Wyszukiwarka
Zaloguj się
Mario Vargas Llosa, Pantaleon i wizytantki
Fantazja na temat wojska i kobiet, a dokładnie ich "specyficznej służby" w tym wojsku. Jak pisze wydawca jest to "groteskowa, pełna pikanterii współczesna przypowieść".
4,53 zł
Mario Vargas Llosa, Rozmowa w "Katedrze", tom 1 i 2
Peru: dyktatura, polityka, sensacja w słynnej, zbeletryzowanej formie.
10,56 zł
Marion Melville, Dzieje templariuszy
Książka jest podręcznikiem wyczynowego nurkowania bezoddechowego z zawiązanymi oczami... Nie, oczywiście żartujemy - przecież tytuł mówi wszystko. I jeszcze ta reprodukcja na okładce: przekleństwo na głowę królów rzucone ze stosu. Zagadka goni zagadkę, tajemnica tajemnicę... I skarby, wielkie skarby (część z nich co prawda odkrył Pan Samochodzik, ale - jak sam przyznał - znikomą część).
8,62 zł
Mariusz Dobkowski, Kataryzm. Historia i system religijny. Mała Biblioteka Religii
Mała Biblioteka "Uczonych W Piśmie". Z książkami tej serii jest pewien problem: otóż wszystkie muszą być zgodne z posoborową ideologią (tzn. ideologią Soboru Watykańskiego II: trwa usilna praca, by narzucić przekonanie, że inne sobory są martwą przeszłością, podobnie jak dwa tysiące lat tradycji Kościoła), a zwłaszcza z doktryną o wielości i równoważności religii ("wszystkie religie są równe, ale niektóre równiejsze" - najmniej równy jest oczywiście katolicyzm), muszą dowodzić rzekomej jedności chrześcijaństwa, a przede wszystkim muszą unikać jak ognia tradycyjnego, zgodnego z nauką Jezusa Chrystusa, katolickiego stosunku do pogaństwa, bałwochwalstwa i bluźnierstwa. Ach, jakie nieekumeniczne pojęcia - jak tak można w ogóle pisać o naszych "braciach z ludu bożego"! A już niech Bóg broni przed używaniem słowa "herezja"! Zdecydowany nakaz Jezusa Chrystusa, by jego uczniowie szli "na cały świat i nauczali inne narody" został zastąpiony przez ideologiczne polecenie "nowej ewangelizacji": "idźcie na cały świat i przepraszajcie wszystkie narody". Doktrynalna, sekciarska, posoborowa ideologia rodzi w związku z tym przedziwne, schizofreniczne wręcz postawy badawcze, charakterystyczne dla zideologizowanej "nauki": otóż badacz tak musi manipulować danymi historycznymi i ich interpretacjami (bywa, że wbrew wewnętrznemu przekonaniu i sumieniu - co bardzo smutne), by pasowały do wytycznych obowiązujących na danym etapie posoborowej walki ideologicznej, w tym wypadku do "ekumenicznego" dyktatu "szacunku do innych religii" wspartego obowiązkowym oczernianiem katolicyzmu (co zdaje się być głównym "nauczaniem" posoborowych "hierarchów"). Zawsze zgodnie z "prawdą etapu". "Prawda czasu, prawda ekranu" - Miś Ekumeniczny.
44,15 zł
Mariusz Konarski, Samolot myśliwski IAR-80 i 81, Typy Broni i Uzbrojenia 133
Rumuńska wersja rozwojowa PZL P-24E. Rumun potrafi(ł).
10,56 zł
Mariusz Wójtowicz-Podhorski, Westerplatte 1939. Prawdziwa historia
Książka, która sprawiła, że walka o Westerplatte zaczęła się na nowo. Przynajmniej wśród żyjących historią.
119,84 zł
Mark Dodge, Chris Kinata, Craig Stinson. Arkana Microsoft Excel 97. Książka + płyta CD
Wydawca zauważył, że po zapełnieniu 1100 (!!!) stron poradami zostało jeszcze trochę miejsca na okładce i z podobną pedantyczną konsekwencją, z jaką wypełnił poradnik treścią, zapełnił ją również informacjami. Tak czy inaczej książka, wraz z programami zawartymi na płycie CD, rzeczywiście prowadzi ku mistrzostwu "kalkulacyjnemu". Arkusz kalkulacyjny - jedno z niekwestionowanych dobrodziejstw, jakie przyniosły ze sobą komputery osobiste.
Mark E. Thibodeaux. Boże mam problemy. 50 przepisów na modlitwę
Autor, współczesny jezuita, spisał pięćdziesiąt problemów życiowych, kłopotów duchowych, udręczeń potocznych (np.: "Boże, jestem zły", " Boże, po prostu nie potrafię wybaczyć", "Boże, zostałem przez innych zraniony", "Bożę, jestem samotny", "Boże, jestem zmęczony", itd.) i proponuje jak modlitwą, czytaniami z Biblii i sentencjami "mądrych ludzi" radzić sobie z ciężarami codzienności. Coś jak poradnik "psychologii religijnej", ale z naciskiem na psychologię, gdzie modlitwa jest bardziej rozmową z terapeutą niż tradycyjnie pojętą modlitwą do Boga. Cel człowieka - życie wieczne i zbawienie duszy - jakby znika, a wszystko ma jakoś służyć przede wszystkim dobremu samopoczuciu i takiemu urządzeniu doczesności, by było "przyjemnie, wygodnie i miło nam wszystkim". Zanika dobro i zło obiektywne, jako porządek moralny ustanowiony przez Boga, więc "zanika" i Bóg, który jako "sędzia sprawiedliwy za dobro wynagradza, a za zło karze", a pojawia się bóg społeczeństwa żyjącego w dobrobycie: bóg, którego utożsamia się z miłością pojmowaną jako bezwarunkowa pobłażliwość. "Nie ważne, co czynisz, ważne, byś się nie była dla siebie surowy, bo i tak wszystko będzie ci wybaczone, więc nie dręcz się wyrzutami sumienia". Centrum skupionej uwagi nie jest już Bóg, ale jednostka, nie wspólnota i obowiązki stanu wynikające z życia we wspólnocie, ale wyalienowane indywiduum przeżywające jakieś "problemy". "Szatan ma na imię 'ja'" - Święty Ojciec Pio.
Mark McCrum, Jak uniknąć gaf w obcych krajach. Poradnik turystyczny
Jak się zachowywać w odwiedzanych krajach, by nie spowodować zaskakujących, krepujących czy niemiłych sytuacji i by nie urazić gospodarzy lub nawet, by nie ściągnąć na siebie jakiegoś nieszczęścia. Jednym słowem poradnik na czasy globalizacji: poradnik "globalnego obycia", "globalnego savoir- vivre".
Mark Twain, Banknot milion-funtowy i inne opowiadania
12 opowiadań (jedno z nich - "Człowieka, który zdemoralizował Hadleyburg" - w 1967 sfilmował Jerzy Zarzycki).
6,78 zł
Mark Twain, Jankes na dworze króla Artura, Kolekcja Hachette 52
Jak sobie Mark Twain wyobraża średniowiecze (a dokładnie "średniowieczny" dwór króla Artura)? A jak sobie Mark Twain wyobraża amerykański XIX wiek? Potoczne wyobrażenia, mity, uprzedzenia i schematy dotyczące historii (bo skąd autor miał mieć wiedzę?) jako tworzywo do uciesznej (z założenia) powieści. Bo to przecież kupa śmiechu, kiedy zestawi się ciemnych nie-amerykanów z bystrymi (z przyrodzenia) Amerykanami. A jeśli jeszcze dodatkowo ciemnota nie-amerykanów jest ciemnotą najciemniejszą, bo "średniowieczną", a bystrość Amerykanów jest bystrością najbystrzejszą, bo XIX wieczną, to już doprawdy nie pozostaje nic innego, tylko boki zrywać. Jak mówił Muller z "Ziemi obiecanej": "zapłaciłem, to się bawię".
16,43 zł
Mark Twain, Listy z Ziemi
Jeszcze jedna książka (tym razem bardzo mała i bardzo znana) o Szatanie i jego wizji świata. Oczywiście szydercza i ironiczna. A czego można się spodziewać po czystej inteligencji, która wielbi samą siebie i nie chce nikomu służyć?
35,19 zł
Mark Twain, Przygody Tomka Sawyera
Książka, o której nie trzeba pisać, a uważa się, że trzeba przeczytać. Przynajmniej dwa razy: raz w dzieciństwie i ponownie, w wieku "dojrzałym".
4,53 zł
Mark Twain, Życie na Missisipi
Słynna, klasyczna opowieść o barwnym życiu na Wielkiej Rzece.
30,71 zł
Markiz de Custine, Listy z Rosji
Listy z Rosji Astolphe'a Louis'a Leonor'a markiza de Custine (ufff...), choć opisują Rosję w 1839 roku (taki podtytuł) to w 1988 roku, w PRL-u, mogły ukazać się tylko w wydaniu "podziemnym" (to wydanie oferujemy). Niby carskiej Rosji już nie było, niby na straży światowego pokoju i dobrobytu stało państwo, które szczyciło się swoją "władzą robotników i chłopów", czyli najwspanialszą z demokracji, bo "demokracją ludową", zbudowaną na gruzach obalonego rewolucyjnie caratu, a tu proszę, zakaz socjalistycznej cenzury! Propaganda sowiecka nie tylko, że nie korzystała z historycznego opisu caratu, ale nawet zakazywała o tym opisie wspominać! Co sprawiło, że za wydrukowanie pod koniec XX wieku obrazu zaborcy z pierwszej połowy XIX wieku groziła "kara więzienia i przepadek mienia służącego do popełnienia przestępstwa"? Jeszcze jeden z dowodów na ciągłość charakteru i polityki Rosji bez względu na panujący w niej "ustrój": despotyzm, tyrania, przemoc, agresja to środki, którymi od wieków realizuje swoją zaborczą politykę i krucjatę przeciw wolności. Rosja to tyrania - niezmienny wróg wolności (politycznej, społecznej, ekonomicznej, duchowej) i niezmienny wróg prawdy. Jej jedynym celem istnienia jest zdobycie i utrzymanie panowania nad czym się da i jak się da: panowania dla samego panowania i bez względu na środki temu służące. Kwintesencja okrutnego mongolskiego ducha azjatyckiego - konsekwencja średniowiecznej klęski słowiańskich księstw ruskich, konsekwencja zwycięstwa i panowania Tatarów. Azja w najczystszej, przerażającej postaci. Jednym słowem - Rosja.
10,21 zł
marklin 140 Years, Complete Program 1999 / 2000 E
Katalog wydany z okazji 140-lecia firmy. Wydanie jubileuszowe, a więc całkowicie niestandardowe. Książka wykracza swoim rozmiarem i zakresem poza tradycyjny katalog: prawie 1,5 kg wagi i 475 stron! Jest to wyjątkowa publikacja, godna wspaniałej rocznicy. Jubilat postarał się o zaprezentowanie nie tylko wszystkich swoich możliwości twórczych, ale również poszerzył wydawnictwo o niezliczoną liczbę porad, wskazówek oraz koncepcji konstrukcyjnych makiet i torowisk. Bezcenna kopalnia wiedzy. Rzecz niezbędna dla budujących kolejowy świat w miniaturze.
Marta Jakimowicz-Shah, Andrzej Jakimowicz, Mitologia indyjska
Mitologia indyjska, czyli wedyzm, braminizm, buddyzm, dżinizm, hinduizm, Brahma, Wisznu, Śiwa... . W opisach i w obrazach.
5,43 zł
Martin Buber, Opowieści chasydów
Jednym z obowiązkowych przebojów, tzn. takim, którym trzeba się obowiązkowo zachwycać (oczywiście jeśli chce się zasłużyć na pochwałę PRL-owskich i post PRL-owskich pieszczochów), jest hymn na cześć tradycji ze "Skrzypka na dachu". Ach, cudowny! Och, wspaniały! Ach, och i "w ogóle i w szczególe i pod każdym innym względem"! "Tradycja". Taak, tradycja... Opowieści o chasydach powstawały w kilkanaście wieków po narodzeniu Jezusa Chrystusa, nie dziwi zatem, że zawierają w sobie bardzo wiele odpowiednio przetworzonej nauki Jezusa Chrystusa oraz przetworzonego nauczania Kościoła i Jego świętych. Z tego też powodu ortodoksyjny judaizm atakuje tak ukształtowany chasydyzm - wszak według nowożytnego judaizmu chrześcijaństwo jest najgorszym bluźnierstwem, jest wystąpieniem przeciw Bogu, które zasługuje na najcięższą karę. Z drugiej strony XX-wieczna posoborowa sekta ekumenistów-apostatów głosząca dogmat o "dialogu" ("dialog" - jeden z bożków ekumenicznej apostazji, nowoczesny filozoficzny byt absolutny, któremu rzekomo należy podporządkować rozum) "chrześcijan z żydami", rozpływa się w zachwytach nad mądrością zebraną przez Bubera. Tradycja... Oto okazuje się, że zachwyt ów zrodzony jest w zasadzie z ignorancji, z nieznajomości własnej tradycji, tradycji Kościoła i jest wprost do owej ignorancji proporcjonalny. Im bowiem większa ignorancja, nieznajomość uświęconego tradycją katechizmu, im większa nieznajomość nauczania świętych Kościoła, tym większe hołdy oddawane obcym religiom, wierzeniom, prorokom, nauczycielom, ideologom, ba, nawet politykom. Oświecony ignorant będzie nucił za Topolem/Tewje Mleczarzem piosenkę o tradycji i będzie się rozczulał nad żydowskim przywiązaniem do niej, a jednocześnie do własnej tradycji będzie miał lekceważący stosunek. Im mniej zna własną tradycję, tym większe okaże jej lekceważenie, a wreszcie nawet wrogość. Oto prawdziwe źródło parcia chrześcijańskich ignorantów ku różnym egzotycznym wyznaniom (te zaś znane są oczywiście również jedynie ze słyszenia, ale w tym wypadku ignorancja tylko zwiększa ich atrakcyjność - co za paradoks). Historia pokazuje, że postulat "modernizacji" nauczania Kościoła wysuwany przez Jego "uwspółcześniaczy" zawsze wiąże się z nieznajomością Jego tradycji oraz z obsesyjną do tej tradycji niechęcią i wrogością (często przybierającą wręcz formę jawnej nienawiści - co powinno dziwić skoro te uczucia zbudowane są na ignorancji, ale nie dziwi, bo brak logiki zawsze się pleni wraz z ignorancją). I tak tradycja (której świadectwem jest zbiór Bubera) wychwalana przez żydowskiego mleczarza wyciska łzy z oczu, i "jest piękna i mądra", a pochwała tradycji własnej, często leżącej u podstaw "Opowieści chasydów", jest "zabobonem" i każe rozczulonym miłośnikom "dialogu" ocierać łzy, a zaciskać pięści. Cóż, to chyba oczywiste, wszak wiadomo, że - jak uczy dialektyka - najwyższą formą dialogu jest monolog (monolog umysłu oświeconego i wolnego od zabobonów rzecz jasna). Tradycja... "ale zasadniczo, pobieżnie my ją nazywamy Marysia..."
Martin Heidegger, Bycie i czas
Niemiecka filozofia w swojej klasycznej formie (z roku 1927).
23,29 zł
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł