Wyszukiwarka
Zaloguj się
A. Szklarski, Tomek u źródeł Amazonki, wyd. I masowe
Jest to trzecie wydanie powieści, ale pierwsze wydanie kieszonkowe, czyli - jak to nazwał wydawca - "masowe". Nazwa jest o tyle ciekawa, że w PRL-u w zasadzie wszystkie wydania były "masowe". Wszak nakłady książek wynosiły tysiące, dziesiątki tysięcy, a nawet setki (!) tysięcy egzemplarzy. I nie dotyczy to tylko pism ideologów zbrodniczego ustroju, ale i "normalne" książki były drukowane "masowo" (np. wszystkie tomy z serii "Tomków" wydawano w setkach tysięcy egzemplarzy!). Pojawienie się wydań kieszonkowych było świadectwem, że i do PRL-u dotarła moda na 'pocket booki', 'paperbacki' - książki wydane najmniejszym kosztem, na lichym papierze, w papierowych okładkach, bez ilustracji, które sprzedawano przede wszystkim na dworcach, lotniskach itp. jako lekturę mającą skrócić czas podróży, a więc jako produkty jednorazowego użytku. Zostawiane w wagonach, samolotach, taksówkach, hotelach, wyrzucane do koszy, szły szybko na przemiał. Tak było w kapitalizmie, ale socjalizm twórczo przystosował oszczędnościowy pomysł edytorski, więc choć książki wydawano na gorszym (jeszcze gorszym) papierze, w lichych okładkach i klejono (nie szyto - klejono również oszczędnie, co sprawiało ich rozsypywanie się już w czasie pierwszej lektury), to te PRL-owskie wydania z reguły były po prostu zminiaturyzowanymi wersjami wydań normalnych. Na zachodzie książka oryginalna miała twarde okładki, obwolutę, szycie, dobry papier, ilustracje, itp., a jej kieszonkowe wydanie było pozbawione wszystkich tych edytorskich atrakcji, natomiast w PRL-u kieszonkowy egzemplarz był po prostu zminiaturyzowanym oryginałem, ale jeszcze gorszej jakości niż pierwowzór. Podobnie "Tomek u źródeł Amazonki" jest pozbawioną kolorów miniaturą wydania normalnego, z lekkimi tylko zmianami wewnątrz, wymuszonymi charakterem książki kieszonkowej (np. wklejki przeniesione do wnętrza jako ilustracje). Kieszonkowy Tomek - taki model w skali 1:2 książki prawdziwej.
Alfred Szklarski, Tomek u źródeł Amazonki
Wydanie czwarte, czyli z pomarańczowymi ilustracjami i tytułami rozdziałów.
Jaroslav Hasek, Nieznane przygody dobrego wojaka Szwejka i inne opowiadania
Wiele niepublikowanych dotychczas, zarówno wojennych jak i przedwojennych, historii z życia Szwejka oraz inne opowiadania, w których Szwejk osobiście się nie pojawia, a mimo to dostarczają miłośnikom pisarza dużo uciechy. A wszystko zgrabnie ilustrowane przez Stanisława Kluskę.
5,43 zł
Magdalena Samozwaniec, Na ustach grzechu
Parodia "Trędowatej", którą - dla przedstawienia prawdziwego świata ziemiaństwa - wstępem opatrzył Jerzy Waldorff, a Gwidon Miklaszewski - dla wzmocnienia krotochwili - zilustrował. Magdalena Samozwaniec drwiła z twórczości Heleny Mniszkówny, której książki po wojnie usuwano z bibliotek i niszczono (palono lub mielono - niszczenie książek należy do fundamentalnych zdobyczy socjalizmu: narodowy socjalizm palił obrzędowo, sowiecki socjalizm mielił urzędowo), a samą Mniszkównę obłożono w 1951 roku kategorycznym zapisem cenzury. W tym świetle parodia Samozwaniec, przed wojną odbierana jako zabawna satyra, w sowieckim PRL-u nabrała posmaku jeśli nie niegodnego szyderstwa, to przynajmniej niekulturalnego braku wyczucia.
Koszyk
49,31 zł