Joseph Telushkin, Humor żydowski.

Joseph Telushkin, Humor żydowski.jpg
  • nowość
Dostępność: dostępny
Cena: 123,20 zł

Cena regularna:

123.20
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

Joseph Telushkin, Humor żydowski. Co najlepsze dowcipy i facecje żydowskie mówią o Żydach? Przełożyła z angielskiego Ewa Westwalewicz-Mogilska.

Tytuł wprowadza w błąd, bo książka opisuje tylko pewne, specyficzne zjawisko, charakterystyczne dla nowożytnego judaizmu rabinicznego. A że powstała w USraelu, to dodatkowo autor żenująco podporządkowuje się ideologii poprawności politycznej. Z tyłu książki, która przedstawia oczywisty, przygnębiający stan ducha, w jakim żyją ci, którzy czują jakiś pozytywny związek z tymi, którzy 2000 lat temu wystąpili przeciw swojemu Bogu, wydawca reklamuje publikację następującą dykteryjką: "Rzecz dzieje się w latach dwudziestych XX wieku. Pewien Żyd z małego miasteczka jedzie do Warszawy. Po powrocie opowiada przyjacielowi: 'Poznałem tam Żyda, który dorastał w jesziwie i potrafił cytować fragmenty Talmudu. Poznałem Żyda, który jest właścicielem dużego sklepu z odzieżą i zatrudnia wielu subiektów. I poznałem Żyda, który jest żarliwym komunistą'. 'I co w tym dziwnego? - pyta przyjaciel - Warszawa to duże miasto. Musi tam być z milion Żydów.' 'Nic nie rozumiesz. To był ten sam Żyd'." Trudno chyba o celniejszą charakterystykę tej nacji: jako wyznawcy talmudycznego, rabinicznego judaizmu widzą w gojach coś pośredniego między prawdziwymi ludźmi (czyli nimi samymi) a zwierzętami, więc bez skrupułów mogą poddawać gojów kapitalistycznemu wyzyskowi. Jednocześnie, by utrzymać trwale dominację ekonomiczną, czyli by zagwarantować sobie bezpieczne bogacenie się, muszą również zapewnić sobie dominację polityczną, do czego oczywiście najlepiej nadaje się komunizm, jako dyktatura mniejszości nad większością. Komunizm, żydowski wynalazek w teorii (Marks) i w praktyce (prawie wszyscy "przywódcy" sowieckiej rewolucji), to najdoskonalsza forma zniewalania, bo niewolnicy są przekonani, że poświęcają swoją wolność dla większego dobra (jakiejś przyszłej, enigmatycznej "prawdziwej wolności"). A jeśli tylko któryś niewolnik zacznie się buntować, to przecież zawsze można go oskarżyć o "antysejsmityzm", co jak odkryli w 2026 roku zastrachani, pogubieni i małego ducha purpuraci polskiego "epidiaskopu", jest grzechem i to najstraszniejszym ze strasznych. I chyba już jedynym - wszak wszystko, co kiedyś było grzechem, współcześnie nazywają "skłonnością", której trzeba "towarzyszyć" - ot, taka nowomowa ekumenicznej sekty posoborowej (no, ale skoro - jak sami nauczają - piekło jest puste, a Bóg umarł, został przecież zabity 2000 lat temu, to co z tego? Hulaj dusza...). Ale do rzeczy: rabiniczny, wisielczy humor jako jedyny ratunek przed świadomością zatracenia. Bo cóż innego pozostaje, jeśli odrzuca się "prawdę, drogę i życie"? (J 14,6).

BELLONA, Warszawa 2010 (wydawnictwo jest spadkobiercą Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej - ciekawa oferta wydawnicza po "przekształceniu własnościowym"). Stron 264. Okładka miękka. Stan dobry.

Produkty powiązane

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl