Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Świat Komiksu Nr 19, wrzesień 2000, z PLAKATEM
Świat Komiksu z atrakcjami: oprócz różnych historyjek (Armada, Sędzia Dredd, Sinister Dexter, Pulp Sci-Fi, Fantastyczna podróż - Wodne rusałki, Opowieści z Telguuth, Nabuchodinozaur, Brygada specjalna, Titeuf) specjalna część poświęcona jest Grzegorzowi Rosińskiemu i Thorgalowi: jest duży plakat, a swoje wersje Thorgala rysują też "konkurencyjni" rysownicy.
Bolek i Lolek sposób na wakacje
Film złożony z filmów wakacyjnych: "Deszczowe wakacje", "Grzybobranie", "Skarb", "Fałszywy dziadek", "Strzelba i wędka", "Morska przygoda", "Kłusownik". A skoro wakacje Bolka i Lolka, to wszystko dzieje się na wsi, w górach, lasach, nad morzem, rzeką, jeziorem, czasem w jakichś ruinach, grotach,... . I oczywiście w Polsce, bo PRL-owskim dzieciom wakacje zagraniczne mogły się jedynie marzyć. Ale kiedy miało się głowę pełną pomysłów, a ręce wolne od smartfonów, to wszędzie można było znaleźć przygodę. I komu to przeszkadzało?
David Oistrakh, Sviatoslav Richter, recital z grudnia 1968 roku, płyta winylowa
Nagranie to perełka muzyczna (rzeczywisty zapis koncertu dwóch rosyjskich wirtuozów) i historyczna (w Moskwie wysoka kultura, a w Pradze rosyjscy okupanci).
Sue Michalski, Wielka księga koktajli i ponczy
Podtytuł: "Przewodnik konesera po koktajlach klasycznych i bezalkoholowych". Przepisy na napoje i na przekąski, porady barmana i bardzo sugestywne zdjęcia gotowych do podania koktajli (kierowcy, młodzież i kobiety w ciąży chyba nie powinni tej książki oglądać - po co się denerwować?).
Wielki Multimedialny Atlas Świata, 2 płyty CD-ROM
Płyta A: Kontynenty, Krainy Geograficzne, Leksykon Państw. Płyta B: Polska, Świat, Kosmos. Wydawnictwo posiada wszystkie walory prezentacji multimedialnych, a więc: animacje, zdjęcia, filmy, aktywne mapy, indeksy, itd. oraz obowiązkowo gry i quizy. Atlas wydano wczasach, kiedy takie produkcje wolne były od miażdżącej prawdę naukową obłąkańczej ekologicznej poprawności politycznej, a ich głównym celem było dostarczanie wiedzy, a nie "młotkowanie" ideologiczne. Takich wydawnictw już nie będzie, można je jeszcze sprzedawać i posiadać, ale jak długo takiej radosnej swobody?
Mark E. Thibodeaux. Boże mam problemy. 50 przepisów na modlitwę
Autor, współczesny jezuita, spisał pięćdziesiąt problemów życiowych, kłopotów duchowych, udręczeń potocznych (np.: "Boże, jestem zły", " Boże, po prostu nie potrafię wybaczyć", "Boże, zostałem przez innych zraniony", "Bożę, jestem samotny", "Boże, jestem zmęczony", itd.) i proponuje jak modlitwą, czytaniami z Biblii i sentencjami "mądrych ludzi" radzić sobie z ciężarami codzienności. Coś jak poradnik "psychologii religijnej", ale z naciskiem na psychologię, gdzie modlitwa jest bardziej rozmową z terapeutą niż tradycyjnie pojętą modlitwą do Boga. Cel człowieka - życie wieczne i zbawienie duszy - jakby znika, a wszystko ma jakoś służyć przede wszystkim dobremu samopoczuciu i takiemu urządzeniu doczesności, by było "przyjemnie, wygodnie i miło nam wszystkim". Zanika dobro i zło obiektywne, jako porządek moralny ustanowiony przez Boga, więc "zanika" i Bóg, który jako "sędzia sprawiedliwy za dobro wynagradza, a za zło karze", a pojawia się bóg społeczeństwa żyjącego w dobrobycie: bóg, którego utożsamia się z miłością pojmowaną jako bezwarunkowa pobłażliwość. "Nie ważne, co czynisz, ważne, byś się nie była dla siebie surowy, bo i tak wszystko będzie ci wybaczone, więc nie dręcz się wyrzutami sumienia". Centrum skupionej uwagi nie jest już Bóg, ale jednostka, nie wspólnota i obowiązki stanu wynikające z życia we wspólnocie, ale wyalienowane indywiduum przeżywające jakieś "problemy". "Szatan ma na imię 'ja'" - Święty Ojciec Pio.
Kunicka, dwanaście godzin z życia kobiety. Płyta winylowa
Kuriozum z PRL-u: popowy "concept album" z 1978 roku. Autorzy i wykonawcy byli twardym jądrem "socjalistycznego przemysłu rozrywkowego". Sycili się niezwykłą sławą, popularnością, a przede wszystkim - co rażąco i zdecydowanie wyróżniało ich spośród "ludu pracującego miast i wsi" - wszelkimi materialnymi pieszczotami, jakie mógł zaoferować gasnący w oczach Gierek, a także jakie oferowała im zagranica, zarówno "demoludyczna" jak i "zgniłozachodnia". Jednym słowem sukces artystyczny, "celebrycki" (by użyć współczesnej miary) i materialny był ich środowiskiem naturalnym. To dlaczego płyta, zamiast budzić optymizm, budzi "nastroje defetystyczne", jak w PRL-u określano brak "zachwytu nad patosem czasów" (by zacytować Piszczyka)? Może dlatego, że życie, które ograniczone jest tylko do materialnego tu i teraz, nawet pełnego luksusu, do przytłaczjącej doczesności, nawet pełnej aktywności, musi wreszcie okazać swoją jałową pustkę, kruchość i ulotność? Nie samym chlebem człowiek żyje, nawet jeśli ten chleb jest chlebem specjalnie dla niego wypieczonym z najlepszej mąki, jest podany w pałacu, na porcelanowym talerzu, w czasie sutej biesiady w towarzystwie miłych przyjaciół. Z wiekiem, z przybywającymi latami życia, widać coraz bardziej ułudę takiego "ziemskiego raju". Bo raj na ziemi jest tylko oszustwem, a odkrycie prawdy o oczywistym kłamstwie, o upudrowanym fałszu szczęśliwości doczesnej, o tym, że "padół łez i rozpaczy" to nie "ciemnogrodzkie i średniowieczne głupoty", bywa bardzo bolesne. Albo wyzwalające - wtedy to jest pierwszy krok ku mądrości. Zaczyna się odkrywanie, że jedyna mądrość to "mądrość przedwieczna". "Czas ucieka, wieczność czeka" - to wiedziały nasze baki. Współczesne kobiety, wyzwolone przez hochsztaplerów postępu, ograniczyły swoją mądrość do uciekającego czasu. Ba! nawet nie całego, tylko do tego czasu kruszyny, do 12 godzin zaledwie! Wieczności nie ma. Zamykanie oczu na wieczność jest jak dziecięce zamykanie oczu, by "zniknąć" niemiłą rzecz czy sytuację. Płyta doskonale może przypomnieć o czekającej wieczności. Ale tylko może. Warunek: pokora. Niestety, filozofia aktywizmu i sukcesu, bycie "człowiekiem sukcesu", szkołą pokory nie jest. A zatem służę uprzejmie - zestaw obowiązkowy: na deser, po uczcie rozkoszy ziemskich, gwarantowane gorycz i zgorzknienie. Nasz klient, nasz pan.
W. A. Mozart, Cosi fan tutte. Wydanie specjalne: 3 płyty CD + 1 płyta CD-Rom
Wykonanie oraz wydawnictwo wyjątkowe. Trzem płytom z muzyką towarzyszy bowiem dodatkowa płyta (Windows, Macintosh) z "An Interactive Journey into the World of Mozart's Opera", czyli z biografią Mozarta, z historią powstania i wystawienia opery w XVIII wieku, z prezentacją bohaterów utworu, z pełnym libretto w wersji oryginalnej i angielskiej oraz z wywiadem z Rene Jacobsem, dyrygentem Concerto Koln i Kolner Kammerchor. Wszystkie materiały na płycie CD-Rom zawierają - oprócz tekstów - ilustrację muzyczną i oprawę dźwiękową oraz bardzo bogatą ilustrację graficzną i filmową. Wydanie zatem - jak się rzekło - wyjątkowe nie tylko ze względu na jakość wykonawstwa, ale również ze względu na multimedialne opracowanie merytoryczne, historyczne i krytyczne. Perła w kolekcji każdego melomana.
Stan Getz, The Gold Collection, 2 płyty CD
Stan Getz, The Gold Collection - czyli dwie, naprawdę złote, płyty CD. Nagrania z występów z całego świata, z różnymi muzykami. Wśród nich są 3 nagranie niezwykłe, "polskie": 3 utwory z Warszawy, z 31 października 1960 roku. Ze Stan'em Getz'em grają Andrzej Trzaskowski (fortepian), Roman Dyląg (kontrabas) i Andrzej Dąbrowski (perkusja).
Wehrmacht Mounted Infantry Set, 1/35, Tamiya 35053, model plastikowy
Dwóch niemieckich żołnierzy i jeden koń.
Koszyk
13,31 zł