Wyszukiwarka
Zaloguj się
Anselm Grun. Sercem i wszystkimi zmysłami
Podtytuł: "Refleksje na każdy dzień roku". Bestseller. Książkę napisał słynny mnich benedyktyński, ale jego refleksje - choć przypisane konkretnym datom - nie są związane z czytaniami przewidzianymi na owe dni. Może dlatego książka nie ma imprimatur?
37,70 zł
Co powinieneś wiedzieć o Biblii, Jezusie, Ziemi Świętej
Pięknie, kolorowo i starannie wydawane książki "Wydawnictwa Jedność", choć sprzedawane w księgarniach nominalnie katolickich, są - jak przystało na wydawnictwo niemieckie - potężnym orężem w walce o protestantyzację nauki i obrzędów Kościoła Świętego. Trzy tomy, które rzekomo mają przekazać prawdę o Biblii, Jezusie i Ziemi Świętej są w istocie wykładem apostazji, narzucanej odgórnie przez posoborową sektę ekumenistów, a nazywanej przewrotnie "kościołem nowego adwentu". Niezliczone, kolorowe ilustracje, cytaty z Pisma Świętego, mają tylko jeden cel: zmusić do przyjęcia heretyckiej religijności, mają przekonać, że bluźniercze i bałwochwalcze kulty, gusła, zabobony są równoprawnymi postawami religijnymi, współgrającymi i współpracującymi z nauką Jezusa Chrystusa o zbawieniu. Trzy tomy są w zasadzie niczym innym, jak tylko barwnym, kolorowym i zgodnym ze współczesną modą dydaktyczną nauczania przez oglądanie raczej, a nie przez rozumne czytanie, rozwinięciem herezji napiętnowanych w Encyklice "Pascendi Dominici Gregis". Jeśli - jak nauczają ideolodzy ekumenizmu - nie ma znaczenia w co się wierzy, byle tylko w coś wierzyć, to powstaje pytanie po co w ogóle zawracać sobie głowę jakimiś publicznymi obrzędami? Niech każdy "wchodzi w relację" ze swoim "bogiem" jak mu się podoba, jak mu wygodnie, gdzie chce i kiedy chce. Po co w ogóle kapłani? Po co marnować wolny czas w niedzielę na jakieś "spotkanie ekumeniczne" z obcymi ludźmi (tym bardziej, że jeszcze mogą zarazić jakimś paskudztwem)? Po co studiować nauki świętych, skoro można obejrzeć kolorowe obrazki? A książki mienią się kolorami jak tęcza: jak paciorki za które tubylcy oddawali sprytnym kolonizatorom swoje dziedzictwo.
Daniel Lifschitz, Z mądrości chasydów
"Z mądrości chasydów" nosi podtytuł: "Ponad 600 nie publikowanych wcześniej opowieści o radości, nadziei, humorze, z dawnych historii Izraela, aby odnaleźć Boga i siebie samego". A dokładnie jak to robili Żydzi - poddani cara.
23,05 zł
Kardynał Joseph Ratzinger. Wiara, prawda, tolerancja
Kardynał Joseph Ratzinger zebrał swoje teksty z wielu lat na temat wiary, prawdy, tolerancji, kultury i nadał im - oprócz tytułu głównego - podtytuł "Chrześcijaństwo a religie świata". Ale co znaczy dzisiaj "chrześcijaństwo"? Czy chrześcijaństwo jest religią, czy też pod tym nazwaniem kryją się dzisiaj różne religie? A może już nie tylko religie, ale różne religie i światopoglądy? Chrześcijaństwo - co oznacza to pojęcie? Kiedyś oznaczało wiarę w Jezusa, a dzisiaj? W czasach, kiedy bogiem staje się "tolerancja" (która została sprowadzona do instytucjonalnego wymuszania akceptacji dla niepospolitych zachowań seksualnych i do nietolerancyjnego gwałtu na pojęciu "norma"), a wiele kościołów protestanckich otwarcie przyznaje, że ich Bóg to jednie metafora, że Boga nie ma? Co znaczy "chrześcijaństwo" w czasach, w których wiara w życie wieczne została zastąpiona zabieganiem o "życie jak najdłuższe"? Czy słowo "chrześcijaństwo" ma jakikolwiek sens, skoro zatracono poczucie herezji? Zaprawdę, spustoszona winnica... Ciekawostka: książkę wydano, kiedy Joseph Ratzinger był już Ojcem Świętym Benedyktem XVI, a mimo to książka nie ma "Imprimatur"... Bardzo ciekawa ciekawostka, czyż nie?
27,70 zł
Święci na każdy dzień
Księgę (razem z etui waży 4,5 kg!) wyprodukowała "Jedność", niemieckie wydawnictwo dla polskich katolików. Jego misją jest przemienienie - zgodnie z duchem posoborowego ekumenizmu - katolicyzmu w protestantyzm. "Produkt" jest typowym przykładem współczesnej "sztuki edytorskiej": piękna forma, która skrywa pustkę treści. Dlaczego Kościół czcił świętych i stawiał ich jako wzór do naśladowania? Dlaczego byli pomocą dla wiernych w ich zmaganiach doczesnych? Jak Kościół Tryumfujący wspomagał walkę o zbawienie dusz toczoną na ziemskim padole? Na te pytania nie znajdziemy odpowiedzi, bo książka przedstawia nam świętych na sposób całkowicie świecki, tak jak przedstawia się polityków, czy działaczy społecznych: trochę faktów historycznych, trochę tła historycznego, czasem jakaś legenda i następny proszę. Spis świętych, który unika jak ognia nawiązywania do nadprzyrodzonego charakteru świętości. Ale kim w takim razie jest święty? Tylko jeszcze jednym z wielu dobrych ludzi? Jeśli tak, jeśli istotą zjawiska jest "dobroludzizm", to jaki sens ma mówienie o czymś takim, jak świętość? Protestantyzm obywa się bez świętych (no, może nie licząc Lutra i jemu podobnych "świętych heretyków"), to dlaczego sekta posoborowa nie może? Jak widać może.
75,31 zł
Koszyk
34,92 zł