Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Andrzej Pilipiuk, Wampir z MO
MO, czyli Milicja Obywatelska. I każdy w PRL-u wiedział, że "obywatelska" to jedno wielkie, komunistyczne oszustwo. Takie to już słowo: "obywatelska". Niby, że coś tworzone jest przez obywateli dla obywateli. Tak obywatele mieli myśleć i czuć, ale ani tak nie myśleli, ani tak nie czuli, więc brali w skórę od "milicji". "Obywatelskiej". Nikt tak nie łoił obywateli, jak "milicja obywatelska". Takie to już ulubione słowo komunistów: "obywatelska".
Commodore 64. Opisy programów użytkowych, cz. 1
Opisy programów użytkowych, a jakich, to pokazuje zdjęcie spisu treści.
Nowe przygody Krecika, kaseta VHS Hi-Fi
"Nowe przygody Krecika" (były "nowe" w latach 1995-1998; kasetę wydano w 1998 roku) zawierają następujące filmy: "Krecik i przyjaciele", "Krecik i kaczuszka", "Krecik górnikiem", "Krecik na urodzinach", "Krecik i robot", "Weekend Krecika", "Krecik i grzyby", "Krecik i bałwanek", "Krecik i narodziny zajączków" (Uwaga! narodziny pokazane bez osłonek!), "Krecikowe metro", "Krecik i zajączek", "Krecik i powódź". Choć kasetę wydało niemieckie wydawnictwo (ale kaseta jest po polsku! Polskie napisy i polski lektor), to jest to kaseta z "normalnego świata": np. kiedy krecik marznie w zimę, to kopie węgiel i pali nim w piecyku, każdy z bohaterów wie kim jest i nie przeżywa niepewności "na temat swej tożsamości", zwierzątka zajmują się różnymi pożytecznymi, ciekawymi i zabawnymi pracami, a nie gapieniem się w telefon i "edukacją seksualną".
Mario Puzo, Omerta
Mafia współcześnie - czyli globalizacja. Globalizacja zbrodni.
Donna Leon, Muerte y juicio
Wydana po hiszpańsku (tłumaczenie) książka amerykańskiej autorki, mieszkającej w Wenecji, piszącej o włoskim i międzynarodowym świecie zbrodni, czyli o mafii, prostytucji i pornografii. Idealne, literackie multikulti, zarówno w formie, jak i w treści.
Asterix w Brytanii, kaseta VHS
Ekipa na dopalaczach przekracza Kanał, co dowodzi, że od starożytności nie ma takiej granicy i przeszkody, która zatrzymałaby prywatny eksport "dających (bardzo) pozytywną energię" substancji. W sumie zawsze to samo: osiłki na dopingu bijatyką rozwiązują każdy problem.
Beethoven Overtures, Arturo Toscanini conducting the NBC Symphony Orchestra, płyta winylowa
Na płycie uwertury: Egmont, Coriolan, Fidelio, Leonora (1,2 & 3).
PZL P-38 Wilk, Modelarstwo Miesięcznik Modeli Kartonowych nr 1
Eksponat z muzeum narodowych mitów i legend z serii "byłoby cudownie, wspaniale i cały świat padłby na kolana, gdyby tylko nie...". Tych "gdyby tylko" jest tak wiele, że nie sposób je wszystkie wymienić, poczynając od ogólnych warunków społeczno-gospodarczo-politycznych, przez błędy koncepcyjno-strategiczne, a kończąc na rażących błędach konstrukcyjnych. Samolot, który jest ulubionym tematem modelarskim, chociaż w rzeczywistości nigdy nie wyszedł poza stadium prototypu.
Michał Woźny, Nasze tańce i piosenki, nuty
Zbiór przeszło stu melodii ludowych z całej Polski: z Podhala, Pienin, Żywieckiego, ze Śląska, z Krakowskiego, Rzeszowskiego, Kieleckiego, Lubelskiego, Podlasia, Mazowsza, Kurpi, Wielkopolski, Ziemi lubuskiej, Kujaw, Warmi-Mazur, Pomorza. Wszystkie piosenki w łatwym układzie na fortepian.
18,04 zł
Mark E. Thibodeaux. Boże mam problemy. 50 przepisów na modlitwę
Autor, współczesny jezuita, spisał pięćdziesiąt problemów życiowych, kłopotów duchowych, udręczeń potocznych (np.: "Boże, jestem zły", " Boże, po prostu nie potrafię wybaczyć", "Boże, zostałem przez innych zraniony", "Bożę, jestem samotny", "Boże, jestem zmęczony", itd.) i proponuje jak modlitwą, czytaniami z Biblii i sentencjami "mądrych ludzi" radzić sobie z ciężarami codzienności. Coś jak poradnik "psychologii religijnej", ale z naciskiem na psychologię, gdzie modlitwa jest bardziej rozmową z terapeutą niż tradycyjnie pojętą modlitwą do Boga. Cel człowieka - życie wieczne i zbawienie duszy - jakby znika, a wszystko ma jakoś służyć przede wszystkim dobremu samopoczuciu i takiemu urządzeniu doczesności, by było "przyjemnie, wygodnie i miło nam wszystkim". Zanika dobro i zło obiektywne, jako porządek moralny ustanowiony przez Boga, więc "zanika" i Bóg, który jako "sędzia sprawiedliwy za dobro wynagradza, a za zło karze", a pojawia się bóg społeczeństwa żyjącego w dobrobycie: bóg, którego utożsamia się z miłością pojmowaną jako bezwarunkowa pobłażliwość. "Nie ważne, co czynisz, ważne, byś się nie była dla siebie surowy, bo i tak wszystko będzie ci wybaczone, więc nie dręcz się wyrzutami sumienia". Centrum skupionej uwagi nie jest już Bóg, ale jednostka, nie wspólnota i obowiązki stanu wynikające z życia we wspólnocie, ale wyalienowane indywiduum przeżywające jakieś "problemy". "Szatan ma na imię 'ja'" - Święty Ojciec Pio.
Koszyk