Wyszukiwarka
Zaloguj się
Hans Christian Andersen, Baśnie
Jeszcze jedno wydanie tych samych baśni (spis treści na zdjęciu), tym razem z ilustracjami Krystyny Michałowskiej.
54,18 zł
Hans Christian Andersen, Baśnie o miłości
Baśnie o miłości, czyli: Mała syrena, Dzielny ołowiany żołnierz, Słowik, Narzeczeni, Królowa Śniegu, Bzowa Babuleńka, Pasterka i kominiarczyk, Stary nagrobek, Pod wierzbą, Niegodna kobieta, Ib i Krystynka, Szyjka od butelki, Szlafmyca starego kawalera, Cudowna, Opowiadanie z diun, Dziewica Lodów, Syn dozorcy, Talizman, a na koniec Nota od wydawcy - kilka słów o Andersenie i jego twórczości.
34,32 zł
Hans Martensson. Kominki, piece, piecyki
Wszystko (lub prawie wszystko) o kominkach, piecach i piecykach. Konstrukcja i przeznaczenie, budowa i utrzymanie. Współczesny poradnik, więc zdjęcia i rysunki zajmują tyle samo miejsca, co tekst. Jeszcze parę lat temu mówiło się: "jak przyjemnie pachnie dymem", a teraz trzeba mówić: "ale smog!". Jednym słowem książka o osobistych maszynkach do nieekologicznych uciech. Żeby było zabawniej poradnik jest... szwedzki:)
Hans Selye, Od marzenia do odkrycia naukowego
Podtytuł: jak być naukowcem. Czyli życie człowieka (na przykładzie własnym), który całkowicie poświęcił się nauce. Testament i przesłanie mistrza dla wyimaginowanego ucznia.
14,80 zł
Hans-Peter Hasenfratz, Religie świata starożytnego a chrześcijaństwo, Mała Biblioteka Religii
Jeśli chrześcijaństwo jest tym, co głosi, w więc, że jest jedyną religią prawdziwą, która może doprowadzić wierzących w Jezusa Chrystusa do zbawienia, do życia wiecznego z Bogiem, to pisanie o niej jak o wszystkich innych religiach bałwochwalczych, jak o gusłach, zabobonach, itp. nie ma żadnego sensu. Pozór "naukowej bezstronności" oznacza, że pomija się całą prawdę o przedmiocie, który rzekomo przedstawia się czytelnikom. Ale teraz taka jest linia polityczna: wszystkie religie są tyle samo warte, demoniczne kulty przedstawiane są jako "drogi rozwoju duchowego", a niebawem stworzy się nową, globalną religię dla globalnego społeczeństwa. Książkę wydali jezuici, więc nie dziwi jej całkowicie świecki charakter. Pisanie o rzeczywistości nadprzyrodzonej jak o codziennej banalności i opisywanie religii tylko w jej wymiarze społecznym, socjologicznym jest równie mądre i "naukowe", co np. analizowanie twórczości jakiegoś poety jedynie poprzez opisanie zagadnień ortograficznych dowolnie wybranych kilku jego wierszy. A już uznawanie takiego podejścia za "naukowe" dowodzi (co typowe dla tej serii wydawniczej) że ideologia ekumenizmu, nakazując przemienić wiarę w światopogląd, obrała drogę Judasza. On też uważał, że Jezus powinien zając się rozwiązaniem problemów doczesnych, skupić się na kwestiach ekonomicznych, politycznych i społecznych, "by żyło się lepiej". Ślepcy - mają oczy, a nie widzą, że królestwo przygotowane przez Ojca nie jest królestwem z tego świata. Budowa raju na ziemi zawsze kończy się kolejną wersją ziemskiego piekła. A akceptacja i pobłażliwość dla demonicznych kultów oznacza zawsze tylko jedno: z piekła ziemskiego wpada się "w ciemności zewnętrzne", w piekło wieczne.
Harry Beckwith, Sprzedać niewidzialne
Jedna z tych publikacji, które swój sukces zawdzięczają obietnicy, że ich przeczytanie jest koniecznym krokiem do zdobycia biznesowego powodzenia. Mała książka budząca wielkie nadzieje. Dokładnie tak, jak radzi autor na stronie 169: "Przede wszystkim sprzedawaj nadzieję". Tym razem czarowanie dotyczy "niewidzialnego" sektora gospodarki: jak osiągnąć sukces materialny sprzedając niematerialne dobra - usługi. W sumie recepta jest ciągle taka sama: po prostu wystarczy przekonać klientów, że to, czego potrzebują, albo wydaje im się, że potrzebują uzyskają, zdobędą, płacąc przekonującemu (oto "budzenie nadziei"). A czym jest owo "po prostu" - o tym pisze autor na prawie 200 stronach. I stąd cena książki: czytelnicy są przekonani, że znajdą w niej to, czego szukają i czego (skoro kupują jeszcze jeden taki poradnik) nie znaleźli w innych książkach tego typu: skutecznego, prostego i efektywnego przepisu na sukces. Ale jak to ze wszystkimi przepisami: każdy może przeczytać, jakie są składniki i jak długo trzeba mieszać i gotować, ale pyszne arcydzieła udają się tylko nielicznym kucharzom (którzy z reguły nie patrzą w przepisy). Pozostali muszą nasycić się "obudzoną nadzieją".
Hazel Mary Martell, Wikingowie. Ponad 900 lat temu.
Broszurka dla młodzieży. Współczesny model edukacyjny: mało tekstu, dużo rysunków, prostactwo w treści wyrażające się przygnebiającą infantylizacją "informacji". Wikingowie: dziki i barbarzyński lud, który przeszedł do historii nie dzięki temu, czego dokonał i co stworzył, ale dzięki swojej brutalnej, niszczącej sile. Wikingowie nie budowli, nie tworzyli - wikingowie niszczyli. Lud destrukcyjny doskonale: w czasach, kiedy kościół katolicki budował i cywilizował Europę Wikingowie wyspecjalizowali się w bandyckich napadach, mordowaniu, grabieży, gwałtach i w handlu niewolnikami (tu znaleźli doskonałych pośredników: "kupców" żydowskich). Niepiśmienne plemię, okrutne, przerażająco bezwzględne dla bezbronnych. Lud "poza dobrem i złem", stąd tak zaskakująco efektywny w swoich pirackich i łupieżczych napadach. Broszurka jest doskonałą realizacją ideologicznego, współczesnego paradygmatu edukacyjnego: "przewartościowania wartości", relatywizmu moralnego i wynikającej z niego "sympatii dla zła". Pogańscy wikingowie mają budzić sympatię, a chrześcijańskie średniowiecze ma uchodzić za "wieki ciemne". Doprawdy, jeśli coś było "ciemnego" w średniowieczu, to właśnie tacy barbarzyńcy, jak wikingowie. Seria ma tytuł "Detektywi historii", ale to też kłamstwo, bo detektyw szuka prawdy, a broszurka jest fantazjowaniem spreparowanym według ideologicznych nakazów.
Hazrat Inayat Khan, 99 opowieści sufickich
Wydawca głosi konieczność podróży duchowych w celach mistyczno-oświeceniowych, oczywiście obowiązkowo na wschód. Tymczasem jedna z zawartych w książce mądrości sufickich brzmi: "Pewien podróżnik rozmawiał w Indiach z mistykiem: - Tak wiele słyszeliśmy i czytaliśmy o waszych mędrcach, świętych pustelnikach, mistrzach duchowych - mówił - ale gdziekolwiek bym u was był, nie spotkałem ani jednego. - Nie musisz jeździć tak daleko - odparł mistyk - dobre dusze, kochające inne istoty, święci i mistycy są wszędzie (str. 112)." Zabawna konkluzja, w kontekście zaleceń wydawcy. Jak Koziołek Matołek, który "po calutkim szuka świecie tego, co jest całkiem blisko".
176,53 zł
Heiko Bellmann, Pająki
Atlas najważniejszych gatunków krajowych. Piękne zdjęcia małych i bardzo małych stworzeń. Świat, na który nie zwracamy uwagi zrywając pajęczyny na spacerze w lesie czy odkurzając mieszkanie...
17,89 zł
Helena Zaworska, Rozmowa z księdzem Twardowskim
Rozmawiają o dziecięcej wierze, o łasce ufności, o kapłaństwie, o obcowaniu z Bogiem, o miłości, o starości... I o wielu innych sprawach nurtujących wszystkich, którzy myślą o Bogu.
16,44 zł
Helmuth Plessner, Pytanie o conditio humana
Niemiecka antropologia filozoficzna z połowy XX wieku. Jeden ze znajomych Antykwariatu, szczególnie nieprzychylny filozofii niemieckiej w ogóle, a socjologii w szczególe, książkę niniejszą uznawał za jeszcze jeden jałowy wysiłek, by zrozumieć człowieka bez dostrzegania Boga. Jakie to naukowe - powiada: dowodzić tego, co się milcząco przyjęło jako oczywistość - udawać, że się szuka, gdy w istocie odpowiedź została już przyjęta i chodzi jedynie o to, jak sprytnie udać, że jest ona wynikiem "bezzałożeniowego" rozumowania. Ot - machał ręką z rezygnacją - klasyka myśli germańskiej, z judaizmem i protestantyzmem w tle: prolegomena szaleństwa. Znajomy lubi cytować Jana Kaczmarka, twórcę programu "Z socjologią na ty": "znałem jednego socjologa co pracowało jako popychle". Zdaniem znajomego spostrzeżenie to celnie oddaje charakter pracowników "nauk społecznych", widząc w nich ideologów na etatach uniwersyteckich, którzy swoje światopoglądowe uwikłanie (z zasady socjalistyczne w treści i represyjne w formie) zafałszowują tytułami naukowymi. Ileż to było w PRL-u rozpraw o "wyższości sowieckiego socjalizmu", jaki zapracowany był (stworzony za Gierka) "Komitet Polska 2000", który zapewniał ciepłe posadki niezliczonym "ekonomistom", "socjologom", "filozofom", "psychologom", a którzy - jeszcze w latach 80-tych XX wieku! - głosili nieuchronne zwycięstwo sowieckiego "systemu społeczno-gospodarczego"... To, co wówczas 'tworzono" nie warte było papieru na jakim pisano i drukowano te "naukowe" dyrdymały. Tak było, jest i będzie, bo "nauki społeczne" są - ze swej istoty - działaniem służalczym. Wystarczy nauczyć się pewnej gwary zawodowej, wystarczy przywoływać parę nazwisk i pieniądz popłynie szerokim strumieniem... . Nauka społeczna - zawód jaka każdy inny?
16,34 zł
Helmuth Plessner, Władza a natura ludzka, Esej o antropologii światopoglądu historycznego
Antropologia filozoficzna u swego zarania.
37,83 zł
Henri Bergson, Dwa źródła moralności i religii
26,30 zł
Henri Bergson, Śmiech
Esej o komizmie. Taki podtytuł. Są dwa główne rodzaje teorii: pierwsza poprzedza praktykę, jest instrukcją mówiącą co należy zrobić, żeby osiągnąć zamierzony efekt. Taką teorią nie jest oczywiście rozprawa Bergsona. Nie nauczy ona co zrobić, żeby się śmiać lub rozśmieszać. Ponurak nie dowie się co ma robić, by wybuchać śmiechem, ani jak innych rozśmieszać. Również twórca kabaretu czy komedii nie będzie miał żadnego pożytku z dywagacji francuskiego filozofa. Drugi rodzaj teorii jest refleksją tłumaczącą, wyjaśniającą, a nie instruującą. Teorie takie mówią dlaczego jakieś zjawisko ma miejsce, dlaczego jakieś zdarzenie zaszło bądź zachodzi, jakie były przyczyny. Taka teoria może mieć walor praktyczny, ale nie musi. Jak dziełko Bergsona. Paradoks: esej o komizmie Bergsona, choć dotyczy rzeczy niezwykle życiowej i jak najbardziej fundamentalnej dla kondycji ludzkiej - śmiechu - jest całkowicie pozbawionym praktycznego zastosowania, a więc "nieżyciowym" rozważaniem. Czy to nie jest jedna z cech filozofii? Mianowicie zdolność do takiego "zajęcia się życiem", że traci ono wszelkie oznaki życia, że traci ono - by tak rzec - "pęd życiowy"?
16,39 zł
Henri Brunel, Rozmyślania Zen na każdy dzień roku
Jak w tytule: autor dopisał do każdego dnia roku jaką refleksję związaną z Zen.
16,61 zł
Henri Brunel, Uśmiech Buddy, Humor zen
Opowieści i haiku, w których przejawia się humor zen, wraz z komentarzem.
36,54 zł
Henri J. M. Nouwen, Spotkania z Mertonem
Tym razem książka nie Mertona, ale o Mertonie - rzecz jasna pełna podziwu. Na stronie 49 cytat przypominający, że Mertonowi uwagę na mistyczną tradycję chrześcijaństwa ('Wyznania św. Augustyna', 'Naśladowanie Chrystusa') zwrócił hinduski mnich. Polska literatura dla dzieci też zna takiego bohatera, który po calutkim szukał świecie, tego co jest bardzo blisko...
13,99 zł
Henri Michaux, Niejaki Piórko
Słynne 14 surrealistycznych krótkich poematów prozą, napisanych w latach 1930 - 1936 i tak jak te lata ponurych. Bezsens, w celu złagodzenia wrażenia najprawdopodobniej, nazywa się humour noir.
11,38 zł
Henry Kissinger, Dyplomacja
Henry Kissinger przedstawia na prawie 1000 (!) stronach swoją wizję świata i polityki.
148,75 zł
Henry Purcell, Album per pianoforte / clavicembalo, ed. Jan Drath, nuty
Dwanaście utworów wybranych z pierwszego kompletnego wydania dzieł harpsichordowych Henry Purcella pod redakcją Howarda Fergusona, opublikowanego w Londynie w 1964 r., stanowiącego - jak pisze autor opracowania - jedyny autentyczny tekst zgodny z dzisiejszymi wymogami nauki.
Koszyk
34,92 zł