Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Michael Mettler, Króliki miniaturowe
Króliki miniaturowe, czyli domowa, żywa maskotka, która wygląda tak, jakby była wyjęta żywcem z filmów Disney'a. Książka jest szczegółowym i przystępnym poradnikiem. Dzięki niej dziecko może hodować "żywego pluszaka", który tym góruje nad psem, że nie trzeba go wyprowadzać kilka razy dziennie (bez względu na pogodę, chęci i możliwości), a meble - mimo to - potrafi ogryzać tak samo, jak każdy szczeniak.
Józef Piłsudski. Pisma zbiorowe, tom IX
Pisma, przemówienia, listy z lat 1926 - 1935. Gasnący Marszałek "Gasnącemu światu" (tytuł artykułu opublikowanego przez J. Piłsudskiego 22 września 1929 roku).
Edmund Niziurski, Niewiarygodne przygody Marka Piegusa
Powieść z 1959 roku, czyli z siermiężnych lat Gomółki. Mieszanina dwóch absurdalnych światów: PRL-u i krainy wyobraźni. Fikcja, która teraz wydaje się bardziej nierealna niż bajki Braci Grimm. Bo np. który dzisiejszy kilkunastoletni czytelnik zrozumie problemy mieszkaniowe i związane z nimi perypetie z sublokatorami?
Franz Schubert, Schwanengesang, Siegfried Lorenz, Norman Shetler, Eterna 7 25 132 DMM, płyta winylowa
Płyta z NRD. Łabędzi śpiew nie tylko w tytule, ale i dosłownie: łabędzi śpiew "enerdówka" - jak popularnie nazywano sowiecką strefę okupacyjną Niemiec. Płyta z 1988 roku, nagranie cyfrowe, najwyższa technika nagraniowa płyt winylowych tamtych czasów (Direct Metal Mastering DMM) i nie minęły dwa lata, a tak wspaniale rozwinięte technicznie (i sportowo) "państwo" zniknęło z mapy Europy. Płyty z NRD były w PRL rarytasem. Jak pojazdy z utwardzonej dykty czy czajniki z gwizdkiem. Wszystkiego tego zabrakło po 1990 roku. Na szczęście uratowaliśmy, co się dało.
Sue Michalski, Wielka księga koktajli i ponczy
Podtytuł: "Przewodnik konesera po koktajlach klasycznych i bezalkoholowych". Przepisy na napoje i na przekąski, porady barmana i bardzo sugestywne zdjęcia gotowych do podania koktajli (kierowcy, młodzież i kobiety w ciąży chyba nie powinni tej książki oglądać - po co się denerwować?).
Convair XFY-1, skala 1:33, Modelik 27/08
Amerykański eksperymentalny samolot myśliwski z 1954 roku. Convair XFY-1, drugi (obok Lockheed XFV-1) mutant niemieckiego Focke-Wulf Triebflugel. Opracowany komputerowo model z realistycznym drukiem metalowego poszycia samolotu.
Roman Pawlak, Polska - zabytkowe ratusze
Dawno, dawno temu, kiedy to ludzie budowali miasta, a nie deweloperzy "nowe, atrakcyjne inwestycje", w centrum każdego miasta był rynek, najważniejsza miasta część. "Serce miasta" - z kościołem, z ratuszem, z kamienicami kupców, rzemieślników... Miejski rynek koncentrował całe życie: tu odbywały się targi, tu świętowano. Jak bardzo współczesnym "miastowym" brakuje takiego centrum jednoczącego społeczność o tym świadczy niedzielne tłumne powodzenie "galerii handlowych". Nie powstają rynki w miastach zlepionych z ogrodzonych "osiedli", w miastach, gdzie nie ma "domów", natomiast każdą wolną przestrzeń wypełniają "plaze" i "mensiony". Ale jest powszechna potrzeba i jest tęsknota za miejscem, gdzie w święto jest się z innymi. Ciekawe, czy za kilkaset lat powstanie przewodnik po "galeriach handlowych", tak, jak powstał przewodnik po zabytkowych ratuszach? Zanim do tego dojdzie warto skorzystać z niniejszego, istniejącego już przewodnika, który przedstawia ratusze nie tylko jako warte odwiedzenia perły architektury, ale jednocześnie jako miejsca, z których można rozpocząć zwiedzanie i poznawanie miast polskich, ich historii i zabytków.
Węgierski łącznik
Rozmowy z węgierskimi opozycjonistami i politykami, dla których polskie zmagania z komunizmem stały się ważnym doświadczeniem osobistym. Niezwykłe, przejmujące (jak pisze wydawca) świadectwo braterstwa prawdziwego.
Heitor Villa-Lobos (kompozytor i dyrygent), Bachianas Brasileiras Nos. 8 e 9, płyta winylowa
Wyjątkowe nagranie: sam kompozytor dyryguje!
Bachianas Brasileiras numer 8 na orkiestrę oraz numer 9 na orkiestrę smyczkową. Bach, Brazylia i XX wiek - połączenie, które było sensacją, a teraz jest już klasyką, w mistrzowskim, autorskim wykonaniu.
Koszyk