Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Decyzje menedżerskie z Excelem, książka i CD-ROM
Excel - genialne narzędzie, które okazuje wszystkie swoje niezwykłe możliwości, ale tylko w rękach mistrza. Książka ma właśnie uczynić z każdego, zwykłego użytkownika arkusza kalkulacyjnego, mistrza zarządzania wspomaganego komputerowo. Podręcznik obowiązkowy w bibliotece menedżerskiej. Spis treści na zdjęciach.
Hector Berlioz. Potępienie Fausta. Nagranie z koncertu - Live recording. 3 LP
Potępienie Fausta - La Damnation de Faust: Legende Dramatique de Hector Berlioz. Trzy płyty winylowe z nagranym koncertem, który odbył się w Filharmonii Narodowej w Warszawie, w czerwcu 1979 roku. Płyta ukazała się na początku "stanu wojennego" i, oprócz przeżyć muzycznych, budziła zgoła niemuzyczne skojarzenia. Nagranie mistrzowskie, w pełni oddające atmosferę sali koncertowej. Skarb dla miłośnika żywej muzyki (choć odtwarzanej mechanicznie:)
Agatha Christie, Nemesis
"When it came to solving mysteries, justice was reward enough for Miss Marple."
Roman Pawlak, Polska - zabytkowe ratusze
Dawno, dawno temu, kiedy to ludzie budowali miasta, a nie deweloperzy "nowe, atrakcyjne inwestycje", w centrum każdego miasta był rynek, najważniejsza miasta część. "Serce miasta" - z kościołem, z ratuszem, z kamienicami kupców, rzemieślników... Miejski rynek koncentrował całe życie: tu odbywały się targi, tu świętowano. Jak bardzo współczesnym "miastowym" brakuje takiego centrum jednoczącego społeczność o tym świadczy niedzielne tłumne powodzenie "galerii handlowych". Nie powstają rynki w miastach zlepionych z ogrodzonych "osiedli", w miastach, gdzie nie ma "domów", natomiast każdą wolną przestrzeń wypełniają "plaze" i "mensiony". Ale jest powszechna potrzeba i jest tęsknota za miejscem, gdzie w święto jest się z innymi. Ciekawe, czy za kilkaset lat powstanie przewodnik po "galeriach handlowych", tak, jak powstał przewodnik po zabytkowych ratuszach? Zanim do tego dojdzie warto skorzystać z niniejszego, istniejącego już przewodnika, który przedstawia ratusze nie tylko jako warte odwiedzenia perły architektury, ale jednocześnie jako miejsca, z których można rozpocząć zwiedzanie i poznawanie miast polskich, ich historii i zabytków.
Nemezis, Agatha Christie Marple, film DVD
Anglia, kraj, który swoją imperialną potęgę zbudował na finansowych spekulacjach, zdradzie, popychaniu innych do wojen i ludobójstwie, a gospodarczą siłę na niewolniczej eksploatacji własnych obywateli. Państwo, którego królowie swym szaleństwem i bestialstwem zadziwiliby nawet najbardziej opętanych satrapów starożytnych. Kultura, która z nietolerancji i bezwzględnej eliminacji tych, których mianowała swymi wrogami, uczyniła zasadę konstytutywną i ustrojową - "wspaniała" angielska tolerancja, z której wyłączeni, czyli bestialsko wymordowani, zostali katolicy. I wreszcie kraj, który tracąc imperium, a przez to tracąc możliwość pasożytowania na innych, swoje wampirze apetyty skierował ku samemu sobie, dewastując emigrancko swój naród i poprawno-politycznie swoją kulturę. Film jest tego doskonałym przykładem: z powieścią Agaty Christie ma wspólny tylko tytuł i nazwiska kilku bohaterów. Reszta jest symfonią chaosu, absurdu i całkiem jawnego idiotyzmu. Film trwa przeszło półtorej godziny i zdaje się, że jedynym powodem jego powstania była kolejna, jakże typowa dla angielskich kompleksów i małostkowej pyszałkowatości, próba oczernienia katolicyzmu, oczywiście poprzez uczynienie z zakonnic bezwzględnych morderczyń. Od wieków angielskim "życiem intelektualnym" rządzi nakaz budowania czarnej legendy katolicyzmu (i jako wyznania w ogóle i jako religii monarchii hiszpańskiej). A, że twórcy angielscy z reguły są "dumnymi synami i córkami Albionu", więc bez skrępowania obnażają swoją żenującą ignorancję budując opowieści z niewiarygodnie prostackich i prymitywnych uczuciowo schematów. Sposób pokazywania zakonnic, oświetlanie, kadrowanie i wreszcie miny strojone przez aktorki są klasycznymi chwytami propagandowymi mającymi zobrzydzić negatywną postać, a w wykonaniu "twórców" filmu osiągają poziom teatrzyku dla dzieci straszącego bardzo, bardzo złą wiedźmą. Dlaczego nakręcono zatem taki bezsensowny film, który z pierwowzorem nie ma nic wspólnego? Właśnie dlatego: bez podszywania się pod autorytet Agaty Christie opowiadanie o "straszliwej zakonnicy" byłoby jawnym, bezsensownym błazeństwem. Agata Christie jednak niczego nie uratowała: brednia jest brednią, głupota jest głupotą. W czasach filmów tworzonych przez sztuczną inteligencję pojawił się film stworzony przez naturalną głupotę.
Rota, Music To The Films Of Fellini, płyta CD
Muzykę skomponowaną przez Nino Rotę do filmów Federico Felliniego (Amarcord, 8 1/2, La Strada, La Dolce Vita, I Clowns, Casanova, Roma, Toby Dammit) grają jazzmani (zespół I Compani). Bardzo ciekawa płyta, bo choć jazzowa, to jednak wierna oryginałowi.
Bolek i Lolek sposób na wakacje
Film złożony z filmów wakacyjnych: "Deszczowe wakacje", "Grzybobranie", "Skarb", "Fałszywy dziadek", "Strzelba i wędka", "Morska przygoda", "Kłusownik". A skoro wakacje Bolka i Lolka, to wszystko dzieje się na wsi, w górach, lasach, nad morzem, rzeką, jeziorem, czasem w jakichś ruinach, grotach,... . I oczywiście w Polsce, bo PRL-owskim dzieciom wakacje zagraniczne mogły się jedynie marzyć. Ale kiedy miało się głowę pełną pomysłów, a ręce wolne od smartfonów, to wszędzie można było znaleźć przygodę. I komu to przeszkadzało?
Thomas Paine, Common sense
The principles of fundamental human rights. First published 1776.
Michael D. Hutt, Thomas W. Speh, Zarządzanie marketingiem
Podtytuł: strategia rynku dóbr i usług przemysłowych.
Wiktor Jerofiejew, Sąd ostateczny
Powieść chaotyczna i pokręcona jak rysunek Witkacego z okładki. Rosyjska tradycja i jej duch, czyli jej spiritus... movens i co z tego wynika.
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł