Wyszukiwarka
Zaloguj się
Alberto Couste, Julio Cortazar. Człowiek i twórca
Nietuzinkowy i adorujący, osobisty i ambitnie literacki opis "człowieka i twórcy" oraz jego pisarstwa.
11,70 zł
Andrzej Fiedoruk, Domowy wypiek chleba
"Chleba naszego powszedniego..." Czym jest chleb dla człowieka, skoro Bóg nauczał, by prosić o chleb w najważniejszej, w codziennej modlitwie? A czym jest chleb dla nas? Chleb - dar boży, czy chleb, jeszcze jeden z "produktów"? Szacunek dla chleba czy tylko jeszcze jedna pozycja na liście zakupów? Przysłowie powiada, że Anglik pracuje na befsztyk. A Polak wyrusza w świat "za chlebem". To czego, na Boga, szukają rodacy w Anglii?!
"Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba... Tęskno mi, Panie...". Oj tęskno, tęskno... i to coraz bardziej.
18,00 zł
Andrzej Fiedoruk, Wędliny domowe
Tytuł mówi wszystko: historia, przepisy, receptury i technologia domowego wędliniarstwa. Książka z serii "Swojskie jadło", a zatem całkowite przeciwieństwo "fast-foodów" (przeciwieństwo, bo trzeba mieć dobre składniki i trzeba się narobić) i "marketów" (bo smaki wędlin opisywanych zgoła inne niż "żywności" supermarketowej). Od samego czytania rośnie apetyt, ale i tak trudno byłoby sobie dogodzić, bo po pierwsze nie ma czym, a po drugie żal za straconym rajem kulinarnym ściska gardło. Nieliczni, których nie zmiotły "przepisy unijne" i którzy ostali się jeszcze na ginącej polskiej wsi, wiedzą o czym pisze autor, pozostali mogą już tylko czytać (z coraz mniejszym zrozumieniem, bo wielu rzeczy już po prostu nie ma). Łza się w oku kręci, a kiszki marsza grają... . Książka zatem nawet niebezpieczna: budzi tęsknoty, pragnienia i pożądania, których zaspokojenie graniczy z cudem, a więc boleśnie frustrująca. Ba! Niemal prowadząca do samoudręczenia. Ale - z drugiej strony - jeśli wzbudzić w sobie wolę umartwienia, to z powodów powyższych, książka ta może być doskonałym materiałem do pokuty. Jednym słowem doskonała lektura na czas pokutny - książka... postna?!
28,79 zł
Arturo Perez-Reverte, Klub Dumas
Klub Dumas, albo - w ekranizacji Polańskiego - Dziewiąte wrota. Kryminał, sensacja, zagadka, mistyka, okultyzm, czary-mary i to wszystko na zaledwie czterystu pięćdziesięciu stronach.
3,21 zł
Colin Vogel, Mój koń
"Koń jaki jest każdy widzi". I nie tylko koń, jaki jest, ale jaka jest też opieka nad nim (w tym weterynaryjna), a nawet jak udzielać pierwszej pomocy. Każdy wszystko widzi. Poradnik bowiem ma przeszło 600 (!) zdjęć, na których starano się pokazać chyba wszystko, co można i co powinno się robić z koniem. Nowoczesny poradnik, bo poradniki nowoczesne nie słowem, ale obrazem edukują. Wszystko widoczne, wszystko kolorowe i wszystko takie niesamowicie czyste.
16,58 zł
David Irving, Marszałek Rzeszy Herman Goring 1893-1946 biografia
Pilot, as myśliwski I wojny światowej, który w powojennych Niemczech mógł pofolgować ciemnej stronie swojej duszy. Psychopata i zdziecinniały socjopata, narkoman, morderca (ofiary nie do zliczenia), złodziej (okradał całe państwa), twórca gestapo i obozów koncentracyjnych - jednym słowem wzorowy, niemiecki "mąż stanu". Sprowadził katastrofę i cierpienie nie tylko na Europę, ale i na własny kraj. To wprost niepojęte jacy ludzie, w sprzyjających okolicznościach, mają wpływ na losy całego świata i zsyłają nieszczęście na miliony. Jak to możliwe, jak do tego dochodzi? Oto próba odpowiedzi w skrupulatnej biografii napisanej przez "najbardziej kontrowersyjnego współczesnego historyka".
45,76 zł
Kwiaty śliwy w złotym wazonie
Klasyczna, zakazana - ze względów obyczajowych, ale i społecznych, politycznych - literatura chińska tylko dla dorosłych z XVII wieku, z autentycznymi ilustracjami, dokładnie obrazującymi wybrane "momenty" akcji powieści. Przypadki urzędnika-lubieżnika Si-men Cing'a, jego sześciu żon i armii kochanek. "Rozdział za rozdziałem to pasmo nieustannego opilstwa i obżarstwa, folgowanie chuciom, szczegółowe opisy wszeteczeństw i bezwstydnego rozluźnienia obyczajów, a także powszechnej sprzedajności, oszustw, cynicznego korzystania z władzy. (...) w tym dziele nie ma prawie postaci pozytywnych czy choćby sympatycznych".(z Posłowia - na marginesie: czyżby żal, że źli i występni nie są sympatyczni?).
69,00 zł
Mary Shelley, Frankenstein
Bardzo ciekawe wydanie: tekstowi powieści towarzyszą bowiem, oprócz "zwykłych" ilustracji, ilustracje z epoki (grafiki, reprodukcje, plany, zdjęcia zabytkowych przedmiotów, itp.) oraz opisy i wyjaśnienia obrazujące życie codzienne oraz naukowe epoki, w jakiej rozgrywa się powieść. Bardzo ciekawy pomysł edytorski - jakby rozbudowane przypisy, które, dzięki wzbogaceniu ilustracjami, nabrały własnego, samoistnego życia i uczyniły z powieści bogatą w treści pozaliterackie (historyczne, naukowe, obyczajowe, socjologiczne) wyjątkową książkę. Idealna lektura dla młodych ludzi: opowiedziana historia, dzięki dodanym materiałom, okazuje się nie tyle przerażającą, wyizolowaną powieścią grozy, co koherentnym elementem całkiem realnej kultury i całkiem realnego okresu historycznego. Powieść - album.
42,00 zł
Michael Jackson, Tyskie vademecum piwa
"Vademecum piwa", czyli wszystko, co można i co powinno się wiedzieć o tym trunku. Informacje, ciekawostki, a nawet przepisy "potraw piwnych" (do piwa, czy z piwem). Niby zbiór wszelkiej wiedzy piwnej, a książka w zasadzie wątła, ba, nawet cienka, chuda (zupełnie inaczej niż miłośnicy "złocistego napoju" - tak nazywa się piwo w natchnieniu sentymentalnym i w uniesieniu ducha spragnionego).
4,53 zł
Religie świata. Tablice porównawcze
Religie świata, obecne i minione, przedstawione w formie adekwatnej do wrażliwości percepcyjnej współczesnego konsumenta wiedzy internetowej i komiksów, czyli ilustracje i rysunki w roli głównej.
28,45 zł
Roman Pawlak, Polska - zabytkowe ratusze
Dawno, dawno temu, kiedy to ludzie budowali miasta, a nie deweloperzy "nowe, atrakcyjne inwestycje", w centrum każdego miasta był rynek, najważniejsza miasta część. "Serce miasta" - z kościołem, z ratuszem, z kamienicami kupców, rzemieślników... Miejski rynek koncentrował całe życie: tu odbywały się targi, tu świętowano. Jak bardzo współczesnym "miastowym" brakuje takiego centrum jednoczącego społeczność o tym świadczy niedzielne tłumne powodzenie "galerii handlowych". Nie powstają rynki w miastach zlepionych z ogrodzonych "osiedli", w miastach, gdzie nie ma "domów", natomiast każdą wolną przestrzeń wypełniają "plaze" i "mensiony". Ale jest powszechna potrzeba i jest tęsknota za miejscem, gdzie w święto jest się z innymi. Ciekawe, czy za kilkaset lat powstanie przewodnik po "galeriach handlowych", tak, jak powstał przewodnik po zabytkowych ratuszach? Zanim do tego dojdzie warto skorzystać z niniejszego, istniejącego już przewodnika, który przedstawia ratusze nie tylko jako warte odwiedzenia perły architektury, ale jednocześnie jako miejsca, z których można rozpocząć zwiedzanie i poznawanie miast polskich, ich historii i zabytków.
Tony Thorne, Słownik pojęć kultury postmodernistycznej
Tony Thorne zadedykował swój słownik "Rocznikowi '68". Symboliczne wskazanie na pochodzenie współczesnego śmietnika, jaki z rozpędu i zgodnie z "postmodernistycznym" nicowaniem pojęć nazywa się "kulturą". A przecież nie ma, bo nie może być, "kultury postmodernistycznej". Wszak istotą postmodernizmu jest właśnie jego antykulturowy, kontrkulturowy charakter. Oto jądro "postmodernizmu": wiedza i związana z nią prawda zastąpione ideologią i różnymi prymitywnymi wierzeniami, dobro zastąpione jawnie głoszonym i praktykowanym złem, piękno i harmonia świadomie gwałcone brzydotą i obrzydliwością, szacunek dla ludzkiego życia zastąpiony histerią ekologiczną wspartą zmuszaniem do aborcji, eutanazji i kultem dla eugeniki, półanalfabeci i półgłówki czczeni jak bogowie i przedstawiani jako geniusze. A wszystko w chaosie pojęć, gdzie celowo niszczy się znaczenia słów: dyktaturę zdeprawowanej mniejszości nazywa się demokracją, totalitarną wszechwładzę państwa i totalną kontrolę rodziny sprawowaną przez państwowe organy nazywa się wolnością, zniewolenie i przymus nazywa się krzewieniem tolerancji, agresywną cenzurę światopoglądową nazywa się dialogiem społecznym, bluźnierstwo nazywa się religią, atak na chrześcijaństwo i chrześcijan nazywa się tolerancją religijną, ludzkim działaniem nazywa się działanie powodowane instynktami i elementarnymi, fizjologicznymi podnietami i pobudkami, życie na kredyt nazywa się działaniem gospodarczym, gospodarkę sparaliżowaną setkami urzędniczych regulacji i "drukowanie" pieniędzy nazywa się wolnym rynkiem, itd, itd, itd. W miejsce sensownego trudu, systematycznej i celowej pracy i wypoczynku po trudzie wprowadza się "zabawę" pojmowaną jako nieustanną utratę świadomości w obłąkanym, fizycznym odurzeniu. Zebrane w jednym tomie "mody, kulty, fascynacje" (taki podtytuł) właśnie przez to, że zebrane razem porażają swoją gigantyczną głupotą. Aż trudno uwierzyć, że ludzie mówią, piszą, robią i wierzą w takie brednie. Bo najkrótszą definicją postmodernizmu będzie określenie go jako światopoglądu, który zbiera w sobie wszystkie zabobony (by użyć określenia O. Bocheńskiego), w jakie wierzył człowiek od zarania dziejów i na całym świecie. Zbiór wewnętrznie sprzeczny, w którym np. wiara w różne pogańskie gusła sąsiaduje z wiarą w "naukę". Oto świat duchowy współczesnego "człowieka prymitywnego" - zapoznany i odrzucony dorobek duchowy cywilizacji europejskiej. Po raz pierwszy w dziejach nieokrzesani i agresywni barbarzyńcy, groźni dla kultury i cywilizacji, nie przybyli z zewnątrz, " spoza gór i rzek". Zostali wyhodowani przez tę cywilizację: w "oświeconym" systemie edukacyjnym. W szkołach, w których z założenia jajo mądrzejsze jest od kury (jeden z fundamentalnych absurdów postmodernizmu: dorośli mają uczyć się od dzieci). Książka uzmysławia jeszcze jedną, przerażającą prawdę, choć może to uzmysłowienie nie jest zgodne z intencją autora: otóż logiczną konsekwencją "kultury postmodernistycznej" będzie rzeź prawdziwa. Po zabiciu ducha (czyli człowieczeństwa) przyjdzie kolej na ciała (czyli na ludzi). Armagedon ante portas. ©Antykwariat Domowy™
14,32 zł
Koszyk
49,31 zł