Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Wehrmacht Mounted Infantry Set, 1/35, Tamiya 35053, model plastikowy
Dwóch niemieckich żołnierzy i jeden koń.
International Cantata - Oratorio Festival Wratislavia Cantans 1979 i 1980. Dwie płyty winylowe
Nagrania z XIV Festiwalu, z 1979 roku i z XV Festiwalu, z 1980 roku. Jak zawsze "wielkie materii pomieszanie", od muzyki dawnej do muzyki współczesnej. Wszystkie nagrania są wyjątkowe, ale jedno szczególnie zwraca uwagę, bo budzi emocje nie tylko estetyczne. Jest to Arnolda Schonberga "Ocalały z Warszawy" (z recytacją Aleksandra Bardiniego). Utwór, który coraz mocniej próbuje się ideologicznie interpretować według aksjomatów narzucanych przez "przedsiębiorstwo holocaust". Cóż, pieniądz rządzi, nawet w takich błahostkach jak krytyka muzyczna.
Joanna Rolińska. Przedwojenna Ochota. Najpiękniejsze fotografie
Relacja z powstawania miasta, którego już nie ma. Tramwaje jeździły co 4 - 5 minut, a horyzontu nie pstrzył dar sowieckiej architektury "imienia Stalina".
Włodzimierz Zatorski OSB, Komentarz do Reguły św. Benedykta
Benedyktyn wyjaśnia sens życia według reguły swojego Mistrza. Droga duchowa, na którą wejść może każdy - nie tylko mnich - kto szczerze poszukuje prawdziwego szczęścia.
Lokomotywa elektryczna ET 21, Kartonowa Encyklopedia Techniki answer, numer 2-3 wrzesień 2005
Pierwsza produkowana w PRL-u lokomotywa elektryczna. a w zasadzie taka hybryda PRL-owsko-sowiecka, bo część elektryczna była pochodzenia sowieckiego. No proszę! W PRL-u hybrydy produkowano już 1957 roku! Model bardzo pociągający (dobre określenie na lokomotywy), bo można go zbudować w ciągu jednego dnia (nic dziwnego - skala H0).
Brahms, II Symfonia D-dur, Op. 73 - Ostatni recital Dawida Ojstracha w Moskwie. Płyta winylowa
Recital odbył się w Moskiewskim Konserwatorium 6 października 1974 roku. Nagranie całkowicie "na żywo" - oprócz muzyki słyszymy publiczność (publiczność przeżywa, kaszle, wierci się w fotelach, a fotele, jak to fotele - skrzypią...).
William Shakespeare, Poskromienie złośnicy
Jeszcze jedna słynna komedia słynnego autora w przekładzie słynnego tłumacza.
Tchaikovsky, Symphony No. 5 in E minor Op. 64, płyta winylowa
Płytę wydały "Polskie Nagrania" i była sprzedawana w PRL-u. Tubylcza orkiestra i miejscowy dyrygent. To dlaczego na okładce wydrukowano: "Tchaikovsky, Symphony No. 5 in E minor Op. 64, Warsaw National Philharmonic Orchestra, Witold Rowicki, Conduktor"? Skoro miało być tak międzynarodowo, to chyba powinno być też: "Vitold Rovitski", czyż nie? Ach, ta światowość gierkowskiego PRL-U! Druga strona okładki nie sili się już na wyczyny językowe - tubylcy mogą bez problemów odczytać stosowne etykiety i informacje.
Nouvelles Histoires de Vampires, presente par Roger Vadim
Klasyka. Takie były literackie początki obecnej mody na złe istoty, które mordują ludzi, by żywić się ich krwią. Książka po francusku (wiadomo, że jeśli chodzi o jedzenie, to najprawdopodobniej najlepsza jest kuchnia francuska).
Koszyk
29,47 zł