Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Sława Przybylska, Związek przyjacielski, ballady Bułata Okudżawy, płyta winylowa
Marzenie gwiazdy big-beatu Karin Stanek, że "chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą" było również tęsknotą PRLowskiej inteligencji, ale oczywiście z zachowaniem wszystkich odpowiednich form towarzyskich: dla wyższych sfer tym "chłopcem z gitarą" był rosyjski balladzista, syn Ormianki i Gruzina. Wzorowy internacjonalizm ("internacjonalizm" - tak nazywano za pierwszej, sowieckiej komuny "multikulti").
W. Dworczyk i L. Dulemba, Podróż za trzy grosze
Książka z bardzo popularnej i poczytnej serii "Dookoła Świata" (nakłady poszczególnych tomów osiągały kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy). Zapis z niezwykłej podróży, niemal niemożliwej i nierealnej dla przeciętnego obywatela PRL-u (zwłaszcza w latach 50-tcyh XX wieku!). W czasach "zimnej wojny", "żelaznej kurtyny", paszportów traktowanych jako nagroda za "dobre sprawowanie", jako przywilej należny tylko nielicznym, restrykcji w dostępie do "dewiz" oraz penalizacji ich posiadania, a także w czasach powszechnej biedy, samodzielna wyprawa w świat była równie realna jak niedzielna wyprawa w kosmos, zamiast spaceru po parku. A jednak, autorom udało się podjąć taką podróż na własną rękę i dzięki niezwykłej pomocy niezliczonej rzeszy ludzi im przychylnych przewędrowali niemal połowę globu. Jakie były rzeczywiste kulisy takiej bajkowej podróży to mniejsza, co może dzisiejszego czytelnika natomiast zainteresować to opis świata, który nie został zniwelowany walcem globalizmu, świata wielobarwnego prawdziwą, autentyczną różnorodnością kultur, a nie zniszczonego fałszem kastrującej wszystko co indywidualne i wyjątkowe ideologii "multikulti". Było, minęło, książka pozostała...
Pamięć i sprawiedliwość, Pismo Instytutu Pamięci Narodowej, 1(15) 2010
Główny temat - emigracja. Ale o czym by nie pisali historycy, to jednego można być pewnym. Jeśli o komunizmie, albo o PRL-u - nic dobrego. No, chyba, że są to komunistyczni, albo sowieccy "funkcjonariusze pionu nauki", albo miłośnicy niemieckich grantów i stypendiów. Polska: stulecia udręki, cierpienia i wykrwawiania narodu - z przerwą na 20 lat między wojnami. Cóż za siła i wola przetrwania. Czy to nie zastanawiające - dlaczego jest naród, którego powinno nie być? Zwłaszcza wobec przewagi i wobec ogromu ciągłych i nieustających "starań" niemiecko-rosyjskich (sowieckich).
Marta Mirska, Tadeusz Skrzypczak, Zbigniew Kurtycz, Ada Biell, Włodzimierz Kotarba, płyta winylowa L
Marta Mirska, Tadeusz Skrzypczak, Zbigniew Kurtycz, Ada Biell, Włodzimierz Kotarba śpiewają, a przygrywa im Orkiestra Tangowa Piotra Szymanowskiego oraz Orkiestra Taneczna "Błękitny Jazz" R. Damrosza. Na stronie A: "Rozstanie z morzem", "Violetta", "Oczy i usta", "Domingo-Porteno", "Przelotny uśmiech", a na stronie B: "Dzień jak codzień", "Czerwieniał głóg" i "O czym serce śni". Początki PRL-u i muzyka odbiegająca od ludowej, powszechnej i obowiązkowej wówczas stylistyki. Bo oto zamiast kujawiaków, oberków na płycie znajdziemy beguine, slowfox, walc angielski, tango i tango argentyńskie. Powiew nastrojów zza "żelaznej kurtyny".
Benedykt Kempski, Szybowiec/samolot transportowy Me 321/323 Gigant. Typy Broni i Uzbrojenia 160
Szalona konstrukcja: największy samolot II wojny światowej. Dwa Giganty wysłali w diabły Polacy: w czasie remontów na Okęciu umieścili w nich bomby. Ale i bez tak powodowanych katastrof Niemcy mówili o załogach Gigantów: "załogi idące do nieba".
Paweł Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów
Historia potęgi i wolności, które dzisiaj, dla współczesnych, skarłowaciałych "obywateli Europy", zszarzałych urzędników i zestresowanych "kredytobiorców", spędzających życie na wegetacji przed monitorem, zdają się być bajką. Był taki naród i takie państwo, gdzie wolność ceniono ponad życie i gdzie wolni i równi obywatele mówili do siebie "panie bracie". Kraj bez "diuków", "hrabiów", "vicehrabiów" i czegoś tam jeszcze. Każdy, kto nosił szablę przy boku był u siebie panem, "sobiepanem". "Szlachcic na zagrodzie...". Ale nad czym tu dumać, było, minęło. I kiedy wolność zaczęła kundleć w samowolę, a szlachectwo rakowacieć w jaśniepaństwo zabrakło siły, by stawić czoła otępiałym Germanom i zdziczałym Azjatom. Bo czymże jest dla nich wolność, jak nie pogardy godnym znakiem bożego dziecięctwa? Germanie i Azjaci, Europa i Azja, Zachód i Wschód - kultury, w których wolność pojmowana jest w istocie jako oznaka słabości. Nie może być inaczej, gdyż dla nich "wolność" oznacza "rozumne podporządkowanie się konieczności": czyli albo władzy absolutnej, w której król przestaje być pomazańcem, a staje się bogiem, albo wszechmocnemu, absolutnemu (pruskiemu) państwu, które nadworna filozofia każe czcić jako emanację absolutu. A zatem jeszcze jedna książka, która próbuje opisać i zrozumieć rzecz, której w istocie ani objąć, ani pojąć niepodobna. Ale jak napisana! Warta przeczytania dla języka i dla wysiłku uczynionego w próbie uchwycenia nieuchwytnego.
Superpancernik Grossdeutschland projekt H-39, skala 1:400, JSC nr kat. 75, 5/2004
Pomnik niemieckiej pychy, germańskiej megalomanii i hitlerowskiego szaleństwa. Nigdy nie powstał, ale - gdyby powstał - prawdopodobnie walczyłby o dominację "tysiącletniej rzeszy" nad światem poprzez zatapianie statków handlowych. Realizacja takich projektów pochłonęła gigantyczne środki i ogrom pracy ludzkiej, które przecież mogły być wykorzystane do zbudowania jakiegoś dobra, a nie pójść na zatracenie jako ofiary na ołtarzu "nordyckiego i aryjskiego" bożka wojny.
41,30 zł
Encyklopedia filozofii pod redakcją Teda Hondericha, komplet - tomy I i II
Dwa tomy esencji filozofii w słynnej encyklopedii. Od "Abelard Pierre" do "Kwantyfikator" (tom I) i od "La Mettrie Julien Offray de" do "Żydowska filozofia" (tom II). Ponadto w tomie II miłośnik alfabetycznie uporządkowanych życiorysów i podniosłych mniemań ludzkich odnajdzie Mapy filozofii, Chronologiczną tablicę filozofii, Indeks i listę haseł i Polsko-angielski spis haseł.
132,54 zł
El cronometro, Manual de preparacion del DELE, 2 CD
El cronometro, Manual de preparacion del DELE. Nivel Superior. CD-1 Audiciones 1 a 23, CD-2 Audiciones 24 a 40.
German Assault Troops (Infantry), Military Miniatures 1/35, Tamiya 35030, model plastikowy
Oddziały szturmowe - 8 żołnierzy niemieckiej piechoty z uzbrojeniem i wyposażeniem.
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł