Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
RC Przegląd Modelarski nr 3/2010 (52)
Minęło kilkanaście lat od ukazania się tego numeru, internet zdaje się być kopalnią wiedzy wszelkiej, a jednak pismo zawiera informacje i porady, których nie sposób nie docenić, i których - co ważniejsze - nie sposób znaleźć gdzie indziej. Jeszcze jeden dowód na to, że istnieje życie poza internetem. I - prawdę powiedziawszy - istnieje tylko poza nim (jak ktoś potrzebuje innego dowodu, to niech pomyśli, co zrobi, kiedy np. rozboli go ząb: poszuka "aplikacji", czy dentysty?).
Czołg Pz. Kpfw. 35(t), skala 1:25, WAK EXTRA 2/2007, model kartonowy
Czołg Pz. Kpfw. 35(t), czyli czeski czołg, skonstruowany (1934) i wyprodukowany w zakładach Skoda. Oto jedna z głównych konsekwencji Układu Monachijskiego z 1938 roku, czyli rozbioru Czechosłowacji: "dupa wołowa na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii" (takie miano zyskał u jednego historyka Neville Chamberlain) swoją polityką ulegania Hitlerowi doprowadził do przejęcia przez Niemcy uzbrojenia armii czeskiej oraz czeskiego przemysłu zbrojeniowego, co miało bodaj decydujący wpływ na przebieg pierwszych lat wojny. Niemcy zawojowały czeskimi czołgami nie tylko Polskę, ale i zachodnią Europę. Francję rozjechały czeskie gąsienice. Model to miniatura czołgu z Kampanii Wrześniowej z 1939 roku.
32,76 zł
Józef Szczublewski, Sienkiewicz. Żywot pisarza
Artysta o niezwykłej zdolności malowania fascynujących obrazów słowem. Twórca wyjątkowych postaci i bohaterów, którzy od dziesięcioleci zdają się żyć bardziej realnym życiem niż niejedna z osób rzeczywistych. Tytan pracowitości. Czyli wszystkie cechy, by być lekceważonym przez "pisarzy", którzy pretensje do sławy i uznania uzasadniają adoracją własnego, piekielne skomplikowanego, życia wewnętrznego oraz wrażliwością sprowadzoną do roztkliwiania się nad własną genialną i tragiczną złożonością. Książka to wyjątkowy i wciągający portret wyjątkowego i fascynującego pisarza: biografia, reportaż, kalendarium w jednym. Złożony obraz twórcy i epoki.
Francois Villon, Oeuvres
Dzieła w oryginale (oczywiście avec la traduction en francais moderne par Andre Lanly), choć wydane przez sowieckie wydawnictwo. Oeuvres, czyli: Le Lais, Le Testament oraz Poesies Diverses.
Henryk Sienkiewicz, Listy z Afryki
Literatura piękna i refleksyjna. Pisana w czasach, kiedy pisarze tworzyli zgodnie z własnym sumieniem i talentem. Obraz Afryki może zatem zaskoczyć wszystkich, którzy przywykli do twórczości współczesnych umysłów (i piór) zniewolonych poprawnością polityczną. W dzisiejszych czasach, czasach wszechogarniającej cenzury (i autocenzury) ideologicznej zmuszającej do kopiowania infantylnego obrazu świata (biały człowiek - be, samo zło, a czarny człowiek - cacy i samo dobro) relacja Sienkiewicza może podziałać na czytelnika jak ożywczy spacer w górach działa na zaczadziałego mieszczucha. Książka skazana na zapomnienie jeszcze z kilku powodów. Otóż jest krytyczna wobec takich zjawisk, wobec których współczesnemu "kulturalnemu człowiekowi" nie wolno być krytycznym, a Sienkiewicz jest - jak przystało bezkompromisowo szczeremu i uczciwemu pisarzowi. A zatem znajdziemy wśród wielu rozważań również rozważania krytyczne wobec socjalizmu i komunizmu, wobec niemieckiej działalności w Afryce, wobec islamu. Jak tak można! Krytykować socjalizm, niemieckie porządki i islam! Ciemnogród! I na koniec jeszcze jedno ostrzeżenie: uwaga! książka napisana piękną polszczyzną, językiem, godnym mądrych myśli i pięknych obrazów. Bez przekleństw, slangu medialnego, internetowych skrótowców, więc może być niezrozumiała dla współczesnych ludzi wykształconych. Piszemy to, żeby nie było pretensji, że oferujemy książkę, której nie da się zrozumieć: "sorry, taki był kiedyś język polski".
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa
Choć jest to przekład nowoczesny i odbiega od doskonałego, przedwojennego przekładu Ks. Aleksandra Jełowickiego CR, to przecież przeczytanie tej jednej książki jest dobrem wyjątkowym i przyniesie ogrom korzyści duchowych i intelektualnych, korzyści, o jakich autorzy zdecydowanej większość książek obiecujących "rozwój duchowy" nawet nie mają co marzyć. Lektura tej jednej książki nigdy i dla nikogo nie będzie czasem straconym, jak to bywa - z reguły - z czasem poświęconym na lekturę literatury psychologicznej. Może dlatego, że celem tej książki nie jest schlebianie czytelnikowi i rozczulanie się nad jego "traumami", tylko postawienie go w prawdzie: wszak "tylko prawda was wyzwoli" (uwaga dla socjologów i filozofów: prawda istnieje obiektywnie, nie jest to chwilowy nakaz ideologiczny związany z "aktualnie obowiązującą mądrością etapu" i ogłoszony w codziennej gazecie; to w gazecie też jest na "p" - propaganda - ale ona z prawdą nie ma nic wspólnego).
Kalejdoskop Techniki, 2 (178)/1972
Kalejdoskop Techniki - pismo dla młodzieży (chłopców), z czasów, kiedy interesowali się światem, techniką, majsterkowaniem, elektroniką, przyrodą, podróżami, itd. (oczywiście nie wszyscy, bo byli i tacy, którzy - jak Tytus w Pierwszej Księdze - cały dzień siedzieli na murku). Pismo dla młodzieży, ale że to młodzież hodowana w PRL-u, więc jest i poemat opiewający wspaniały świat, jaki zostanie zbudowany dzięki "VI zjazdowi partii". Jak widać każde pokolenie ma swój "zestaw obowiązkowy" idiotyzmów, ale przecież ważne jest nie to, co głupie i złe, ale to, co dobre, które się mimo złego robi, nawet jeśli jest to tylko (a dla dzisiejszej młodzieży - aż) "najprostszy wzmacniacz tranzystorowy" (str.21).
Harry Beckwith, Sprzedać niewidzialne
Jedna z tych publikacji, które swój sukces zawdzięczają obietnicy, że ich przeczytanie jest koniecznym krokiem do zdobycia biznesowego powodzenia. Mała książka budząca wielkie nadzieje. Dokładnie tak, jak radzi autor na stronie 169: "Przede wszystkim sprzedawaj nadzieję". Tym razem czarowanie dotyczy "niewidzialnego" sektora gospodarki: jak osiągnąć sukces materialny sprzedając niematerialne dobra - usługi. W sumie recepta jest ciągle taka sama: po prostu wystarczy przekonać klientów, że to, czego potrzebują, albo wydaje im się, że potrzebują uzyskają, zdobędą, płacąc przekonującemu (oto "budzenie nadziei"). A czym jest owo "po prostu" - o tym pisze autor na prawie 200 stronach. I stąd cena książki: czytelnicy są przekonani, że znajdą w niej to, czego szukają i czego (skoro kupują jeszcze jeden taki poradnik) nie znaleźli w innych książkach tego typu: skutecznego, prostego i efektywnego przepisu na sukces. Ale jak to ze wszystkimi przepisami: każdy może przeczytać, jakie są składniki i jak długo trzeba mieszać i gotować, ale pyszne arcydzieła udają się tylko nielicznym kucharzom (którzy z reguły nie patrzą w przepisy). Pozostali muszą nasycić się "obudzoną nadzieją".
Hawker Hurricane Mk. I, Mały Modelarz 6/2002
Jeszcze jedna kartonowa wersja tego samolotu. Aż trudno je wszystkie spamiętać i tym bardziej trudno jakąś wybrać do sklejenia. Wydawca, rozumiejąc bogactwo ofert, zdecydował się na szalony krok marketingowy: jego model wyróżnia się kolorystyką. Rzeczywiście... "wyjątkową". To pewne: nie ma drugiego takiego modelu.
Węgierski łącznik
Rozmowy z węgierskimi opozycjonistami i politykami, dla których polskie zmagania z komunizmem stały się ważnym doświadczeniem osobistym. Niezwykłe, przejmujące (jak pisze wydawca) świadectwo braterstwa prawdziwego.
Koszyk
49,31 zł