Wyszukiwarka
Zaloguj się
Fryderyk Nietzsche, Tako rzecze Zaratustra
Matko, znowu?! Jeszcze jedna? Tym razem już podtytuł zdradza, z jakim "dziełem" mamy do czynienia: oto "książka dla wszystkich i dla nikogo". W środku podobne niedorzeczności. Pretensjonalne, kabotyńskie i megalomańskie dyrdymały dla miłośników bezsensownych dywagacji (wyjaśnienie dla socjologów: zdanie bez sensu, to zdanie, którego nie sposób pojąć, choć sprawia wrażenie poprawnego, np. "wszystkie rzeczy białe są czarne", albo "jest niskim mężczyzną bardzo wysokiego wzrostu", czy też "socjologia jest nauką", itp.). Mknący ku jawnemu szaleństwu niemiecki niespełniony pisarz pławi się w autoadoracji. Przekleństwo niespełnionych geniuszy: niespełnieni pisarze zatruwają miliony zagubionych dusz i wiodą je na zatracenie - oczywiście w imię rozwoju duchowego, niespełnieni prawnicy gwałcąc prawo wiodą miliony na zgubę w cierpieniach (Robespierre, Lenin,...) - oczywiście w imię zaprowadzenia rządów prawa, niespełnieni filozofowie budują najbardziej mordercze i tyrańskie systemy społeczne (Marks, Pol Pot) - oczywiście w imię wyzwolenia ludzkości i budowy królestwa wolności... . Bełkot szaleńców, za który miliony zapłacą cierpieniem i śmiercią.
Fryderyk Nietzsche, Wola mocy
Fryderyk Nietzsche: niespełniony niemiecki literat, napuszony megaloman i kabotyn, ignorant, w istocie obłąkany nieszczęśnik, szaleniec, który - zanim całkowicie stracił rozum - napisał kilka książek, dzięki czemu został uznany za filozofa przez tych, którzy za szczyt mądrości uznają obnoszenie się z buntem przeciw Bogu i przypisywanie sobie cech nadludzkich z tego tylko powodu, że publicznie się głosi, że „Boga nie ma”. Otwarte gardzenie „podludźmi”, czyli wyznawcami Chrystusa, nie jest niczym odkrywczym, wszak od zarania Chrześcijanie byli traktowani już to jako bluźniercy, już to jako głupcy, co w obu przypadkach wystarczało za usprawiedliwienie do ich prześladowań i martyrologii. Nietzsche dostarczył wszystkim walczącym z Chrystusem, wszystkim wyznawcom rasizmu doskonałych argumentów filozoficznych, które - złączone z darwinizmem społecznym i materializmem - zaowocowały największymi zbrodniami w dziejach ludzkości. Świat „nadludzi”, świat „nowego człowieka”, to świat ideologicznie, teoretycznie bez Boga, ale praktycznie świat absolutyzacji i deifikacji kasty wybranych, świat „ludzi-bogów”, co oznacza świat niewolnictwa i obozów koncentracyjnych, świat, w którym życie ludzi nie należących do kasty „nadludzi” mniej jest warte od istnienia rzeczy materialnych, roślin i zwierząt. „Nadczłowiek” uniesiony samouwielbieniem i pychą, przepełniony pogardą dla „nieosób”, dla „miernot”, chce zająć miejsce Boga, więc stawia się „poza dobrem i złem”, „przewartościowuje wartości” i… kończy w całkowitym szaleństwie. Ale tego efektu swoich majaczeń obłąkany „nadczłowiek” już nie jest w stanie pojąć, zdany na łaskę i niełaskę pielęgniarzy. Spowity w kaftan bezpieczeństwa, z pieluchą między nogami „nadczłowiek” dobrnął do granic „woli mocy”. A żyje tylko dzięki temu, że „podludzie” widzą jednak mimo wszystko w jego istnieniu wartość. Co za odwieczny, tragiczny paradoks: wszyscy piewcy "nadczłowieczeństwa" zawsze siebie postrzegają jako tych wybranych, jako stojących ponad prawem naturalnym, jako tych decydujących o życiu i śmierci innych, którym odbierają człowieczeństwo, by móc twierdzić, że nie popełniają zbrodni gwałcąc ich i mordując wedle swych nieposkromionych żądz. "Nadludzie" chwalą zbrodnię, dopóki ich nie dotknie, chwalą przemoc, póki jej nie doświadczą, chwalą gwałt, póki ich nie spodli. A w chwili kiedy zło zwróci się przeciw nim samym, kiedy "nadczłowieczeństwo" okaże swoją nicość (a dane im będzie zachować resztki rozumu) przywołają, błagając o zmiłowanie, wszystkie wartości i prawa, którymi jeszcze przed chwilą gardzili, i które - jako "nadludzie" - z upodobaniem deptali. Szatan natomiast, który posługiwał się pysznymi "nadludźmi" jak marionetkami, porzuci ich z pogardą: "i cała historia kończy się tragicznie - ten, który niedawno sądził, że o czymś tam decyduje, spoczywa sobie w drewnianej skrzynce, a otoczenie, zdając sobie sprawę, że z leżącego żadnego pożytku mieć już nie będzie, spala go w specjalnym piecu" (jak to zgrabnie podsumował Woland). No patrzcie państwo: był "nadczłowiek", nie ma "nadczłowieka", a to ci historia... . Niestety, został jad, który zabił jego duszę, zostały jego książki. Iluż jeszcze nieszczęśników te obłąkane myśli zatrują, przywiodą do zguby?
Fryderyk Nietzsche, Z genealogii moralności
Jak się filozofuje młotem, to nic dziwnego, że filozofia wychodzi prosta jak drut. Czyli: Boga nie ma, choć jest nim Fryderyk Nietzsche, nadczłowiek, stojący poza dobrem i złem. Tym nadczłowiekiem mianował się - przed popadnięciem w całkowite szaleństwo - pełen resentymentów syfilityk. Zaiste: awans godnay nadludzkiej woli ducha. Autor tak bardzo nienawidzi chrześcijaństwa, że nawet kiedy, dla poparcia swoich przemyśleń, cytuje Jezusa Chrystusa, to - jeśli nie przypisuje sobie jego słów - okrasza je zaiste wyjątkowo małostkowym komentarzem pisząc: "jak powiedziano". Bóg - nadczłowiek ma jak widać również wielkiego ducha. Żenująca, kabotyńska manifestacja.
18,57 zł
Fryderyk Nietzsche, Zmierzch Bożyszcz
Myśli w chaosie. Filozofia nie-mocy. Szaleństwo wychodzi na światło dzienne.
10,00 zł
Fryderyk Nietzsche, Zmierzch Bożyszcz
Myśli w chaosie. Filozofia nie-mocy. Szaleństwo wychodzi na światło dzienne.
36,90 zł
Fryderyk Nietzsche, Zmierzch bożyszcz czyli jak się filozofuje młotem
Myśli w chaosie. Filozofia nie-mocy. Szaleństwo wychodzi na światło dzienne.. Tym razem w nowym tłumaczeniu Grzegorza Słowińskiego.
27,72 zł
Fuzuli, Haszysz i wino
Mistyka w tureckim wydaniu. „Suficki poemat filozoficzny, opisujący ucztę, w czasie której Haszysz (miłość ziemska) wiedzie spór z Winem (boska pełnia i miłość niebiańska) o swoich zwolennikach i ich cechach oraz o korzyściach, jakie może im dać” (z recenzji w sieci).
13,59 zł
G. Berkeley, Dzienniki filozoficzne
„Dzienniki” te stanowią jedno z najważniejszych świadectw o brytyjskim empiryzmie.
18,00 zł
G. Duby, Bitwa pod Bouvines
Historia bitwy, która zadecydowała o losach Francji, Anglii i Niemiec.
11,50 zł
G. K. Chesterton, Father Brown Stories
Książka wyjątkowa: "wersja oryginalna", wydrukowana w Anglii, ale ma nalepkę napisaną cyrylicą i z ceną w lewach. Zagadkowa sprawa, w sam raz dla Ojca Brown'a.
G. Marcel, Być i mieć
Wędrówka przez filozoficzny świat rozpaczy, która wiedzie ku budującej filozofii nadziei.
14,99 zł
G. Orwell, Droga na molo w Wigan
Molo Wigan to symbol szpetoty obszarów przemysłowych zaś orwellowska „Droga” na nie to obraz życia „klasy robotniczej” w północnej Anglii oczami osoby nastawionej często mocno sceptycznie.
35,00 zł
G. Orwell, Na dnie w Paryżu i Londynie
Osobiste doświadczenia Orwella z czasu burzliwej młodości to zarazem jedna z najlepszych książek w dorobku autora.
35,00 zł
G. Rodari, Najmniejsza historia ludzkości
Eksponat do muzeum upadku kultury i schyłku cywilizacji. Włoski komunista, piszący książki dla dzieci, napisał w latach 50-tych XX wieku historię ludzkości i zmieścił ją na 179 stronach! Jak to możliwe, że aż tak się rozpisał? No cóż, właściwie mógłby zamknąć opowieść na jednej kartce. Bo i o czym tu pisać? Wszystko, co nie było socjalizmem i komunizmem jest ciemnotą i zabobonem, nie ma co o tym pisać. A o komunizmie i socjalizmie też nie ma co się rozpisywać, bo wiadomo, że to szczyt rozwoju ludzkości i koniec historii. A szczytem szczytów jest oczywiście ZSRR. Przeciwnicy socjalistów/komunistów to faszyści i mordercy, którzy nie mają prawa do życia. Zresztą komunizm i socjalizm musi dokonać "eliminacji" swoich przeciwników, bo w ten sposób przyspieszy budowę raju na ziemi. Tak jest od rewolucji francuskiej, która musiała terrorem zburzyć dawny świat. Więc co tu więcej pisać? Książka jest doskonałym przykładem "socjalistycznego, naukowego światopoglądu", który tym się różni od zwykłej "nauki", że bez osłonek nagina wszystkie twierdzenia do ideologii socjalistycznej / komunistycznej. Komunista / socjalista nie uznaje prawdy za wartość - jeśli prawda nie zgadza się z ideologią tym gorzej dla prawdy. Socjaliści / komuniści szczycą się swoim "naukowym światopoglądem". I wcale im nie przeszkadza, że ze swoja "wiedzą" i "nauką" nie zdaliby nie tylko matury, ale nawet do szkoły średniej. Książka jest niewyobrażalnie zła i głupia sama z siebie, ale PRL-owski wydawca dodał fragmenty dotyczące "historii" Polski, które swoim fałszem przebiły dyrdymały i brednie włoskiego piewcy stalinizmu. Całość zilustrował Antoni Uniechowski - wiadomo, bajki się ilustruje.
G. Trela, Chmury i zegary
Zbiór metafor filozoficznych, wydanych w sposób zachęcający i ułatwiający przyswojenie wiedzy z filozofii.
Gabriel Bunge OSB, Modlitwa ducha
Podtytuł "Studia o traktacie De oratione Ewagriusza z Pontu". Ewagriusz z Pontu stał się w ostatnich latach, razem z Hildegardą z Bingen, kimś w rodzaju "celebryty chrześcijańskiego". Książka G. Bunge pozwoli zrozumieć, czy niewątpliwa moda, jak zapanowała na obie postacie, jest tylko chwilowym zaspokajaniem potrzeby nowości, czy też prowadzić może do odkrycia zapoznanych i zapomnianych wartości ich pism. Pokazuje jednocześnie, jak wielkie dziedzictwo starożytności i średniowiecza zostało zmarnowane przez kult "postępu", również w religii.
Gabriel Garcia Marquez, Dialog lustra
Jedenaście opowiadań, które kumpel Fidela Castro napisał na początku swojej kariery.
10,35 zł
Gabriel Garcia Marquez, Generał w labiryncie
Opowieść o samotności, przemijaniu, odkupieniu (?). I znowu samotność jest tematem, choć nie trwała sto lat - bo to opowieść o rzeczywistym człowieku. Ramy naszej, prozaicznej, samotności na Ziemi określił Stwórca - i, dzięki Bogu, nie trwa stu lat. "Wybawieniem będzie śmierć".
8,80 zł
Gabriel Garcia Marquez, Kronika zapowiedzianej śmierci
Wendeta na sposób iberoamerykański.
9,40 zł
Gabriel Garcia Marquez, Raport z pewnego porwania
Tym razem nie realizm magiczny, ale realizm tragiczny i bolesny: Kolumbia, narkotyki, mafia, zbrodnia i cierpienie. Escobar, który czuł się tak silny, że rozpoczął wojnę z dwoma państwami (własnym i Stanami) i tak bogaty (majątek oceniany na 3 miliardy dolarów!), że czuł się wszechmocny, ginie zastrzelony przez policjanta, opuszczony, zdradzony i złupiony chyba przez wszystkich. Ale zanim zginął zgotował tysiącom piekło na ziemi. I o tym jest ta książka: o ludziach z pierwszych stron gazet, ale i o zwykłych oraz o ich tragicznym przeznaczeniu.
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł