Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Mario Puzo, Omerta
Mafia współcześnie - czyli globalizacja. Globalizacja zbrodni.
Monitor Roberts, skala 1:400, JSC 4/2006
Monitor, czyli pływające działo. Okręt, który był przeznaczony do walk na lądzie (rzecz jasna do wspierania działań lądowych z morza, a nie jako gigantyczny czołg-niejazd).
Jimmy Page, Outrider, płyta CD
Jimmy Page bez litości dla fanów. Odcinania kuponów ciąg dalszy i - dodajemy, że w tym rodzaju nagrań - jedyny, bo OUTRIDER jest jedyną próbą solową gitarzysty. Na płycie są też pierwsze nagrania z synem zapitego na śmierć perkusisty "cepów". "Sztuczna inteligencja" twierdzi co prawda, że w polskim języku nie nazywa się inaczej zespołu, jak tylko "Led Zeppelin", ale to jest "sztuczna inteligencja", która ma tyle wspólnego z inteligencją, co sztuczne kwiaty z prawdziwymi. W zasadzie każdy zespół (czyli "kapela") miał swoje "spolszczenie", by tak rzec, więc mówiło się "stonsi", były "parple", "juraje", "dorsi", itd., więc byli też "cepelini", albo "cepy". A wracając do płyty: chyba jedynym wartym wspomnienia osiągnięciem gitarzysty jest udział w nagraniach Chrisa Farlowa, ale też już mocno zużytego wokalnie. Całość można podsumować odpowiedzią na pytanie, czy brak tej płyty (czyli gdyby tej płyty w ogóle nie nagrano) stanowiłby zauważalny brak w historii muzyki - czy brak ten byłby niepowetowaną szkodą, stratą dla rocka? W sumie obiekt do kolekcji fanatyków zbierających wszystko, co wiąże się z Led Zeppelin. Dla pozostałych przykre pożegnanie (jeszcze jedno!) z legendą.
Superpancernik Grossdeutschland projekt H-39, skala 1:400, JSC nr kat. 75, 5/2004
Pomnik niemieckiej pychy, germańskiej megalomanii i hitlerowskiego szaleństwa. Nigdy nie powstał, ale - gdyby powstał - prawdopodobnie walczyłby o dominację "tysiącletniej rzeszy" nad światem poprzez zatapianie statków handlowych. Realizacja takich projektów pochłonęła gigantyczne środki i ogrom pracy ludzkiej, które przecież mogły być wykorzystane do zbudowania jakiegoś dobra, a nie pójść na zatracenie jako ofiary na ołtarzu "nordyckiego i aryjskiego" bożka wojny.
41,30 zł
Lokomotywa elektryczna ET 21, Kartonowa Encyklopedia Techniki answer, numer 2-3 wrzesień 2005
Pierwsza produkowana w PRL-u lokomotywa elektryczna. a w zasadzie taka hybryda PRL-owsko-sowiecka, bo część elektryczna była pochodzenia sowieckiego. No proszę! W PRL-u hybrydy produkowano już 1957 roku! Model bardzo pociągający (dobre określenie na lokomotywy), bo można go zbudować w ciągu jednego dnia (nic dziwnego - skala H0).
Arthur Conan Doyle, Znak czterech
Sherlock Holmes w akcji. "Klasyka gatunku" (staromodne określenie dla "powieści kultowej"): wyczyny najstarszego "najsłynniejszego detektywa" (w nowym tłumaczeniu).
dr Jarosław Lindenberg, dr Tomasz Buchholtz, Jak wyginęły dinozaury czyli tajemnica Bursztynowej Komnaty
Napisaliśmy i wydaliśmy, to i sprzedajemy. Całkowicie niepoprawna politycznie, satyryczna powieść sensacyjna. Dla wszystkich, których zdrowy rozsądek i poczucie humoru ratują przed ogłupiającym bełkotem świata wyciętego z gazet i oślepianego błyskami telewizorów (koniecznie na całą ścianę, albo i jeszcze większych). Jest w literaturze "realizm", jest importowany "realizm magiczny", a powieść nasza otwiera nowy gatunek: "realizm absurdalny". Tradycyjny realizm zdaje relację z tego, co jest; realizm absurdalny - zdając relację - przepowiada jednocześnie ewolucję tego, co jest, w to, co będzie, okazując, że jedynym powodem przeniknięcia jakiejś rzeczy, czy zjawiska, ze świata fantazji do świata realnego jest absurdalność i bezsensowność danej rzeczy lub zjawiska. Realizm absurdalny okazuje zatem, że nie ma takiego absurdu, który nie może stać się rzeczywistością. Co więcej, im bardziej bezsensowny pomysł, tym większa szansa na jego socjalistyczne/europejskie urealnienie. Strasznie, ale dzięki Bogu, można się jeszcze z tego śmiać. Jeszcze...
35,90 zł
Tomasz Mika, Dominika Pluskota, Karol Świetlik, Szkolny Słownik Synonimów
Kolorowa okładka z uśmiechniętymi ślimakami wędrującymi pośród liści (ktoś wie, dlaczego ślimaki?), a w środku ani jednego rysunku, chociaż to książka dla dzieci. Autorzy wykazali się jednak pewnym proroczym edytorsko chwytem: otóż na oznaczenie wyrazów przestarzałych, potocznych, żartobliwych czy książkowych użyli znaczków do złudzenia przypominających współczesne smartfonowe emotikony. Słownik wydano w 2003 roku. Od tego czasu obrazkowe pismo emotikonowe zastąpiło już pismo alfabetyczne, a słowniki drukowane wyparte zostały przez internetowe. Aż pewnego dnia zabraknie prądu...
Koszyk
54,10 zł
34,19 zł
32,88 zł
19,08 zł