Wyszukiwarka
Zaloguj się
O. Jacek Salij, Szukającym drogi
0
Opis
O. Jacek Salij OP, Szukającym drogi.
Zbiór artykułów z czasopisma "W drodze" - odpowiedzi na listy czytelników. Tak rodziła się nowa religia. Protestantyzacja katolicyzmu rozpoczyna swą "wędrówkę przez serca". Już nie hartowała się stal w walce o cnoty, ale kształtował się miękki wosk pobłażliwości - tak kształcił się narybek wyznawców dostosowującej się do świata religii "dobroludzizmu". Rodzi się "nauczanie" posoborowej sekty ekumenicznej: karkołomna mieszanina elementów tradycyjnego nauczania Kościoła (autor pamięta jeszcze wiele z tego nauczania) i modernizmu w służbie dobrego samopoczucia wiernych, "towarzyszenia" i "pochylania się". Najważniejsze, żeby nikogo nie urazić, nie straszyć, bo przestaną przychodzić do kościoła - a nikt nie może czuć się odrzuconym. "Pokój, jaki daje świat" - zdaje się być główną troską ekumenicznej religii. Więc zamiast nauczać tego, czego nauczał Kościół zawsze, zamiast wymagać - od pogrążonych w grzechach - zmiany życia, nawracania się, czytelnik otrzyma współczujące psychologizowanie, bardzo oszczędne, subtelne, wielce "kulturalne", nauczanie o grzechu oraz o wieczności. "Nowoczesny" Kościół zamiast być znakiem sprzeciwu wobec świata, zgodził się żeby to świat był znakiem sprzeciwu wobec Kościoła i uniżenie prosi, by świat wybaczył mu, że tak nieporadnie się do świata dostosowuje. Sprawy ostateczne, które powinny być podstawowym życiowym drogowskazem, czyli śmierć, Sąd Boży, Niebo, albo Piekło, gubią się w naturalistycznych "pełnych zrozumienia dla skomplikowanej sytuacji współczesnego człowieka" dywagacjach. Smutne świadectwo kształtowania się "religii człowieka". Wierny posoborowej sekty zamiast mobilizowania do walki o zbawienie duszy nauczany jest o "samorealizacji" jako... efekcie "dźwigania krzyża"! Szukającym drogi posoborowie wskazuje bezdroża i manowce. Tylko, że to nie jest zabawa, a zwiedzenie może mieć tragiczne konsekwencje zarówno dla zwiedzionego, jak i dla zwodzącego: wszak stawką jest życie wieczne, czyli zbawienie, albo potępienie.
Księgarnia Świętego Wojciecha, Poznań 1982. Stron 242. Okładka kartonowa. Stan bardzo dobry, ale papier już całkowicie stracił swoją biel.
Koszyk