Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Frank Petzold, Jazz-Kontrapunkte fur Klavier, nuty
Kanon, fuga, inwencja - tym razem nie Bacha, ale czysty jazz.
Samolot myśliwski Bristol M. 1C, skala 1:33, Modele Kartonowego Fana 2-3/2006
Jednopłat z czasów I wojny światowej. Jedna z tych konstrukcji, które nie miały szczęścia, mimo, że samolot był bardzo interesującym i udanym projektem. Najpierw nie chcieli go urzędnicy, potem większość wyprodukowanych samolotów nie została zmontowana w jednostkach.
The Music Of Henry Mancini, płyta CD
Henry Mancini: Peter Gunn, Moon River, Różowa Pantera, Szarada,... i jeszcze siedemnaście przebojów muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Richard'a Hayman'a, które brzmią tak, jakby były zgrane z oryginalnych ścieżek dźwiękowych.
Howlin' Wolf, The Chess Box
Pudełko zawiera 3 płyty CD z legendarnymi nagraniami "największego bluesowego wokalisty" (jak skromnie na okładce napisał amerykański wydawca). Oprócz płyt książka pełna unikalnych zdjęć i informacji.
Placido Domingo, Greatest Hits, 2 płyty winylowe
Hiszpański śpiewak, niemieckie nagranie, amerykańska produkcja. Multikulti w formie, a w treści podobne "materii pomieszanie": "Greatest Hits" bowiem to zbiór przebojów operowych oraz utworów zgoła lżejszego pochodzenia. Arie, pieśni i piosenki - wszystko ulega talentowi mistrza ("ja wam wszystko wyśpiewam" - jak pieśniarz Cwynkar z Misia). Dla wzmocnienia wrażeń estetycznych do płyt dołączono kolorowy plakat: Mistrz jak żywy.
RC Przegląd Modelarski nr 5/2010 (54)
RC Przegląd Modelarski, Maj 2010. Nr 5/2010 (54). Spis treści na zdjęciu.
Sting, Nothing Like The Sun, dwie płyty winylowe
Do totalnego Nowego Wspaniałego Świata, globalnego świata poprawności politycznej, prowadzi wiele dróg. To droga poprawności muzycznej. Globalny produkt globalnego koncernu. Płytę wydano w zasadzie wszędzie. Nawet w zdychającym PRL-u (dwie płyty winylowe wydane na licencji A&M Records przez Polskie Nagrania, ale czy rzeczywiście zrobione w PRL-u? Przecież Muza robiła okładki nie z kartonu, tylko z jakiegoś wiotkiego papieru kredowego). Płyty wydano na całym świecie i na całym świecie, we wszystkich stacjach i programach, przez 24 godziny na dobę, puszczano i wyświetlano Stinga. Sting był dosłownie wszędzie - nawet opowiadano sobie żart, że jak otwiera się lodówkę, to w środku Sting. Była to konsekwentnie realizowana kampania koncernu, by uczynić ze Stinga globalnego celebrytę, globalny autorytet we wszystkich sprawach. Muzyka wciskana wszędzie i przez cały czas miała być wehikułem do wyniesienia Stinga na tron wyroczni światopoglądowej, a nawet duchowej. Już nie tylko krytykowanie Stinga (który zaczynał karierę jako część wykreowanego przez korporację buntu w "Police"), ale brak zachwytów, oznaczały dyskwalifikacją i napiętnowanie - nie tylko estetyczne, czy muzyczne, ale moralne! - każdego, kto nie określał się jako zagorzały fan pieśniarza. Ogromne przedsięwzięcie muzyczne, producenckie i marketingowe, nachalność i brak umiaru w ciągłym odtwarzaniu nagrań, miały zbudować globalnego świętego dla globalnej wiary we wszystko. Muzyka najlepiej się nadaje do tworzenia takich bożków. Bo idol znaczy bożek. Winylowy bożek. „Wielka muzyka, będąc wielką i będąc muzyką, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca”.
13 Famous Disco Hits, Geoff Love's Orchestra. Płyta winylowa
Modna i popularna w drugiej połowie XX wieku orkiestra Geoff'a Love'a w repertuarze dyskotekowym. Orkiestra rozrywkowa - rodzaj muzykowania lubiany u schyłku XX wieku. Umilał biesiadowanie. Relikt obyczajów i upodobań, które przeminęły razem z dobrym wychowaniem (informacja dla socjologów: "dobre wychowanie", czyli np. kulturalne zachowanie przy stole, ustępowanie miejsca starszym, przepuszczanie kobiet przodem, nie dłubanie w nosie, nie używanie wulgarnego słownictwa, nie jedzenie na ulicy, itd.) i setką innych, kiedyś zwykłych, codziennych i normalnych rzeczy. Muzyki - podobno - żal najmniej, no bo skoro ktoś mlaska, siorbie i klnie przy stole, to i tak nic innego przecież biesiadnicy nie słyszą. A jeśli sami też siorbią itd., to tym bardziej można sobie darować muzykę. I tak wymarły orkiestry rozrywkowe...
Michał Heller, Filozofia i wszechświat
Zbiór pism filozoficznych: Bóg, Wszechświat i nauka, która rodzi się z zachwytu nad cudem Stworzenia. Nieskończoność: piękno i dobro dzieła Bożego i równie nieskończone ludzkie dążenie do prawdy, wiecznej tajemnicy. Duch badacza, który znajduje szczęście w wędrówce ku kolejnym zagadkom i duch filozofa tropiącego wszystkie idee przemycane do odkrywanego/tworzonego obrazu świata. A za każdą wyjaśnioną tajemnicą kryją się nowe, jeszcze liczniejsze, jakby były przygotowane i czekały na następne, równie niezliczone pokolenia naukowców. Niewyczerpany skarbiec i nieogarnione pole dla myśli ludzkiej - ludzkiej twórczości poznawczej. Tysiące lat ciężkiej pracy, a ciągle prawdą pozostaje sokratejskie "wiem, że nic nie wiem": myśl, która otwiera i zamyka ludzkie poznawanie Wszechświata i Człowieka.
Bronisław Wildstein, Dolina nicości
Powieściowy rozrachunek z Polską współczesną, państwem, które święci "25 lat wolności", a jednocześnie broni wszystkiego, co stanowiło o jego istocie przed 1989 rokiem, rokiem tzw. "wolnych wyborów" ("wolnych", bo komuniści mieli zagwarantowaną w nich większość 2/3). Schizofrenia jako norma.
Koszyk