Wyszukiwarka
Zaloguj się
...to miejsce nie z tego świata, jak mały sklepik na cichej, staromiejskiej uliczce, z dala od drgającego i wirującego (za swoim ogonem:), pełnego huku centrum miasta. Tam hałas i gwałt, tu kot drzemie, wygrzewając się na słonecznej wystawie i nie otwiera nawet oczu, kiedy zadźwięczy dzwonek nad drzwiami. Tu nie ma pośpiechu, gonitwy, nie robimy nic „na wczoraj”. To miejsce, w którym można znaleźć (oprócz ciszy i spokoju) stare książki, filmy, płyty, ręczne hafty, obrazy, zabawki i Bóg wie co jeszcze - sprzęty, o jakich nie śniło się filozofom (choć Antykwariat jest, w rzeczywistości, domem filozofa). Jest to zatem jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe miejsce w całej „globalnej sieci”. I jest tylko w niej: z założenia nie ma nas na „fejsie”, ani na podobnych tworach, bo cenimy sobie wolność słowa. Nie walczymy też o „pozycjonowanie”, nie robimy żadnych „czarnych piątków”, nie dręczymy „newsletterami”. Cieszymy się za to gawędą z Gośćmi. A dni święte - święcimy. (Jeśli natomiast pojawi się na „fejsie” jakieś przedsięwzięcie, podszywające się pod naszą nazwę, to - będąc z jednej strony oczywiście nieuczciwą próbą wykorzystania naszego niepowtarzalnego charakteru i naszej niepowtarzalnej atmosfery - jest przecież z drugiej strony paradoksalnie najlepszym dowodem naszej wyjątkowości i mistrzostwa: wszak naśladuje się tylko mistrzów:)
Uwaga wszyscy, którym los poskąpił szlachetnej cnoty cierpliwości: Antykwariat to nie skład artykułów pierwszej potrzeby, ani – na szczęście! – ratujących życie, przeto działamy spokojnie, statecznie i z godnością (po prostu chodzi o to, że wysyłkę robimy raz w tygodniu:)
Ryszard Legutko, Raj przywrócony
Znany filozof i jego - jak pisze wydawca - "politycznie niepoprawne eseje o liberalizmie, feminizmie, homoseksualistach, demokracji, prawach człowieka, celibacie, wojnie cywilizacji, intelektualistach...".
Rozbójnik Rumcajs. Rumcajs i rakieta, kaseta VHS
Rozbójnik Rumcajs, Cypisek i Hanka w dziewięciu filmach: Rumcajs i rakieta, Rumcajs i Cypisek bronią las (tak jest napisane na pudełku, ale to przecież filmy dla dzieci, a "młodzież słucha, ona się uczy", więc trzeba powiedzieć, że źle jest napisane, że jeśli "bronią" to "czego?", a więc powinno być "lasu"), Strzygi, Siedmiogłowy smok, Zapinka do włosów Hanki, Cypisek pilnuje studzienki, Cesarski trakt, Jak Rumcajs palił fajkę, Zaręczynowy pierścionek Rumcajsa.
Gary Burton, Pat Metheny, Steve Swallow, Antonio Sanchez, Quartet Live, płyta CD
Czterej panowie spotkali się dwa razy (10 i 11 czerwca 2007 roku) w klubie "Yoshi", pograli sobie dla publiczności i nagrali płytę. Płyta kolorowa i jasna (nie tylko okładka).
28,08 zł
Johann Sebastian Bach, Easy Masterpieces for Piano. Compiled and edited by Csurka Magda, nuty
24 utwory Jana Sebastiana Bacha w łatwym opracowaniu na fortepian.
Gustav Mahler, IX Symfonia D-dur, 2 płyty winylowe
Symfonia IX, przedostatnia. Była pożegnaniem. Z życiem.
32,50 zł
Spitfire Mk I, skala 1:33, Modelik Nr 9/05
Protoplasta wielkiego rodu, bodaj jednego z najsłynniejszych w dziejach lotnictwa. Wycinanka bardzo ładnie zaprojektowana i wydrukowana. Materiał na piękny model.
Antony Beevor, Druga Wojna Światowa
Przez sześć lat ziemia płonęła i to dosłownie, a nie tak, jak to teraz głoszą różni ekologiczni fanatyczni fundamentaliści. Przez kilka lat płonęło wszystko: miasta, wsie, lasy, pola. Przez kilka lat, każdego dnia i każdej nocy, eksplodowały apokaliptyczne ilości materiałów wybuchowych, a miliony silników (głównie dieslowskich, niezgodnych z jakimikolwiek "normami ekologicznymi") na ziemi, na morzach i w powietrzu produkowały niewyobrażalne ilości gazów spalinowych. Płonęła ziemia, płonęły oceany, płonęły morza, ogień szalał w powietrzu, szalały burze ogniowe. Produkcja tak modnych teraz "gazów cieplarnianych" i "emisja CO2" osiągnęła niewyobrażalne rozmiary: w zasadzie przez sześć lat nie produkowano niczego innego, tylko ogień i dym. A więc dlaczego nie zaobserwowano wówczas "ocieplenia klimatu"? Ba! Dlaczego zimy wówczas były jednymi z najsroższych w historii? Może dlatego, że człowiek nie ma wpływu na klimat? Wojna światowa, dosłowne piekło na Ziemi: człowiek produkował ogień, a klimat robił swoje. Historia podobno nauczycielką życia, ale jak widać marną, bo ludzie wciąż wolą zajmować się tym, co od nich nie zależy (np. klimatem), całkowicie i z desperacją ignorując swoje obowiązki (tj. miłość Boga i bliźniego). A zatem kolejna wojna nadchodzi...
Sławomir Mrożek, Od służby postępowi do "Postępowca"
Pierwszy tom rysunków zebranych Mrożka. Rysunki z lat 1950 - 1959. Tytuł tomu pojęciem "służba postępowi" opisuje prace z okresu stalinizmu. Zastanawiające, że słowo postęp w tytule użyte jest bez cudzysłowu. Bezmyślność (autora? redaktorów? wydawców?) czy celowe oswajanie lat "budowy PRL-u", by zbrodnicza instalacja sowieckiej, stalinowskiej tyranii, nie kojarzyła się z okupacją, tylko z postępem? Gwałt zadawany językowi był i jest osią propagandy komunistycznej (teraz habermasowskiego "lewicowego dyskursu"), jądrem orwellowskiej nowomowy. Jak "wolność to niewola", tak "terror to postęp"? Wszak, według obowiązującej wówczas nowomowy, "wysiłkiem całego społeczeństwa budowano socjalizm pod światłym przewodnictwem miłującego postęp i pokój narodu radzieckiego". Masowe tortury, mordy, deportacje, szaleństwo bezpieki i sowieckiego sądownictwa, eksterminacja polskich, walczących o niepodległość sił zbrojnych, krwawe pacyfikacje ludności cywilnej (jak obława augustowska), obłąkane ubeckie prowokacje (jak "pogrom kielecki"), mordowanie powracających do kraju żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, niszczenie polskiej kultury i tradycji,... zaprawdę, słowo postęp użyte bez cudzysłowu jest bolesnym świadectwem bezmyślności lub smutnym dowodem braku współczucia i dowodem przygnębiającej niewiedzy.
Ernest Gellner, Słowa i rzeczy, czyli nie pozbawiona analizy krytyka filozofii lingwistycznej
Tytuł i podtytuł mówią prawie wszystko (by dowiedzieć się zupełnie wszystkiego trzeba już przeczytać całą książkę, nie tylko tytuł i podtytuł). Przedmową opatrzył Bertrand Russell (który robił to - tzn. pisał przedmowy - niemal zawodowo).
Andrei Gavrilov, The London Symphony Orchestra
Rosyjski wirtuoz, Andrei Gavrilov, w przededniu światowej kariery, która niewątpliwie doszłaby do skutku, gdyby nie - jakże pospolite, choć tragiczne - represje komunistycznej dyktatury. Kariery ostatecznie nie zastopowano, ale jednak istotnie ją przyhamowano i opóźniono.
Koszyk