Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
George A. Mather, Larry A. Nichols, Słownik sekt, nowych ruchów religijnych i okultyzmu
Wiek XX i XXI przyznają sobie tytuł "wieków racjonalnych", a jednocześnie są najbardziej zabobonnymi wiekami w dziejach nowożytnych. Ziemia zaorana przez niemiecki faszyzm, sowiecki komunizm i zmutowany marksizm chwaści się bujnie. Eksplozja sekt i ruchów religijnych doskonale obrazuje słowa, że "kto nie modli się do Boga, modli się do diabła". Zaskakujące i smutne jak wiele jest sekt, ruchów religijnych, które jawnie głoszą i praktykują zło. Szaleństwo i okrucieństwo nazywa się "poszukiwaniami duchowymi". Dewiacje i patologie mają być "poszukiwaniem wolności". Zaborczy egoizm prezentuje się jako "wyrażanie osobowości". I niestety - co najgorsze! - wiele dewiacji, patologii, herezji zaczyna być akceptowanych przez posoborowy Kościół. Dowództwo twierdzy, która miała bronić nauki Jezusa Chrystusa, najpierw otworzyło bramy dla wrogów, a potem wywiesiło białą flagę i liczy, że uległość wobec zdobywców spowoduje u nich przychylność wobec poddających się, wobec tych, którzy zamiast walczyć, nawracać, zaczęli "ekumenizować". Aż strach się pytać, czy to tylko głupota posoborowych hierarchów, czy też coś znacznie gorszego. Ciemność skrywa Ziemię. "Ciemność widzę, widzę ciemność!".
Faraon Jerzego Kawalerowicza, film DVD
Sfilmowana lektura szkolna: żądza władzy (a w niej wszystkie inne żądze) w całej swej nagości (nawet dosłownej). Piękni, zmysłowi, pełni namiętności i niepohamowanych ambicji Barbara Brylska i Jerzy Zelnik. To takie rzeczy są w lekturach szkolnych?!
Holland Baroque Society Meets Milos Valent Violin, Barbaric Beauty Telemann & 18th c. Dance Manuscripts, Jan Rokyta Flutes & Cimbalom
Płyta, która wygrałaby chyba konkurs na najdłuższy tytuł. Całkowite muzyczne szaleństwo i poplątanie z pomieszaniem: raz na ludowo, raz na klasycznie. Muzyczny galimatias dla miłośników dziwnych nagrań.
Buntownik bez powodu, film DVD
James Dean i Natalie Wood grali i nie wiadomo już teraz, czy grali tak, jak zachowywali się młodzi ludzie, czy młodzi ludzie zachowywali się tak, jak Dean i Wood grali. Tak czy inaczej, na świat zawitała "młodzież". Amerykańska młodzież. Polska młodzież miała zgoła inne problemy i rozterki (pomijając brak możliwości obejrzenia filmu). Film ma tragiczną pointę: w materiałach dodatkowych wywiad z James'em Dean'em, w którym aktor przestrzega młodzież przed niebezpieczną jazdą samochodem... .
Stanisław Milewski, Podróże bliższe i dalsze czyli urok komunikacyjnych staroci
Fredro napisał, że "gdzie nie spojrzeć na świecie tylko błoto albo śmiecie" i można by dodać, że i ludzie, któryś gdzieś coś niesie. Dlaczego ludzi nosi po drogach pełnych kurzu lub spływających potokami, po zatłoczonych i niebezpiecznych ulicach? Oto typowy wypadek (Wenecja, XVIII wiek): w wąskiej, zapchanej uliczce zderzyły się dwie... lektyki! Tragarze biorą się do ręcznego dowodzenia racji, a szlachetni pasażerowie wtórują bijatyce głośnymi przekleństwami i złorzeczeniami. Człowiek jako stworzenie wędrujące, w ciągłym ruchu i awanturach, a środek przemieszczania się jako główna - zaraz po zaspokojeniu głodu - potrzeba życiowa, nawet w wiekach gdy podróż była istnym koszmarem (w porównaniu do luksusowych warunków dzisiejszych). Dzisiaj amatorzy płacą ciężkie pieniądze, by w wolnej chwili zaznać uroków bezdroży - w wiekach minionych off-road był typem podróży codziennej. Ludzie żyjący w epokach opisywanych w książce oniemieliby ze zdumienia, widząc, jak w naszej dobie zarabia się na rzeczach, które w ich czasach były nie dającą się uniknąć udręką.
Władysław Stanisław Reymont, Ziemia obiecana
Opowieść bardzo pouczająca (również biznesowo) i tak barwna, że nic, tylko stawiać kamerę i filmować. Gotowe sceny, obrazy, dialogi, monologi (nam bardzo przypadło do gustu: "Ja jestem Bucholc i mogę robić, co mnie podoba się":) Książka arcydzieło, to i chwała Bogu, że nakręcony na jej podstawie film również okazał się być bardzo dobry. Tak film zachęca do lektury, lektura do oglądania, a nasz Antykwariat może spełnić obie zachcianki, bo mamy i książkę i film.
Vodni a vlhkomilne rostliny, 100 nejkrasnejsich - Rośliny wodne
Rośliny wodne - encyklopedia wiedzy wszelkiej na ich temat. Uczy (i bawi - dzieło napisało dwóch czeskich doktorów: Vanek i Stodola).
Piwnica Pod Baranami, 6 płyt CD
W PRL-u studenckie krotochwile sprawiały, że nawet kabaretowa lektura instrukcji do jakiegoś sprzętu domowego budziła salwy śmiechu, a odpowiednie spojrzenia i grymasy przemieniały najprostsze wypowiedzi w przeszywające aluzje polityczne. Ale lata lecą, piwnica przemienia się w salę kongresową, a na salonach trudno być beztroskim (i rzadko trzeźwym) studentem w wieku dojrzałym, więc i krotochwile muszą ustąpić - no właśnie: czemu? Płyty pokazują jak zmieniający się świat bezwzględnie obszedł się z Kabaretem - zjawiskiem typowo PRL-owskim, inteligenckim, zwariowanym teatrzykiem, który podzielił losy innych inteligencko-krakowskich kreacji, takich jak Tygodnik Powszechny, czy Przekrój. Było, minęło, uleciało. Najdziwniejsze, że nostalgia za Piwnicą i jej beztroską ożywia tęsknotę za światem, który zrodził taki rodzaj błazenady i humoru, czyli... za PRL-em! Ironia historii. Zły PRL zrodził realną, zwariowaną, pełną czaru Piwnicę, natomiast dobra "czecia erpe"... nierealne, nieprawdopodobnie głupie i prymitywne "reality show". Ceną wolności jest degeneracja ducha?
Koszyk
45,03 zł