Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Agatha Christie, A Pocket Full of Rye
Has Miss Marple finally met her match?
Robin z Sherwood, Seria I i II, 5 płyt DVD
Spośród niezliczonych, pisanych i filmowych, wersji opowieści o "facetach w rajtuzach" niniejsza wyróżnia się przedziwną mieszaniną czegoś, co producent płyt nazwał "mistycyzmem" i "magią" (wszystko jest teraz "magiczne" i "mistyczne"). Nic to nie znaczy, ale robi wrażenie, że od samego siedzenia z popcornem na kanapie i oglądania przygód przystojnego Robina i jeszcze bardziej przystojnej Lady Marion można doznać wtajemniczenia, zostać mistrzem jakiejś wiedzy tajemnej i zyskać jakąś nadprzyrodzoną moc. Czy tak jest rzeczywiście można sprawdzić najprościej na świecie: jeśli oglądanie obdarzyło magiczną mocą, to powinno się sterować odtwarzaczem DVD bez pilota, tylko "skupieniem woli" i "siłom i godnościom osobistom".
Edmund Niziurski, Niewiarygodne przygody Marka Piegusa
Powieść z 1959 roku, czyli z siermiężnych lat Gomółki. Mieszanina dwóch absurdalnych światów: PRL-u i krainy wyobraźni. Fikcja, która teraz wydaje się bardziej nierealna niż bajki Braci Grimm. Bo np. który dzisiejszy kilkunastoletni czytelnik zrozumie problemy mieszkaniowe i związane z nimi perypetie z sublokatorami?
Live & Dead, The Greateful Dead, płyta CD
Dwa w jednym: legenda i klasyka.
Grecja, Polecane przez Thomasa Cooka
Grecja w wymiarze kieszonkowym. Mały, ale obfity w wiedzę przewodnik. Trasy ciekawych wycieczek.
Świat Komiksu, nr 17, maj 2000
Zawartość zeszytu na zdjęciach. I jest to, pomijając kilka drobiazgów, zawartość w istocie demoniczna, co zresztą obiecuje podtytuł, który głosi, że numer zwiera "opowieści o piratach, hydrach i wampirach". Są pedagodzy, którzy twierdzą, że dzieci hodowane na takich nowoczesnych "bajkach" mają potem różne problemy psychiczne, cierpią na depresje, że są dręczone przez koszmary. Ba! są i tacy psychologowie, którzy utrzymują, że kiedy dzieci tak "edukowane" podrosną, to mają problemy w normalnym życiu. Oczywiście autorzy i wydawcy "opowieści o hydrach i wampirach" mają zupełnie inne zdanie na ten temat: ich zdaniem nic tak dobrze nie robi dzieciom jak kolorowe obrazki pełne potworów, przemocy i gwałtu.
Tchaikovsky, Symphony No. 5 in E minor Op. 64, płyta winylowa
Płytę wydały "Polskie Nagrania" i była sprzedawana w PRL-u. Tubylcza orkiestra i miejscowy dyrygent. To dlaczego na okładce wydrukowano: "Tchaikovsky, Symphony No. 5 in E minor Op. 64, Warsaw National Philharmonic Orchestra, Witold Rowicki, Conduktor"? Skoro miało być tak międzynarodowo, to chyba powinno być też: "Vitold Rovitski", czyż nie? Ach, ta światowość gierkowskiego PRL-U! Druga strona okładki nie sili się już na wyczyny językowe - tubylcy mogą bez problemów odczytać stosowne etykiety i informacje.
Richard Strauss, Till Eulenspiegel, Don Juan, Hungaroton SLPX 11874, płyta winylowa
Dwa poematy symfoniczne: Till Eulenspiegel i Don Juan w wykonaniu Budapesztańskiej Orkiestry Symfonicznej, którą dyryguje Ken-Ichiro Kobayashi.
AVIA B.H.11, skala 1/50, SMER Art. 121, model plastikowy
Legendarny samolot z początków czechosłowackiego lotnictwa.
Koszyk
29,47 zł