Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Lester R. Bittel, Krótki kurs zarządzania
Wyjątkowy podręcznik zarządzania, bo rozdziały kończą się testami sprawdzającymi przyswajanie wiedzy, a cały kurs zamyka egzamin. Oczywiście, zarówno testom jak i egzaminowi towarzyszą odpowiedzi z wyjaśnieniami i omówieniami prawidłowych odpowiedzi, co pozwala na dodatkowe ugruntowanie teoretycznie zdobywanych umiejętności. Kurs nosi tytuł krótkiego, bo prawdziwy, a nie gadany czy pisany, kurs zarządzania jest nieporównanie dłuższy - jest nim bowiem codzienna praktyka menadżerska. I ten rzeczywisty, praktyczny kurs trwa znacznie dłużej, bo przez całą praktykę zawodową menadżera.
Jim Reeves, God Be With You, płyta winylowa
Tytan muzyki country w sentymentalnej podróży do krainy dziecinnych wspomnień. Południe, prowincja, wiara - idealny świat, prosty, uczciwy i jednoznaczny. I komu to przeszkadzało? Wszystkim, którzy nie znoszą muzyki contry: oto prawdziwi sprawcy całego współczesnego chaosu.
Opowieści z Ziemiomorza, film Goro Miyazakiego, płyta DVD
Wszystko jest "kultowe": Studio GHIBLI, które wyprodukowało film, Goro Miyazaki, który film zrobił i powieść Ursuli K. Le Guin, którą sfilmowano.
Lockheed XFV-1, skala 1:33, Modelik Nr 33/08
Amerykański eksperymentalny samolot myśliwski z 1954 roku, czyli amerykański mutant niemieckiego samolotu Focke-Wulf Triebflugel z 1944 roku. Model opracowany komputerowo z realistycznym drukiem metalowego poszycia samolotu.
Verdi, Il Trovatore, płyta winylowa
Najlepsze arie z Trubadura Verdiego w wykonaniu sław sceny operowej - wśród nich Stefania Toczyska.
Nemezis, Agatha Christie Marple, film DVD
Anglia, kraj, który swoją imperialną potęgę zbudował na finansowych spekulacjach, zdradzie, popychaniu innych do wojen i ludobójstwie, a gospodarczą siłę na niewolniczej eksploatacji własnych obywateli. Państwo, którego królowie swym szaleństwem i bestialstwem zadziwiliby nawet najbardziej opętanych satrapów starożytnych. Kultura, która z nietolerancji i bezwzględnej eliminacji tych, których mianowała swymi wrogami, uczyniła zasadę konstytutywną i ustrojową - "wspaniała" angielska tolerancja, z której wyłączeni, czyli bestialsko wymordowani, zostali katolicy. I wreszcie kraj, który tracąc imperium, a przez to tracąc możliwość pasożytowania na innych, swoje wampirze apetyty skierował ku samemu sobie, dewastując emigrancko swój naród i poprawno-politycznie swoją kulturę. Film jest tego doskonałym przykładem: z powieścią Agaty Christie ma wspólny tylko tytuł i nazwiska kilku bohaterów. Reszta jest symfonią chaosu, absurdu i całkiem jawnego idiotyzmu. Film trwa przeszło półtorej godziny i zdaje się, że jedynym powodem jego powstania była kolejna, jakże typowa dla angielskich kompleksów i małostkowej pyszałkowatości, próba oczernienia katolicyzmu, oczywiście poprzez uczynienie z zakonnic bezwzględnych morderczyń. Od wieków angielskim "życiem intelektualnym" rządzi nakaz budowania czarnej legendy katolicyzmu (i jako wyznania w ogóle i jako religii monarchii hiszpańskiej). A, że twórcy angielscy z reguły są "dumnymi synami i córkami Albionu", więc bez skrępowania obnażają swoją żenującą ignorancję budując opowieści z niewiarygodnie prostackich i prymitywnych uczuciowo schematów. Sposób pokazywania zakonnic, oświetlanie, kadrowanie i wreszcie miny strojone przez aktorki są klasycznymi chwytami propagandowymi mającymi zobrzydzić negatywną postać, a w wykonaniu "twórców" filmu osiągają poziom teatrzyku dla dzieci straszącego bardzo, bardzo złą wiedźmą. Dlaczego nakręcono zatem taki bezsensowny film, który z pierwowzorem nie ma nic wspólnego? Właśnie dlatego: bez podszywania się pod autorytet Agaty Christie opowiadanie o "straszliwej zakonnicy" byłoby jawnym, bezsensownym błazeństwem. Agata Christie jednak niczego nie uratowała: brednia jest brednią, głupota jest głupotą. W czasach filmów tworzonych przez sztuczną inteligencję pojawił się film stworzony przez naturalną głupotę.
William J. Bond. 199 sytuacji, w których tracimy czas i jak ich uniknąć
Podtytuł sugeruje, że jest to jeszcze jeden poradnik biznesowy ("wskazówki dla ludzi na drodze do sukcesu"). Tymczasem książka jest w zasadzie poradnikiem dla każdego, bo któż nie miewa czasami poczucia, że marnuje czas? Niektórzy nawet mają wrażenie, że "zmarnowany czas" jest najkrótszą charakterystyką ich życia. "Zmarnowałem/zmarnowałam życie" - konstatacja, która jakże często zamyka chwile depresyjnej refleksji. Tak myśli i czuje pesymista. Optymista natomiast uzna, że "zmarnowany czas" to były najpiękniejsze chwile jego życia. Jak zresztą uważa chyba każde dziecko, które nieustannie słyszy, by nie marnowało czasu, kiedy akurat poświęca się czemuś, co pochłania je całkowicie. Zgrabnie to ujął George Best po roztrwonieniu majątku: "większość kasy wydałem na alkohol, samochody i kobiety; resztę po prostu przepuściłem". Więc jeśli ktoś tak patrzy na życie, ten książkę Bonda uzna za poradnik dla niewolników. Ale w sumie zarówno "niewolnik efektywnego wykorzystania czasu" jak i "wieczne dziecko" - jak Best, to tylko dwie, różne drogi donikąd. A jaka jest ta prawdziwa? Jest taka, która jest nie tylko drogą, ale również prawdą i życiem, ale o tym uczy już całkiem inna książka...
Bryan Ferry, Olympia, płyta CD
Płyta z 2010 roku. Słodka dekadencja - jakby powiedziała bohaterka filmu "Kabaret".
Intensywny kurs języka francuskiego, 12 kaset magnetofonowych
Intensywny kurs języka francuskiego "Parlez avec nous, c'est facile". 12 kaset magnetofonowych.
Grecja, Polecane przez Thomasa Cooka
Grecja w wymiarze kieszonkowym. Mały, ale obfity w wiedzę przewodnik. Trasy ciekawych wycieczek.
Koszyk