Wyszukiwarka
Zaloguj się
Georgij Władimow. Niech się pan nie przejmuje, maestro
"Niech się pan nie przejmuje, maestro" ma podtytuł: "Opowiadanie dla Heinricha Bolla". Literacka miniatura w formie, groteska w treści.
21,20 zł
Józef Życiński, Pisma z Kraju UB-u
Pisma z Kraju UB-u, czyli SB-e. Schyłek jaruzelskiego PRL-u. Kto jak kto, ale autor o SB wiedział dużo i to - można rzec - z pierwszej ręki. "Filozof" - jeden z niezliczonej rzeszy "ludzi kościoła", którzy pracowali na "dwa etaty". Co nie przeszkadzało w autoprezentacji na sumienie narodu. "Kryzys w kościele"? Brak rozliczenia z konfidentami w sutannach i ochranianie jawnogrzeszników z koloratkami to co ma być? "Skumbrie w tomacie, chcieliście kryzys, no to go macie...". Ksiądz biskup może zostanie patronem duchownej, nie świeckiej, bezpieki?
Karl Raimund Popper, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie
Kanoniczna, krytyczna analiza światopoglądu, filozofii i ideologii totalitarnej. Autor rozprawia się z myśleniem, które od starożytności (Platon), poprzez szaleńcze dziewiętnastowieczne fantasmagorie (Hegel, Marks) aż po współczesne socjalizmy (faszyzm, komunizm) za główny cel stawia sobie - zdaniem Poppera - zniewolenie człowieka. Książka w PRL-u zakazana (przedstawiamy wydawnictwo nieoficjalne, więc publikacja ma dzisiaj również walor wyjątkowego, historycznego świadectwa) i chyba niebawem będzie zakazana ponownie - tylko w Europie, bo demaskuje korzenie i tradycje totalitarnych tęsknot i dyktatorskich uzurpacji "lewicowych postępowców", a tym samym dowodzi, że jest "mową nienawiści" i że "stygmatyzuje" oraz "jest nietolerancyjna". Wnioskowanie jest dziecinnie proste: kto krytykuje marksizm, szerzej - socjalizm, jest "faszystą", "faszyści" są wrogami "demokracji" i "tolerancji", a przecież "nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji", zatem należy zakazać Poppera w imię obrony "tolerancji", fundamentu społeczeństwa otwartego. Taki tok rozumowania prowadzi zatem do jeszcze jednego błyskotliwego, postępowego wniosku: największym wrogiem społeczeństwa otwartego okazuje się być... Popper!
67,43 zł
Kazimierz Brandys, Miesiące 1982-84
Jest to "podziemne" wydanie z 1988 roku - zminiaturyzowana (do wielkości książki z serii "Nike" Czytelnika) kopia edycji paryskiej Kultury.
Kazimierz Orłoś, Historia "Cudownej meliny", Cudowna melina
Kazimierz Orłoś i jego słynna "Cudowna melina", czyli książka, przez którą całe dotychczasowe życie autora legło w gruzach. Bo autor próbował opisać PRL. Jak doszło do tej katastrofy? O tym można przeczytać w "Historii 'Cudownej meliny". Trochę prawdy o państwie i ustroju, którego by w Polsce nie było, gdyby nie okupacja sowiecka, sfałszowane wybory, zbrodnie sądowe, eksterminacja inteligencji ocalałej po okupacji niemieckiej, terror policyjny,... . PRL zdaje się być rajem dla zakochanych w socjalizmie. Dla nich powinna to być lektura obowiązkowa. Ale jeśli ktoś jest zakochany, to czy prawda, otworzy mu oczy? Próbować, w każdym razie, warto.
6,54 zł
Kurt Vonnegut, Matka noc
Kurt Vonnegut opisuje losy fanatycznego propagandzisty hitlerowskiego, ale - jak to u Vonneguta - nic nie jest takim, jakie się wydaje, więc i niezwykle efektywny budowniczy niemieckiego socjalizmu narodowego okazuje się amerykańskim agentem. I, żeby było jeszcze bardziej absurdalnie, po wojnie pozostawiony sam sobie jest sądzony za zbrodnie faszystowskie. Język i igraszki intelektualne autora doskonale zostały przekazane w tłumaczeniu. "W bezsensie siła" - zdanie ze "Śniadania mistrzów" może być chyba najkrótszym streszczeniem pisarstwa Vonneguta.
Milan Kundera, Kubuś i jego pan
Milan Kundera wyznał, że kocha Denisa Diderota, bo kocha Kubusia (i jego pana). Pod wpływem tego uczucia chwycił za pióro i napisał sztukę. Co ciekawe, we wstępie do sztuki zaznacza, że nie lubi literatury emocjonalnej (przy okazji dywaguje o wszystkim po trochu - jak na intelektualistę przystało: istotnym elementem owych subtelnych i głębokich dywagacji jest oczywiście coś, co pisarz nazywa "chrześcijaństwem"). Z buntu wobec emocjonalnej literatury powstała zatem sztuka dająca upust emocjom.
7,55 zł
Stanisław Barańczak, Knebel i słowo
Wydana pod koniec 1980 roku ('roku "Solidarności"') analiza PRL-owskiej "literatury pięknej", głównie epoki gierkowskiej. Spojrzenie zaangażowanego uczestnika życia literackiego, więc spojrzenie nad wyraz osobiste. Ciekawe świadectwo życia intelektualnego upadającego PRL-u. Lata minęły, a duża część "literatury pięknej" okazała się nie tylko nie-piękna, ale nawet przestała być literaturą w ogóle. Tak było wtedy, tak jest teraz, tak będzie w przyszłości. Jak śpiewał noblista Dylan: "czas wszystko zmienia".
Świadectwo. Wspomnienia Dymitra Szostakowicza
Książka zagadka: autor (nie Szostakowicz, tylko jego rozmówca, który notował wspomnienia kompozytora) spisał prawdę, czy fantazjował? A może tylko trochę koloryzował, może tylko trochę zmyślał? Szostakowicz kończy swoje wspomnienia ze smutkiem: "opisałem wiele niewesołych, a nawet tragicznych wydarzeń, a także kilka groźnych i odpychających postaci. Moje kontakty z nimi przyniosły mi wiele smutku i cierpienia". Życie "pełne rozczarowań i goryczy, która sprawiła, że moje życie było szare". Wielki kompozytor, tragiczne czasy i wielka sztuka, która nie przyniosła uwolnienia i oczyszczenia...
36,96 zł
Włodzimierz Maksimow, Tam, gdzie nic już się nie liczy
Autor nie zachwycał się socjalizmem realnym, czyli sowieckim przedsionkiem komunizmu, więc - zanim go "wyemigrowno" - wylądował w szpitalu psychiatrycznym. Bo to chyba oczywiste, że kto dostrzega coś złego w ideologii lewicowej musi być chory (bywało i bywa, że... "śmiertelnie"), więc trzeba go przymusowo "leczyć", reedukować i resocjalizować (teraz zdiagnozowano by nie "schizofrenię bezobjawową", tylko jakąś "socjalfobię", czy jakoś tam - słowa się zmieniają, istota socjalistycznego zniewolenia nie).
Koszyk
49,31 zł