Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Dagmara Świda, Office English, książka z kasetą magnetofonową
Podręcznik (z kasetą) do nauki komunikacji biznesowej po angielsku (jak się komunikować, co komunikować i z kim) dla pracowników biurowych, jak i dla biznesmenów. Książka i kaseta powstały w erze przed-smartfonowej, ale to nie ma większego znaczenia, bo akurat ten kanał komunikacji może opanować każdy bez większego trudu i bez specjalnych ćwiczeń.
Boris Tchaikovsky, Andersen Fairy Tales, Four Preludes for Chamber Orchestra, płyta CD Naxos 8.572400
"Andersen Fairy Tales, Four Preludes for Chamber Orchestra": bajki dla dzieci opowiedziane dźwiękami przez rosyjskiego, XX-wiecznego kompozytora
Christmas Eve
Autorski plakat świąteczny, idealny na drobny a niepowtarzalny upominek.
Raymond Chandler, The Long Good-Bye
Błyskotliwość Marlowe'a w oryginale - dla tych, którym nie trzeba tłumaczyć (żeby zrozumieli).
RWD-5BIS. Latający samolot na uwięzi. Super Model Kartonowy 3/2000
Samolot, o którym nie tylko nie trzeba, ale chyba nawet nie warto nic pisać. Bo kto, z miłośników polskiego lotnictwa, nie zna tego samolotu i jego historii? Dodamy tylko, że kartonowy model zaprojektowano jako "latający samolot na uwięzi". Tak głosi okładka, ale czy model będzie latał tego nie wiemy, nie próbowaliśmy. (Na ostatniej stronie okładki jest informacja o prowadzonej przez EAA budowie repliki samolotu RWD-5. Replikę zbudowano, sami dołożyliśmy znaczną cegiełkę ("złota cegiełka"), a potem... Szkoda słów: w sprawozdaniach z budowy repliki naszą wpłatę pomniejszono wielokrotnie, na oglądanie oblotu musieliśmy się wprosić i wbijać, w ramach rekompensaty obiecano nam jakiś lot, do którego jednak nie doszło, bo nie... . Szkoda słów. W każdym razie oduczyliśmy się brania udziału w zbiórkach pieniężnych prowadzonych przez "entuzjastów", "miłośników", "aktywistów", "ludzi o złotych sercach", itp. Zwłaszcza, że jest przecież tyle innych możliwości pomocy naprawdę potrzebującym).
Trapeze, Medusa, płyta CD
Płyta nagrana w 1970 roku, CD z 1994 roku. Hard rock w pełnym rozkwicie.
Ewa chce spać, film DVD
Film z 1957 roku. Skończył się socrealizm, ale każdy przy zdrowych zmysłach wiedział, że to nie znaczy, że zaczyna się realizm. Jeszcze jedna groteska, która dzieje się nigdzie, czyli w...
Montrose, Original Album Series, 5 płyt CD
Pięć płyt w jednym pudełku: Montrose (wydana w 1973 roku), Paper Money (1974), Warner Bros Presents Montrose! (1975), Jump On It (1976) i Open Fire (1978).
Naukowcy władzy, władza naukowcom. Studia pod redakcją Piotra Franaszka
Wydawca przedstawia książkę fragmentem wstępu autora: "Seria „Dziennikarze – Twórcy – Naukowcy” podejmuje niezwykle interesujący temat funkcjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym. W okresie PRL zarówno szkoły wyższe, jak i instytucje badawcze stały się obiektem intensywnej penetracji przez aparat bezpieczeństwa. Służba Bezpieczeństwa kontrolowała lub – jak określano w jej żargonie – „ochraniała” te instytucje tak pod względem ich funkcjonowania jako placówek naukowo-dydaktycznych, jak i od strony ideologicznej, czyli postaw i głoszonych poglądów oraz działalności organizacji, zarówno tych usankcjonowanych przez komunistyczne władze, jak i nieformalnych czy nielegalnych. Problemy te nabierały szczególnego znaczenia w środowisku akademickim, którego istotną i „groźną” część – oprócz pracowników naukowo-badawczych i administracyjnych – stanowili studenci, szczególnie podatni na nowe idee i konspirujący przeciwko władzy ludowej."
17,60 zł
Boogie Blues, Women Sing & Play Boogie Woogie, płyta winylowa
Szesnaście nagrań z lat 1930 - 1961. Płycie towarzyszy (nie zmieścił się na okładce, więc dołączono nawet wkładkę) przetłumaczony z angielskiego obszerny tekst, w zasadzie propagandowo-feministyczny bełkot, ale przecież nie trzeba go czytać, żeby posłuchać muzyki. Znajomy Antykwariatu mówi, że Amerykanie nie mają kultury, tylko show-biznes. Ile jest prawdy w takim spostrzeżeniu, o tym świadczy m.in. doskonale niniejsze wydawnictwo: patrzenie na wszystko przez pryzmat płci jest tak obce polskiej tradycji (przynajmniej było) że opisywanie świata w tych kategoriach musi budzić w polskim czytelniku silne poczucie bezsensu. Tym bardziej, że np. rytualnym uwagom o pomijaniu kobiet przez mężczyzn towarzyszą na płycie opisy nagrań, w których zawsze jest podane nazwisko wykonawczyni, natomiast skład muzyków, mężczyzn, z zespołu bywa określany jako... "nieznany". Zaiste, doskonały dowód na dominację mężczyzn i "pomijanie zawsze kobiet". (Ale czego się spodziewać, po obowiązkowej ideologii amerykańskiej, skoro nawet jeden z senatorów skończył swoje przemówienie wezwaniem: "amen" i, by zadowolić bożka poprawności i głupoty, dodał... "awomen":)) Boogie Blues - fizjologiczna strona muzyki.
Koszyk