Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Międzynarodowy Przegląd Polityczny, numer 3(23)/2008
Międzynarodowy Przegląd Polityczny to wydawnictwo Instytutu Sobieskiego - jednego z najważniejszych polskich ośrodków analitycznych. Publikacja ważna dla zajmujących się polityką, socjologią, ale również dla historyków - niezwykły materiał i jednocześnie świadectwo nie do przecenienia, bardzo owocne dla analizy dziejów najnowszych. Doskonałe analizy ekonomiczne (porażka waluty Euro) - przez to, że są czystą matematyką, a nie ideologicznym widzimisię - powinny zmusić eurokratów do zdecydowanych działań. Niestety - biurokracja socjalistyczna, głównie ze względu na swoją genetyczna ignorancję, zdolna jest jedynie do totalnych działań w sferze ideologicznej. A takie metody - jak uczy historia - muszą doprowadzić, wcześniej czy później, do załamania się całego systemu. Ideologia nie jest wszak budulcem, jest jedynie obciążeniem, nie rozwiązuje problemów, tylko sama jest problemem dodatkowym. Już w 2008 roku doskonale ujawniały się wszystkie europejskie zagrożenia. Ich pogłębianie się daje obraz nadciągającej katastrofy i jednocześnie pokazuje, jak niezdolna do stawienia czoła wyzwaniom jest europejska biurokracja. Socjalizm, który wyrasta na żyznej glebie kapitalizmu, może zasilać swój byt tak długo, jak długo daje się eksploatować rezerwy wytworzone przez kapitalizm, dopóki gleby tej nie wyjałowi. Życie na kredyt, karmione psutym (np. drukowanym) pieniądzem i zasilane pracą niewolniczą gubiło każdą cywilizację, która w niepohamowanej konsumpcji dostrzegała jedyny cel i sens życia. Niewolnicy-barbarzyńcy już nie "ante portas", już "w murach". Czytając Przegląd z 2008 roku nie sposób w 2017 roku uciec od jednej refleksji: eurokraci zmarnowali 10 lat. Brexit jest tylko konsekwencją ich ślepoty ideologicznej i początkiem końca. Europa w wersji totalitarnej socjalistycznej ideologii jest już trupem. I jak zwykle za głupotę i pychę władzy zapłacą zwykli, normalni, ludzie.
Eroica, Beethoven, płyta winylowa
Klasyka heroiczna, czyli klasyka do czwartej (!) potęgi: klasyka klasyki w klasycznym wykonaniu i nagraniu.
Dr Don Colbert, Biblia Leczy. Choroby serca
Stare przysłowie mówi, że "lekarz leczy, ale Bóg uzdrawia". A Bóg wymaga najpierw uleczenia duszy: nawrócenia - odwrócenia od grzechu. Oczywiście książka o tych warunkach nie wspomina. Traktuje Biblię instrumentalnie, jak podręcznik zdrowego żywienia, szerzej - zdrowego stylu życia. Czy można mówić o zdrowiu ciała bez uzdrowienia duszy? Bez nawrócenia, bez odwrócenia od świata, od jego pokus, przyjemności? Czy umiarkowanie jest w ogóle możliwe bez wytrwałego ćwiczenia cnoty pokory - tak obcej współczesnemu światu, a tak fundamentalnej w Biblii? Asceza, post, milczenie, pokora, pokuta, a przede wszystkim sakramenty, to są środki "biblijne". Dla współczesnego człowieka bycie "cichym i pokornego serca" brzmi jak wyrok śmierci. Będzie pytał zaskoczony: "to co, mam nie walczyć o 'lajki', o 'kciuki w górę'? Nikt mnie nie 'polubi'?" Śmierć internetowa przeraża bardziej, niż fizyczna. Książka jest jedną z wariacji na temat aktywizmu amerykańskiego: staraj się i działaj, a Bóg na pewno spełni twoje oczekiwania. W sposób oczywisty taka postawa musi prowadzić do rozczarowania. Ale książka jest bestselerem, bo dostosowuje Biblię do oczekiwań świata: w świecie, który z człowieka zrobił boga to naturalne.
Piotr Gontarczyk, Najnowsze kłopoty z historią
Piotra Gontarczyka nienawidzi pewna gazeta, która z walcząc z "mową nienawiści" i w imię "szeroko pojętej tolerancji" wszystkimi metodami (również wykorzystując swoje wpływy polityczne i "niezależne sądy") dąży do wyeliminowania wszystkich, których jej zakompleksiony redaktor generalny uzna za swoich wrogów. Historia współczesna jest doskonałym polem tej walki. Oto z jednej strony beneficjenci niemieckiej i sowieckiej okupacji Polski, którzy obchodzą w 2018 roku "stulecie niepodległości Polski", a z drugiej strony ofiary września 1939 roku, dla których rozpoczęta wówczas okupacja niemiecka i sowiecka, znosząca niepodległość Polski, w zasadzie nie skończyła się do dzisiaj, przybiera jedynie różne formy, odpowiednie do "ducha czasu". Dwie skrajne wizje polskiej historii - gdzie między tymi biegunami mieści pisarstwo Piotra Gontarczyka? Sądząc z reakcji wspomnianej gazety, dla której zdrajcy, konfidenci, donosiciele, mordercy i kolaboranci są "ludźmi honoru" Gontarczyk popełnia najgorszą ze zbrodni: myślozbrodnię. Gontarczyk bowiem, podejmując próbę nazywania rzeczy i ludzi po imieniu, jawne przeciwstawia się zasadom "nowomowy",a pan tego świata, pan kłamstwa, jest panem mściwym, nie toleruje nie tylko prawdy, ale i samego jej poszukiwania. I nic dziwnego - wszak nas, ludzi, wyzwolić może tylko prawda. Tak, prawda nas wyzwoli, ale pod jednym warunkiem. Jakim? Zapraszamy do źródła: J8:30-32.
Steve Harley and Cockney Rebel, Love's Prima Donna, płyta winylowa
Steve Harley - legenda brytyjskiego rocka z lat siedemdziesiątych. Muzyka równie "zakręcona" jak teksty. Wszystko razem trochę na granicy jeśli nie szaleństwa, to przynajmniej solidnego znerwicowania.
Daniel Barenboim, Wiener Philharmoniker, Neujahrskonzert - New Year's Concert 2009, płyta DVD
Nagranie kipiące beztroską początku XXI wieku - radosny i pełen ufności w nadchodzącą przyszłość "debut de siecle" można rzec. Nikt nie przeczuwał, że figlarna i radosna muzyka jest tylko teatrem dla otumanienia gawiedzi, że władcy marionetek knują, w ciszy tajnych gabinetów, koszmar powolnego, planowego wygaszania życia - oczywiście w imię ratowania życia. Teoretycznie chodzi o ratowanie "planety", faktycznie swojej władzy (w ramach trenowania totalnej blokady życia społecznego w 2021 roku urządzono mały cyrk: koncert zrobiono bez publiczności, żeby ludzie nie pomarli - orkiestra o dziwo jednak była; wiadomo! orkiestra jest nieśmiertelna, jak sztuka). Ale na płycie rok 2009, więc wszystko po staremu (choć jest nowość - suplement, gratis z okazji haydnowskiego jubileuszu). Muzyka, która ma umilić ostatnie chwile przed katastrofą - Titanic już zaczyna nabierać wody, ale o tym nie wie chyba nikt w wiedeńskiej sali. I jeszcze obserwacja potwierdzająca, że jest to przekaz z zaginionego świata, sprzed katastrofy: publiczność nie ma smartfonów w rękach. Nie może robić zdjęć, ale może klaskać. (Uwaga dla socjologów: klaskanie w dłonie było powszechnym, przed-selfikowym, sposobem publicznego uzewnętrzniania ukontentowania - "ukontentowanie" może sobie socjolog sam znaleźć w słowniku... Co to jest słownik? - spytał socjolog...).
RC Przegląd Modelarski nr 2/2011 (63)
RC Przegląd Modelarski nr 2/2011 (63). Spis treści na zdjęciu.
Camille Saint-Saens, Symphony No.3 "Organ", CD, EMI Classics Red Line
Camille Saint-Saens, Symphony No.3, Op. 78 "Organ"; Phaeton, Op. 39; Le Rouet d'Omphale, Op. 31. Orchestre National de France. Philippe Lefebvre, Organ. Seiji Ozawa.
Nowe przygody Krecika, kaseta VHS Hi-Fi
"Nowe przygody Krecika" (były "nowe" w latach 1995-1998; kasetę wydano w 1998 roku) zawierają następujące filmy: "Krecik i przyjaciele", "Krecik i kaczuszka", "Krecik górnikiem", "Krecik na urodzinach", "Krecik i robot", "Weekend Krecika", "Krecik i grzyby", "Krecik i bałwanek", "Krecik i narodziny zajączków" (Uwaga! narodziny pokazane bez osłonek!), "Krecikowe metro", "Krecik i zajączek", "Krecik i powódź". Choć kasetę wydało niemieckie wydawnictwo (ale kaseta jest po polsku! Polskie napisy i polski lektor), to jest to kaseta z "normalnego świata": np. kiedy krecik marznie w zimę, to kopie węgiel i pali nim w piecyku, każdy z bohaterów wie kim jest i nie przeżywa niepewności "na temat swej tożsamości", zwierzątka zajmują się różnymi pożytecznymi, ciekawymi i zabawnymi pracami, a nie gapieniem się w telefon i "edukacją seksualną".
Beethoven. Sinfonia "Eroica" Nr. 3, Coriolan Ouverture. Jordi Savall. CD
Beethoven i jego ideologiczny projekt muzyczny, czyli hymny na cześć Prometeusza: Prometeusz jako łącznik obu dzieł - tak tłumaczy umieszczenie obu kompozycji na jednej płycie notatka w książeczce dołączonej do CD. Taki był czas, że oświecone umysły szukały na gwałt przewodnika dla umęczonej ludzkości (oczywiście Jezus Chrystus był dobry dla nieoświeconych, oświecenie wszak oznacza wybranie kogoś bardziej stosownego dla oświeconego, czyli wyższego poziomu intelektualnego). Skoro Prometeusz miał być nowym, trwałym i oświeconym bogiem, to nic dziwnego, że Napoleon został okrzyknięty boga tego wcieleniem. Jak wszystkie ubóstwienia wielkich tego świata również i to skończyło się holocaustem nieoświeconych. Jeszcze jedna lekcja dana przez historię, która nikogo niczego nie nauczyła i nie nauczy. Ale trąby grzmią heroicznie jak się patrzy - jak przystało na "trąby jerychońskie".
Koszyk