Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Oni odmówili bezpiece. Biuletyn IPN nr 7 (102) lipiec 2009, dodatek DVD spektakl "Inka 1946"
Oni odmówili bezpiece... zastanawiająco cienka książka. Tak niewielu? A zresztą: jak śmieli! Jak śmieli odmówić współpracy z resortem kierowanym przez "człowieka honoru"?! Cóż, odmawiali właśnie i dlatego, że dla nich tow. Kiszczak nie był żadnym - jak dla dziennikarza A. Michnika - "człowiekiem honoru", ale po prostu był "zdrajcą", "sowieckim aparatczykiem", "zbrodniarzem z podstawowym wykształceniem", a odmowa była właśnie kwestią honoru i elementarnym obowiązkiem wobec Boga, wobec Polski i wobec historii. Ale tego gazetowi apologeci "socjalistycznego PRL-u" nigdy nie zrozumieją. Bo kiedy Judasz zrozumiał, co uczynił "oddalił się, poszedł i powiesił się" (Mt. 27,3-5).
Commodore 64. Gry i programy użytkowe na kasetach
Commodore 64. Gry i programy użytkowe na kasetach.
100,00 zł
Johann Gottlieb Fichte, Powołanie człowieka
Filozof niemiecki - filozofia niemiecka... .Twórca niemieckiego nacjonalizmu naucza o powołaniu człowieka.
Polikarpow Po-2 LNB, Kartonowa Kolekcja Numer 5, 3-4/2008
Samolot ewenement. PO-2, czyli "Kukuruźnik", "Muł", "Pociak", "Maszyna do szycia". Konstrukcja niemal z I wojny światowej, która - o dziwo! - sprawdziła się nie tylko w czasie II wojny światowej, ale również w wiele lat po niej (ostatnie egzemplarze wykorzystywano w PRL-u jeszcze do lat 60-tych ubiegłego wieku). Wykorzystywano go bojowo nawet w wojnie koreańskiej. W sumie, przez przeszło 30 lat, wyprodukowano w ZSRR oraz na licencji prawie 40 000 tych samolotów. Miłośnicy lotnictwa PRL-owskiego darzą ten samolot (w PRL-u produkowany pod oznaczeniem CSS-13) ciepłymi wspomnieniami. Wszystko pięknie, a jednak połączenie na jednym kadłubie sowieckiej czerwonej gwiazdy i polskiej szachownicy budzi w niektórych tzw. mieszane uczucia.
Birthcontrol Live, płyta CD
Der Panzer-rock.
Kabaret Starszych Panów cykl III, płyta winylowa
Płyta (trzecia długogrająca) zamykająca "gomułkowski", siermiężny, ale urzekający, nadrealny okres Kabaretu. Wydana w 1967 roku, czyli rok po tym, jak Starsi Panowie zakończyli swoją działalność telewizyjną. Nie był to jednak finis, który coronat opus, bowiem były jeszcze próby powrotu do legendarnej przeszłości, ale wszystkie próby wskrzeszenia występów Starszych Panów okazały się rozczarowującym i smutnym niespełnieniem tęsknot widzów, z najbardziej chyba żenującymi produkcjami z czasów kolorowej i rozrzutnej gierkowskiej (tzn. szczepańskiej) TVP. Bogactwo, przepych i brak umiaru ówczesnej telewizji odebrały czar, wdzięk i poezję nawet Starszym Panom. Cóż, sami tego chcieli - Volenti non fit iniuria (ale niesmak pozostał).
Najlepsze figle Jasia Fasoli, kaseta VHS
"Najlepsze figle", czyli Jaś Fasola u dentysty, pomaga grajkowi, świętuje Boże Narodzenie, szaleje na parkingu i na szosie, pakuje walizki, walczy ze snem w kościele, spotyka Królową, zdaje egzamin i rozgniata swoje Mini. Jednym słowem same największe szaleństwa.
W. A. Mozart, Cosi fan tutte. Wydanie specjalne: 3 płyty CD + 1 płyta CD-Rom
Wykonanie oraz wydawnictwo wyjątkowe. Trzem płytom z muzyką towarzyszy bowiem dodatkowa płyta (Windows, Macintosh) z "An Interactive Journey into the World of Mozart's Opera", czyli z biografią Mozarta, z historią powstania i wystawienia opery w XVIII wieku, z prezentacją bohaterów utworu, z pełnym libretto w wersji oryginalnej i angielskiej oraz z wywiadem z Rene Jacobsem, dyrygentem Concerto Koln i Kolner Kammerchor. Wszystkie materiały na płycie CD-Rom zawierają - oprócz tekstów - ilustrację muzyczną i oprawę dźwiękową oraz bardzo bogatą ilustrację graficzną i filmową. Wydanie zatem - jak się rzekło - wyjątkowe nie tylko ze względu na jakość wykonawstwa, ale również ze względu na multimedialne opracowanie merytoryczne, historyczne i krytyczne. Perła w kolekcji każdego melomana.
Ziemia obiecana nowa wersja, płyta DVD
Eksponat ze zbioru pod hasłem "Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie?", ale eksponat wyjątkowy, bo za rzeczoną dewastację odpowiada sam twórca dzieła pierwotnie całkiem udanego. Dlaczego Wajda Andrzej, " nasz narodowy reżyser" i "wieszcz kamery" postanowił film kinowy przerobić tak, by pozbawić go dramatyzmu, płynności, a nawet sensu wersji oryginalnej to chyba na zawsze pozostanie zagadką. Kinowy film z 1974 roku był filmem; "nowa wersja" z 2000 roku jest chaotycznym zlepkiem scen i scenek, jakąś hybrydą skleconą ze scen z obrazu kinowego i z serialu telewizyjnego (który w zasadzie był już zupełnym nieporozumieniem). Bez względu na wierność powieści film Wajdy był filmem, a to znaczy, że z dramatycznym sensem opowiadał pewną historię. "Nowa wersja" sens straciła i właściwie nie wiadomo, o czym jest cała opowieść, tak wiele w niej wątków o różnej wartości artystycznej i fabularnej. W porównaniu z wersją kinową "nowa wersja" może mieć jedynie walor historyczny.
Zeszyty Historyczne, Rocznik osiemdziesiąt siedem (zeszyty 79, 80, 81 i 82)
Zeszyty Historyczne, "Rocznik osiemdziesiąt siedem", czyli zeszyty 79, 80, 81 i 82. "Niezależna" kopia wydania KULTURY.
Koszyk
13,31 zł