Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Marek Grechuta, Dziesięć ważnych słów. Kaseta magnetofonowa
Dziesięć ważnych słów, czyli: Ojczyzna, Wolność, Władza, Prawo, Praca, Wiedza, Solidarność, Natura, Sztuka, Miłość. Choć Marek Grechuta (autor tekstów i muzyki) zaangażował doskonałych muzyków i chór, to jednak całość jest niczym więcej jak tylko publicystyką śpiewaną. I to - niestety - bardzo związaną z czasem, w którym nagrania powstawały. Co więcej: jak widać (i słychać) Bóg, Prawda, Dobro, Piękno nie znalazły się na liście. "Ważne słowa" Grechuty opisują zatem środki, a nie cele. A przecież jako środki mają wartość o tyle tylko, o ile służą np. Dobru. Wszak te "ważne słowa" winny doprowadzać do ostatecznych celów ludzkiego życia, do celów, które nazywane są czterema "słowami" pominiętymi. Dlaczego zatem zostały pominięte, dlaczego ich nie ma? Czasem to, czego nie ma mówi więcej, niż to, co jest. Cóż np. po "wolności", jeśli jest wolnością bez ograniczeń, samowolą? Cóż po "wiedzy", jeśli nie odkrywa Prawdy? Cóż po "sztuce", jeśli służy brzydocie i obrzydliwości? Cóż po "miłości", jeśli jest gonitwą za popędem, jeśli jest miłowaniem samego siebie, a nie miłością Boga i bliźniego? Środek do celu nie ma wartości sam w sobie: to wartość celu określa wartość środka. Wszak bez świadomości celu podróż jest tylko błądzeniem, nawet jeśli odbywa się w luksusowej limuzynie.
Chelsea. Największe gwiazdy, najlepsze akcje, najpiękniejsze bramki. Film DVD
Tytuł płyty mówi wszystko: ubóstwiani piłkarze, dynamiczne akcje, piękne gole, itd. Szał na... trybunach. Należy jedynie dodać, że płytę wydano w 2007 roku: na tej dacie urywa się zapisana filmowo historia angielskiego klubu (a zatem, z oczywistych powodów, na płycie nie będzie żadnych ujęć z lat następnych - to wyjaśnienie specjalnie dla socjologów).
Monitor Roberts, skala 1:400, JSC 4/2006
Monitor, czyli pływające działo. Okręt, który był przeznaczony do walk na lądzie (rzecz jasna do wspierania działań lądowych z morza, a nie jako gigantyczny czołg-niejazd).
Max Frish, Montauk, seria Nike
Taki bardzo, bardzo znany cytat: "White Horse: pisarz wzdraga się przed uczuciami, których nie można publicznie wyrazić; czeka wtedy na przypływ swojej ironii; swoje spostrzeżenia uzależnia od tego, czy będą one warte opisania, i niechętnie przeżywa coś, czego w żadnym wypadku nie będzie mógł ująć w słowa. Ta zawodowa choroba pisarzy z niejednego robi pijaka." Tak, cytat niniejszy pochodzi właśnie z tej książki, ze strony 16.
Jan Akkerman, Profile, EMI ELECTROLA C 062-24 707, płyta winylowa
Rock progresywny z 1972 roku na oryginalnej płycie winylowej w stanie idealnym. Gitara w roli głównej w mieszaninie stylów i nastrojów - jak napisaliśmy: rock progresywny.
Asterix Gall, kaseta VHS
Pierwszy film z serii filmów animowanych o Obeliksie i o całej reszcie, która musi sobie popić przed bijatyką, bo dopiero wtedy nabiera odwagi i mocy (co jest pewnie jedną z przyczyn wielkiej popularności nad Wisłą galijskich wieśniaków). Film składa z wielu wątków, znanych już z komiksów, więc ich wielbiciele na pewno od razu odkryją skąd zaczerpnięto pomysły do scenariusza - życzymy zatem miłego zgadywania. Uwaga: film jest apoteozą "wykluczania", "stygmatyzowania", pełen jest "mowy nienawiści", jest pochwałą "stosowania przemocy", nie jest więc filmem dla dzieci, tylko dla dorosłych, wyrobionych ideologicznie, zahartowanych bojowników o postęp (i to też pod warunkiem, że pokaz będzie zamknięty, a widzowie będą mieli zasłonięte oczy, zatkane uszy i nie będą oddychać - to ostatnie obowiązuje oczywiście ich nie tylko w czasie seansu, ale zawsze, z powodu świadomej troski o nie wydzielanie cieplarnianych wydzielin).
Jean Lacroix, Historia a tajemnica
Cztery artykuły, których zbiór autor chciał zatytułować "Postęp a eschatologia", ale wydał mu się ten tytuł "może zbyt pretensjonalny". Cóż chyba żaden tytuł nie byłby wystarczająco zadowalający dla głównych tematów rozważań. Bo oto stajemy wobec pytania co to jest i czym jest postęp, który ujmowany jest jako linearny proces historyczny, a czym jest historia człowieka, która ze względu na tajemnicę stworzenia i Wcielenia, wymyka się owemu "linearnemu uproszczeniu". Sens ludzkiego życia nie da się wszak zamknąć w doraźnym tu i teraz rozświetlonym optymistycznym neonem "wczoraj było gorzej, jutro będzie lepiej". Nawet ktoś, kto wierzy w ten neon, któregoś dnia zauważy, że neon jest nie tylko ciągle ten sam, ale od pewnego czasu kilka liter zaczęło źle świecić i buczeć. Więc jak z tym lepszym jutrem - pada wreszcie pytanie w dniu, w którym neon postępu kilka razy zatrzeszczy głośnymi wyładowaniami, gwałtownie rozbłyśnie i... zgaśnie. Czy tylko neon jest wyjątkiem od reguły? A jeśli nie, to czy jutro będzie - na wzór neonu - jednak gorsze? I czy ponowne zapalenie neonu przywróci absolutna wiarę w wypełniającą wszystko "świetlaną przyszłość' tu, na ziemi i wiarę w samoistny, wypełniający wszystko, sens chwil doraźnych?
Defoe, Fortunne i niefortunne przypadki sławetnej Moll Flanders...
Dzieje grzechu w wersji angielskiej, osiemnastowiecznej.
Sergej Prokofiew, Peter und der Wolf. Benjamin Britten, Orchesterfuhrer fur junge Leute, płyta winylowa
Płyta z socjalistycznej NRD, zwanej czasem "wschodnimi Niemcami" więc wszystko po wschodnio-niemiecku. Państwo wyparowało szybciej niż powstało, zostawiło po sobie setki sportowych mutantów, tysiące (?) sowieckich agentów, którzy po tzw. zjednoczeniu Niemiec stali się czołowymi postaciami polityki "naszych zachodnich sąsiadów" (szerzej: "Niuni" Europejskiej) oraz wiele produktów, które były poszukiwane w PRL-u, jako marzenie znużonych lichotą PRL-owskich wytworów. Trabanty i Wartburgi zgniły w garażach i na złomowiskach (i tekturowiskach, bo Trabanty, choć zrobione - jak się mówiło - z dykty, gniły jeszcze szybciej niż korodowały), ale płyty winylowe przetrwały w stanie niemal nienaruszonym i stanowią ciągle przedmiot poszukiwań melomanów i kolekcjonerów winylowych, tak, jak to było w PRL-u. Jakby czas się zatrzymał - każdy miłośnik podróży w czasie może akustycznie taką wyprawę przedsięwziąć: wystarczy tylko podłączyć do "Radmora", "Elizabetki" (czy co tam się znajdzie w Antykwariacie:) "Daniela", "Adama" (uwaga jak powyżej:) i można poczuć muzycznego PRL-owskiego ducha, na szczęście bez pozostałych PRL-owskich atrakcji towarzyszących, jak np. brak wina do uprzyjemniania rozkoszy audiofilskich, czy też chroniczny brak prądu. No może z tym brakiem prądu to się trochę zapędziliśmy w dobie "zrównoważonego rozwoju" (wszak "zdobycze socjalizmu są wieczne i trwałe" - jak głosiły ówczesne hasła i w co szczerze wierzą współcześni apologeci tej formy destrukcji życia społecznego i gospodarczego). A zatem: cieszmy się analogową muzyką (póki jest prąd).
Mother Focus, płyta winylowa
Piąta studyjna płyta grupy Focus, wydana w 1975 roku. Trochę mniej rocka, trochę więcej popu. Ale to wciąż Focus.
Koszyk