Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Locke, Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego, tom I i II
Spójrzmy na wszystko z najprostszego, ekonomicznego punktu widzenia (Lock na pewno pochwaliłby takie zdroworozsądkowe podejście): w obu tomach mamy 1187 stron (jedna strona za ok. 16 groszy). Jeśli dziennie można przeczytać, no powiedzmy, 20 stron (ze zrozumieniem), to lektury starczy na dwa miesiące. Jeśli odliczymy święta, niedziele i dni, kiedy pada się z nóg, to nawet na trzy. A zatem dociekliwy miłośnik liberalizmu i empiryzmu za jedyne trzy złote z groszami dziennie może mieć uciechy na - około - kwartał. Taniocha. Tyle frajdy za takie marne grosze! Pozostaje problem, co zrobić z pozostałą częścią roku, ale rozwiązanie tak postawionej kwestii wykracza poza ramy ekonomii (niestety - również często poza ramy zdrowego rozsądku). Oczywiście, jeśli jednak cena za przyjemności dostarczane przez Locke'a wyda się komuś zbyt wysoka, to polecamy Marksa (3 grosze za stronę), albo Bacona (rekordzista: 1 grosz za stronę, chyba taniej już nie można). Dla tych natomiast, którzy pragną pozostać w krainie luksusowych rozrywek intelektualnych proponujemy Smith'a: 14 groszy za stronę. Swoją drogą zastanawiająca zbieżność cenowa. Może niniejszym zestawieniem rozpoczęliśmy nowy rodzaj - bardzo pouczający - filozoficzno-ekonomicznej analizy porównawczej? Np: Marks (3 grosze) tworzy jedną "szkołę" z Bacon'em (1 grosz). Historia filozofii na nowo pisana?
IL-2M Flying Tank, Scale 1:72, Toko No 132, model plastikowy
Sowiecki samolot z II wojny światowej, a skoro sowiecki, więc nic o nim nie wiadomo na pewno. Podobno najliczniej produkowany samolot wojskowy. I chyba najczęściej zestrzeliwany. Propaganda czyniła z niego "latający czołg", dla niezależnych historyków (również rosyjskich) był jeszcze jedną "latającą trumną Stalina". Propaganda głosiła, że niemieccy żołnierze nazwali go "czarna śmiercią", co było jeszcze jednym kłamstwem rozpowszechnianym przez sowietów - mistrzów dezinformacji. Tak czy inaczej - jest to samolot legenda (bez znaczenia, czy dumna, czy czarna).
Eriugena, Komentarz do Ewangelii Jana
Średniowieczna filozofia - świat, w którego centrum jest Bóg. Przynajmniej myślenie o Nim. Ciągłe balansowanie na granicy niemożliwego i igranie wielkim niebezpieczeństwem - bo, jak to gdzieś wyczytaliśmy, tylko zapomnieliśmy gdzie i u kogo - jeśli filozofia łączy się z religią z takiego mariażu powstać może albo heretycka religia, albo dogmatyczna filozofia. Może, ale przecież nie musi.
Jacek Kaczmarski, Zbigniew Łapiński, Krzyk, płyta CD
Płyta CD z 1999 roku: pierwsze wydanie cyfrowe płyty nagranej w 1981 roku, tuż przed stanem wojennym i wydanej dopiero (na "czarnej płycie") w 1989 roku. Bolesne świadectwo artystycznych przeczuć tłumionych przez powszechne uniesienia i upojenia naiwnymi złudzeniami i jeszcze bardziej naiwnymi nadziejami. Po PRL-u miało nastąpić Królestwo Prawdy i Wolności. Tymczasem "prezydentem wybranym w pierwszych wolnych wyborach" ("wolnych", bo komuniści mieli z góry zagwarantowane miejsca w Sejmie) nie został nikt inny, tylko generał "ludowego wojska polskiego" W. Jaruzelski, dyktator, który wprowadził stan wojenny! Taka to miała być "wolność" - obelga dla rozumu, uczciwości, zdrowego rozsądku, prawdy i sprawiedliwości już u zarania. PRL przepoczwarzył się w bantustan, w kraj trzeciego świata przeżarty korupcją, złodziejstwem i marnotrawstwem chronionym przez państwowe struktury i prowadzonym do katastrofy przez "polityków", będących na utrzymaniu obcych rządów i wielkich korporacji. Korupcja polityczna - odwieczne przekleństwo Rzeczypospolitej. Etatystyczna kolonia, biedna materialnie, bo zadłużona ponad ludzkie wyobrażenie i biedna duchowo, bo tumaniona najbardziej niewyobrażalnymi idiotyzmami i dewiacjami. PRL miał Kaczmarskiego. Post-PRL nie ma nikogo takiego - czy upadek ducha jest aż tak głęboki, że nawet sztuka jest już bezradna?
Encyklopedia Muzyczna PWM, Część biograficzna AB z Suplementem
Tom pierwszy (z suplementem) wielotomowego wydawnictwa, którego wydawanie (wraz z suplementami) wciąż trwa...
Świat Komiksu nr 4, sierpień 1998
Świat Komiksu numer 4 z sierpnia 1998 roku, a w nim: "Sprycjan i Fantazjusz w Nowym Yorku", "W poszukiwaniu odpowiedzi - Dlaczego smoki zawsze strzegą skarbów?", "Fido i Mel", "Valerian - Ambasador cieni, odcinek 3", "Lucky Luke - Daltonowie jadą koleją", "Warunek", "Robin Chód", "Nabuchodinozaur - Czarnobyl moja miłość", "Mały Sprytek", "Kubuś", "Kid Paddle" i wiadomości oraz informacje o wydarzeniach "komiksowych" w Polsce i na świecie, a także próby rysunkowe czytelników.
Jacek Kaczmarski, Krzyk, kaseta magnetofonowa
Płyta/kaseta, której miało nie być. Nagrania, zrobione tuż przed stanem wojennym, niemal cudem, ale w zasadzie dużym bezimiennym sprytem, zostały uratowane przed zniszczeniem. Polskie Nagrania przywróciły je do życia po dziewięciu latach podziemnego utajnienia - oczywiście w pojawiły się w tym czasie nieoficjalne kasety (wydawane "bez wiedzy i zgody autora", jednakże z zyskiem dla "niezależnych", "konspiracyjnych" wydawców), ale prezentowana kaseta jest pierwszym oficjalnym wydaniem.
Mary Shelley's Frankenstein
Mary Shelley's Frankenstein by Leonore Fleischer. Based on Screenplay by Steph Lady and Frank Darabont from Mary Shelley's Novel. With an Afterword by Kenneth Branagh.
Musica Aetatis Copernicanae, Musica Polonica Nicolao Copernico Dedicata, 2 płyty winylowe
Jeszcze jedna "inicjatywa" z okazji obchodów 500-lecia urodzin Mikołaja Kopernika. Obchody były PRL-owskie, a więc organizowane państwowo, a to oznaczało, że w "inicjatywach" brały udział nie tylko różne państwowe organizacje (harcerzom przewodził Sekuła Ireneusz - późniejszy biznesmen i samobójca, który zastrzelił się trzema strzałami w brzuch i jednym w ścianę), ale i państwowe firmy. Polskie Nagrania MUZA wydały m.in. prezentowane dwie płyty: na pierwszej muzyka dawna, współczesna Kopernikowi. Na drugiej muzyka XX-wieczna, Kopernikowi poświęcona.
Ignaz Pleyel, Symhonies in B flat and G, Flute Concerto in C, płyta CD
Wykonawcy: Sinfonia Finlandia Jyvaskyla. Patrick Gallois dyryguje i gra na flecie.
Koszyk
45,03 zł