Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Aardvark, płyta CD
Płyta legenda - obowiązkowa pozycja w płytotece rockowej. "Aardvark", brytyjski rok progresywny z 1970 roku. Legendarne nagranie zespołu, który swoją muzykę tworzył bez gitary (co praktykowało w owym czasie kilka progresywnych grup, z Rare Bird na czele), z niezwykłym bogactwem instrumentów klawiszowych, perkusyjnych i fletu. Płyta CD, wydanie kolekcjonerskie, japońskie z 1990 roku, ze wszystkim wkładkami i nakładkami.
Wiech, Skarby w spodniach
Wiech, którego by nie było, gdyby nie Robert Stiller. To on, w przedwojennych, anonimowych tekstach z ostatniej strony "mgnienia codzienności" (cóż za trafne określenie gazety codziennej!), rozpoznał pióro Mistrza.
Samolot torpedowy TBD "Dewastator", skala 1:33, Mały Modelarz 2/91
Bardzo ładnie opracowany i wykreślony model - oczywiście, jak na ówczesne standardy i możliwości Małego Modelarza. Niestety, ten wyjątkowo zaprojektowany model wydrukowano na lichym papierze - cóż, nie ma doskonałości na tym świecie.
RC Przegląd Modelarski nr 3/2010 (52)
Minęło kilkanaście lat od ukazania się tego numeru, internet zdaje się być kopalnią wiedzy wszelkiej, a jednak pismo zawiera informacje i porady, których nie sposób nie docenić, i których - co ważniejsze - nie sposób znaleźć gdzie indziej. Jeszcze jeden dowód na to, że istnieje życie poza internetem. I - prawdę powiedziawszy - istnieje tylko poza nim (jak ktoś potrzebuje innego dowodu, to niech pomyśli, co zrobi, kiedy np. rozboli go ząb: poszuka "aplikacji", czy dentysty?).
Francois Villon, Oeuvres
Dzieła w oryginale (oczywiście avec la traduction en francais moderne par Andre Lanly), choć wydane przez sowieckie wydawnictwo. Oeuvres, czyli: Le Lais, Le Testament oraz Poesies Diverses.
Lokomotywa spalinowa T448p, skala 1:45, ADW MODEL 5/2010 Nr 21
Polski wariant czeskiej lokomotywy (w latach 1977-1989 do PRL-u sprowadzono 161 sztuk różniących się nieco rozwiązaniami technicznymi). Model w barwach jakiegoś, już zresztą nieistniejącego, holdingu z Zabrza. Pamiątka po polskim górnictwie, które - z racji konkurencyjności dla górnictwa "naszych zachodnich sąsiadów" - zostało przez usłużnych przywódców "wolnej Polski" zdewastowane (oczywiście zrobili to powodowani troską o "ochronę klimatu", a że - przy okazji - sami na tym zarobili? No cóż, nikt nie pracuje za darmo, zwłaszcza nasi "umiłowani przywódcy").
Tex. Profondo Sud
Dziki zachód po włosku. Spaghetti komiks?
REX 5000, Wearable Information Accessory
REX 5000 - Wearable Information Accessory, czyli miniaturowa elektronika osobista z ery przed-smartfonowej. Kalendarz, notatnik, zegar, itp. - wszystko w małej, poręcznej formie i w skórzanym etui. Skonstruowany do współpracy z komputerem poprzez gniazdo karty PC lub przez stację dokującą. Absolutny zabytek - wszak każdy, współczesny telefon, nawet zegarek, pełni takie funkcje - ale zabytkowy organizator osobisty ma jedną, zdecydowana przewagę: gwarantuje całkowitą prywatność. Nie łącząc się z internetem i zasilany przez zwykłe, powszechnie dostępne baterie zapewnia absolutną ochronę danych - rzecz, która stała się fikcją w dobie smartfonowej.
Halina Rudnicka, Uczniowie Spartakusa
Lektura. Starożytność dla młodzieży, więc bez dosadności cielesnej (w miłości i w walce). Z tego punktu widzenia książka bardzo tradycyjna, albo - może już? - bardzo awangardowa.
Ignaz Pleyel, Symhonies in B flat and G, Flute Concerto in C, płyta CD
Wykonawcy: Sinfonia Finlandia Jyvaskyla. Patrick Gallois dyryguje i gra na flecie.
Koszyk