Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Colosseum, Daughter Of Time, płyta CD
Aż trudno uwierzyć, ale w roku 1970 to była... "muzyka młodzieżowa" - rock. Jon Hiseman, Dave Greenslade, Mark Clarke, Dick Heckstall-Smith, Dave Clempson i - ten głos! - Chris Farlowe. Tak grali "na żywo" jak na płytach, czyli w studio, a nawet na koncertach było lepiej. Tak, aż trudno uwierzyć, ale w 1970 roku to była "muzyka młodzieżowa", czyli rock...
Gustaw Flaubert, Pani Bovary
Straszny świat okropnego francuskiego mieszczaństwa niszczący wrażliwą kobietę.
Face to Face, Benko Dixieland Band, płyta winylowa
Węgierski, ale o światowej sławie i renomie, zespół jazzu tradycyjnego (ich renomę potwierdził nawet w 1987 roku prezydent Ronald Reagan wręczając zespołowi nagrodę za "reprezentowanie amerykańskiego jazzu na najwyższym światowym poziomie"). Piąta studyjna płyta z kilkudziesięciu nagranych od 1957 roku, kiedy powstał zespół. Niezliczona liczba koncertów, występów, nagrań radiowych i telewizyjnych, nagród oraz... muzyków, którzy, współtworzyli z założycielem Sandorem Benko (zmarł w grudniu 2015 roku) tę węgierską potęgę jazzu tradycyjnego. Klasyczna pozycja w płytotece wielbiciela tradycyjnego stylu nowoorleańskiego (choć połowę utworów skomponował lider zespołu oraz jego muzycy).
Solidarność wybory 4 czerwca 1989. Plakat, ulotki
Dla jednych cenne świadectwa odzyskiwanej wolności, dla innych ulotne świadectwa ludzkiej naiwności z jednej strony i podłej manipulacji z drugiej. Miały być "wolne wybory", które miały (zdaniem jednej otumanionej komediantki i pupilki władzy) spowodować "koniec komunizmu", a faktycznie były tylko i wyłącznie wielkim oszustwem, końcowym aktem przejęcia przez PRL-owską kamarylę państwa na własność, były domknięciem magdalenkowego, chanukowo-ubeckiego układu. PRL przepoczwarzył się w PRL-bis z dziedzicznymi, łupieżczymi, pożal się Boże, ubecko-donosicielskimi "elitami". "Państwo z dykty" - jak otwarcie i bez żenady przyznał jeden z prominentnych funkcjonariuszy i beneficjentów PRL-u bis. Oprócz plakatu zachęta "Bolka" do "głosowania" w ogóle, a na głos stalinowskiej Kroniki Filmowej w szczególe.
Es singt Mario del Monaco, płyta winylowa
Verdi, Bizet, Meyerbeer, Giordano, Leoncavallo, Puccini - arie tych kompozytorów wykonuje tenor, który do historii przeszedł przede wszystkim jako legendarny Otello Verdiego (jak na okładce) - nawet został pochowany w kostiumie tego bohatera...
dr Jarosław Lindenberg, dr Tomasz Buchholtz, Jak wyginęły dinozaury czyli tajemnica Bursztynowej Komnaty
Napisaliśmy i wydaliśmy, to i sprzedajemy. Całkowicie niepoprawna politycznie, satyryczna powieść sensacyjna. Dla wszystkich, których zdrowy rozsądek i poczucie humoru ratują przed ogłupiającym bełkotem świata wyciętego z gazet i oślepianego błyskami telewizorów (koniecznie na całą ścianę, albo i jeszcze większych). Jest w literaturze "realizm", jest importowany "realizm magiczny", a powieść nasza otwiera nowy gatunek: "realizm absurdalny". Tradycyjny realizm zdaje relację z tego, co jest; realizm absurdalny - zdając relację - przepowiada jednocześnie ewolucję tego, co jest, w to, co będzie, okazując, że jedynym powodem przeniknięcia jakiejś rzeczy, czy zjawiska, ze świata fantazji do świata realnego jest absurdalność i bezsensowność danej rzeczy lub zjawiska. Realizm absurdalny okazuje zatem, że nie ma takiego absurdu, który nie może stać się rzeczywistością. Co więcej, im bardziej bezsensowny pomysł, tym większa szansa na jego socjalistyczne/europejskie urealnienie. Strasznie, ale dzięki Bogu, można się jeszcze z tego śmiać. Jeszcze...
35,90 zł
Roman Polański, Nóż w wodzie, Gorzkie gody, Śmierć i dziewczyna, 3 filmy DVD
Wykład z logiki w trzech obrazach. Zaczyna się od próżności i pychy, potem dochodzi pożądanie, na końcu pojawia się gniew. Oczywiście towarzyszą im chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu oraz lenistwo, w swej najgroźniejszej postaci - czyli lenistwo duchowe. Nic nowego: temu wszystkiemu poświęca się człowiek od dnia, w którym uznał, że jest mądrzejszy od Stwórcy. I ciągle się łudzi, że któregoś dnia, folgując swym namiętnościom, dotknie samej rozkoszy - bez bólu i cierpienia. Tymczasem uciechy coraz mniej, cierpienia coraz więcej. Nic też dziwnego, że narasta poczucie bezsensu i samotności. "Sam tego chciałeś, człowiecze": chciałeś być sam sobie panem i sam dla siebie, to czego rozpaczasz, że jesteś sam? Chciałeś świata bez Boga, to masz! Masz świat tylko z ludźmi. Skąd zatem zdziwienie i bunt, i pretensja do Boga, którego śmierć wszak ogłoszono, więc go nie ma? Są tylko ludzie, czyli inni (bo już nie siostry i bracia: tylko Boże Ojcostwo dawało ludziom pokrewieństwo). Więc inni ludzie, czyli piekło - bo "piekło to inni" (Sartre, ale to każdy wie). A zatem zapraszamy na trzy obrazy: trzy obrazy z piekła. Pustka, samotność, ból. Czysta logika.
Skarpeta Świąteczna – samochodowa
Świąteczna, filcowa skarpeta, ręcznie szyta i ręcznie ozdobiona kolorowymi aplikacjami – m.in. kolorowymi samochodzikami.
45,00 zł
Rosiński, Van Hamme. Western
Grzegorz Rosiński i Jean Van Hamme tym razem w krainie westernu. Nie bez kozery wydawca zaliczył album do serii Mistrzowie Komiksu. Historia w odcieniach sepii, obrazy w pełni barw.
Koszyk