Wyszukiwarka
Zaloguj się
Arystoteles, Analityki pierwsze i wtóre
"Już starożytni..." i "jak powiedział Filozof", czyli rzecz pierwsza z pierwszych o zasadach ludzkiego poznania.
17,60 zł
Arturo Perez-Reverte, W cieniu inkwizycji - seria Przygody kapitana Alatriste
Zabawy w romans płaszcza i szpady ciąg dalszy. Polski tytuł jest całkowitym wymysłem tłumacza, który oczywiście wiedział lepiej od autora, jaki tytuł powinna nosić tłumaczona książka. Niestety, nie sprawdziliśmy, czy reszta tłumaczenia jest równie wierna oryginałowi. A może go przerasta? Tłumacza tłumaczy jedynie jego szczery zapał i oddanie słusznej sprawie, bo inkwizycja - jak wiadomo, każdemu oświeconemu umysłowi - to najgorsza rzecz w dziejach ludzkości i sama esencja zła.
19,21 zł
Arturo Perez-Reverte, Terytorium Komanczów
O wojnie - tym razem bez fikcji - z doświadczeń korespondenta wojennego.
Arturo Perez-Reverte, Kapitan Alatriste
Kiedyś takie książki nazywano "powieściami płaszcza i szpady". XVII wiek jako tło, zabawa z językiem i bohaterami jako konwencja (Trzej muszkieterowie to narzucające się odniesienie). Ot, czysta krotochwila, literacka rozrywka. No i oczywiście inkwizycja jako zło - literatura popularna, czyli klisze i stereotypy. Do czytania w wolnej chwili.
21,91 zł
Artur Wójtowicz SAC, Bóg Mormonów, Mała Biblioteka Religii
Mała Biblioteka "Uczonych W Piśmie". Artur Wójtowicz SAC jest specjalistą od religii i dziejów mormonów. Czy mormoni są religią chrześcijańską? Czy mormoni rzeczywiście zrezygnowali z wielożeństwa? Jak połączyć przekonanie, że wszyscy ludzie są braćmi z przekonaniem, że czarny kolor skóry jest karą za grzechy? Jak to jest z końcem świata, który był już kilkakrotnie zapowiadany, a według niektórych już faktycznie nastąpił? Jak... Z książkami tej serii jest pewien problem: otóż wszystkie muszą być zgodne z posoborową ideologią (tzn. ideologią Soboru Watykańskiego II: trwa usilna praca, by narzucić przekonanie, że inne sobory są martwą przeszłością, podobnie jak dwa tysiące lat tradycji Kościoła), a zwłaszcza z doktryną o wielości i równoważności religii, muszą dowodzić rzekomej jedności chrześcijaństwa, a przede wszystkim muszą unikać jak ognia tradycyjnego, zgodnego z nauką Jezusa Chrystusa, katolickiego stosunku do pogaństwa, bałwochwalstwa i bluźnierstwa. Ach, jakie nieekumeniczne pojęcia - jak tak można w ogóle pisać o naszych "braciach z ludu bożego"! A już niech Bóg broni przed używaniem słowa "herezja"! Zdecydowany nakaz Jezusa Chrystusa, by jego uczniowie szli "na cały świat i nauczali inne narody" został zastąpiony przez ideologiczne polecenie "nowej ewangelizacji": "idźcie na cały świat i przepraszajcie wszystkie narody". Doktrynalna, sekciarska, posoborowa ideologia rodzi w związku z tym przedziwne, schizofreniczne wręcz postawy badawcze, charakterystyczne dla zideologizowanej "nauki": otóż badacz tak musi manipulować danymi historycznymi i ich interpretacjami (bywa, że wbrew wewnętrznemu przekonaniu i sumieniu - co bardzo smutne), by pasowały do wytycznych obowiązujących na danym etapie posoborowej walki ideologicznej, w tym wypadku do "ekumenicznego" dyktatu "szacunku do innych religii". "Prawda czasu, prawda ekranu" - Miś Ekumeniczny.
22,80 zł
Artur Sandauer, W 2000 lat później
"W 2000 lat później" nosi podtytuł "Pamiętnik izraelski". W zasadzie jest to mini-pamiętnik, albo reportaż, bo pisany był od 26 kwietnia do 1 lipca 1955 roku, w czasie delegacji, jaką Sandauer odbył w Izraelu. Autor to PRL-owski tytan krytyki literackiej, jedna z obowiązkowych i codziennych twarzy telewizyjnych, guru kolejnych roczników polonistyki (rzecz jasna, jak na PRL-owskiego, żydowskiego intelektualistę przystało, zagorzały marksista-leninista). Tylko dlaczego Barańczak tak bezlitośnie obnażył ignorancję i fałszywą erudycję Sandauera w "Książkach najgorszych"? Barańczak antysemitą?!
Artur Rimbaud. Sezon w piekle, Iluminacje
Jedyny utwór opublikowany osobiście i ostatni utwór napisany w jednym stoją tomie. Dla jednych bełkot bez sensu i strata czasu, dla innych kwintesencja poetyczności. Alkohol, narkotyki, sodomia i co tam jeszcze szalejąca dusza zapragnie. No i poezja, która ma towarzyszyć, w swoim łamaniu reguł, życiu nieokiełznanemu. I cóż? Ano poeta, u szczytu sławy poetyckiej, rzuca poezję. Logiczne - racjonalny irracjonalizm, konsekwentna niekonsekwencja. Poezja nie pasuje do szalonego życia. Nawet jego szalona poezja. A poza tym - jeśli można zrobić wszystko i można wszystko napisać, to jaki sens w robieniu czegokolwiek i w pisaniu? Im więcej można, tym mniej ma sens. Jeśli wszystkie drogi są takie same, to co za różnica, którą się wybierze? Nie-pisanie poezji jest, na równi z jej pisaniem, powołaniem poety? Zasady, reguły, prawa trzymają świat, a kosmos nie pozwala na łamanie praw. Gdzie prawa, tam i sankcje. Sankcje należą do natury rzeczy. Brak twardych praw to nie chaos, bo chaos to albo tworzenie praw - czyli narodziny kosmosu, albo znoszenie praw - czyli rozbijanie kosmosu. A po chaosie znoszącym prawa już tylko nicość. Alternatywa ostateczna to nie prządek albo wolność, ale porządek albo nicość. Oto odkrycie, błysk oświecenia, "iluminacje" poety nihilisty. Sankcją ostateczną za złamanie zasad wszystkich nie jest wolność nieograniczona, ale nicość właśnie, czyli otchłań - "sezon w piekle". Ba, gdybyż tylko sezon. Wszak brak praw to także brak czasu...
47,96 zł
Artur Nadolski, Z szablą na Moskala
Historia kobiety-ułana, dowódcy (dowódczyni ?) oddziału w bitwie pod Sierpcem w walkach 1830 - 1831 roku, odznaczonej Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Historia kobiety, która powinna być postacią sztandarową feministek - całe jej życie bowiem było życiem kobiety, jak to się mówi obecnie, kompletnej. Osoba zaprzyjaźniona z Antykwariatem przedstawiła pewnej sufrażystce propozycję uczynienia z Barbary Czarnowskiej symbolu kobiety współczesnej: oto życie kobiety, więc życie wypełnione miłością: miłością do Boga, miłością do Ojczyzny, miłością do Rodziny. Jak się okazało prezentując tak bohaterkę przedstawia się w istocie powody, które przekreślają, w oczach bojowniczek o prawa kobiet, Barbarę Czarnowską jako wzór do naśladowania. Co prawda biła mężczyzn (szablą i z konia w dodatku), ale nie z nienawiści do rodzaju męskiego, tylko powodowana patriotyzmem i honorem. A takie motywacje działań uznawane są jako niegodne kobiety współczesnej w ogóle, a europejskiej w szczególności (a, to, że biła Moskali jest dodatkowym grzechem niewybaczalnym). W książce oprócz portretu Barbary Czarnowskiej czytelnik znajdzie barwny i wciągający opis czasów minionych oraz miejsc – świadków historii – ich przeszłość i współczesność.
37,63 zł
Arthur Zich i Zespół Redakcyjny Time-Life Books, Wschodzące słońce, II wojna światowa
Jeden z zaplanowanych 36 tomów bogato pokazujących i opisujących II wojnę światową. Japonia czasu wojny: od lat poprzedzających atak na Pearl Harbor po Midway. Państwo totalnej wojny: oprócz niej nic nie istnieje. Wszystko dla armii, wszystko dla cesarza. Do książki w "pakiecie wiedzy" (pakiecie kulturalnym, edukacyjnym) można dokupić model samolotu kamikaze (Kokusai Ta-Go) czy książkę Tadeusza Januszewskiego o "lotnikach śmierci", albo model posterunku w dżungli. Takie pakiety to nasza specjalność.
Arthur Conan Doyle, Znak czterech
Sherlock Holmes w akcji. "Klasyka gatunku" (staromodne określenie dla "powieści kultowej"): wyczyny najstarszego "najsłynniejszego detektywa" (w nowym tłumaczeniu).
Arthur Conan Doyle, Pies Baskerville'ów / Hound of the Baskerville, Wydanie dwujęzyczne / Bilingual Edition
Na jednej kartce, z jednej strony, tekst oryginalny, a na kartce drugiej, z drugiej strony, polski przekład. Wersję angielską zawdzięczamy Arthurowi Conan Doyle, wersję polską anonimowemu tłumaczowi.
14,85 zł
Arnold J. Toynbee, Cywilizacja w czasie próby
Rok 1947, rok napisania książki. Połowa Europy próbuje pozbierać się po szaleństwie socjalizmu narodowego, druga połowa z piekła przechodzi do następnego koszmaru, bo tylko zamienia socjalizm narodowy na sowiecki. Z jednej strony pustoszeją obozy koncentracyjne, pod sowiecką okupacją natomiast nadal trwa wojna totalna z ujarzmionymi narodami, a obozy koncentracyjne zapełniają się nowymi ofiarami. Arnold J. Toynbee przygląda się dymiącemu światu i rozważa przyszły los ludzkości, jej dalszą drogę materialną i duchową. Książka dla miłośników szukających analogii z przeszłością i wierzących w "postęp" w przyszłości (postęp nie tylko materialny, ale i "duchowy"). Książkę wydało podziemne wydawnictwo, bo też wierzyło w zwycięstwo prawdy i sprawiedliwości.
24,64 zł
Arno Anzenbacher, Wprowadzenie do filozofii
Wprowadzenie do filozofii, ale jakiej? Autor jest modernistą i jego podręcznik jest erudycyjnym uzasadnieniem tych wszystkich ideologii, które dążą do zniszczenia Kościoła Katolickiego. Oczywiście w imię "dostosowania nauczania Kościoła do wymogów współczesności". Pozostaje pytanie: dlaczego wszyscy "reformatorzy" Kościoła Katolickiego nie skorzystają z drogi najprostszej, czyli dlaczego nie przystąpią do jakiegoś wyznania protestanckiego? Tyle maja ich do wyboru i wszystkie są wprost idealnie dostosowane do "oczekiwań współczesnego człowieka". Katolicy wierzą, że Królestwo Jezusa Chrystusa nie jest z tego świata. Katolicy - zgodnie z tym, czego nauczał Zbawiciel - mają zmieniać swe życie, dostosowując je nakazów Bożych. Reformatorzy wprost przeciwnie: twierdzą, że zadaniem człowieka jest dostosować przykazania Boże do ludzkich zachcianek. Czy "wąż starodawny" mógłby chcieć czegoś innego? Jeśli zatem ktoś już nie może wytrzymać w Kościele Katolickim to dlaczego po prostu nie pójdzie za "panem tego świata"? Przecież to jedyna szansa na "modernistyczną reformę" - wszak sam Zbawiciel powiedział, że bramy piekielne nie przemogą jego Kościoła. Reformatorzy twierdzą, że prowadzi ich duch. Ale jaki duch? Doprawdy, nie wiadomo? Gdyby tylko - oprócz filozoficznych fantazji - od czasu do czasu czytali Ewangelie, nie mieliby tylu rozterek i zgryzot. Tam jest odpowiedź: "A obróciwszy się, zfukał je, mówiąc: Nie wiecie, czyjego ducha jesteście." (ks. Jakub Wujek)
14,37 zł
Arkady Fiedler, Kanada pachnąca żywicą
Kiedyś obowiązkowa lektura nie tylko z przymusu szkolnego, ale również, a może przede wszystkim, z przymusu życiowego. Świat bowiem poznawało się przez opowieści, przez książki. Młodzież tęskniła za podróżami, za ciekawym życiem pełnym zdarzeń i przygód. Nie "ekstremalnym", ale ciekawym i nie po to, by się popisać i by pochwalić się całemu światu na "fejsie", czy "insta", ale po to, by doświadczyć czegoś wartościowego i kształcącego. Bowiem każdy podzielał przekonanie, że "podróże kształcą", a tymi podróżami były wędrówki w nieznane, a nie wyjazd "last minute" do "all inclusive". Po wyprawie zaś następowały opowieści, gawędy. Relacje z wypraw zapisywało się barwnym językiem, który wyobraźni czytelników stwarzał wspaniałe pole do popisu, a nie zalewało znudzonych oglądaczy tysiącami zdjęć i "filmików". To nie do wiary dzisiaj, ale prezentowana książka, choć nie ma jednego zdjęcia, to jednak daje obraz niemal rzeczywisty całej podróżniczej przygody. Współcześnie słowa zastąpiono natłokiem zdjęć i filmów robionych przez ekipy profesjonalistów i "poprawiane" komputerowo, a mimo to, a może tym bardziej, pozbawiony obrazów czytelnik "widzi", rozumie, pamięta i wie więcej niż oglądacz miziający paluszkiem ekran "smartfona" (może i dlatego też, że telefon jest bardziej "smart" niż jego półanalfabetyczny użytkownik, który choć na tyle patrzy, to przecież - mimo tysięcy przelatujących obrazów - prawie nic nie widzi, a już na pewno prawie nic nie rozumie). Opowieść podróżnika była cenna nie dlatego, że zawiera prawdę, samą prawdę i tylko prawdę, ale dlatego, że rozpalała tęsknotę, by samodzielnie sprawdzić, jak wygląda świat. Wizja autora mogła być bardziej kreacją niż relacją, mogła być zdeformowana przez autorskie przekonania, przez ducha czasu, ale to tylko jeszcze bardziej drażniło ciekawość czytelników. Nie ważne, czy Kanada była taka, jaką ją zobaczył i opisał Fiedler, ważne, że "pachniała żywicą", co czuł każdy czytelnik, a wielu zatęskniło, by samemu sprawdzić, czy rzeczywiście.
20,93 zł
Apulejusz z Madaury, O bogu Sokratesa i inne pisma
Apulejusz z Madaury, O bogu Sokratesa i inne pisma, czyli - te inne pisma: "O Platonie i jego nauce", "O świecie" oraz Pseudo-Apulejusz "Asklepiusz czyli rozmowa z Hermesem Trismegistosem". Filozofia jako ćwiczenie duchowe z początków naszej ery, zatem magia, mistycyzm, wtajemniczenie...
47,01 zł
Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982 - 1984, tom I
Publikacja zawiera 130 dokumentów archiwalnych. Są to protokoły przesłuchań świadków, protokoły przesłuchań podejrzanych, notatki informacyjne powstałe w czasie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Wojewódzką w Warszawie przeciwko ks. Jerzemu Popiełuszce.
Ich uzupełnienie stanowią dokumenty wytworzone przez Urząd ds. Wyznań, notatki służbowe funkcjonariuszy SB, plany czynności operacyjno-śledczych oraz doniesienia tajnych współpracowników SB wykorzystywane przez komunistyczne służby specjalne do inwigilacji kapelana „Solidarności”. W tomie zamieszczono ponadto tzw. informacje dzienne MSW, pozwalające na odtworzenie nastrojów panujących wśród Polaków od momentu podania do publicznej wiadomości informacji o zaginięciu ks. Jerzego Popiełuszki aż do czasu jego pogrzebu.
22,34 zł
Aparat represji w Polsce Ludowej 1944-1989, 1/5/2007
Jeszcze jedna książka, która powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich, którzy czują jakikolwiek sentyment do PRL-u. Jak była możliwa "gruba kreska"? Jak możliwe są emerytury i renty dla sbeków wielokrotnie przewyższające emerytury i renty zwykłych, ciężko pracujących ludzi ("państwo policyjne, to państwo, w którym policjant zarabia więcej niż nauczyciel" - by przywołać słowa nauczyciela budowniczych PRL-u, Lenina)? Czym był PRL i czym jest w istocie tzw. III rzeczpospolita i czy całkiem niesłusznie zwana jest przez niektórych PRL-bis? Są dokumenty - wystarczy poczytać. Albo zakazać - stąd głosy, by zamknąć IPN. A prawda podobno ma wyzwolić. Tylko jak ma wyzwolić kogoś, kto już raz przeprowadzał "wyzwolenie", w 1945?
22,11 zł
Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza, t. III: 1975–1990
Jak pisze Wydawca: "Trzeci, i zarazem ostatni, tom informatora o kadrze kierowniczej aparatu bezpieczeństwa w Polsce to efekt kilkuletniej pracy kilkudziesięciu historyków i archiwistów Instytutu Pamięci Narodowej. Zespołowi temu, w wyniku żmudnych badań, udało się ustalić obsadę stanowisk kierowniczych w latach 1975–1990 w całym aparacie Służby Bezpieczeństwa, począwszy od ministrów i wiceministrów, poprzez funkcjonariuszy pełniących funkcje kierownicze w centrali MSW i komendach wojewódzkich, aż do zastępców szefów do spraw SB w 329 rejonowych urzędach spraw wewnętrznych. Tą drogą zewidencjonowano ponad 3 tys. funkcjonariuszy. Nasza wiedza o aparacie bezpieczeństwa, o jego funkcjonowaniu, a także o przemianach w Polsce w latach 1989–1990, jest dzięki temu dużo szersza". Imponujące bogactwo kadr i świetlane przykłady poświęcenia dla sprawy. Rzeczywiście, "gruba kreska" musiała być bardzo gruba. Jak powiedział znajomy: nasza "historia" powojenna nie była szyta grubymi nićmi: było coś trwalszego - "gruba kreska" właśnie.
30,80 zł
Antoni Mączak, Peregrynacje, wojaże, turystyka
Kto, jak i dlaczego podróżował po Europie - od średniowiecza po nasze czasy. Opisy, wspomnienia, relacje, wrażenia. Dawna podróż wymagała determinacji, charakteru i dzielności, dzisiejszy podróżnik traci głowę razem z utrata łączności GPS.
8,80 zł
Antoni Kroh, Sklep Potrzeb Kulturalnych
Słynna, barwna, wciągająca opowieść o Podhalu. Czy o góralszczyźnie można opowiedzieć inaczej? I jeszcze to zawołanie, które powinno być mottem współczesności: "Mojo rzyć piyrso musi być!" (oryginalny kontekst i znaczenie? - zapraszam do lektury, strona 234).
19,25 zł
Koszyk
49,31 zł