Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Dzieje Grzechu, film DVD
Waldemar Borowczyk (reżyser filmów uznawanych za skandalizujące pod koniec XX wieku) przeniósł na ekran powieść (uznaną za skandalizującą na początku XX wieku), powieść Stefana Żeromskiego (kto dzisiaj czyta tego pisarza?). Po trzech ekranizacjach przedwojennych ta, powstała w 1975 roku, została uznana za "film tylko dla dorosłych". Dzieje upadku, z którego nie udaje się podnieść. Niszcząca wszystko namiętność uniesiona koncertem skrzypcowym Feliksa Mendelssohna-Bartholdy'ego.
Brahms, II Symfonia D-dur, Op. 73 - Ostatni recital Dawida Ojstracha w Moskwie. Płyta winylowa
Recital odbył się w Moskiewskim Konserwatorium 6 października 1974 roku. Nagranie całkowicie "na żywo" - oprócz muzyki słyszymy publiczność (publiczność przeżywa, kaszle, wierci się w fotelach, a fotele, jak to fotele - skrzypią...).
Gramofon G-1100 fs Daniel Hi-Fi, duże zawiasy
Jeszcze jeden gramofon G-1100 fs Daniel Hi-Fi, tym razem z początków produkcji, czyli z dużymi zawiasami (dzięki nim otwieranie i zamykanie pokrywy nie wpływało na jakość odtwarzania płyty) oraz ze znakiem jakości "Q". W PRL-u takim znakiem oznaczano wyroby o najwyższej, "eksportowej" jakości. W PRL-u to, co było robione "na eksport", było znacznie lepiej wykonane i ze znacznie lepszych materiałów niż ten sam produkt, który przeznaczano na rynek krajowy (tak, jak obecna produkcja niemiecka na rynek polski: tam dobre, a dla tubylców "syf" - w zasadzie polski konsument powinien być przyzwyczajony do takiego traktowania, wszak od PRL-u go uczono, że nie zasługuje na towary normalnej, dobrej jakości). Wyjątkowy egzemplarz, bo większość Danieli nie miała żadnego znaku jakości, część miała znak "1" (takim znakiem ozdabiano produkty, które były nie tak dobre, jak te robione na eksport, ale i tak były lepsze, od tych, przeciętnych).
Janusz Nastarowicz, Gitara akompaniująca dla śpiewających, kaseta VHS
Autor zapowiada na okładce, że jest to godzinny kurs grania i śpiewania dla "przyszłych gwiazd TV i MTV". Ktoś mógłby zarzucić, że jest to zapowiedź gołosłowna, bo nauczyciel taką gwiazdą jednak nie był. Ale czy taki zarzut ma sens? Przecież nikt nie wie, kim byli nauczyciele nie tylko znanych muzyków, ale w ogóle różnych celebrytów. I choć czasem można odnieść wrażenie, że nikt ich, nigdy i niczego nie uczył, to jednak w cieniu "wielkich ludzi" skrywają się przecież zawsze jacyś, z reguły nieznani, nauczyciele. W każdym razie na kasecie wystarczająco dużo porad i lekcji, by zostać przynajmniej mistrzem śpiewów przy ognisku, a to wielu w zupełności wystarczy (przynajmniej tym, którzy - o dziwo są tacy! - nie marzą o karierze telewizyjnej).
Famous Symphony and Opera Marches, płyta winylowa
Dziesięciu wielkich kompozytorów i jedenaście przebojowych, marszowych utworów. Bardzo energiczne rytmy, które mają towarzyszyć dziarskiemu działaniu, zarówno bojowemu, jak i całkiem cywilnemu. Muzyczna, a więc bez skutków ubocznych, dawka "środka pobudzającego".
Świat Komiksu nr 4, sierpień 1998
Świat Komiksu numer 4 z sierpnia 1998 roku, a w nim: "Sprycjan i Fantazjusz w Nowym Yorku", "W poszukiwaniu odpowiedzi - Dlaczego smoki zawsze strzegą skarbów?", "Fido i Mel", "Valerian - Ambasador cieni, odcinek 3", "Lucky Luke - Daltonowie jadą koleją", "Warunek", "Robin Chód", "Nabuchodinozaur - Czarnobyl moja miłość", "Mały Sprytek", "Kubuś", "Kid Paddle" i wiadomości oraz informacje o wydarzeniach "komiksowych" w Polsce i na świecie, a także próby rysunkowe czytelników.
Tam i z powrotem, Mapa do Hobbita
Mapa do Hobbita (namalowana przez Johna Howe'a) stanowi całość z ilustrowanym przewodnikiem, napisanym przez Briana Sibleya. Złożone mają wielkość normalnej książki, ale mapa po rozłożeniu jest duża, ma około 1m kw.
Jean Lacroix, Historia a tajemnica
Cztery artykuły, których zbiór autor chciał zatytułować "Postęp a eschatologia", ale wydał mu się ten tytuł "może zbyt pretensjonalny". Cóż chyba żaden tytuł nie byłby wystarczająco zadowalający dla głównych tematów rozważań. Bo oto stajemy wobec pytania co to jest i czym jest postęp, który ujmowany jest jako linearny proces historyczny, a czym jest historia człowieka, która ze względu na tajemnicę stworzenia i Wcielenia, wymyka się owemu "linearnemu uproszczeniu". Sens ludzkiego życia nie da się wszak zamknąć w doraźnym tu i teraz rozświetlonym optymistycznym neonem "wczoraj było gorzej, jutro będzie lepiej". Nawet ktoś, kto wierzy w ten neon, któregoś dnia zauważy, że neon jest nie tylko ciągle ten sam, ale od pewnego czasu kilka liter zaczęło źle świecić i buczeć. Więc jak z tym lepszym jutrem - pada wreszcie pytanie w dniu, w którym neon postępu kilka razy zatrzeszczy głośnymi wyładowaniami, gwałtownie rozbłyśnie i... zgaśnie. Czy tylko neon jest wyjątkiem od reguły? A jeśli nie, to czy jutro będzie - na wzór neonu - jednak gorsze? I czy ponowne zapalenie neonu przywróci absolutna wiarę w wypełniającą wszystko "świetlaną przyszłość' tu, na ziemi i wiarę w samoistny, wypełniający wszystko, sens chwil doraźnych?
Władimir Wojnowicz, Trybunał
Komedia w trzech aktach.
Ghost Rider, Mega Marvel Nr 1(2)/94
Płonąca czaszka, pierwsza wizyta w Polsce.
Koszyk
34,92 zł