Wyszukiwarka
Zaloguj się
Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość
Jan Paweł II, ogłoszony "świętym", o nieświętym świecie przełomu tysiącleci. Świat nie jest święty, ale dlaczego "świętym" został Karol Wojtyła? No, wiadomo, bo Polak! Ale dlaczego jeszcze? Czy dlatego, że "ekumenicznie" wprowadzając do Kościoła herezje i bezbożność, walczył (z zapałem inkwizytora) jedynie z tradycją katolicką? Czy dlatego może, że nie wiedział (bo jeśli wiedział, to akceptował!) o pleniących się w Kościele grzechach wołających o pomstę do nieba? A może dlatego, że przez ostatnie lata życia był najprawdopodobniej jedynie parawanem dla "posoborowych reformatorów" walczących z wiarą prawdziwą? Słynne zdanie z pierwszej "pielgrzymki do ojczyzny": "niech zstąpi duch Twój i odmieni oblicze ziemi, tej ziemi" budzi - w kontekście przemian, które zaszły w kościele i w Polsce w następnych latach - obawę o to, jakiego "ducha" wzywał Wojtyła. Bo jeśli po owocach mamy poznawać to czy boskiemu działaniu można przypisać plagę rozwodów, powszechne życie w grzechu, mordowanie dzieci w majestacie prawa państwowego, zapaść demograficzną, powszechne wśród hierarchów bezbożne i obrzydliwe praktyki, wulgarność i powszechne zdziczenie obyczajów pospolitych, kierowanie wszystkich wysiłków jedynie na zapewnienie materialnego dobrobytu, nieczystość jako zabawę, itd. Czyj to zatem "duch" zstąpił na "tę ziemię" na wezwanie Karola Wojtyły? Duch Boży?! Wolne żarty! Książka napisana "stylem Wojtyły", czyli w sposób całkiem przeciwny zaleceniu Pana Naszego Jezusa Chrystusa, by nasza "mowa była tak - tak, nie - nie, bo wszystko, co ponad to od złego pochodzi". Język Wojtyły to gwara filozoficzna pełna wieloznaczności i rozmywająca każdą kwestię, nużąca i jakże daleka od języka Ewangelii. Jan Paweł II: niespełniony filozof, aktor, poeta... . Ale w Polsce, dla wielu, bardziej święty od Boga. Wszak wielu, czcząc i celebrując Wojtyłę, zdaje się w tym kulcie widzieć spełnienie wszystkich nakazów katechizmu.
5,43 zł
Jan Paweł II, Pielgrzymki do Ojczyzny. Przemówienia, homilie.
Pielgrzymki z lat: 1979, 1983, 1987, 1991, 1995, 1997, 1999, 2002.
34,56 zł
Jan Skoczyński, Jan Woleński, Historia filozofii polskiej
Myśl polska od średniowiecza po współczesność. 800 lat tradycji filozoficznej, której "wielokulturowość" i "wielonarodowość" zawstydzić może współczesnych ideologów "multikulti". Czy jednoczona (przez Niemców) Europa XX wieku osiągnie kiedyś standardy współtworzenia, jakie wspólnie wypracowali na ziemiach polskich - tworząc wspólną kulturę polską - Polacy, Litwini, Żydzi, Rosjanie, Niemcy, Ormianie, Tatarzy, ... ? Chyba każdy naród Rzeczpospolitej obdarzył ją swymi wybitnymi córkami i synami. Nawet wtedy, gdy wieczne tyranie - państwa sąsiednie - Polsce istnieć nie pozwoliły. Książka chyba powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich funkcjonariuszy europejskich: gwoli poszerzenia horyzontów wiedzy i ducha, i gwoli edukacji w pokorze. Bo gdy tej zabraknie wzrośnie jedynie pycha, a ona zawsze poprzedza upadek (a w tym też - niestety! - Rzeczpospolita może być nauczycielką).
77,28 zł
Jan Szemiński, Mariusz Ziółkowski. Mity, rytuały i polityka Inków
Inkowie - jeszcze jeden dowód na to, ze siłą cywilizacji jest jej religia. System wierzeń albo wyzwala siłę potrzebną do podbicia świata, albo - gdy go brak - prowadzi do katastrofy. Inkowie, potem chrześcijaństwo, a po nim... islam?
48,40 zł
Jan Twardowski, Autobiografia, tom 1 i 2
Jan Twardowski, Autobiografia. Tom 1: "Smak dzieciństwa 1915-1959", tom 2: "Czas coraz prędszy 1959-2006". Dla jednych najlepszy poeta wśród księży, dla innych najlepszy ksiądz wśród poetów.
29,92 zł
Jan Twardowski, Kilka myśli na Wielkanoc
Jeszcze jedna książka - w zasadzie książeczka - księdza Jana Twardowskiego z serii "Kilka myśli..." . Dla zabieganych, zapracowanych, dla wszystkich, którzy mają mało czasu na czytanie - ale znacznie więcej na myślenie (w samochodzie, w autobusie, na ulicy, na spacerze z psem... jest wszak tyle okazji na myślenie - nie trzeba ciągle "miziać" palcem po telefonie)
Jan Twardowski, Kilka myśli o aniołach
Kilka myśli o aniołach, trochę prozą, trochę wierszem, a wszystkie w stylu właściwym dla księdza-poety. Wiara sielankowa, emocjonalna, dla tych, których nuży cierpliwe, rozumne i życiowo bolesne poznawanie katechizmu katolickiego, a pociąga terapia sentymentalizmem religijnym.
15,35 zł
Jan Twardowski, Kilka myśli o wierze, nadziei i miłości
Książka odbiega formą od innych tomików z tej serii: zamiast krótkich myśli, czy wierszy, zawiera rozbudowane rozważania, zajmujące nawet kilka stron. Jest mniej sentymentalno-sielankowa, choć treść, czyli nauczanie księdza jest takie, jak w innych książkach, tzn. bardzo swobodnie, "posoborowo" traktuje katolicyzm, czyniąc z niego coś na kształt duchowej i intelektualnej terapii pocieszenia i usprawiedliwienia. Bóg sprawiedliwy, który wygnał z raju, spalił Sodomę i Gomorę i uczy o "zewnętrznych ciemnościach, gdzie będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów" zdaje się być Bogiem historii, czasu minionego. Boża sprawiedliwość zdaje się przemieniać we wszechogarniającą pobłażliwość. Cóż, nic dziwnego, wszak tak rozumie miłosierdzie posoborowa sekta ekumeniczna. Zamiast mowy "tak-tak, nie-nie" jest mowa "raczej tak, choć w zasadzie nie, ale znowu biorąc pod uwagę to może, a w ogóle to bynajmniej, zresztą przecież jesteśmy tylko ludźmi...". Bełkot ekumenicznej nowomowy. Zamiast wyzwalającej prawdy jest niby pocieszająca i usprawiedliwiająca, a w istocie mętna i pretensjonalna, terapia religijna. Bozia - ciepełko "otwartej inteligencji".
14,98 zł
Jan Wierusz Kowalski, Poczet papieży
Jan Wierusz Kowalski, benedyktyn, mieszkający w Tyńcu od 1937 roku. Materialista i komunista. W 1952 opuścił zakon, w 1959 opuścił stan kapłański. Od roku 1953 był agentem Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 60-tych został pracownikiem Urzędu do spraw Wyznań. Propagator (a może i nie tylko?) Soboru Watykańskiego II (może ta informacja da trochę do myślenia sekciarzom z sekty uwielbienia II-go watykańskiego?). W latach 70-tych i 80-tych pracował w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk (habilitował się w 1975 roku). Od 1978 roku pracownik Departamentu IV MSW. Służbę zakończył w 1985 roku w stopniu majora. Zmarł w 2000 roku. Przynajmniej wystąpił ze stanu kapłańskiego. A ilu kapłanów, ba, autorytetów moralnych, nie stać na taką "uczciwość"? Książka jest typowym przykładem propagandy komunistycznej: "świadomy klasowo" (i resortowo) "historyk" manipuluje faktami i ocenami, które zawsze podawane są jako obiektywne oczywistości, a w rzeczywistości są ideologicznymi aksjomatami z komunistycznego, partyjnego elementarza "frontu walki ideologicznej". "Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca (...) prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." (Jan.8:44)
Jan Wierusz Kowalski, Świat mnichów i zakonników
Jan Wierusz Kowalski, benedyktyn, mieszkający w Tyńcu od 1937 roku. Materialista i komunista. W 1952 opuścił zakon, w 1959 opuścił stan kapłański. Od roku 1953 był agentem Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 60-tych został pracownikiem Urzędu do spraw Wyznań. Propagator (a może i nie tylko?) Soboru Watykańskiego II. W latach 70-tych i 80-tych pracował w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk (habilitował się w 1975 roku). Od 1978 roku pracownik Departamentu IV MSW. Służbę zakończył w 1985 roku w stopniu majora. Zmarł w 2000 roku. Przynajmniej wystąpił ze stanu kapłańskiego. A ilu kapłanów, ba, autorytetów moralnych, nie stać na taką "uczciwość"?
Janina Błachut, Andrzej Gaberle, Krzysztof Krajewski. Kryminologia
Poszukiwany podręcznik akademicki. Zło nasze codzienne. Na okładce niezwykle trafnie dobrana ilustracja: scena kuszenia w Raju. Bunt przeciw prawom Boskim - szatańskie oszustwo u podstaw uzurpacji, że człowiek sam jest mocen decydować o dobru i złu. 'Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».' (Rdz. 3) Szatan jest panem kłamstwa, więc nie powinno dziwić, że nieposłuszeństwo wobec Stwórcy i Dawcy Prawa przyniosło tylko jeden skutek: okazało się, że - jak to ujął Dostojewski - "jeśli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone". A to znaczy, że zło zapanowało na świecie. Nie chcesz człowieku słuchać Boga, nie chcesz służyć Dobru i Prawdzie, to posłuchasz Złego, będziesz jemu służył, jego słuchał (kiedyś się mówiło o czyniącym zło: "Boga się nie boisz", albo "Boga w sercu nie masz") - będziesz człowieku żył w kłamstwie, bólu. Twój wybór. Nie ma Boga, to nie ma też dobra. Sam tego chciałeś człowiecze. A potem? No cóż - jak ze wszystkim, co obiecuje kusiciel - możesz być pewien, że jednak "na pewno umrzesz". Pogratulować sukcesu: pierwsza - rajska - rewolucja w dziejach. Potem będą następne, jeszcze bardziej "udane". Zło: zawsze przedstawia się jako dobro i jest łatwe. I takie tragicznie nieodwracalne. Człowiek nie naprawi uczynionego zła, popełnionej zbrodni. Zetrzeć uczynione zło może jedynie Bóg, ale jeśli się nie wierzy Bogu? Wówczas zło pozostanie na całą wieczność: po ziemskiej udręce nastanie piekło, jedyna konsekwencja ludzkiej pychy, spaczonej ludzkiej woli, która nie służy rozumowi. Zło na ziemi i piekło to jedno, to wybór człowieka, który uwierzył, że "jest jako Bóg".
157,25 zł
Janusz Mucha, C. W. Mills
Mills był w Polsce aż trzy razy. O czym miał tak wiele do powiedzenia? A o tym jest właśnie ta książka.
9,87 zł
Janusz Poniewierski, Gesty Jana Pawła II
Próba odczytania znaczeń i sensów tego, co robił, a nie tego, co mówił, Jan Paweł II. Mniemanologia stosowana - wersja apologetyczna.
5,43 zł
Janusz Szewczak, Zielona wyspa czy ruchome piaski
Podtytuł: "Prawda o polskiej gospodarce". Gorzka prawda. Jeśli po transformacji PRL-u w III Rzeczpospolitą z polską gospodarką zrobiono to, co zrobiono (a o czym pisze autor), to dlaczego żadna z osób podejmujących decyzje nie poniosła odpowiedzialności? Jeśli ktoś na swojej własnej działce wyciął swoje własne drzewo był ścigany z całą surowością prawa. A jeśli ktoś "wyciął" cały sektor gospodarki, niszcząc dobro narodowe, jedyne, co może go spotkać, to zawód z powodu zbyt niskiej - w ocenie własnej - korzyści osobistej. Książka dla osób o silnych nerwach.
Jayant Narlikar, Struktura wszechświata
Tłumaczenie książki wydanej przez Oxford University Press w 1977 roku. Synteza nauki o wszechświecie. Po zreferowaniu wiedzy dotychczasowej książkę zamyka Epilog: "Czy potrzebne są nowe prawa fizyki?" Tyle wieków badań i coraz więcej pytań, zagadek, wątpliwości, ...
Jean - Baptiste Botul, Życie seksualne Immanuela Kanta
Prawdziwy filozof poświęca się świadomie i całkowicie swemu powołaniu. Książka - legenda, tak jak jej autor.
58,96 zł
Jean - Marie Muller, Strategia politycznego działania bez stosowania przemocy
... ufff, jeden z najdłuższych tytułów w naszym Antykwariacie! Mówi wszystko: historia i ideologia ruchu non-violence.
8,07 zł
Jean Delumeau, Strach w kulturze Zachodu
Kto, kiedy, kogo i dlaczego się bał oraz kto, kogo i czym straszył w Europie. Często śmiertelnie. Czyli zło życia codziennego od XIV do XVIII wieku.
16,72 zł
Jean Fourastie, Myśli przewodnie
Jean Fourastie był jednym ze współtwórców europejskiego, powojennego jednoczenia. Koszałki-opałki o wszechpotędze "racjonalnego postępu" w ogóle, a w ekonomii w szczególe. Budowę raju na ziemi zaplanowano (oczywiście bez angażowania Boga - choć przecież jeśli chodzi o raj, to w zasadzie powinno się przynajmniej spróbować konsultacji, ale mniejsza), ogłoszono harmonogram i ruszyły budowy... biurowców. No bo kto jak kto, ale najlepszymi specjalistami od budowania szczęścia i dobrobytu powszechnego są - jak wiadomo - urzędnicy. Jest problem? Stwórzmy komisję. Przybywa problemów (w większości generowanych przez samych urzędników)? Więc musi przybyć i urzędników. Prawo Parkinsona w działaniu. Tak wykuwał się europejski, socjalistyczny totalitaryzm. Czterech socjalistycznych jeźdźców Apokalipsy: Plan, Przymus, Kontrola, Kara. Miało być tak pięknie, jak nie było jeszcze nigdy, a wyszło jak zawsze. Mówią: taka piękna idea - "socjalizm". Ba, tylko co zrobić, że wszystko poznajemy po owocach, nawet socjalizm. A owoce socjalizmu najpierw są piękne i soczyste w planach, potem cierpkie, gdy dojrzewają, a wreszcie okazuje się, że nie tylko są paskudne, ale i dla wszystkich nie starcza. Więc jaka rada? Skoro socjalizm jest słuszny, to znaczy, że ludzie nie dorośli, idea się sprawdziła, tylko ludzie zawiedli. A skoro owoców (nawet tych lichych) nie starcza dla wszystkich, to czy nie należy "zredukować pogłowia darmozjadów"? Skoro społeczeństwo zwiodło, nie dorosło, to trzeba nie tylko je "ograniczyć" ale i odpowiednio "wychować". Ot, i pomysł na "depopulację" i "edukację". Tylko skąd pewność, że owoców (tych paskudnych coraz bardziej) nie będzie również mniej, że ich nie ubędzie? Ech, szkoda czasu na dyrdymały - chyba, że kogoś interesują korzenie współczesnych złudzeń i nieszczęść. Powojenny racjonalizm okazuje się z każdym rokiem coraz bardziej infantylną mrzonką. Jeszcze jeden przykład, że to, co zwykło się nazywać "wiedzą" jest w istocie zabawą ucznia czarnoksiężnika. Niestety, życie to nie bajka: katastrofy spowodowanej przez ucznia nie naprawi czarnoksiężnik. Katastrofę spowodowaną przez jednego ucznia powiększy następny, jeszcze bardziej zarozumiały i pewny siebie, jego uczeń - następca. Nie dość, że danse macabre, to jeszcze na Titanicu.
5,63 zł
Jean Jacques Rousseau, Umowa społeczna
Literat i publicysta, który wpłynął na losy Europy programowym kwestionowaniem każdego poglądu, który nie był jego poglądem.
15,29 zł
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł