik. To takie rzeczy są w lekturach szkolnych?!
Faraon, film DVD
Wydanie z serii, która łączy omówienia lektur szkolnych z filmami nakręconymi na ich podstawie. Opracowanie, choć towarzyszy "normalnemu" filmowi, przeznaczone jest dla młodzieży (dokładnie dla "młodzieży uczącej się", jak ogłasza wydawca, ale przecież nie ma u nas innej, chyba, że o czymś nie wiemy, ale to już zupełnie inna historia o czym wie światły wydawca, a o czym wie szary człowiek). Film w 1967 roku był nominowany do Oscara.
Gangsterzy i filantropi. Kaseta VHS
Dwa czarno-białe filmy z czerwonego PRL-u. Kryminał, sensacja i - przy okazji - pocztówka z gomółkowskiej Warszawy (film z 1962 roku). W drugim filmie popisową rolę rozżartego konsumenta golonki odgrywa (z zaangażowaniem budzącym apetyt u widza) Stanisław Bareja.
Gra, film Jerzego Kawalerowicza, DVD
Lucyna Winnicka (prywatnie żona reżysera), Gustaw Holoubek, Wiesław Gołas (nie związani rodzinnie z reżyserem) w "polskim filmie psychologicznym", który miał premierę w 1969 roku. Film wydany w serii "Klasyka kina polskiego", bo wszystko co stare zwykło się nazywać "klasycznym". A przekorny przyjaciel Antykwariatu uważa, że jest to surrealistyczna komedia. Niewątpliwie film polski według kryteriów inżyniera Mamonia.
Jak rozpętałem II wojnę światową, 3 płyty DVD
Jak rozpętałem II wojnę światową w wersji kolorowej, stereofonicznej i cyfrowo wykrystalizowanej. W ostatnich scenach Dolas biegnie ku zbliżającym się oddziałom z okrzykiem "nasi!". "Nasi!" czyli sowieci. "Prawda czasu prawda ekranu, prawda...".
Łuk Erosa, film DVD
Tak "konik" pod kinem reklamował film w 1987 roku: "Stuhr Jerzy w filmie nie dla młodzieży". Kino erotyczne ze schyłkowego PRL-u.
Medium, film DVD
PRL-owski, kryminał okultystyczny z 1985 roku. Znajomy Antykwariatu utrzymuje, że już to wystarczy, by uznać, iż w istocie mamy do czynienia z surrealistyczną komedią. A kiedy jedna z postaci w filmie, "wystawca" horoskopów, mówi, że "parapsychologia jest jak matematyka" jesteśmy pewni: tak, rację ma wydawca pisząc na okładce filmu: "dzieło w reżyserii Jacka Koprowicza wymyka się wszelkim klasyfikacjom".
Nóż w wodzie, film DVD
Jedna łódź, puste jezioro i tylko troje aktorów... Co można nakręcić w takich warunkach? Niskobudżetową etiudę? Okazało się, że Polańskiemu wystarczyło, by nakręcić półtoragodzinny film. I to jeszcze film akcji: niesamowitej i psychologicznej. Muzyka Komedy i zdjęcia Lipmana dopełniły całości - dzięki nim film z 1962 roku uznawany jest za arcydzieło kinematografii PRL, choć pokazuje klasę próżniaczą, nie robotniczą.
Nóż w wodzie, kaseta VHS
Wydana na VHS kinowa wersja filmu, nawet z typowymi skazami taśmy filmowej. Jeśli zaczyna się pracę reżysera od arcydzieła (jak powszechnie ocenia się "Nóż w wodzie", wychwalając jego doskonałość we wszystkich elementach sztuki filmowej, czyli - oprócz reżyserii - wychwalając mistrzostwo scenariusza, zdjęć i muzyki), to bardzo trudno nie sprawiać zawodu kolejnymi filmami. Film doskonały, ale kąśliwa krytyka zawsze znajdzie jakiś feler, stąd wydziwiania nad grą Jolanty Umeckiej. Jest w filmie również ukryta perełka: radiowa relacja sportowa (tło dźwiękowe gry w bierki). Brednie komentatora meczu bokserskiego, czyli ponadczasowa poezja idiotyzmu sprawozdawców sportowych - czysta komedia.
Pociąg do Hollywood. Film DVD
Polski film o miłości do filmu w ogóle. Słynny z "momentów z Kasią Figurą". Hic transit gloria mundi.
Polowanie na muchy, film DVD
Szczyt gomułkowskiego PRL-u i "szczytująca" wraz z nim ekipa: reżyser, scenarzysta, aktorzy,... . Film nazywany "komedią", czy wręcz "komedią psychologiczną" - nawet liryczny z zawodu Marek Grechuta wykonał w nim parę cynicznych póz. Dzieło było na ekranach w roku 1970, kiedy mecenasi sztuki - towarzysze z KC PZPR (na marginesie: prawie wszyscy artyści byli członkami tej "partii robotniczej") rozkazali wojsku ludowemu strzelać do ludzi idących rano do pracy. Ale twórcy o tym nie opowiadają, bo twórcy dostrzegali inne problemy i tematy godne uwagi. Prawdziwie polska szkoła filmowa. No i są "momenty" w wykonaniu Małgorzaty Braunek, która w tamtych czasach grała chyba we wszystkim (jak ktoś miał talent i warunki to był doceniany).
Potop, dwie kasety VHS
Film wydany w serii "Filmy polskie videoteka Collection", z numerem 9a i 9b. Dwie kasety VHS z pełną wersją kinową "Potopu". Wersja oryginalna, bez skrótów i przeróbek, którym ostatnio poddano "Potop" pod pretekstem "cyfryzacji obrazu". Jakość oczywiście nie może się równać z jakością DVD, ale coś za coś: oryginał wobec uładzonej przeróbki.
Powrót wilczycy, film DVD
Polski horror. Jest strasznie. Straszna fabuła, straszne dialogi, straszna muzyka, straszni aktorzy... . A wszystko zaczęła "Wilczyca". Też była straszna. Film z 1990 roku.
Prawo i pięść, film DVD
Krytyka nazwała ten film "polskim westernem". A skoro bawimy się w cytaty: nic dziwnego, że "film jako najważniejsza ze sztuk" posłużył do nauczania "jedynie słusznej historii" o "ziemiach odzyskanych" w 1945 roku, które bardzo szybko nazwano "ziemiami wyzyskanymi" - wszak "na Zachodzie szaber w modzie". Rosjan w filmie nie ma. Taki "western" jaka "historia".
Sanatorium pod Klepsydrą, kaseta VHS
Film na kasecie VHS. Kopia (bardzo dobra) wersji kinowej. Filmy wydawane w serii "FILMY POLSKIE videoteka" są cenne właśnie z tego względu: są oryginalne, nie są późniejszymi przeróbkami czy "wersjami reżyserskimi", itp. Można obcować z dziełem w jego kształcie pierwotnym, nieskażonym.
Thais, film DVD
O filmie pisze się jako o pierwszym polskim filmie erotycznym. Był sensacją w czasie warszawskich Konfrontacji Filmowych. O filmie "się mówiło", bo "były momenty" w ilości niespotykanej dotychczas. Taki był pomysł na łagodzenie stanu wojennego: surrealizm erotyczny. Świadectwo czasów i polskiej kinematografii.
Upał, reżyseria Kazimierz Kutz, Platynowa Kolekcja Polskiego Kina, film DVD
Starsi Panowie w "normalnym" filmie z 1964 roku. Ratują kraj sparaliżowany przez upał.
Widziadło, film DVD
Dwie żony (jedna żyje, druga, choć nie żyje, jest dla męża cieleśnie, w całej okazałości, bardziej realna, pociągająca i widzialna - stąd tytuł), jedna nie-żona (żyjąca i o ciele bezdyskusyjnie realnym, choć też zjawiskowym, i którego powab ułatwia edukację erotyczną małoletniego (!) syna) i mąż pogrążający się w fantazjach i obłędzie. Dla jednych krytyków był to horror (nawet "erotyczny horror" - karkołomna nomenklatura), dla innych film grozy, byli i tacy, którzy nazywali go filmem psychologicznym, a dla widzów była to niezobowiązująca opowieść z "fajnymi momentami".
Wilcze echa, film DVD
Bieszczady w pierwszych latach okupacji sowieckiej po "wyzwoleniu". Film nakręcono w 1968 roku, a więc zgodnie z zasadą, którą tak zgrabnie wyraził reżyser z "Misia": "na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron: jest prawda czasów, o których mówimy i prawda ekranu, która mówi...".
Wilczyca, film DVD
Horror w rzeczywistości, bo początek stanu wojennego i horror na ekranie. Wszystko po raz pierwszy i wszystko straszne.
Wojciech Jerzy Has, Sanatorium pod Klepsydrą, film DVD
Rekonstrukcja cyfrowa filmu w standardzie Q DVD - czyli, jak zapewnia wydawca, kolory wyglądają lepiej niż w oryginale (wierzymy, bo wydawca jest specjalistą od koloryzowania).
Ziemia obiecana, film VHS
Rarytas, biały kruk czarnej taśmy, a nie żadne "badziewie VHS". Tak, to jest VHS, a nie DVD czy Blu-ray, ale to jest też pierwsza, kinowa (co widać, bo jest to kopia zrobiona z taśmy filmowej!) wersja filmu. Tak ten film wyglądał w czasie, kiedy go pokazywano w kinach i jak objeżdżał świat, i dostawał nagrody. To nie jest późniejsza, wydawana na DVD, ocenzurowana i przegadana "wersja reżyserska" (a pierwsza to była czyja? ciecia z "Filmówki"?). Prawdziwa filmowa "Ziemia obiecana", słynna z wielu scen (i "momentów" - tematem publicznym w 1974 roku było odkrycie, że Daniel O. "jest rudy nie tylko na głowie"), która zniknęłaby w "grobie pamięci", gdyby nie VHS. I - co równie ważne - film, choć to VHS, jest doskonałej jakości, zaskakująco dobra kopia. A jak się nie lubi VHS zawsze można przegrać z kasety na jakiś cyfrowy nośnik. Wajda cierpiał, bo amerykańscy Żydzi zaatakowali go za antysemityzm filmu - nie rozumiał, że dla amerykańskich Żydów wszystko, co polskie jest - z definicji - "antysemickie" i że najprawdziwszy obraz Żydów, właśnie dlatego, że ręką Polaka nakreślony, będzie przez nich od razu nazwany "antysemickim kłamstwem". Tak już oni mają - może czasem budzi się sumienie amerykańskich Żydów za ich faktyczny współudział w tragedii europejskich Żydów w czasie II wojny (całkowite ignorowanie raportów Polskiego Rządu, odmawianie przyjęcia zwykłych ludzi - uchodźców żydowskich) i szukają winnych dla samousprawiedliwienia? A może w ogóle nie lubią Polaków? Mniejsza z tym, Bóg widzi wszystko. Rarytas dla miłośników kina lat 70-tych XX wieku.
Popiół i diament, film DVD
Bardzo ideowy i zaangażowany marksista-leninista, towarzysz Wajda Andrzej, oddany i ofiarny pracownik pionu filmowego "aparatu propagandy" PRL-u, wiernie wypełnił zadania polityczne i - jak to zgrabnie określił ktoś w internecie - "zawajdał" historię dokumentnie. Jakimi intelektualnymi aparatczykami byli Wajda i Andrzejewski może sprawdzić każdy, kto sięgnie po prawdziwą historię "Maćka Chełmickiego" (Krzysztof Kąkolewski, "Diament odnaleziony w popiele"). Akcja "Popiołu..." toczy się głównie w knajpie, więc przypomina "Casablancę", inny film, który mimo swego idiotyzmu historycznego uchodzi za arcydzieło "sztuki filmowej". Tylko, że "Casablanca" była surrealistycznym, czysto rozrywkowym romansem-nonsensem, podczas gdy film Wajdy był zaplanowany i był wykonany jako element sowieckiej walki z prawdą i polską historią. Lenin, a może Stalin, co za różnica, uznali film za "najpotężniejszą broń na froncie walki ideologicznej". Wajda bardzo sprawnie posługiwał się tą bronią. Strzelec wyborowy, rzec można. Dobry strzelec - mistrz. Ale - jak wiadomo - dobry strzelec nie oznacza jeszcze, że to jest dobry człowiek. Sowieccy okupanci, ubeccy mordercy i zdrajcy przedstawieni są jako bohaterowie niezłomni, jako żywe pomniki dobra i cnoty, a patrioci jako psychopaci i szaleńcy... Aha, no i oczywiście muszą być sowieccy żołnierze. Sowieccy żołnierze z orderami: jacy piękni w tym filmie są! Jacy grzeczni! Brawo, panie - "o pardonsik, pardonsik" - towarzyszu Wajda! Arcydzieło?! Film wyjątkowo podły i lizusowski, film obrzydliwy - w sensie moralnym, biblijnym. Wydawca pisze, że jest to "dzieło znakomite". To jak powiedzieć: "jak pięknie wykonany gwałt, jaka piękna zbrodnia". Zaiste - majstersztyk sowieckiej propagandy. Problem polega na tym, że mistrzowska agitka traktowana jest jako świadectwo historyczne. Kłamstwo w każdej scenie. "Kłamcie nieprzerwanie, wreszcie wszyscy uwierzą, że to prawda", albo: "plujcie, a wreszcie coś przylgnie" - jak uczył inny socjalista, tym razem narodowy, Goebbels Joseph. Bowiem Polska, jeśli już musi być, to niech przynajmniej nie przeszkadza w niemiecko-rosyjskim pomyśle na Europę, a "jutro na cały świat"...
Ziemia obiecana nowa wersja, płyta DVD
Eksponat ze zbioru pod hasłem "Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?", ale eksponat wyjątkowy, bo za rzeczoną dewastację odpowiada sam twórca dzieła pierwotnie całkiem udanego. Dlaczego Wajda Andrzej, " nasz narodowy reżyser" i "wieszcz kamery" postanowił film kinowy przerobić tak, by pozbawić go dramatyzmu, płynności, a nawet sensu wersji oryginalnej to chyba na zawsze pozostanie zagadką. Kinowy film z 1974 roku był filmem; "nowa wersja" z 2000 roku jest chaotycznym zlepkiem scen i scenek, jakąś hybrydą skleconą ze scen z obrazu kinowego i z serialu telewizyjnego (który w zasadzie był już zupełnym nieporozumieniem). Bez względu na wierność powieści film Wajdy był filmem, a to znaczy, że z dramatycznym sensem opowiadał pewną historię. "Nowa wersja" sens straciła i właściwie nie wiadomo, o czym jest cała opowieść, tak wiele w niej wątków o różnej wartości artystycznej i fabularnej. W porównaniu z wersją kinową "nowa wersja" może mieć jedynie walor historyczny.
Roman Polański, Nóż w wodzie, Gorzkie gody, Śmierć i dziewczyna, 3 filmy DVD
Wykład z logiki w trzech obrazach. Zaczyna się od próżności i pychy, potem dochodzi pożądanie, na końcu pojawia się gniew. Oczywiście towarzyszą im chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu oraz lenistwo, w swej najgroźniejszej postaci - czyli lenistwo duchowe. Nic nowego: temu wszystkiemu poświęca się człowiek od dnia, w którym uznał, że jest mądrzejszy od Stwórcy. I ciągle się łudzi, że któregoś dnia, folgując swym namiętnościom, dotknie samej rozkoszy - bez bólu i cierpienia. Tymczasem uciechy coraz mniej, cierpienia coraz więcej. Nic też dziwnego, że narasta poczucie bezsensu i samotności. "Sam tego chciałeś, człowiecze": chciałeś być sam sobie panem i sam dla siebie, to czego rozpaczasz, że jesteś sam? Chciałeś świata bez Boga, to masz! Masz świat tylko z ludźmi. Skąd zatem zdziwienie i bunt, i pretensja do Boga, którego śmierć wszak ogłoszono, więc go nie ma? Są tylko ludzie, czyli inni (bo już nie siostry i bracia: tylko Boże Ojcostwo dawało ludziom pokrewieństwo). Więc inni ludzie, czyli piekło - bo "piekło to inni" (Sartre, ale to każdy wie). A zatem zapraszamy na trzy obrazy: trzy obrazy z piekła. Pustka, samotność, ból. Czysta logika.
Samochodzik i templariusze, kaseta VHS
Pięć odcinków serialu TVP, wyświetlanego od 1972 roku i wydanego na kasecie przez Poltel, w 1995 roku. Filmy w owym czasie nagrywano w systemie VHS tak, jak były wyświetlane w kinie, a więc ze wszystkimi "szumami", zarysowaniami i podobnymi "skazami" - film video był zatem wierną kopią filmu oryginalnego. Dla wielu miłośników kina fakt, ze mają do czynienia z obrazem naturalnym, rzeczywistym, a więc takim, który nie był poddany żadnym "ulepszeniom", żadnej cyfrowej obróbce, stanowi zaletę, a nie wadę nagrania. Stanisław Mikulski i Ewa Szykulska młodzi i piękni. "Powabni" - jakby oceniła Pućka, jedna z "Dziewczyn do wzięcia", ale to już całkiem inny film...
Zezowate szczęście, film VHS
Bogumił Kobiela gra budzącego współczucie oportunistę (w następnej ekranizacji Piszczykiem został - w zasadzie grając samego siebie - Stuhr Jerzy: doskonały przykład, czym różni się kreacja od autoprezentacji, albo sztuka od "produkcji z dziedziny szeroko rozumianej kultury"). Kinowa, oryginalna czarno-biała wersja filmu.
Rzeź, film DVD
Film Romana Polańskiego na DVD w zgrabnej książeczce opowiadającej o filmie i o twórcach.
Raymond Chandler, Kłopoty to moja specjalność, Złota Setka Teatru Telewizji, płyta DVD
Marek Piwowski zaangażował Jerzego Dobrowolskiego, by udawał "Amerykanina" - Philip'a Marlowe'a, a rzeczywistość schyłkowego, gierkowskiego PRL-u, by udawała współczesną "Amerykę". Są nawet "hamerykańskie bryki" (PRL był w owych latach bardzo zaprzyjaźniony z Kubą, więc pewnie stamtąd). Kurt Vonnegut (Amerykanin z urodzenia) twierdził, że stajemy się tym, kogo udajemy (więc musimy uważać, kogo udajemy), a zatem można samemu sprawdzić jak udane było owo udawanie - czy rzeczywiście przemieniło PRL w skorumpowaną i występną Amerykę?
Ewa chce spać, film DVD
Film z 1957 roku. Skończył się socrealizm, ale każdy przy zdrowych zmysłach wiedział, że to nie znaczy, że zaczyna się realizm. Jeszcze jedna groteska, która dzieje się nigdzie, czyli w...
Sami swoi, kaseta VHS
Film do obejrzenia tylko na VHS, bo jest to oryginalna kopia wersji kinowej z 1967 roku, bez późniejszych, cyfrowych ulepszeń, przeróbek itp. Jeden z takich filmów, które na całe życie wiązały aktora z jakąś rolą, niemal utożsamiały z graną postacią. Towarzysza Stanisława Mikulskiego (nie gra w "Samych swoich", chodzi tylko o przykład zespawania aktora z graną rolą) pochowano niemal jak agenta wywiadu, w Alei Zasłużonych - tak fikcyjny Hans Kloss, poprzez ten pogrzeb i poprzez minutę ciszy, jaką Sejm uczcił pamięć aktora, wszedł nawet, by tak rzec, do świata żywych. "Sami swoi" również zyskali moc (albo przekleństwo) ożywiania fikcji. Bo kto wymieni inne role gwiazd "Samych swoich"? Kto np. wie, że Ilona Kuśmierska była nie tylko Jadźką, ale nawet Bolkiem (oczywiście jego głosem w "Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie")?
Ken Hughes, Sammy, Teatr Sensacji Kobra DVD
Monodram Zbigniewa Cybulskiego - popis jednego aktora. Prawie godzina mistrzowskiego, polskiego aktorstwa. Nagranie z 1962 roku. Technika rejestracji odwrotnie proporcjonalna do techniki aktorskiej. Skarb dla miłośników talentu tragicznie zmarłego artysty.
Ojciec Mateusz, Seria V, 4 płyty DVD
Polskie miasteczko: każdy dzień przynosi nowe przestępstwo. Ale dlaczego mimo to chce się w nim żyć? Bo wina nie pozostaje bez kary. Tym różni się filmowa fikcja od rzeczywistości.
Joe Alex, Umarły zbiera oklaski, Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1972 roku.
Joe Alex, Samolot do Londynu. Teatr Sensacji Kobra, płyta DVD
"Państwo z dykty", to dlaczego teatr nie miałby takim być? Joe Alex, czyli Maciej Słomczyński. Tłumacz i pisarz, więc nic dziwnego, że pisał i podpisywał. Niektóre rzeczy były błahe (jak prezentowana sztuka), a niektóre miały wyjątkowe znaczenie - jak jego podpis pod Rezolucją Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 1953 roku, będącej "społecznym poparciem" dla ubeckich tortur, grabieży i dla pokazowego procesu księży kurii krakowskiej (stalinowski "sąd" orzekł oczywiście - reagując na "społeczne oczekiwanie" - kary śmierci dla "wrogów ludu"). W zasadzie typowy życiorys PRL-owskiego i post PRL-owskiego "intelektualisty": zasłużony budowniczy PRL-u i PRL-u bis. Ale był w jego biografii moment niezwykle intrygujący. Otóż podobno był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera: bohatera... Wojska Polskiego (!), lotnika, organizatora Eskadry Kościuszkowskiej w 1920 roku, wynalazcy King-Konga,... . Życie tego niezwykłego człowieka, żołnierza, lotnika, filmowca, itd. mogłoby starczyć na niezliczoną liczbę porywających opowieści, ale skoro sprzedajemy "sztukę" Joe Alexa, więc z żalem zostawiamy to, co heroiczne i imponujące, a wracamy do tego co, prawdę mówiąc, niewarte byłoby wspomnienia, gdyby nie zadziwiający sentyment, jaki budzi "Teatr Sensacji Kobra" - teatr tekturowych dekoracji, lichych kostiumów i makijażu (a propos: dlaczego aktorzy nie myli włosów przed występami!?), improwizacji na planie, fatalnego obrazu i jeszcze gorszego dźwięku. No i wisienka na torcie: w okularach aktorów odbija się całe studio: mikrofony, światła, kamery, ekipa. O grze aktorów - przez szacunek dla zmarłych - zamilczymy. Program z 1964 roku.
Wojna Domowa, część I i II, dwie płyty DVD
Płyta I zawiera następujące odcinki serialu: Ciężkie jest życie, Bilet do fryzjera, Wywiadówka, Pierwszy dzień. A płyta II: Dwója z azymutu, Trójka klasowa, Polski Joga. Siedem satyrycznych filmów z sentymentalnego PRL-u. W porównaniu z dzisiejszą produkcją (z PRL-u bis) filmy ujmują kulturą, humorem, błyskotliwością i subtelnością. Było minęło. Współczesny widz może mieć trudności ze zrozumieniem dialogów: bohaterowie bowiem odnoszą się do siebie z szacunkiem i - to wydaje się dzisiaj zupełnie niemożliwe! - nie używają "brzydkich słów" (wyjaśnienie dla socjologów: tak się kiedyś nazywało ordynarne słownictwo, prostackie przekleństwa, chamskie wyrażenia, wulgarne zwroty, itp. zachowania językowe, które obecnie stanowią główną, jeśli nie jedyną, formę oraz treść filmowej - ale nie tylko! - komunikacji międzyludzkiej).
The Double Life of Veronika / Double Vie de Veronique. Soundtrack. Music composed by Zbigniew Preisner. Płyta CD
Ścieżka dźwiękowa do filmu Kieślowskiego. Muzyka kina nie-akcji. Obraz i dźwięk dla jednych arcydzieło, kino "metafizyczne" (to jedno z takich słów, których się używa, by coś powiedzieć bez powiedzenia czegokolwiek), a dla innych pretensjonalne, wydumane i nudne (tych słów się używa, kiedy się dodaje: "dobrze, że wyszliśmy, chodźmy się czegoś napić").
Reksio największe przygody, kaseta VHS
Na kasecie siedem filmów: Reksio marzyciel, Reksio ratownik, Reksio śpiewak, Reksio rozjemca, Reksiowa wiosna, Reksio i świerszcz, Reksio i sowa. Opowieści z innego świata, ze świata, w którym rządzi dobro. Czyli bajki.
Rozbójnik Rumcajs, Cypisek i Wodnik, kaseta VHS
Rozbójnik Rumcajs, Cypisek i Wodnik, kaseta VHS, an której dziewięć filmów (w tym dwa najstarsze czarno-białe): Cypisek i Wodnik, Rusałka, Cypisek na służbie u Księcia Pana, Jak rak uratował Hankę i Cypiska, Cypisek na wojnie, Cypisek walczy z niedźwiedziem, Rumcajs i Cypisek ratują raki, Szewc Rumcajs zostaje rozbójnikiem, Kukułka i Rumcajs.
Rozbójnik Rumcajs, Narodziny Cypiska, kaseta VHS
Dziewięć filmów o Rozbójniku Rumcajsie, Hance i Cypisku. Z braku DVD musi wystarczyć kaseta VHS - na szczęście jakość bardzo dobra. Wszystkie filmy są nagrane w wersji "naturalnej" - kinowej, więc nie były poprawiane cyfrowo, a to oznacza, że mają wszystkie "skazy" właściwe taśmie filmowej. Dla niektórych jest to zaleta - urok "prawdziwego kina", a nie wada.
Rozbójnik Rumcajs, Polowanie na bażanty, kaseta VHS
Rozbójnik Rumcajs, Polowanie na bażanty (z braku DVD kaseta VHS, ale jakość bardzo dobra), czyli osiem filmów: Polowanie na bażanty, Rumcajs i drwale, Rumcajs wypędza suma ze stawu, Rumcajs i jeleń, Zegar z kukułką, Rumcajs i olbrzym, Rumcajs i czarodziej, Rumcajs i kawka.
Rozbójnik Rumcajs, Pomnik Jaśnie Pana i Rumcajsa, film VHS
Osiem bajek (w tym dwie czarno-białe!), ale na kasecie VHS. Cóż, skoro nie ma tych bajek na DVD...
Rozbójnik Rumcajs, Rumcajs i dębowe ludziki, kaseta VHS
Kaseta z ośmioma filmami o Rozbójniku Rumcajsie (w tym dwa tak stare, że czarno-białe): Rumcajs i dębowe ludziki, Cypisek idzie po chleb, Cypisek wyrusza w świat, Ponowne spotkanie Rumcajsa z olbrzymem, Zastępca Księcia Pana, Słoneczny pierścionek, Jak Rumcajs przechytrzył Księcia, Rumcajs łowi ryby. Tak, tak, wiemy, że to kaseta, ale po pierwsze tylko tak można obejrzeć przygody Rumcajsa, a po drugie zawsze przecież można przegrać na jakiś nośnik cyfrowy.
Rozbójnik Rumcajs. Rumcajs i rakieta, kaseta VHS
Rozbójnik Rumcajs, Cypisek i Hanka w dziewięciu filmach: Rumcajs i rakieta, Rumcajs i Cypisek bronią las (tak jest napisane na pudełku, ale to przecież filmy dla dzieci, a "młodzież słucha, ona się uczy", więc trzeba powiedzieć, że źle jest napisane, że jeśli "bronią" to "czego?", a więc powinno być "lasu"), Strzygi, Siedmiogłowy smok, Zapinka do włosów Hanki, Cypisek pilnuje studzienki, Cesarski trakt, Jak Rumcajs palił fajkę, Zaręczynowy pierścionek Rumcajsa.
Bajki dla dorosłych, część V. Płyta DVD
Żart PRL-owskiej telewizji, która po 'Dobranocce' i (obowiązkowym) 'Dzienniku Telewizyjnym' raczyła, oczekujących na niedzielny film, krotochwilami w tekturowych dekoracjach. Takie telewizyjne, XX-wieczne Intermezzo, z ducha zgodne ze swym klasycznym pierwowzorem, komiczną włoską wstawką muzyczną czy małą formą dramatyczną, graną między aktami poważnej opery. Z tą różnicą, że PRL-owska "poważna opera" często przemieniała się w operetkę, stąd "Bajki dla dorosłych" różniły się od rzeczywistości poza-telewizyjnej jedynie właśnie dekoracjami i baśniowymi fabułami - morały były z reguły bardzo realistyczne. PRL-owskim, literackim wynalazkiem, jedną z form obchodzenia państwowej cenzury, były właśnie takie niby-bajkowe opowieści, których istotą były zawsze - mniej lub bardziej udane - satyryczne aluzje do socjalistycznej rzeczywistości.
Pół żartem, pół serio. Kaseta VHS
Kaseta VHS ma swoje zalety (polski lektor, piosenki z polskimi napisami), ale i swoje wady (VHS to nie DVD). Cóż "nic nie jest doskonałe".
Poszukiwany, Poszukiwana. Kaseta VHS
Ile jest cukru w cukrze? Ile jest komedii w komedii? PRL-owski humor: świat zwariowany, ale normalny, tzn. z naturalnym i oczywistym podziałem na dobro i zło. Wiadomo było, że ustrój PRL-u to zło, głupota, kłamstwo i nędza, ale tylko dlatego można było to dostrzec i ocenić, bo zachowany był w pamięci i świadomości ludzkiej system wartości ponadczasowych - jako ponadczasowy system normatywny. Byli też normalni, dobrzy ludzie, którzy zachowywali, chronili i przekazywali to dziedzictwo tradycji. I jeszcze żyła w ludziach nadzieja: w PRL-u była nędza, ale wierzono, że "na zachodzie" jest dobrze, normalnie i bogato. No i wreszcie był Kościół, który bronił wiary, dobra i prawdy. Był zatem oczywisty podział na prawdę i fałsz, na piękno i brzydotę oraz na świat - co chyba najważniejsze - kulturalny i na prostacki. My i oni. Teraz świat jest nie tylko zwariowany, ale jest przede wszystkim nienormalny i to państwowo nienormalny, bo to, co normalne jest instytucjonalnie niszczone. Świat PRL-u bis, tzw. "wolna, demokratyczna Polska", to państwo stworzone przez gangsterów, agentów służb, skorumpowanych karierowiczów, nie-Polaków, zwyrodnialców seksualnych, niedouczonych ignorantów oraz kretynów w sensie klinicznym i psychopatów (obojga płci, choć z parytetem zachwianym - o dziwo! - "na korzyść" kobiet), itp., więc nic dziwnego, że jest bałwochwalczą kopią globalnego chaosu. Jedynym celem skorumpowanych i służalczych wobec innych państw "elit okrągłostołowych" jest władza (Orwell, 1984: "celem władzy jest władza"), a więc zniszczenie wszystkiego co dawało Polakom i Polsce siłę: rodziny, szkoły, nauki, gospodarki (górnictwa, energetyki, rybołówstwa, telekomunikacji, rolnictwa, itd.), bo za tę niespotykaną w historii autodewastację są utrzymywani i opłacani przez obcych władców marionetek. Więc dla marnego, doczesnego, własnego zysku, za lichy jurgielt, sprzedaliby nawet swoją matkę. Po-okrągłostołowy świat sprzeczny jest również z naturalnym porządkiem rzeczy: to świat dewiantów nazywających zło dobrem, chlubiących się nieumiejętnością odróżnienia prawdy od fałszu, twierdzących, że brzydota jest pięknem, pławiących się w brzydocie, gwałcącym prawa naturalne i stanowione. Oto współczesność: świat degeneratów zmuszających innych do "empatii" dla swoich zdeprawowanych i obrzydliwych wynaturzeń. I nie dość, że zaburzenia mentalne narzucane są jako norma, to jeszcze aparat państwowy - stosując faszystowskie i totalitarne represje - penalizuje zdrowe i naturalne zachowania ludzi normalnych. I na koniec katastrofa prawdziwa: Kościół - jego judaszowa hierarchia - jako służalczy lizus i naśladowca możnych tego świata. Zło nie zna granic, więc jest to świat potwornie agresywny, chamski, wulgarny, prostacki i prymitywny... Oto prawdziwy świat "wolnej Czeciej", oto "demokracja" magdalenkowa. "Demokracja" w cudzysłowie, bo kto się orientuje w kulisach obowiązującej w PRL-u bis metody głosowania i liczenia głosów? Kto zna podstępne tajniki "demokratycznej" metody d'Hondta? Kto się zgadza na koalicyjne układy, dzięki którym rządzą partie kanapowe i przegrane? Państwo totalitarnej propagandy, państwo z dykty, śmierdzącej rozkładem i zgnilizną - styropianowa, nepotyczna "elyta" ("miałeś chamie złoty róg") w korupcyjnym sosie. Czy dziwi zatem zaskakujące zjawisko, że niektórzy szukając ucieczki przed państwowym fałszem, ideologicznym zniewoleniem i powszechnym zbydlęceniem wracają do komedii Barei? Do PRL-owskiego świata co prawda zwariowanego, ale jednak w poczuciu, że istnieje dobro i zło, to przecież świata normalnego i mimo wszystko kulturalnego. Mężczyzna "przebrany za babę" w komedii śmieszył (by wspomnieć dodatkowo "Pół żartem, pół serio"), ale bez artystycznych ram, na serio, co najmniej żenuje. Zbigniew Herbert uznał, że niezgoda na ustrój PRL-u była kwestią smaku. To co by powiedział dzisiaj? Dzisiaj dostałby bana za mowę nienawiści - od naczelnego szefa propagandy "polskojęzycznej gazety dla tubylców".
Koszyk