Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Jiri Malasek. Nostalgicky klavir, Piano In Nostalgia. Płyta winylowa
Oto różnica między pop-kulturą europejską, a "kulturą" amerykańską/usraelską. W Czechach Jiri Malasek, gdzieś w Europie Richard Clayderman, czy Ennio Morricone, a w USraelu kwintesencja złego smaku, upierścieniony i obwieszony niemęską biżuterią Liberace, kapłan kiczu i braku gustu. Niby instrument ten sam, ale jakże inne rozumienie muzyki lekkiej. Liberace był jeszcze jednym dowodem, że mocarstwo za Wielką Wodą nigdy nie miało kultury, tylko pretensjonalny i niesmaczny, a często wulgarny i odrażający show-bussines. Nagrania Malaska to doskonała muzyka do sentymentalnej "prywatki w stylu vintage", jako podkład do najbardziej "uczuciowych" tanecznych "momentów". A jeśli ktoś unika tego rodzaju rozrywek, to przecież zawsze można wykorzystać nagrania z płyty jako "elevator music" (oczywiście to jest propozycja dla tych, którzy mają w swojej willi lub bliźniaku windę).
Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów
Historia potęgi i wolności, które dzisiaj, dla współczesnych, skarłowaciałych "obywateli Europy", zszarzałych urzędników i zestresowanych "kredytobiorców", spędzających życie na wegetacji przed monitorem, zdają się być bajką. Był taki naród i takie państwo, gdzie wolność ceniono ponad życie i gdzie wolni i równi obywatele mówili do siebie "panie bracie". Kraj bez "diuków", "hrabiów", "vicehrabiów" i czegoś tam jeszcze. Każdy, kto nosił szablę przy boku był u siebie panem, "sobiepanem". "Szlachcic na zagrodzie...". Ale nad czym tu dumać, było, minęło. I kiedy wolność zaczęła kundleć w samowolę, a szlachectwo rakowacieć w jaśniepaństwo zabrakło siły, by stawić czoła otępiałym Germanom i zdziczałym Azjatom. Bo czymże jest dla nich wolność, jak nie pogardy godnym znakiem bożego dziecięctwa? Germanie i Azjaci, Europa i Azja, Zachód i Wschód - kultury, w których wolność pojmowana jest w istocie jako oznaka słabości. Nie może być inaczej, gdyż dla nich "wolność" oznacza "rozumne podporządkowanie się konieczności": czyli albo władzy absolutnej, w której król przestaje być pomazańcem, a staje się bogiem, albo wszechmocnemu, absolutnemu (pruskiemu) państwu, które nadworna filozofia każe czcić jako emanację absolutu. A zatem jeszcze jedna książka, która próbuje opisać i zrozumieć rzecz, której w istocie ani objąć, ani pojąć niepodobna. Ale jak napisana! Warta przeczytania dla języka i dla wysiłku uczynionego w próbie uchwycenia nieuchwytnego.
Anna Świderkówna, Prawie wszystko o Biblii
Najbardziej ascetyczne wydanie Biblii, czyli sam tekst, bez jakichkolwiek komentarzy, przypisów, itp. liczy prawie 1352 strony. Natomiast książka, którą prezentujemy, i która mówi "prawie wszystko o Biblii" liczy tych stron o przeszło 1000 mniej, bo zaledwie 327. Nic nie sugerujemy, tylko zestawiliśmy liczbę stron...
Władimir Erman, Eduard Tiomkin, Mity starożytnych Indii
PRL-owskie wydanie przetłumaczonej z rosyjskiego, a wydanej w Związku Sowieckim i napisanej przez autorów o "yevreyskiej" tradycji, rozprawy o indyjskich mitach. To się nazywa multi-kulti!
Jan Kanty Pawluśkiewicz, Leszek Aleksander Moczulski, Radość miłosierdzia, płyta CD
Patetyczna i głośna (czasem nawet bardzo głośna) akademia na cześć. Podniosły temat ma przysłonić gorzką i wstydliwą prawdę o bezwstydnej wręcz komercjalizacji "Papieża Polaka" (jedyny papież, przy którym wymienia się jego narodowość). Cudowna okazja do zarabiania pieniędzy - kult JP II. Bo oto (jak pisze na okładce wydawca) mamy "utwór zamówiony przez Filharmonię Poznańską z okazji 30.rocznicy wyboru Kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową". Przeszło setka wykonawców (ich lista, tzn. lista płac, robi wrażenie), kilkudziesięciu sponsorów. Jest bardzo górnie i podniośle. Przesłanie twórców otwierające album też jest ponadczasowe (tzn. można zastąpić podmiot panegiryku dowolnym innym adresatem, nawet Leninem, i będzie równie pięknie i podniośle). The show must go on...
Anna Poppek, Mój ulubiony święty
Święty żywot nie znaczy nudny. Przeciwnie: świętość, to efekt życia pełnego ognia, walki, bohaterstwa. Wszak "nie pokój wam przyniosłem, ale miecz". Zatem jeśli chcesz w życiu stworzyć lub zdobyć coś dobrego, to musisz o to walczyć - chyba nie ma lepszego przesłania dla dzieci. Walcz o dobro. Ale jak? Po pierwsze nie ulegaj złu. A jeśli już uległeś? To walcz, by je porzucić, walcz o swoją wolność. I pomagaj w tym innym. Wspieraj modlitwą, postem (wyrzeczeniem), jałmużną (poświęceniem, oddaniem czegoś swojego). Prawdziwe dobro i prawdziwe szczęście są owocem walki, a nie nagrodą za uleganie lenistwu i złu. W książce o swoich ulubionych świętych opowiadają dzieciom "celebryci" Kościoła. A swoją drogą ciekawe: kto z nich będzie świętym?
Gerald Messadie, 120 odkryć które zmieniły świat. Leksykon
Od "Aberracja światła gwiazd stałych" do "Znieczulenie". Trzeci tom z serii Vademecum. Dwa pozostałe: "Najsłynniejsze dzieła muzyki światowej" i "Najsłynniejsze powieści literatury światowej".
Asterix w Brytanii, kaseta VHS
Ekipa na dopalaczach przekracza Kanał, co dowodzi, że od starożytności nie ma takiej granicy i przeszkody, która zatrzymałaby prywatny eksport "dających (bardzo) pozytywną energię" substancji. W sumie zawsze to samo: osiłki na dopingu bijatyką rozwiązują każdy problem.
Becaud Olympia
Słynny koncert słynnego piosenkarza w słynnej sali koncertowej w słynnym mieście. W sumie cztery całkiem niezłe powody by słuchać tej płyty (oczywiście dla miłośników piosenki francuskiej).
26,31 zł
Johann Christian Bach, Symphonies Concertantes Vol. 5
Piąta płyta z cyklu Symfonii Koncertujących Johanna Christiana Bacha nagranego przez orkiestrę The Hanover Band. Nazwa orkiestry wykonującej muzykę klasyczną na instrumentach z epoki bardzo "inkluzywna", "ponad podziałami" epok - tak mogłaby się nazywać równie dobrze orkiestra swingowa, big-band. Zapowiedź radiowa typu: "a teraz wysłuchamy „In the Mood, gra The Hanover Band" nie byłaby takim zaskoczeniem, jak zapowiedź głosząca, że np. „Moonlight Serenade” wykona Maurizio Pollini z towarzyszeniem Wiener Philharmoniker". Ale do rzeczy: na płycie trzy symfonie o numerach katalogowych: C 36a, C 39 i C 40. Solidne, stylowe nagranie.
Koszyk