Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Bartłomiej Szyndler, Bitwa Racławicka 1794
Podtytuł: "Pierwsze zwycięstwo narodowego powstania. Przyczyny, przebieg i skutki". Ułuda zmartwychwstania, miraż siły, urojenie powrotu mocy - krwawa agonia zdegenerowanego państwa. Dziesięciolecia chaosu i sen o cudzie zbawiającym, wiara, że grzechy przeszłości nic nie ważą, gdy "ja z synowcem na czele...".Tragedia powstań: męstwo i bohaterstwo walczących, hańba i nędza polityków.
Rudyard Kipling. Księga dżungli. Druga księga dżungli
Jedno z niezliczonych powojennych wydań, tym razem w tłumaczeniu Józefa Czekalskiego, ale wyjątkowe, bo bez ilustracji.
Alan Bullock, HITLER Studium tyranii, tomy 1,2,3
Kieszonkowe wydanie działa, które swego czasu, w gomułkowskim PRL-u, było absolutnym bestsellerem. Książka doczekała się kilku wydań, każde po kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy. Historia, przemilczająca wiele tematów, cenzurowana i kastrowana według ideologicznych zaleceń sowieckich, była jednak jednym z obszarów kultury, w którym można było łudzić się kontaktami ze światowym życiem intelektualnym. Łudzić się, bo przepuszczani i przepuszczane przez komunistyczną "policję myśli" byli tylko ci twórcy i te książki, którzy i które w jakiś sposób korespondowali i korespondowały z głównymi wytycznymi sowieckiej polityki historycznej i informacyjnej (angielscy laburzyści z reguły mieli prosowieckie sympatie i dziwaczne, czasami żenująco naiwne, choć fundamentalnie destrukcyjne, totalitarno-socjalistyczne pomysły społeczno-gospodarcze).
Edgar Allan Poe, Tales of Mystery and Imagination
Complete and Unabridged, czyli strachy na lachy bez skrótów i w oryginale.
Bill Reddin, Testy dla menedżerów stawiających na efektywność
Podtytuł głosi, że jest to poradnik psychologiczny. Testy mogą wypaść doskonale, ale autor nie gwarantuje, że mistrz testów będzie również mistrzem biznesu. Nabywca ponosi całą odpowiedzialność i całe ryzyko - reklamacji się nie przyjmuje. Dobrze być psychologiem!
Samolot myśliwski RWD-25, WAK 6/2011, model kartonowy
Modelarskie 'military fiction'. Model ku pokrzepieniu serc, że z polskim - tzn. sanacyjnym - lotnictwem nie było jednak tak źle, skoro mogło mieć "Sokoła", albo RWD-25... . A gdyby te samoloty rzeczywiście były na uzbrojeniu, to czym by się pocieszali po wrześniowej katastrofie wyznawcy historii alternatywnej? Przecież nawet te legendarne "cudowne bronie" odbiegały znacząco od niemieckiego uzbrojenia (technicznie i liczbą) i od uzbrojenia sowieckiego (tu głownie ilością). Ile musiałoby być tych samolotów, ilu lotników, ile lotnisk, ile zaplecza, itd., by II Rzeczpospolita mogła oprzeć się agresji niemiecko-sowieckiej? Zresztą to nie ma znaczenia, bo dla angielskich planów wojennych wystarczające było zaangażowanie Polski w wojnę, a wynik tej "polskiej" wojny był dla wszystkich do przewidzenia, tylko nie dla samych Polaków. Ciągle się łudzą, że "gdyby były te samoloty...", "gdyby sojusznicy...". I ciągle to samo: "ja z synowcem na czele i? - jakoś to będzie!..." i "świat się dowie i poruszy się jego sumienie" (jak uzasadniano rozkaz o wybuchu Powstania Warszawskiego - "świat" pozostał głuchy i nieporuszony, a jedynym efektem była prawie całkowita zagłada polskiej inteligencji). Samolot fantastyczno-mityczny, eksponat z muzeum fikcyjnej historii.
Haydn. Cacilien-Messe, Paukenmesse, Kleine Orgelmesse, 2 CD
Haydn. Cacilien-Messe, Paukenmesse - Mass in Time of War, Kleine Orgelmesse. Nagrania z lat sześćdziesiątych w cyfrowej edycji.
Billy Joel, I Go To Extremes, płyta DVD
Szesnaście największych przebojów Billy'ego Joel'a - wszystkie nagrania z koncertów. "Piano Man" w najlepszej formie (i kondycji:)
Marcin Jakimowicz, Ciemno czyli jasno
Podtytuł: "jaki mowicz, takie rozmowy", że niby żart, że rozmowy z przymrużeniem oka, ale to bujda, bo książka jest zbiorem dwudziestu pięciu "rozmów na śmierć i życie" (jak pisze wydawca), czyli zupełnie poważnych i na najważniejsze tematy. Same autentyczne świadectwa. Siła ducha i spokój. Aż zazdrość bierze. Wywiady o Bogu i sensie życia, które autor przeprowadzał w latach 2008 - 2013 dla "Gościa Niedzielnego" (jest taki tygodnik społeczno-kulturalny, który, choć ma największą rzeszę czytelników i największy nakład, jest pomijany w zestawieniach, żeby mogły wygrać polskojęzyczne tygodniki finansowane i wydawane dla Polaków przez niemców, albo jeszcze gorzej) z księżmi i ludźmi świeckimi, którzy wiedzą, że każdemu przyjdzie zdać rachunek ze swego życia. Że śmierć, kładąc kres ziemskiej wędrówce, postawi nas przed wiecznością, a w niej albo-albo: albo wieczne potępienie, albo zbawienie. Tertium non datur. Oczywiście, są osoby, które nie wierzą ani w niebo, ani - tym bardziej - w piekło, ostatecznie każdy wierzy w co dusza zapragnie (nawet, jeśli się wierzy, że duszy nie ma), ale jaki jest sens wiary w wieczną nicość? Piekło jest irracjonalne. "Chrześcijaństwo nie jest dla słabeuszy. Ktoś, kto wymyślił hasło 'moherowe berety', kompletnie nie wie, o co w tym wszystkim chodzi. Chrześcijaństwo jest dla rycerzy. Pierwsi uczniowie oddawali życie za Jezusa. Każdego dnia toczysz walkę duchową. Odpierasz ataki Złego." (s. 165, Piotr Jaskiernia, kierowca ciężarówki, U.S.A.).
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł