Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Jacek Kaczmarski, Krzyk, kaseta magnetofonowa
Płyta/kaseta, której miało nie być. Nagrania, zrobione tuż przed stanem wojennym, niemal cudem, ale w zasadzie dużym bezimiennym sprytem, zostały uratowane przed zniszczeniem. Polskie Nagrania przywróciły je do życia po dziewięciu latach podziemnego utajnienia - oczywiście w pojawiły się w tym czasie nieoficjalne kasety (wydawane "bez wiedzy i zgody autora", jednakże z zyskiem dla "niezależnych", "konspiracyjnych" wydawców), ale prezentowana kaseta jest pierwszym oficjalnym wydaniem.
Stanisław Klimaszewski MIC, Bóg i wiara w przykładach i anegdotach
Słowa świętych, a obok cytaty z heretyków, bluźnierców, pogan, a nawet dewiantów. Coś jak szyderczy "Złoty łańcuch" św. Tomasza, bo upleciony zgodnie z "nakazami współczesności": by dostosować rzeczywistość nadprzyrodzoną do świata. Coraz słabiej brzmi u wyznawców posoborowej nauki, że "królestwo Moje nie z tego świata" - "Jam zwyciężył świat". W imię "ekumenizmu" zakrywana jest prawda, że "świat, to przestrzeń publiczna wroga Bogu". Książka może sprawić wrażenie chaotycznej zbieraniny, której jedynym celem jest uzasadnienie modernistycznego przymusu, by uznawać wszystkie poglądy religijne za równoważne (oczywiście z wyjątkiem tradycji katolickiej, która ma być zakazana). Każdy pogląd jest dopuszczalny, nie ma prawdy, nie ma fałszu. A zatem: co jest? Wygląda tak, jakby główną troską "kościoła nowego adwentu" było wykręcenie się od obowiązków, jakie nałożył na swych uczniów Jezus Chrystus. Oto bowiem ogromny wysiłek wkłada posoborowy Kościół w to, aby zapoznać i zakryć przed wiernymi Boże nakazy, które wymagają od nich jednoznacznego oddzielania prawdy od fałszu i wytrwałego służenia prawdzie - bezwzględnie i do końca ("niech mowa wasza będzie: Tak, tak; nie, nie", "Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie"). Hierarchowie, którzy przyjęli posoborową doktrynę, jak kapłani oskarżani przez Jezusa Chrystusa, odwracają się od niego (czym innym jest stanięcie placami do tabernakulum?) i, aby zakryć swoje przejście na stronę "świata", zmuszają wiernych, by ci nabrali przekonania, że w zasadzie powinni, jeśli nie wstydzić się swej wiary, to przynajmniej "taktownie" zachować ją jako sprawę czysto prywatną - prywatne "uczucie". Tylko co począć z nakazem Zbawiciela, by jego uczniowie nawracali "błądzących w ciemności": pogan, żydów, heretyków,... ("Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody")? Oto religijny ewenement w dziejach świata: posoborowa religia, która uczy, że inne religie są równie dobre, a nawet czasem lepsze! Tylko po co komu taka religia? Jaki sens ma religia, która sama siebie neguje? A sprawa nie jest błaha, bo tu nie chodzi o te, czy inne poglądy, tylko o to - jak to ujął O. Bonawentura - "czy się będzie zbawionym, czy potępionym". Co prawda nowoczesna religia, ustami "kapłanów nowej ewangelizacji i miłosierdzia" naucza, że nikt nie będzie potępiony, bo "piekła nie ma", ale chyba roztropniej przyjąć jednak naukę, którą Kościół głosił przez dwa tysiące lat i przypomnieć słowa Syna Bożego, że "tego, kto się mnie wyprze przed ludźmi, i ja się wyprę przed moim Ojcem, który jest w niebie", szczególnie zwracając uwagę piewców "ekumenicznego" dogmatu o wszechogarniającym i bezwarunkowym miłosierdziu na następujące zaraz potem słowa Zbawiciela: "Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem i córkę z jej matką, a synową z teściową. I nieprzyjaciółmi człowieka będą jego domownicy. Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godny. I kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godny. Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za mną, nie jest mnie godny. Kto znajdzie swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał." (Mat.10:32-42). Zaiste: to nie jest sprawa "poglądów" i "wolności sumienia" - tu chodzi o życie. Życie wieczne. Z Bogiem lub w potępieniu.
Faller 96/97, katalog
Katalog wydany z okazji 50-lecia Fallera (1946 - 1996).
Stanisław Dzięciołowski, Parlament Polski Podziemnej 1939-1945
Tragiczne złudzenie: "Parlament Polski Podziemnej". Wojna trwa, a Polacy toczą chochole, polityczne spory, snują plany i nie chcą przyjąć do wiadomości, że już wszystko zostało ustalone zupełnie gdzie indziej, że sojusznicy, za których interesy i politykę oddały życie miliony Polaków, zdradzili Polskę w sposób tak podły, na jaki zdobyć się mogą tylko "elity" Waszyngtonu i Londynu. Sprzedana Moskwie Polska miała się jedynie wykrwawiać i wykrwawiła się: na frontach i w kraju, w Powstaniu Warszawskim i w beznadziejnej walce - agonii militarnej - trwającej jeszcze długie lata po II wojnie. Ale ciągle miała "parlament". Polski parlamentaryzm: jedno wielkie, trwające już kilka wieków, oszustwo. Teatr "bezpardonowej walki politycznej", a decyzje - jak zawsze - zapadają gdzie indziej: w Moskwie, Berlinie, Londynie, Paryżu, Waszyngtonie, Brukseli. Wieki mijają, ale "sojusznicy" niezmiennie mają jeden cel: robić swoje i zarobić swoje. Z Polską, czy bez Polski. Whatever - jak by powiedział, w przypływie szczerości, nasz najnowszy Wielki Sojusznik. A "Sejm", jak zawsze, powie "tak".
Cream, Sunshine of Your Love, płyta DVD
Eric Clapton, Ginger Baker i Jack Bruce sfilmowani i nagrani w czasie koncertów: w Londynie w 1967 i 1968 roku (Sunshine Of Your Love, White Room, Crossroads, I'm So Glad, Spoonful), w czasie występu telewizyjnego w 1968 roku (Sunshine of Your Love) oraz w czasie występu The Hall Of Fame, L.A., 1993 (Born Under A Bad Sign, Crossroads, Sunshine Of Your Love). Z legendarnej trójki został już tylko Eric Clapton...
Wóz strażacki. Ambulans. Samochód policyjny. Modele kartonowe Betexa
Trzy proste modele kartonowe. Proste, ale nie tandetne. Opracowane komputerowo i łatwe do sklejenia. Doskonałe pomoce dla zainteresowania dziecka modelarstwem kartonowym, a także techniką. Wystarczy jeden jesienny, albo zimowy wieczór. Oczywiście na wiosnę, albo w lato też można bawić się nożyczkami i klejem, ale wtedy jest tyle innych, ciekawych zajęć na dworze. A co robić, kiedy dni krótkie? Doskonała okazja, by spędzić parę godzin normalnie, po ludzku, a nie ze smartfonami.
Michael W. Perry, Klucz do Tolkiena
Podtytuł brzmi: "Chronologia i komentarz do Władcy Pierścieni" i książka tym właśnie jest. Jest tolkienowską encyklopedią. Autor opisuje postacie, ich wzajemne związki, analizuje zdarzenia i przedstawia ich tło, zestawia daty, a także przeprowadza analizę literacką oraz interpretacje symboliczne. Podobno napisał wszystko, co miłośnik Tolkiena wiedzieć powinien i co wiedzieć chciałby. Wydawnictwo jest przekonane, że "Klucz..." jest obowiązkowym uzupełnieniem powieści.
Tytus Romek i A'Tomek, Złota księga przygód VI, 2'2005
Tytus Romek i A'Tomek, Złota księga przygód VI, czyli: Tytus kierowcą (pierwotna "Księga II"), Tytus plastykiem ("Księga XVIII") i Tytus aktorem ("Księga XIX"). Na stronie 108 słynne "idiotyczne i niepraktyczne schody do nikąd" :)
Wolfgang Amadeus Mozart, Don Giovanni, płyta DVD
Cała opera na DVD. Wykonawcy: Thomas Allen, Ferrucio Furlanetto, Caroll Vaness, Andrea Rost, Matthias Holle. Gurzenich Orchester Cologne, dyrygent - James Conlon. Dzięki napisom osoby, które nie władają językiem włoskim (ale znają przynajmniej jeden z 4 innych języków), mogą śledzić akcję w najdrobniejszych szczegółach.
Monografia Gloster Meteor F Mk. I. / Model Fan 9-2001
Pismo modelarskie, którego głównym tematem jest Gloster Meteor. Opracowanie monograficzne, oprócz opisu samolotu i porad modelarskich, zawiera plany w skali 1:72. W numerze również inne artykuły - wszystkie wymienione na okładce i w spisie treści (m.in. czołg T-70, samoloty RWD 10, Hawker Sea Hawk, Zero, Arado Ar 96B, Albatros C.V,...).
Koszyk
34,92 zł