Menu
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Volvo 144, Taksówki Świata 21
0
Opis
Volvo 144, Taksówki Świata 21.
Legendarne - ze względu na przypisywaną mu wysoką jakość i niemal wieczną trwałość - Volvo 144. Model w skali 1:43 dołączony do zeszytu z opisem technicznych zalet oryginału oraz z opisem komunikacyjnych rozkoszy Sztokholmu.
Model nowy.
Produkty powiązane
GAZ M-21, Taksówki świata 10
GAZ M-21, czyli "Wołga". Prawdziwa miała na masce figurkę pędzącego jelenia, a szybkościomierz był dużą, przezroczystą, lekko błękitną półkulą, wystającą za kierownicą. Luksus "demoludów" (jak - zgodnie z regułami orwellowskiej nowomowy - nazywano "kraje demokracji ludowej", czyli nieoficjalne "republiki" związku sowieckiego).
Lada 1200, Taksówki Świata 28
Model "Łady 1200" w skali 1:43 w malowaniu taksówki z Addis Abeby z 1980 roku.
Fiat 1400, Taksówki Świata 15
Fiat 1400 w skali 1:43, jak wszystkie samochody z tej serii.
Peugeot 504, Taksówki Świata 14
Model legendarnego Peugeota 504 (skala 1:43), tym razem jako taksówka z Lagos. Model dołączony do 14 numeru dwutygonika "Taksówki Świata".
Toyota Crown, Taksówki Świata 8
Zeszyt z historią samochodu Toyota Crown oraz model taksówki z Hong Kongu z 1995 roku (skala 1:43).
Ford Fairlane, Taksówki Świata 11
Amerykański samochód-smok (przez porównanie wielkości i pojemności ówczesnych samochodów z dzisiejszymi) z 1955 roku jako taksówka z "miasta, w którym zatrzymał się czas" (jak pisze wydawca o motoryzacyjnej Hawanie). Najkrótsze podsumowanie socjalistycznego raju: miał być awangardą postępu, a jest miejscem, gdzie czas stanął - jak to w więzieniu...
'55 Chevrolet Bel Air, 1:25, Revell 07327, model plastikowy
Moc szczegółów, dokładna makieta silnika, chromowane części. Można zbudować jedną z dwóch wersji: z otwartym lub zamkniętym dachem.
Accessory Parts, 1/24 Scale, Fuijimi 11041, model plastikowy
Drobiazgi, które ożywią model samochodu i podniosą realizm imitacji. Szpargały, które zwykle znajdują się w samochodach - wszystko narysowane na pudełku: miś, poduszki na siedzenia, puszki, składane krzesełka, pudełko z chusteczkami jednorazowymi, okulary przeciwsłoneczne, papierosy, zapalniczka, deskorolka, itd.. A na dodatek szafa - automat do sprzedaży puszek z napojami.
Autobus TN6 C2, 1:24, Heller 80789, model plastikowy
Legendarny autobus, który w latach 30-tych zrewolucjonizował transport publiczny. A przy okazji: kto z państwa wie, że ideę komunikacji publicznej, omnibusów, zawdzięczamy filozofowi, Błażejowi Pascalowi, genialnemu myślicielowi, matematykowi, fizykowi (również twórcy maszyny liczącej, prasy hydraulicznej, ruletki)? Wracając do modelu: autobus TN6 C2 był tak dobry, że ostatni egzemplarz wycofano dopiero w... 1969 roku!
Bugatti 35B 1930, 1:32, Historic Cars Special Edition Airfix 02451, model plastikowy
Samochód legenda, cud techniki z lat trzydziestych XX wieku, zwycięzca ponad... tysiąca (!) wyścigów. A model godny pierwowzoru: bardzo ciekawy i efektowny.
Cadillac Eldorado '59, Busch Atomodelle 1:87, BUSCH 45110
Cadillac Eldorado z 1959 roku, czyli IV generacja tego modelu. Różowy symbol amerykańskiej kultury popularnej, nie tylko motoryzacyjnej. Kwintesencja złego gustu na kółkach. Taki był styl popularny państwa, które poczuło, że rządzi światem i styl jego obywateli, którzy - wzbogaceni po wojnie - poczuli się elitą globalną. Dla "starej Europy" - zrujnowanej po wojnie - Cadillac Eldorado był ikoną prostackiej przesady we wszystkim. Model, mimo mistrzostwa firmy BUSCH, tylko sugeruje szaleństwo oryginału. A oryginał robił wrażenie nie tylko swoim wyglądem, ale również komfortem jazdy i silnikiem: V8 6,4l OHV! Może i wyglądał jak puszący się nuworysz, ale silnik - czyli serce każdego samochodu - miał wielkie. Samochód przez duże, różowe, kapiące chromem "S".
Cadillac Town Car, 1:24 scale, Italeri No 707, model plastikowy
Samochód prawdziwy, z czasów, kiedy samochód był samochodem, a nie propagandową, ideologiczną wydmuszką zwaną "elektrykiem" ("Skąd się bierze prąd do 'ekologicznych' elektryków? Z punktów ładowania!" Tak, jak pieniądze biorą się z bankomatów:) Cadillac Town Car z 1933 roku - 16 cylindrów, pojemność 7406 cm sześć.. Samochód wielkich tego świata: gwiazd filmowych, itp. A więc z jednej strony cud techniki motoryzacyjnej, ale z drugiej jednak pomnik pychy i próżności na czterech kółkach.
Delahaye 135, skala 1:24, Heller 80707, model plastikowy
Dobry, piękny i słynny samochód sportowy z 1935 roku z wytwórni, która padła w 1954 na skutek "polityki podatkowej rządu francuskiego". Ech, urzędnicy i ich "organizowanie gospodarki". Jak pisze Stanisław Michalkiewicz to nie wolny rynek, ale czysty socjalizm. Urzędnicy wszak nie znają się na niczym, z wyjątkiem jednej rzeczy. Bo jakby coś potrafili, to sami prowadziliby firmy. A tak potrafią tylko jedno: są fachowcami w znajdowaniu nowych synekur, czyli coraz lepszych posadek za coraz większe pieniądze, ale za to bez żadnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje, nawet najgłupsze i przynoszące straty lub nawet katastrofy ekonomiczne. Ile to firm zostało zarżniętych przez bezkarnych urzędników (z głupoty, ale i z zawiści, z zazdrości czy z chciwości - za brak łapówki)? Ile ludzkiego wysiłku i ciężkiej pracy zostało zmarnowanych przez urzędników, którzy po życiu pełnym szkodnictwa i bezkarności osiedli na tłustych emeryturach? Żadna gospodarka nie zniesie takiego pasożytnictwa, nawet ta współczesna, ratowana "deficytem", czyli pieniądzem drukowanym bez opamiętania. Tak twierdzi Michalkiewicz. Ciekawe, czy słyszał o samochodach Delahaye.
F-1 Driver & Technical Engineer Set, 1/20 Scale Grand Prix Collection No.27, Tamiya 20027-300, model plastikowy
Realistyczne i pełne detali figurki. Kierowca możliwy do wykonania w dwóch wersjach.
FSO Syrena 105, model kartonowy w skali 1:25, Modelik 17/08
"Polski samochód osobowy z II połowy XX wieku" - tak ten pojazd sarkastycznie nazwał wydawca modelu. A i tak wiadomo, że chodzi po prostu o "Syrenkę". Nawet się nie mówiło, że Abacki jeździ samochodem, tylko, że Abacki ma Syrenkę. Ma, nie jeździ. Posiadaczem się było cały czas, a użytkownikiem - jak Motozbyt (serwis, części) i CPN (poprzednik Orlenu) pozwolili - tylko bywało.
Garage & Tools, 1/24 scale, Fujimi 11032, model plastikowy
Wszystko, co jest potrzebne w warsztacie: narzędzia, przyrządy, nawet instrukcje serwisowe, tablice rejestracyjne, telefon i aparat fotograficzny. A więc: do roboty!
Jordan Peugeot 197, 1:24 Revell 07212, model plastikowy
Kierowcy: Ralf Schumacher i Giancarlo Fisichella. Grand Prix de France w Magny-Cours.
Lotus 107B Ford, skala 1:20, Tamiya 20038, model plastikowy
Wyścigówka (jak się kiedyś mówiło), czyli bolid (jak się teraz mówi), którą można wykonać w dwóch wersjach, dla dwóch kierowców: J. Herbert'a lub A. Zanardi'ego.
McLaren Mercedes MP 4/12, 1:24, Revell 07215, model plastikowy
Samochód, na którym jeździli Mikka Hakkinen i David Coulthard. Precyzyjny model z mistrzowskimi kalkomaniami.
Mercedes Autotransporter, H0/1:87, herpa
Dwa Mercedesy: jeden duży, drugi mały. Duży ma odchylaną kabinę, podnoszoną i opuszczana lawetę, doczepiane podjazdy. Mały to MB 560 SEC. Wszystko w doskonałym wykonaniu, miniatury niemal idealne, aż chciałoby się powiedzieć, że "jak żywe". Niezbędne uzupełnienie dioramy, albo makiety. Ale same w sobie też robią wrażenie.
Mercedes Benz G4/W31, 1:72, Hasegawa 31128, KIT No. MT28 500, model plastikowy
Można mieć własnego Adolfa H. (jak mu namalować wąsik w skali 1:72?!). Chorągiewka na samochodzie ma, zamiast swastyki na białym polu, jakiś czarny kwadrat. Samochód z Józefem S. miałby czerwoną gwiazdę, nikt by jej nie zakrywał czarnym pięciokątem. Kłamstwo nawet w zabawkach. Orwell się kłania. A sam model bardzo ciekawy.
Mercedes-Benz 220 S (Ponton), 4322 Faller Memory Cars, 1:43
Samochód z lat 1956 - 1959, w wersji Taxi. Otwierane drzwi, dokładne wnętrze no i oczywiście możliwość zamontowania silniczka elektrycznego, dzięki któremu model może jeździć po makietach Fallera.
Mercedes-Benz 220 S (Ponton), model plastikowy, 4324 Faller Memory Cars 1:43
Model do oglądania i podziwiania wierności odwzorowania (drzwi otwierane), ale również - po zamontowaniu silniczka - do jazdy po drogach makiet Fallera.
Mercedes-Benz 220 SE Coupe, 1961-1965, Faller Memory Cars, 1:43
Legendarna precyzja legendarnej serii w wykonaniu legendarnej firmy: otwierane drzwi, precyzyjnie odtworzone szczegóły wnętrza i silnika. Model przystosowany do zamontowania silniczka elektrycznego i do jazdy po makietach Fallera.
Mercedes-Benz 220 SE Coupe, 1961-1965, Faller Memory Cars, 1:43, Seria Limitowana
Model do oglądania, ale jest też przystosowany do zamontowania silniczka i do jazdy po makietach Fallera.
Mercedes-Benz SSK (1928), BUSCH Automodelle 1:87 48302
Rewelacyjny model legendarnego samochodu Mercedes-Benz SSK z 1928 roku w skali 1:87. Firma BUSCH postarała się niezwykle, by miniatura w najdrobniejszych szczegółach przypominała oryginał. Nawet skręcają się koła. Model godny pierwowzoru.
Monty's Humber, 1:32, Airfix 05360, model plastikowy
Oprócz samochodu w skład modelu wchodzą dwie figurki: kierowca i "Monty" - Sir Bernard Law Montgomery.
Opel Blitz Firetruck, , Scale 1:24, Iteleri No 778, model plastikowy
Zabytkowy wóz strażacki i zabytkowy model.
Polski samochód osobowy Polonez, Mały Modelarz 10'1979, model kartonowy
Polonez, o którym napisano we wstępie zeszytu, że jest to "samochód opracowany całkowicie przez polskich konstruktorów o bardzo nowoczesnej i spokojnej linii nadwozia."
Porsche 911 GT1 Full-View, 1/24, Tamiya 24208 2000, model plastikowy
Porsche 911 GT1 Full-View, czyli model z pełnym widokiem na wszystkie wewnętrzne mechanizmy i wyposażenie. Przezroczysta karoseria ujawnia wszystkie detale i szczegóły konstrukcji: kompletny silnik, zawieszenie, układ napędowy, wnętrze kabiny,... . Na dokładkę gumowe opony - zupełnie jak prawdziwe. Cudo z plastiku o niezwykłych walorach edukacyjnych.
Samochód pożarniczy STAR 244, skala 1:25, answer ModelArt Nr 2, czerwiec 2006, model kartonowy
Samochód pożarniczy STAR 244 - piękny model kartonowy, ale trudny i pracochłonny. Jednak kiedy dotrwa się do końca budowy satysfakcja gwarantowana. Tylko trzeba dotrwać do końca i trzeba być bardzo cierpliwym, zatem (nie możemy sobie darować tych porównań:) praca nie może się palić w rękach i nie można się z nią spieszyć jak do pożaru.
Samochód sportowy z 1903 roku Prosper Lambert 20HP, skala 1:25, Modele Kartonowego Fana
Samochód sportowy z 1903 roku Prosper Lambert 20HP w skali 1:25. Model z makietą silnika.
Trabant 601 S, model plastikowy w skali 1:24, Revell 07256
Pięknie opracowany model, z dużą ilością szczegółów, z pełnym silnikiem i wnętrzem. Trabant 601 S Limousine: marzenie PRL-owskich kierowców, czyli "mydelniczka".
Truck Accessories For European And American Trucks, 1:24 Scale, Italeri No 720, model plastikowy
Pudełko pełne skarbów: oprócz dzielnych kierowców (w klapakach, w sandałach i w kowbojkach) cała masa różnych drobiazgów, bez których żadna rasowa ciężarówka nie może się obejść. Narzędzia, drobne wyposażenie, kalkomanie, kołpaki, felgi, ryflowana blacha, chromowane rury i akcesoria, lampy, maskotki, firanki,...
VW-Kafer 1962, Faller Memory Cars 1:43
Po polsku nie "chrząszcz" tylko "garbus" (w czasach jego produkcji nie obowiązywał język poprawności politycznej, w którym oczywiście zakazane byłoby takie "przezwisko"). Samochody z rocznicowej serii Fallera można przystosować do jazdy (po zamontowaniu silniczka) po makietach.
ZIS-5 rosyjski samochód ciężarowy, skala 1:25, Modele Kartonowego Fana nr 1, styczeń 2002
Model z serii "Słynne pojazdy świata". Ta ciężarówka była tak słynna, że nawet doczekała się wiersza: "ZIS piać, z góry jechać, pod górę pchać".
Opel Rekord E, Taksówki Świata 25
Opel Rekord E w skali 1:43 i zeszyt 25 z serii Taksówki Świata.
Mercedes 240D, Taksówki Świata 27
Mercedes 240D, model w skali 1:43 i zeszyt "Taksówki Świata" nr 27.
Seat Leon. Taksówki Świata nr 18
Taksówka Seat Leon z Barcelony, z 1999 roku (model w skali 1:43) i zeszyt nr 18 z serii "Taksówki Świata".
Toyota Avensis, Taksówki Świata 17
Toyota Avensis - model w skali 1:43 i zeszyt nr 17 z serii "Taksówki Świata".
Ford Crown Victoria 1992, Taksówki Świata nr 1
Ford Crown Victoria 1992 - żółta taksówka, jeden z symboli Nowego Jorku.
Mitsubishi i-MiEV, skala 1:43, Taksówki Świata 16
Dla entuzjastów "postępu" i dla urzędników samochody elektryczne to wojska pancerne na froncie walki z klimatem. Dla miłośników motoryzacji i dla miłośników wolności samochody elektryczne to gwóźdź do trumny swobody podróżowania i ostatni krok w budowie społeczeństwa niewolników objętych totalną kontrolą (z internetu: "Prądu nie zabierze się do kanistra, by wyruszyć w świat, trzeba wieźć ze sobą generator, ale to już prościej pojechać normalnym samochodem, prawda?"). Krytycy przywołują badania dowodzące, że - ujmując rzecz całościowo, tj. biorąc pod uwagę produkcję, eksploatację, konserwację i serwis oraz utylizację - samochody elektryczne są znacznie bardziej obciążające dla środowiska niż samochody tradycyjne. Krytycy podnoszą wiele innych argumentów, które zapewne ograniczyły by produkcję "elektryków", gdyby nie ideologiczny terror ekologiczny, gwałcący również podstawowe zasady ekonomiczne (bez gigantycznego finansowania kredytowego, budżetowego - "kreacji pieniądza", albo, jak mówią inni: "drukowania pieniędzy" - produkcja byłaby nieopłacalna, a cena sprzedaży irracjonalna). I wreszcie fakt, że samochód elektryczny będzie cały czas kontrolowany zewnętrznie, a nawet - jak to jest opracowywane - ma być sterowany niezależnie od podróżującego, budzi głosy wskazujące, że wraz z przymusem cyfryzacji przymus podróżowania "elektrykami" obejmie totalną kontrolą całe życie człowieka. Są i tacy, którzy ostrzegają, że uzależnienie wszystkich sfer życia od prądu elektrycznego (którego nb. zaczyna czasami brakować) sprawi, że odcięcie prądu oznaczać będzie całkowity paraliż życia. Świat pozbawiony prądu pogrąży się w ciemności, bez wody, bez żywności, bez możliwości komunikowania i wreszcie bez możliwości ucieczki. Wystarczy tylko wyłączyć prąd by zapanował chaos, głód i nędza. Mrzonki o alternatywnych źródłach energii pełnią tylko rolę zasłony dymnej, by ludzie jak najpóźniej zorientowali się, że pogoń za nowinkami i coraz bardziej świecącymi gadżetami sprawia, że sami pakują się do saka. Jak ludzie dzicy i prymitywni: za garść świecidełek, paciorków, sprzedadzą siebie, swoje rodziny, swoją ziemię - swoją wolność. Stąd edukacja, która ma produkować zastępy prymitywnych durniów, ale to już inny temat... Tak widzą świat krytycy "elektryków". I oto sprzedaż małego samochodziku, zabawki, skierowała nas ku różnym teoriom, które kiedyś nazywano spiskowymi i pogardliwi wyśmiewano. Teraz nie ma już czego wyśmiewać. Teorie spiskowe zniknęły. Stały się rzeczywistością? (A poza tym prądu nie zabraknie, bo prąd się bierze z kontaktu, to wie nawet dziecko. Tak, jak pieniądze biorą się ze ściany - z bankomatu).
Tuk tuk, Taksówki Świata nr 7
Tuk tuk, czyli azjatycka motoriksza, albo jeszcze jeden z pojazdów Bonda. James'a Bonda.
Citroen Traction Avant 11, Taksówki Świata nr 22
Napęd na przednie koła, samonośne nadwozie, niezależne zawieszenie kół, hamulce hydrauliczne - rewolucja techniczna z 1934 roku (tym razem w roli madryckiej taksówki, a nie samochodu w polskim filmie wojennym).
Checker, Taksówki Świata nr 19, model z pismem
Samochód to gwiazda filmowa ("Taksówkarz"). A w rzeczywistości taksówka niemal idealna.
VW Passat mit Wohnwagen, VW Passat z przyczepą kempingową. Wiking, Skala 1:87, model plastikowy
VW Passat z przyczepą kempingową - skala H0. Firma "Wiking", a więc doskonała miniaturyzacja i bogactwo szczegółów.
Wartburg 353 '66, skala 1:87, herpa
Wartburg 353 z 1966 roku: w PRL szczyt marzeń motoryzacyjnych, bo na tle pozostałych, popularnych wówczas samochodów, najbardziej przypominał samochód właśnie, obiecywał największy komfort i dawał nadzieję na największą niezawodność. Limuzyna z "enerdówka" z dwusuwowym, smrodliwym silnikiem. Tak skończyła samodzielną produkcję największa, hitlerowska fabryka BMW: po 1945 roku przejęta przez sowietów, produkowała Wartburgi do 1991 roku, kiedy wreszcie skończono ich wytwarzanie, bo nikt ich nie chciał kupować. Okazało się, że lepszy szrot z Niemiec Zachodnich niż "nówka sztuka nieśmigana" z Niemic Wschodnich. Model w skali H0 z charakterystyczną dla firmy Herpa wysoką jakością miniaturyzacji.
Peugeot 806 met., skala 1:87, herpa
Peugeot 806 "metalic" w skali H0. Tylko po znaczku i kształcie świateł można rozpoznać, że nie jest to Fiat Ulysse, czy Citroen Evasion, a więc na makiecie może występować w tych trzech rolach (bo kto ogląda makiety przez szkło powiększające?).
Ford Thunderbird SC, skala 1:25, Revell 7320
Model z 1989 roku (dla większego realizmu można będzie gotowej miniaturze przymocować żółte tablice:) Kiedyś zaczęliśmy go robić, ale jakoś nam przeszło, więc niektóre części są odcięte i pomalowane (niektóre, bo nie wszystkie, a np. torebka z szybami, światłami itp. nie została nawet rozcięta). Oczywiście jeśli komuś nie spodoba się kunszt modelarski sprzed ćwierć wieku, zawsze można wszystko zrobić lepiej - tym bardziej nie ma problemu z idealnym zbudowaniem modelu, że główne części nie zostały wycięte i pomalowane. A najważniejsze, że model jest kompletny, niczego nie brakuje - są wszystkie części (choć niektóre - jak się rzekło - odcięte od ramek, a niektóre nawet pomalowane, czy sklejone, np. silnik: zdjęcia pokazują wszystko dokładnie).
Koszyk