Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Starsi Panowie Dwaj. 7 dni z Kabaretem Starszych Panów, 7 kaset magnetofonowych
Kiedyś twórczość Starszych Panów bawiła, dziś napawa bezgranicznym smutkiem. Bo co tu można, albo trzeba napisać? Współczesny "odbiorca", zatopiony w odmętach "genderyzmu", pozbawiony elementarnej kultury i wychowania (bo na wszystko ma zaświadczenia od "psychologów", więc nikt go niczego nie uczy, ani nie wychowuje), posługujący się językiem złożonym w zasadzie z kilku słów (z reguły czterech słów, absolwenci szkół wyższych znają aż siedem! naprawdę! aż siedem słów! - zresztą to bez znaczenia, bo i tak wszystkie zapisuje się tak samo: gwiazdkami) nie zrozumie ani jednej piosenki. Nie zrozumie nic. Zresztą piosenki nie mają "bitu" i "basu", tylko mają melodię, więc nie nadają się do słuchania - według współczesnych kryteriów. A za kilka lat tego rodzaju twórczość zostanie i tak zakazana, bo przepełniona jest "językiem nienawiści", językiem "stygmatyzującym" i "wykluczającym", "seksistowskim" i jeszcze jakimś "fobicznym"... . Już durnie z "gazety" (tej przez duże "gie"), której czytanie jeśli jeszcze nie jest, to niebawem będzie obowiązkiem państwowym, na pewno coś odpowiedniego wymyślą i w odpowiednim czasie (np. w rocznicę śmierci któregoś ze Starszych Panów) obwieszczą maluczkim. Smutna podróż w przeszłość, z której nie ma powrotu. Jak to się stało, że świat Starszych Panów został tak szybko zniszczony, że subtelny duch, jakim ożywiana była twórczość Wasowskiego i Przybory, został zgaszony jak świeca? Pozostaje tylko przejmujący żal za normalnym, zwykłym światem, pełnym fantazji i subtelnego humoru... I kto by pomyślał, że twórczość z czasów PRL-u, z czasów zapyziałego, gomułkowkiego komunizmu, stanie się niedościgłym wzorem dla twórców z czasów "wolności", i że cenzura "wolnego świata" będzie chciała ją zamknąć w "grobie pamięci"...
Ryszard Legutko, Raj przywrócony
Znany filozof i jego - jak pisze wydawca - "politycznie niepoprawne eseje o liberalizmie, feminizmie, homoseksualistach, demokracji, prawach człowieka, celibacie, wojnie cywilizacji, intelektualistach...".
Piosenki wojskowe, płyta winylowa "czwórka"
Piosenki wojskowe - bo w tekstach piosenek wspominane jest wojsko. Ale w istocie, choć nagrania są subtelnie wojskowe w treści, to jednak w formie są całkowicie cywilne. Żadnych marszowych rytmów, za to orkiestry nastrojone bardzo tanecznie, zgodnie z modnymi tonami lat sześćdziesiątych XX wieku, czyli cza-cza i podobne latynoamerykańskie oraz "dancingowe" poruszenia.
Kryptonim „Pegaz”. Służba Bezpieczeństwa wobec Towarzystwa Kursów Naukowych 1978–1980
Wydawca: "22 stycznia 1978 r. 54 osoby ze świata kultury i nauki podpisały deklarację założycielską Towarzystwa Kursów Naukowych. Ich celem było rozwijanie niezależnych inicjatyw samokształceniowych i naukowych. Już trzy dni później Służba Bezpieczeństwa wszystkich sygnatariuszy objęła sprawą operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Pegaz”. Jej przebieg opisują publikowane w niniejszym tomie dokumenty. Pokazują one różnorodne metody i formy działań, podejmowanych przez aparat bezpieczeństwa w walce z grupą intelektualistów zaangażowanych w organizację niezależnego kształcenia." Po lekturze znowu powraca pytanie, tak dobrze znane z polskiej historii: jak to się dzieje, że tak wielu z dawnych "bojowników o wolność i prawdę" przeszło na pozycje obrony dawnego porządku? Dlaczego dawniej ponoszone ofiary "w imię prawdy i wolności" stają się uzasadnieniem do zwalczania współczesnych przejawów wolności? (Oczywiście pytania te nie mają sensu wobec osób, które po latach okazały się TW - zresztą wiele z nich wyemigrowało z Polski w latach 80-tych).
Chinatown, Video CD
Jack Nicholson i Faye Dunaway w filmie Polańskiego, który opowiada o całkowitej demoralizacji i dewiacji elit amerykańskich (reżyser niewątpliwie był ekspertem "w tym temacie"). Film (w stylu "retro" - modnym w czasie kręcenia) dzieje się w latach trzydziestych XX wieku, ale to są tylko dekoracje. Świat "elit", mimo luksusowego blichtru, był, jest i będzie przedpieklem, wylęgarnią szatańskiej deprawacji. Że niby przesadzamy? Doprawdy? Piszemy to na początku 2026 roku - roku, w którym eksplodowała na całego "afera żydowskiego przyjaciela i opiekuna elit - Epsteina". Przesadzamy?
Kurylewicz, Muzyka teatralna i telewizyjna, płyta winylowa
Muzyka popularna, użytkowa, z PRL-u. Aż dziw, jakiej jakości bywały "rzeczy popularne" w PRL-u: materialne były liche i tandetne (ot, choćby okładka tej płyty - jej papier), kulturalne bywały zaskakująco dobre, a często wybitne. I to wszystko pomimo i wbrew państwowemu ogłupianiu i okaleczeniu przez cenzurę. Tak się oficjalnie starano, by nie "wylatywano nad poziomy", a tu proszę, zawsze coś wyskoczyło, coś się wyrwało. O dziwo, nie tylko dzięki polityce "wentyli".
43,11 zł
Robert Louis Stevenson, Treasure Island
Complete and unabridged.
Ignaz Pleyel, Symhonies in B flat and G, Flute Concerto in C, płyta CD
Wykonawcy: Sinfonia Finlandia Jyvaskyla. Patrick Gallois dyryguje i gra na flecie.
Naukowcy władzy, władza naukowcom. Studia pod redakcją Piotra Franaszka
Wydawca przedstawia książkę fragmentem wstępu autora: "Seria „Dziennikarze – Twórcy – Naukowcy” podejmuje niezwykle interesujący temat funkcjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym. W okresie PRL zarówno szkoły wyższe, jak i instytucje badawcze stały się obiektem intensywnej penetracji przez aparat bezpieczeństwa. Służba Bezpieczeństwa kontrolowała lub – jak określano w jej żargonie – „ochraniała” te instytucje tak pod względem ich funkcjonowania jako placówek naukowo-dydaktycznych, jak i od strony ideologicznej, czyli postaw i głoszonych poglądów oraz działalności organizacji, zarówno tych usankcjonowanych przez komunistyczne władze, jak i nieformalnych czy nielegalnych. Problemy te nabierały szczególnego znaczenia w środowisku akademickim, którego istotną i „groźną” część – oprócz pracowników naukowo-badawczych i administracyjnych – stanowili studenci, szczególnie podatni na nowe idee i konspirujący przeciwko władzy ludowej."
17,60 zł
Theo Fleischman, Zbieg z Wyspy Świętej Heleny
Był kiedyś klub KIK, ale nie ten polityczny, tylko założony przez PIW, czyli Klub Interesującej Książki. Po opłaceniu prenumeraty rocznej wydawnictwo przysyłało kilka książek, wydanych według planu. I właśnie w ramach tej serii wydano powieść o człowieku, który dowiaduje się, że Napoleon uciekł z Wyspy św. Heleny i za tę wiedzę jest prześladowany przez służby Anglii i Francji, które chcą sprawę ucieczki Cesarza utrzymać w tajemnicy. Ach, te państwa policyjne!
Koszyk