Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Mewa LWS 3. Nowe Modele, 3 2001
Samolot, jak i jego model (tzn. wydawnictwo, które go opublikowało) są już przeszłością. Wyzwanie dla modelarza, pomimo komputerowego opracowania wycinanki. Wygląd modelu zależy bowiem w głównej mierze od wykonania kabiny - a to jest rzeczywiście sprawdzian umiejętności modelarskich. Tak czy inaczej jeden z ostatnich samolotów stworzonych w wolnej Polsce, a więc rzecz niemal obowiązkowa dla kolekcjonerów i pasjonatów historii polskich skrzydeł.
A. Szklarski, Tomek u źródeł Amazonki, wyd. I masowe
Jest to trzecie wydanie powieści, ale pierwsze wydanie kieszonkowe, czyli - jak to nazwał wydawca - "masowe". Nazwa jest o tyle ciekawa, że w PRL-u w zasadzie wszystkie wydania były "masowe". Wszak nakłady książek wynosiły tysiące, dziesiątki tysięcy, a nawet setki (!) tysięcy egzemplarzy. I nie dotyczy to tylko pism ideologów zbrodniczego ustroju, ale i "normalne" książki były drukowane "masowo" (np. wszystkie tomy z serii "Tomków" wydawano w setkach tysięcy egzemplarzy!). Pojawienie się wydań kieszonkowych było świadectwem, że i do PRL-u dotarła moda na 'pocket booki', 'paperbacki' - książki wydane najmniejszym kosztem, na lichym papierze, w papierowych okładkach, bez ilustracji, które sprzedawano przede wszystkim na dworcach, lotniskach itp. jako lekturę mającą skrócić czas podróży, a więc jako produkty jednorazowego użytku. Zostawiane w wagonach, samolotach, taksówkach, hotelach, wyrzucane do koszy, szły szybko na przemiał. Tak było w kapitalizmie, ale socjalizm twórczo przystosował oszczędnościowy pomysł edytorski, więc choć książki wydawano na gorszym (jeszcze gorszym) papierze, w lichych okładkach i klejono (nie szyto - klejono również oszczędnie, co sprawiało ich rozsypywanie się już w czasie pierwszej lektury), to te PRL-owskie wydania z reguły były po prostu zminiaturyzowanymi wersjami wydań normalnych. Na zachodzie książka oryginalna miała twarde okładki, obwolutę, szycie, dobry papier, ilustracje, itp., a jej kieszonkowe wydanie było pozbawione wszystkich tych edytorskich atrakcji, natomiast w PRL-u kieszonkowy egzemplarz był po prostu zminiaturyzowanym oryginałem, ale jeszcze gorszej jakości niż pierwowzór. Podobnie "Tomek u źródeł Amazonki" jest pozbawioną kolorów miniaturą wydania normalnego, z lekkimi tylko zmianami wewnątrz, wymuszonymi charakterem książki kieszonkowej (np. wklejki przeniesione do wnętrza jako ilustracje). Kieszonkowy Tomek - taki model w skali 1:2 książki prawdziwej.
Haydn, Masses. 2 płyty CD
Cztery msze Haydna w legendarnym wykonaniu i nagraniu. Klasyka klasyki. Ach, ta Emma Kirkby!
REX 5000, Wearable Information Accessory
REX 5000 - Wearable Information Accessory, czyli miniaturowa elektronika osobista z ery przed-smartfonowej. Kalendarz, notatnik, zegar, itp. - wszystko w małej, poręcznej formie i w skórzanym etui. Skonstruowany do współpracy z komputerem poprzez gniazdo karty PC lub przez stację dokującą. Absolutny zabytek - wszak każdy, współczesny telefon, nawet zegarek, pełni takie funkcje - ale zabytkowy organizator osobisty ma jedną, zdecydowana przewagę: gwarantuje całkowitą prywatność. Nie łącząc się z internetem i zasilany przez zwykłe, powszechnie dostępne baterie zapewnia absolutną ochronę danych - rzecz, która stała się fikcją w dobie smartfonowej.
Avro Lancaster B.I, 1:72, Airfix 08002, model plastikowy
Klasyczny samolot w klasycznym opracowaniu w nienaruszonym, zafoliowanym, pudełku. Jakby się czas zatrzymał.
Angielski samolot myśliwsko-bombowy De Havilland Mosquito Mk. VI FB, Mały Modelarz 10-11/2000
Model w tradycyjnym, przed-komputerowym opracowaniu Romana Staszałka.
Asterix Gall, kaseta VHS
Pierwszy film z serii filmów animowanych o Obeliksie i o całej reszcie, która musi sobie popić przed bijatyką, bo dopiero wtedy nabiera odwagi i mocy (co jest pewnie jedną z przyczyn wielkiej popularności nad Wisłą galijskich wieśniaków). Film składa z wielu wątków, znanych już z komiksów, więc ich wielbiciele na pewno od razu odkryją skąd zaczerpnięto pomysły do scenariusza - życzymy zatem miłego zgadywania. Uwaga: film jest apoteozą "wykluczania", "stygmatyzowania", pełen jest "mowy nienawiści", jest pochwałą "stosowania przemocy", nie jest więc filmem dla dzieci, tylko dla dorosłych, wyrobionych ideologicznie, zahartowanych bojowników o postęp (i to też pod warunkiem, że pokaz będzie zamknięty, a widzowie będą mieli zasłonięte oczy, zatkane uszy i nie będą oddychać - to ostatnie obowiązuje oczywiście ich nie tylko w czasie seansu, ale zawsze, z powodu świadomej troski o nie wydzielanie cieplarnianych wydzielin).
Wiech, Skarby w spodniach
Wiech, którego by nie było, gdyby nie Robert Stiller. To on, w przedwojennych, anonimowych tekstach z ostatniej strony "mgnienia codzienności" (cóż za trafne określenie gazety codziennej!), rozpoznał pióro Mistrza.
Piosenki z filmów Claude'a Lelouch'a, płyta CD
"Les Chansons Originales des Films de Claude Lelouch" (piosenki z filmów Claude'a Lelouch'a w oryginalnych nagraniach), czyli - jak głosi inny tytuł płyty, parafrazujący tytuł chyba najgłośniejszego filmu Lelouch'a - "mężczyzna i filmy". Jednym słowem szabadabada, szabadabada...
Sokół 600 i Sokół 1000
Sokół 600 i Sokół 1000 - dwie legendarne polskie konstrukcje z lat 30-tych XX wieku. Książka jest w zasadzie rozbudowaną, wzbogaconą i uzupełnioną kopią przedwojennych, oryginalnych instrukcji serwisowych.
57,05 zł
Koszyk