Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Defoe, Fortunne i niefortunne przypadki sławetnej Moll Flanders...
Dzieje grzechu w wersji angielskiej, osiemnastowiecznej.
Piotr Gontarczyk, Najnowsze kłopoty z historią
Piotra Gontarczyka nienawidzi pewna gazeta, która z walcząc z "mową nienawiści" i w imię "szeroko pojętej tolerancji" wszystkimi metodami (również wykorzystując swoje wpływy polityczne i "niezależne sądy") dąży do wyeliminowania wszystkich, których jej zakompleksiony redaktor generalny uzna za swoich wrogów. Historia współczesna jest doskonałym polem tej walki. Oto z jednej strony beneficjenci niemieckiej i sowieckiej okupacji Polski, którzy obchodzą w 2018 roku "stulecie niepodległości Polski", a z drugiej strony ofiary września 1939 roku, dla których rozpoczęta wówczas okupacja niemiecka i sowiecka, znosząca niepodległość Polski, w zasadzie nie skończyła się do dzisiaj, przybiera jedynie różne formy, odpowiednie do "ducha czasu". Dwie skrajne wizje polskiej historii - gdzie między tymi biegunami mieści pisarstwo Piotra Gontarczyka? Sądząc z reakcji wspomnianej gazety, dla której zdrajcy, konfidenci, donosiciele, mordercy i kolaboranci są "ludźmi honoru" Gontarczyk popełnia najgorszą ze zbrodni: myślozbrodnię. Gontarczyk bowiem, podejmując próbę nazywania rzeczy i ludzi po imieniu, jawne przeciwstawia się zasadom "nowomowy",a pan tego świata, pan kłamstwa, jest panem mściwym, nie toleruje nie tylko prawdy, ale i samego jej poszukiwania. I nic dziwnego - wszak nas, ludzi, wyzwolić może tylko prawda. Tak, prawda nas wyzwoli, ale pod jednym warunkiem. Jakim? Zapraszamy do źródła: J8:30-32.
Luciano Pavarotti in concert, 2 płyty winylowe
Płyty zachowane w stanie niemal dziewiczym, bo najprawdopodobniej nie były w ogóle odtwarzane. Okładka również zachowała wszystkie cechy okładki leżakowanej w pokojowych warunkach. Płyty zostały wydane przez Polskie Nagrania MUZA na licencji, ale - o dziwo! - próbowano dorównać standardom zachodnim, więc okładkę wydrukowano na kartonie, a nie na wiotkim papierze kredowym, co było standardem okładek PRL-owskich. W sumie doskonale zachowane winyle. Pavarotti - Kiepura końca XX wieku dla globalnego świata.
Ernest Gellner, Słowa i rzeczy, czyli nie pozbawiona analizy krytyka filozofii lingwistycznej
Tytuł i podtytuł mówią prawie wszystko (by dowiedzieć się zupełnie wszystkiego trzeba już przeczytać całą książkę, nie tylko tytuł i podtytuł). Przedmową opatrzył Bertrand Russell (który robił to - tzn. pisał przedmowy - niemal zawodowo).
Fontana, Cima, Turini. Sonatas. 2 płyty CD
Muzyka kameralna z XVII wieku. Giovanni Battista Fontana: Sonate a 1.2.3.per il violino, o cornetto, fagotto, chitarone, violoncino o simile altro istrumento. Giovanni Paolo Cima, Andrea Cima: Sei Sonate, per instrument a due, tre e quatro. Francesco Turini: 6 Sonatas for 2 violins & continuo. Ensemble Sonnerie: Monica Huggett - violin, Bruce Dickey - corneto, Sarah Cunningham - cello, Gary Cooper - harpsichord, organ, virginals (chyba wiemy, kto był idolem rodziców klawiszowca).
Commodore 64. GEOS 64-128, część I i II
Wyjątkowa publikacja z czasów "giełd komputerowych": zaskakująco starannie zszyta bardzo dobrej jakości odbitka kserograficzna. W zasadzie nie różni się niczym od "normalnej książki" (no, może tylko zupełnie idiotyczna okładką - kto zgadnie, co "artysta" miał na myśli?).
RC Przegląd Modelarski nr 2/2011 (63)
RC Przegląd Modelarski nr 2/2011 (63). Spis treści na zdjęciu.
Merry Christmas
Plakat z kolekcji świątecznej, do uświetnienia Bożonarodzeniowej dekoracji.
The Jimi Hendrix Experience, Electric Ladyland. Vintage Vinyl Replica. Płyta CD
Nostalgia za "winylami", czyli - jak się wówczas mówiło - "longplejami" (czasem w skrócie: longami, czy płytami długogrającymi; przed erą CD i "empetrójek" nikt nie mówił "winyl"). Płyta jest realizacją japońskiego pomysłu na repliki słynnych płyt z epoki analogowej, ale repliki w wersji CD. Czy replice okładki towarzyszy również replika jakości muzycznych, tzn. czy zapis cyfrowy oddaje klimat nagrań analogowych - to musi ocenić każdy we własnym zakresie. Jedno jest pewne: oprócz sprzętu odtwarzającego muzykę trzeba mieć szkło powiększające - jeśli w czasie słuchania muzyki chcemy się cieszyć oglądaniem zminiaturyzowanej, bo dostosowanej do wymiarów płyty CD, repliki okładki.
The Sensational Alex Harvey Band, Framed, płyta winylowa
Rock z 1972 roku, czyli ostre gitary i blues w roli głównej.
Koszyk