Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Boogie Blues, Women Sing & Play Boogie Woogie, płyta winylowa
Szesnaście nagrań z lat 1930 - 1961. Płycie towarzyszy (nie zmieścił się na okładce, więc dołączono nawet wkładkę) przetłumaczony z angielskiego obszerny tekst, w zasadzie propagandowo-feministyczny bełkot, ale przecież nie trzeba go czytać, żeby posłuchać muzyki. Znajomy Antykwariatu mówi, że Amerykanie nie mają kultury, tylko show-biznes. Ile jest prawdy w takim spostrzeżeniu, o tym świadczy m.in. doskonale niniejsze wydawnictwo: patrzenie na wszystko przez pryzmat płci jest tak obce polskiej tradycji (przynajmniej było) że opisywanie świata w tych kategoriach musi budzić w polskim czytelniku silne poczucie bezsensu. Tym bardziej, że np. rytualnym uwagom o pomijaniu kobiet przez mężczyzn towarzyszą na płycie opisy nagrań, w których zawsze jest podane nazwisko wykonawczyni, natomiast skład muzyków, mężczyzn, z zespołu bywa określany jako... "nieznany". Zaiste, doskonały dowód na dominację mężczyzn i "pomijanie zawsze kobiet". (Ale czego się spodziewać, po obowiązkowej ideologii amerykańskiej, skoro nawet jeden z senatorów skończył swoje przemówienie wezwaniem: "amen" i, by zadowolić bożka poprawności i głupoty, dodał... "awomen":)) Boogie Blues - fizjologiczna strona muzyki.
Amazonki. Motyle, płyta winylowa
"Amazonki" - nazwa, która teraz budzi zgoła niemuzyczne skojarzenia. Ale w 1968 roku była to nazwa dla żeńskiego zespołu wokalnego tak samo dobra jak każda inna. Ich pierwsza płyta z 1969 roku.
Witold Szkłowski, Lew Tołstoj
Wciągająca biografia, która sama mogłaby uchodzić za powieść. Oto życie twórcy: genialne dzieło, życie szalone idealizmem marzeń i bolesny realizm rodzinnej codzienności. A podobno niedaleko pada jabłko od jabłoni... cóż, podobno wyjątki potwierdzają regułę.
Zenon Ziółkowski, Całun Turyński
Podtytuł: Milczący świadek męki, śmierci i zmartwychwstania. A w książce chyba wszystko, co można napisać i co można wiedzieć o Całunie: o jego historii, o jego znaczeniu i o wszystkich próbach i sprawdzianach, którym był poddawany. Co ważne: książka z imprimatur.
Marian Brandys, Moje przygody z historią
Historyczna proza: Królestwo Białorusi, Ostatnia bitwa, Generalia i imponderabilia, Kuraś od nieboszczyków, Z dwóch stron drzwi, Strażnik królewskiego grobu.
Haydn. Cacilien-Messe, Paukenmesse, Kleine Orgelmesse, 2 CD
Haydn. Cacilien-Messe, Paukenmesse - Mass in Time of War, Kleine Orgelmesse. Nagrania z lat sześćdziesiątych w cyfrowej edycji.
Tomasz Bohun, Moskwa 1612. Okładka "niebieska"
Różne okładki (dlaczego?), ale treść ta sama. Moskwa 1612, czyli narodowe mity: polski, litewski i moskiewski - antypolski. Dla miłujących historię Rzeczypospolitej wspomnienie zdobycia Moskwy przez wojska polsko-litewskie buduje dumę z "jedynej armii, która zdobyła Moskwę", a jednocześnie stanowi pociechę i ukojenie ducha narodowego po porażkach i upokorzeniach wieków następnych. Z drugiej strony "wyparcie Lachów i Litwy" stało się jednym z fundamentów nacjonalizmu rosyjskiego i wiecznym usprawiedliwieniem dla zaborczych, mocarstwowych ambicji oraz dla agresywnej i zbrodniczej polityki moskiewskiej. Zdaje się, że po kres dziejów tak to będzie wyglądało. Książka dla miłośników historii, którzy mają mocne nerwy: obraz okropieństw wojny, ludzkiego okrucieństwa, bezmyślności, zdrad, głupoty, nienawiści przeraża, zmuszając wręcz do pytań o sens ludzkich dziejów i o ludzką niezdolność do tworzenia wspólnego dobra w pokoju.
Wojna Domowa, część I i II, dwie płyty DVD
Płyta I zawiera następujące odcinki serialu: Ciężkie jest życie, Bilet do fryzjera, Wywiadówka, Pierwszy dzień. A płyta II: Dwója z azymutu, Trójka klasowa, Polski Joga. Siedem satyrycznych filmów z sentymentalnego PRL-u. W porównaniu z dzisiejszą produkcją (z PRL-u bis) filmy ujmują kulturą, humorem, błyskotliwością i subtelnością. Było minęło. Współczesny widz może mieć trudności ze zrozumieniem dialogów: bohaterowie bowiem odnoszą się do siebie z szacunkiem i - to wydaje się dzisiaj zupełnie niemożliwe! - nie używają "brzydkich słów" (wyjaśnienie dla socjologów: tak się kiedyś nazywało ordynarne słownictwo, prostackie przekleństwa, chamskie wyrażenia, wulgarne zwroty, itp. zachowania językowe, które obecnie stanowią główną, jeśli nie jedyną, formę oraz treść filmowej - ale nie tylko! - komunikacji międzyludzkiej).
Fabryka, Maschinenfabrik, skala TT
Fabryka do kolejki w skali TT z czasów, kiedy skala 1:120 była - by tak rzec - wyłączną własnością NRD. Zabytek pod każdym względem.
Koszyk