Wyszukiwarka
Zaloguj się
Mercedes Benz G4/W31, 1:72, Hasegawa 31128, KIT No. MT28 500, model plastikowy
Można mieć własnego Adolfa H. (jak mu namalować wąsik w skali 1:72?!). Chorągiewka na samochodzie ma, zamiast swastyki na białym polu, jakiś czarny kwadrat. Samochód z Józefem S. miałby czerwoną gwiazdę, nikt by jej nie zakrywał czarnym pięciokątem. Kłamstwo nawet w zabawkach. Orwell się kłania. A sam model bardzo ciekawy.
38,51 zł
Boeing B-29 A Superfortress, 1/144 th Scale, Academy Minicraft 4404, model plastikowy
Model nr 4 z serii miniatur wydanych z okazji 50-tej rocznicy II wojny światowej.
38,68 zł
A.S.-51 HORSA Mk.I, skala 1:33, Kartonowe ABC 6'2006, GPM nr kat. 249, seria "J"
Szybowiec transportowy. Jedna z tych broni, których zastosowanie w zasadzie nigdy nie spełniło oczekiwań i nie zrealizowało założeń taktycznych, jak również konstrukcyjnych. Miały być idealnym środkiem do wielokrotnego przerzucania na tyły wroga skoncentrowanych i dużych oddziałów. W praktyce wiele z szybowców okazało się latającymi już nie trumnami, tylko grobami zbiorowymi, a większość stała się sprzętem jednorazowego użytku.
38,72 zł
Most kolejowy, skala TT
Most do NRD-owskiej kolejki w skali TT. Most można montować i demontować. Liczy sobie 228 mm (jeśli dobrze odczytaliśmy mocno już wyblakłą etykietę).
38,75 zł
Messerschmitt Me-329, skala 1:33, Modelik 2/06, model kartonowy
Messerschmitt Me-329, niemiecki ciężki samolot myśliwski (prototyp) z II wojny światowej, czyli jeszcze jedna cudowna broń, która miała zapewnić "tysiącletniej rzeszy" panowanie nad światem... . A może tysiącletnie panowanie rzeszy nad światem? Jakoś to tak sobie niemcy roili, w obu wariantach równie bez sensu... Tak czy inaczej: bez względu na to, co miała zdziałać ta cudowna broń i tak nic nie zrobiła, choć konstruktor - A. Lippisch - nie mogąc zrealizować niemieckich snów o potędze, wiedzy swojej nie zmarnował przyczyniając się do rozwoju amerykańskiego lotnictwa (pracując dla firmy Convair). To po to była ta wojna?!
38,80 zł
Pkw. K1 Kubelwagen Typ 82, skala 1:25, Modelik Nr 24/04, model kartonowy
Jeszcze jeden terenowy "garbus", Pkw. K1 Kubelwagen Typ 82, ale tym razem "Modelik" wydał go w tradycyjnej skali 1:25 (bo jest też wydanie w rzadkiej dla kartonówek skali 1:16).
38,80 zł
Messerschmitt Bf-110 G Zerstorer, 1/144th Scale, Academy Minicraft 4411, model plastikowy
Zerstorer, czyli Niszczyciel. Kolejny (11) model z serii miniatur w skali 1:144, wydawanych przez Academy pod tytułem "WW II 50 Anniversary Collection".
38,83 zł
Boeing B-17, Latające Fortece 2
Metalowo-plastikowy model latającej fortecy Boeing B-17 w skali 1:144 i zeszyt nr 2 z serii "Latające Fortece".
38,86 zł
Lockheed Martin F-35 Lightning II, skala 1:33, Hobby Model 1/2012, Nr. kat. 0105
Rewelacyjny model samolotu, który miał być rewelacją, a stał się samolotem w pełni godnym "niezwyciężonej" armii amerykańskiej, która - wyposażona w takie, kosztujące krocie, "cuda techniki" - dostała w skórę od afgańskich pasterzy kóz. Polska oczywiście kupiła kilkadziesiąt sztuk F-35, choć w czasie testów "Lightning II" przegrywał walkę z F-16 (raport podsumowujący testy: "nie potrafi skręcać, nie potrafi się wznosić, nie potrafi przyśpieszać"). Jak widać, dzięki zakupowi F-35, nasza armia również będzie niezwyciężona (jeszcze bardziej).
38,94 zł
Radziecki duży okręt podwodny "K-21", skala 1:150, Mały Modelarz, kwiecień 1983
"K" - jak "krążownik". Okręty tej serii miały być właśnie takimi wyjątkowymi konstrukcjami: łączącymi dzielność nawodną (wielkość, uzbrojenie) z efektywnością podwodną. Wyszło jak z miczurinowską krzyżówką pomidora z kartoflem, kiedy to pomysł też był rewolucyjny, godny socjalistycznej, stalinowskiej genetyki, ale niestety, natura nie usłuchała rozkazów "ojca narodów" i zamiast połączenia krzaka pomidora z częścią podziemną kartofla skrzyżowana roślina pleniła się jako połączenie korzeni pomidora z łodygami kartofla. Tak też i było z tą morską hybrydą: okręt okazał się za mały na oceany i za duży na Bałtyk. Okręt legenda, bo w sowieckiej propagandzie uchodził za zwycięzcę pojedynku z "Tirpitzem" - ale to też była bujda. Model, jak na standardy ówczesnego Małego Modelarza, zaskakująco szczegółowy.
Wóz strażacki. Ambulans. Samochód policyjny. Modele kartonowe Betexa
Trzy proste modele kartonowe. Proste, ale nie tandetne. Opracowane komputerowo i łatwe do sklejenia. Doskonałe pomoce dla zainteresowania dziecka modelarstwem kartonowym, a także techniką. Wystarczy jeden jesienny, albo zimowy wieczór. Oczywiście na wiosnę, albo w lato też można bawić się nożyczkami i klejem, ale wtedy jest tyle innych, ciekawych zajęć na dworze. A co robić, kiedy dni krótkie? Doskonała okazja, by spędzić parę godzin normalnie, po ludzku, a nie ze smartfonami.
IL-2M Flying Tank, Scale 1:72, Toko No 132, model plastikowy
Sowiecki samolot z II wojny światowej, a skoro sowiecki, więc nic o nim nie wiadomo na pewno. Podobno najliczniej produkowany samolot wojskowy. I chyba najczęściej zestrzeliwany. Propaganda czyniła z niego "latający czołg", dla niezależnych historyków (również rosyjskich) był jeszcze jedną "latającą trumną Stalina". Propaganda głosiła, że niemieccy żołnierze nazwali go "czarna śmiercią", co było jeszcze jednym kłamstwem rozpowszechnianym przez sowietów - mistrzów dezinformacji. Tak czy inaczej - jest to samolot legenda (bez znaczenia, czy dumna, czy czarna).
Gloster Meteor Mk III, skala 1:33, Fly Model Nr 87, model kartonowy
Drugi myśliwiec odrzutowy świata i pierwszy lotnictwa alianckiego. Gloster Meteor stał się bojowym samolotem RAF w sierpniu 1944 roku, w kilka tygodni po tym, jak do niemieckiego lotnictwa trafił Me 262. Pierwsze wydanie słynnego modelu. Samolot ważny również dla historii polskiego lotnictwa - pilotowali go m.in. W. Łokuciewski, W. Potocki, J. Żurakowski (także późniejszy współuczestnik prac rozwojowych).
39,16 zł
Niemiecki pancernik "Bismarck", skala 1:300, Mały Modelarz 10-11-12/2011, model kartonowy
Niemiecki pancernik "Bismarck": legendarny i smutny przykład niemieckiej pychy i buty. Lata budowy, usuwania usterek, szkolenia załogi. 19 maja 1941 roku wypływa z Gdyni w dziewiczy rejs, a już 27 maja podziurawiony jak sito idzie na dno. Niemiecki sen o panowaniu na Atlantyku trwał bardzo krótko: w zasadzie tydzień. Z 2221 marynarzy uratowało się 115 rozbitków i czarny kot, który przeżył zatopienie "Bismarcka". Kot przeżył też zatopienie dwóch angielskich okrętów (niszczyciela "Cossack" i lotniskowca "Ark Royal"), których załogi przygarnęły "maskotkę z Bismarcka". Uznano wreszcie, że kot przynosi pecha, więc wysadzono go na ląd i... opiekowano się nim, aż spokojnie zdechł ze starości w Belfaście, w 1955 roku. Morskie opowieści...
39,20 zł
WWI German Infantry, 1/72 scale, HaT 7001, model plastikowy
Figurki niemieckich żołnierzy z I wojny światowej. Wśród wielu tradycyjnych póz dla takich modeli (bieganie, czołganie, strzelanie, itp) są dwie figurki niezwykle interesujące: poddający się żołnierze. Nic dziwnego - HaT jest wytwórnią francuską.
WW I French Infantry, 1/72 scale, HaT 7003
48 miniaturowych żołnierzy francuskich z I wojny światowej francuskiej wytwórni HaT. Dokładni i naturalni jak żywi (choć w rzeczywistości niewielu było żywych, a zgoła niewielu przeżyło).
Mitsubishi i-MiEV, skala 1:43, Taksówki Świata 16
Dla entuzjastów "postępu" i dla urzędników samochody elektryczne to wojska pancerne na froncie walki z klimatem. Dla miłośników motoryzacji i dla miłośników wolności samochody elektryczne to gwóźdź do trumny swobody podróżowania i ostatni krok w budowie społeczeństwa niewolników objętych totalną kontrolą (z internetu: "Prądu nie zabierze się do kanistra, by wyruszyć w świat, trzeba wieźć ze sobą generator, ale to już prościej pojechać normalnym samochodem, prawda?"). Krytycy przywołują badania dowodzące, że - ujmując rzecz całościowo, tj. biorąc pod uwagę produkcję, eksploatację, konserwację i serwis oraz utylizację - samochody elektryczne są znacznie bardziej obciążające dla środowiska niż samochody tradycyjne. Krytycy podnoszą wiele innych argumentów, które zapewne ograniczyły by produkcję "elektryków", gdyby nie ideologiczny terror ekologiczny, gwałcący również podstawowe zasady ekonomiczne (bez gigantycznego finansowania kredytowego, budżetowego - "kreacji pieniądza", albo, jak mówią inni: "drukowania pieniędzy" - produkcja byłaby nieopłacalna, a cena sprzedaży irracjonalna). I wreszcie fakt, że samochód elektryczny będzie cały czas kontrolowany zewnętrznie, a nawet - jak to jest opracowywane - ma być sterowany niezależnie od podróżującego, budzi głosy wskazujące, że wraz z przymusem cyfryzacji przymus podróżowania "elektrykami" obejmie totalną kontrolą całe życie człowieka. Są i tacy, którzy ostrzegają, że uzależnienie wszystkich sfer życia od prądu elektrycznego (którego nb. zaczyna czasami brakować) sprawi, że odcięcie prądu oznaczać będzie całkowity paraliż życia. Świat pozbawiony prądu pogrąży się w ciemności, bez wody, bez żywności, bez możliwości komunikowania i wreszcie bez możliwości ucieczki. Wystarczy tylko wyłączyć prąd by zapanował chaos, głód i nędza. Mrzonki o alternatywnych źródłach energii pełnią tylko rolę zasłony dymnej, by ludzie jak najpóźniej zorientowali się, że pogoń za nowinkami i coraz bardziej świecącymi gadżetami sprawia, że sami pakują się do saka. Jak ludzie dzicy i prymitywni: za garść świecidełek, paciorków, sprzedadzą siebie, swoje rodziny, swoją ziemię - swoją wolność. Stąd edukacja, która ma produkować zastępy prymitywnych durniów, ale to już inny temat... Tak widzą świat krytycy "elektryków". I oto sprzedaż małego samochodziku, zabawki, skierowała nas ku różnym teoriom, które kiedyś nazywano spiskowymi i pogardliwi wyśmiewano. Teraz nie ma już czego wyśmiewać. Teorie spiskowe zniknęły. Stały się rzeczywistością? (A poza tym prądu nie zabraknie, bo prąd się bierze z kontaktu, to wie nawet dziecko. Tak, jak pieniądze biorą się ze ściany - z bankomatu).
39,22 zł
Hawker Tempest Mk II i MK. VI, Matchbox PK-23, skala 1/72, model plastikowy
Dwie wersje samolotu: silnik rzędowy lub gwiazdowy (RAF 1945 i Indie 1949).
39,49 zł
La Hoche. Francuski pancernik z 1889 roku, skala 1:200. Modelik nr 14/11, model kartonowy
Pancernik budowano i przebudowywano przez prawie 30 lat (od 1880 do 1910!), by wreszcie zatopić go w 1913 roku, jako okręt cel. Oto francuska administracja i armia w swym standardowym, czyli bezsensownym i marnotrawnym działaniu. Jak potężne musiało być państwo, które było stać na takie marnotrawstwo i jaka słaba musiała być armia, która była pogrążona w takim chaosie. Katastrofa była nieunikniona... A sam pancernik? Jeśli pominąć jego absurdalne losy był nawet w niektórych rozwiązaniach ciekawą i nowatorską konstrukcją.
39,51 zł
Dupuy de Lome, skala 1:200, Modelik Nr 31/08, model kartonowy
Dupuy de Lome to francuski krążownik z 1890 roku - gratka dla miłośników ciekawych okrętów historycznych z XIX wieku. Francja - wielki kraj o potężnej armii, która w zasadzie nie sprawdza się w walce...
39,60 zł
Koszyk
34,92 zł