Wyszukiwarka
Zaloguj się
Wil Derkse, Reguła Świętego Benedykta dla początkujących
Poradnik dla posoborowego oblata, czyli jak najprzyjemniej urządzić się w życiu. Dobrobyt materialny nie nasycił XXI-wiecznych, ospałych z obżarstwa serc, może zatem spróbować z jakimś "rozwojem duchowym"? Napisana w ekumenicznej nowomowie książka wyraża kwintesencję bezbożnej, zamkniętej całkowicie na świat nadprzyrodzony, synkretycznej religii modernistycznej: ubóstwienie człowieka i apoteozę doczesnego dobrostanu, który ma zastąpić obiecane królestwo Boże. Co prawda Jezus Chrystus nauczał, że królestwo Jego nie jest z tego świata, ale przecież to było dwa tysiące lat temu, a świat się zmienił, jak przekonują piewcy dostosowywania nauczania Zbawiciela do oczekiwań współczesnych grzeszników. Jedną z dróg owego modernistycznego oświecenia ma być "porzucenie gadania aby słuchać" (s.149). Zalecenie słuszne, ale przecież zupełnie niezgodne z "posoborową, ekumeniczną duchowością" i z posoborową walką z Mszą Katolicką. Wszak Msza Wszechczasów, Ofiara pełna ciszy, ma być - zdaniem posoborowych sekciarzy - zakazana i zastąpiona pełną gadania, hałasu, przyśpiewek (i biegających dzieci) "ucztą ekumeniczną". Jeśli zatem hałaśliwe nabożeństwo protestanckie, "msza nowego porządku", pogańska lub heretycka uczta przepełniona ciągłym gadulstwem, ma zastąpić pełną ciszy i skupienia Katolicką Mszę, to gdzie ma się słuchać Boga? I kogo każą słuchać posoborowi schizmatycy na swoich "ucztach"? Odwrócenie się plecami do Boga ma swoje konsekwencje - a Bóg respektuje ludzkie wybory, wszak to On obdarzył człowieka wolną wolą.
18,00 zł
William Golding, Bóg Skorpion
Trzy "mikropowieści", albo opowiadania z przeszłości: Bóg Skorpion (starożytny Egipt), Klik Klik (jeszcze dawniej - początki cywilizacji), Ambasador Nadzwyczajny (czasy Cesarstwa Rzymskiego, ale akcja toczy się w Chinach). Ucieszne krotochwile, polecamy jako relaksujący (może nawet obowiązkowy) dodatek do "Władcy much". Tym bardziej, że oprócz walorów literackich godnych laureata noblowskiego książeczka kusi ceną i - rzeczą niebywałą w "dorosłych książkach" - ilustracjami (to trochę tak, jakby do filmów DVD wydawcy dodawali torebkę popcornu).
4,53 zł
Witold Horwath, Seans
Polska literatura końca XX wieku, przez wydawcę porównywana z dokonaniami Styrona. Cóż, może warto sprawdzić samemu?
14,56 zł
Władysław J. H. Kunicki - Goldfinger, Szukanie możliwości. Ewolucja jako gra przypadków i ograniczeń.
Goldfinger, Goldfinger... nie ta książka nie ma nic wspólnego z Bondem. Jamesem Bondem. Ale też niezła fikcja - jak pewnie oceniłby tę pracę Popper. Karl Popper.
3,21 zł
Włochy, Cuda świata
Podtytuł: "100 kultowych rzeczy zjawisk i miejsc". Każdemu ze 100 tematów poświęcono kilka zdjęć i kilkadziesiąt zdań, które - w zamiarze autorów - mają pokazać i powiedzieć to, co najważniejsze. Polscy autorzy - to wyjątkowa sytuacja, gdyż w zasadzie wszystkie przewodniki są przedrukami obcych wydawnictw - pisali dla polskiego turysty. Piekielnie trudne zadanie, zwłaszcza, jeśli autorzy muszą zaufać innym autorom, którzy też pewnie komuś zaufali... . W tej sytuacji jeden błąd, ze względu na lakoniczność całości, przez proporcje, staje się już nie taki mały (jak np. informacja o Całunie). Choć czego można się spodziewać za takie pieniądze?
3,21 zł
Wojciech Żukrowski, Z kraju milczenia. Seria Głowy Wawelskie
Wojciech Żukrowski. Kto dzisiaj o nim pamięta? A taki był ważny: filar PRL-owskiej literatury, zarówno pisanej jak i struktur organizacyjnych. Bardzo zaangażowany, tak bardzo, że po 13 grudnia 1981 roku znoszono i wyrzucano książki Żukrowskiego pod jego domem. Tak przejawił się inteligencki protest wobec poparcia, jakiego pisarz udzielił sowieckiemu generałowi - Jaruzelskiemu Wojciechowi - prowadzającemu wojskową dyktaturę - "stan wojenny". Był to jeszcze jeden z przedziwnych epizodów w zagadkowo zagmatwanym życiu pisarza: żołnierz AK , ale i AL, bezrobotny i obłożony zakazem cenzorskim, a jednak zaangażowany na PRL-owskich zagranicznych placówkach dyplomatycznych, aktywny mason (jeden z nekrologów po śmierci "brata Wojciecha Żukrowskiego" podpisali "Przyjaciele Sztuki Królewskiej z Wielkiego Wschodu Polski"), a jednocześnie "dobry kolega i bliski znajomy", jeszcze od czasów wojny, Karola Wojtyły (z którym prowadził ożywioną korespondencję, a Papież nawet pożegnał go nad grobem osobistym telegramem, choć nie osobiście) oraz księdza Twardowskiego (którego wierszy był pierwszym czytelnikiem i recenzentem)... Nie tylko pisarz, ale i wzięty scenarzysta ("Lotna", "Potop", "Pan Wołodyjowski"). Człowiek znany i raczej lubiany, według dzisiejszych standardów "celebryta" życia kulturalnego, występujący dużo i chętnie publicznie, częsty gość programów radiowych i telewizyjnych... A dzisiaj? Sic transit gloria mundi... . Transit, to i owszem, ale ta gloria? Choć w zasadzie, to nic nowego: trzydzieści srebrników - jaka cena, taka "gloria".
5,43 zł
Wolter, Kandyd
Czwarty rok okupacji sowieckiej i już drugie wydanie Kandyda. Dorobkiewicz i karierowicz Arouet (pseudonim literacki: Wolter), święty wyznania antykatolickiego, w natarciu. By umilić lekturę najmłodszym książkę opatrzono "ilustracjami" Antoniego Uniechowskiego. To był czas, kiedy Woltera nazywano filozofem. Skoro filozofem był MELS (Marks, Engels, Lenin, Stalin), to czemu nie mógł nim być Wolter? Oto przed Państwem zwolennik tolerancji (nieprzejednany i bezwzględny dla swoich przeciwników), piewca wolności (wysługujący się najobrzydliwszym europejskim tyranom i despotom), wróg religii (która nie była jego religią). Jednym słowem wzór europejskiego intelektualisty, który - napompowany pychą i próżnością - dla sławy i pieniędzy gotów jest na wszelką nieuczciwość intelektualną i na każdą podłość w imię "rozumu" (oczywiście swojego). Może zatem pośmiertny Nobel?
8,88 zł
Wolter, Tak toczy się światek
O autorze napisaliśmy już chyba wszystko przy innych jego książkach. Ta wyróżnia się tym, że jest tomem drugim powiastek filozoficznych.
Zdzisław Zblewski, Leksykon PRL-u
Książka pięknie wydana, tak pięknie, że reprodukowane w niej kartki żywnościowe (kredowy papier, najwyższej jakości druk) w niczym w zasadzie nie przypominają autentycznych "bonów towarowych". I tak jest ze wszystkim: beznadzieja PRL-u w upudrowana, umalowana - taka "rzeczywistość nierzeczywista", albo "nierzeczywistość niegroźna". Książka w roku wydania kosztowała 40 złotych. Teraz warta jest grosze. Sowiecka strefa okupacyjna zwana PRL-em g... wszystkich obchodzi. Wydawca reklamuje "państwo" przedstawione w "Leksykonie" jako "fascynujący świat, wspaniała wycieczka". Jak mówił Pietrzak: "gdybym nie wiedział, że głupota, pomyślałbym, że prowokacja".
6,78 zł
Zenon Kosidowski, Opowieści biblijne
Książka nad książkami w wersji laickiej dla PRL-owskiej inteligencji oraz dla współcześnie praktykujących, a nie wierzących, podobnie jak dla wierzących, a nie praktykujących. Kosidowski wierzy, że można czytać Biblię jak baśnie i bajki: dla poznania fabuły nie trzeba wierzyć w krasnoludki. Tylko, że jest fundamentalna różnica między Pismem Świętym, a klechdami domowymi. Ale cóż poradzić, gdy się tej różnicy nie widzi?
8,45 zł
Zenon Kosidowski, Rumaki Lizypa
O tajemnicach historii i o archeologii, która próbuje się uporać z zagadkami przeszłości. W książce m.in. opis poszukiwań Atlantydy,neandertalczyka, cywilizacji Indusu, Hetytów, Scytów, Wikingów, Etrusków, aż po próbę odkrycia tajemnicy kapitana Nemo czy Mary Celeste.
4,33 zł
Zofia Kossak, Krzyżowcy
Nieustająca wojna na śmierć i życie miedzy muzułmanami i europejczykami, jej średniowieczny etap. Czasy, kiedy wyznawcy Proroka brali w skórę od wyznawców Chrystusa. Wojna trwa nadal, tylko dzisiaj wyznawcy Proroka nie mają już przeciwnika...
4,53 zł
Żydzi w Polsce. Swoi czy obcy
Ciężka książka, między innymi dlatego, że jest jej prawie kilogram: prawie kilogram żydowskiej wizji historii. Na co idą pieniądze z budżetu (i od G. Sorosa)? Oto publikacja pokazuje, że Żydzi są wyjątkowi, a Polacy, zamiast zamrzeć w zachwycie nad darem, jakim było przebywanie Żydów w Polsce, pogrążają się w endemicznym antysemityzmie. Nie byłoby większości (żadnych?) dobrych rzeczy w historii Polski bez Żydów, a za całe zło w dziejach odpowiadają ciemni tubylcy. O "wartości" merytorycznej publikacji świadczy brak historii żydowskich działań przeciwko Polsce i Polakom (czasy rozbiorów, "rewolucjoniści-internacjonaliści", międzywojenny antypolski syjonizm, kolaboracja wojenna z okupantami, obojętność diaspory żydowskiej, głównie amerykańskiej, wobec niemieckiej zbrodni na Żydach, powojenna eksterminacja inteligencji i patriotów polskich, współczesna nienawiść propagandy miejscowych i pozaeuropejskich środowisk żydowskich). Książka powiela ubeckie kłamstwa (np. "pogrom kielecki") i propagandowe fałszerstwa (np. "mit żydokomuny" - czyżby autorzy nie wiedzieli, że A. Michnik, wspominając swoją młodość, pisał o "żydokomunie" jako o wyższej, dumnej formie wspólnoty rodzinnej, ideologicznej, ba wręcz duchowej?). A nawet gdyby przyjąć, że Polacy są antysemitami, to może są jakieś ku temu przyczyny? Bo jeśli nie ma przyczyn (bo Żydzi są samym dobrem), to znaczy, że antysemityzm jest związany z Polskością, a zatem jest sprawą "krwi" lub "mleka matki" (by przytoczyć ulubioną frazę izraelskich polityków, w tym premierów i żydowskich propagandzistów). Ba, ale taki pogląd, wiążący z pochodzeniem etnicznym jakieś cechy (i do tego negatywne), jest wszak najczystszym rasizmem. A jeśli jeszcze na dodatek wprowadza się hierarchię ras, to mamy najczystszej postaci faszyzm. Czy może być zatem Żyd faszysta i rasista? Skoro nikogo nie razi Żyd komunista (hierarchia klas, nie ras), to dlaczego nie? Odpowiedź jest prosta: samo postawienie takiego pytania jest antysemityzmem, więc oczywiście, że nie może. Przedsiębiorstwo holocaust jest zbyt dochodowym interesem, by przejmować się jakąś prawdą czy rzetelnością historyczną. Zaiste, ciężka książka.
1,00 zł
Koszyk
49,31 zł